Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 16 czerwca 2026 06:52
Reklama Tauron

Radar przy Górze św. Anny to przykrywka! „Ma monitorować budzący się wulkan”

Przy Górze św. Anny trwa budowa radaru meteorologicznego. Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że ma on pełnić inną, znacznie bardziej istotną funkcję. Będzie wyposażony w aparaturę mierzącą aktywność sejsmiczną w rejonie samego Annabergu. – Istnieje obawa, że to nie jest wygasły wulkan – słyszymy od osoby znającej tajemnice projektu.
Radar przy Górze św. Anny to przykrywka! „Ma monitorować budzący się wulkan”
Góra św. Anny to jednak nie wygasły wulkan? Specjaliści to sprawdzą

Autor: Foto Pixel / Daniel Wieczorek

UWAGA! Tekst ukazał się 1 kwietnia jest primaaprilisowym żartem!

Góra św. Anny - wulkan jest nie wygasł?

Wulkan w miejscu Góry św. Anny powstał około 27 milionów lat temu. Magma wypływała tam z głębokości około 50 kilometrów pod powierzchnią ziemi. Jego aktywność trwała przez tysiące lat, do czasu gwałtownego zapadnięcia się podziemnej komory magmowej. To, co obserwujemy tam dzisiaj, to „fragment komina wulkanicznego, czyli wypełniony zastygłą lawą przewód łączący dawny wulkan z komorą w głębi Ziemi” – wskazują autorzy opracowania „Zanim Góra Św. Anny wynurzyła się z morza”.

Okazuje się jednak, że Góra św. Anny najpewniej nie jest wygasłym wulkanem. Naukowiec-amator mieszkający w okolicy wzniesienia (prosi o anonimowość) zauważył niepokojącą prawidłowość.

- Parę lat temu idąc przez podwórko poczułem, że ziemia zatrzęsła mi się pod stopami. Myślałem, że zmysły spłatały mi figla. Ale krótko potem znów to poczułem – opowiada.

Mężczyzna mieszka na uboczu. Postanowił dyskretnie wypytać okolicznych mieszkańców, czy w ostatnich dniach czuli wstrząsy. – Nikt jednak niczego nie zauważył. Ale to nie dawało mi spokoju. Kupiłem sejsmograf i zacząłem prowadzić obserwacje – wspomina. 

- Z moich pomiarów wynikało, że wstrząsy występują nieregularnie. Ale ich częstotliwość zaczęła się zwiększać. Nie przybierają jeszcze na sile, ale podejrzewam, że to kwestia czasu – uważa mężczyzna.

Postanowił podzielić się swoimi obserwacjami ze specjalistycznymi służbami. – Na początku uznano mnie za oszołoma. Ale potem ktoś w końcu poświęcił chwilę na przeanalizowanie przesłanych przeze mnie danych. Uznali, że coś jest na rzeczy. I że sami zaczną obserwować to, co dzieje się przy i pod Górą św. Anny – zaznacza.

Nie radar meteorologiczny, a stacja sejsmograficzna

Od kilku miesięcy niedaleko Góry św. Anny trwa budowa radaru meteorologicznego. Ma pomóc przewidywać ekstremalną pogodę, jak ta z 2008 roku, kiedy część miejscowości powiatu strzeleckiego spustoszyło tornado.

Ale – jak udało nam się ustalić – w inwestycji prowadzonej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w istocie chodzi o nie tyle o prognozowanie pogody, co o monitoring sejsmologiczny rejonu Góry św. Anny. Z dokumentów, do których dotarliśmy, to właśnie ze względu na obecność przewidzianej do tego aparatury zapadła decyzja o tym, aby nie udostępniać radaru zwiedzającym.

- Obserwacje amatora to jedno. Musimy mieć pewność, czy coś tam faktycznie się dzieje – słyszymy w IMGW.

O tym, że coś jednak jest na rzeczy, przekonują przyrodnicy. – W Górze św. Anny są tunele, wykonane jeszcze przed wojną. Mają zamurowane wejścia, z otworami dla nietoperzy. Mieliśmy tu niegdyś imponującą kolonię. Zaczęliśmy jednak obserwować spadek liczebności tych zwierząt. A mój znajomy, który zajrzał do wnętrza jednego z tunelu z pomocą kamer termowizyjnej twierdzi, że w tym sezonie nie nocował tam żaden nietoperz – mówi nam jeden z pracowników Uniwersytetu Opolskiego.

Amfiteatr na Górze św. Anny basenem z lawą?

Przebudzenie Góry św. Anny oznaczałoby nie tylko niebezpieczeństwo dla mieszkańców. W razie erupcji lawa zniszczyłaby też bazylikę. Jak przekazano nam w Starostwie Powiatowym w Strzelcach Opolskich, kilka tygodni temu na miejscu pojawiła się tajna wizytacja przedstawicieli Watykanu.

- Starali się sprawdzić, co z tym problemem zrobić – mówi nam jeden z urzędników starostwa. – Wyszło na to, że bazylika może być rozebrana i przeniesiona w inne miejsce. Trwają poszukiwania szczytów, które najbardziej by się do tego nadawały.

Nasz rozmówca wskazuje, że emisariusze Watykanu zauważyli też plusy całej sytuacji. – Podobno miejscami podłoga świątyni jest cieplejsza. To daje perspektywę zaoszczędzenia na ogrzewaniu. Zlecono też poszukiwania wód termalnych. Jeśli te się znajdą, to możliwa jest budowa kompleksu basenowego w rejonie sanktuarium, a nawet pociągnięcie rurociągu do basenu w Strzelcach Opolskich, by ten nie płacił kroci za ogrzewanie – opowiada.

Przebudzenie wulkaniczne Góry św. Anny oznacza jeszcze jedno. – Koniec marzeń o remoncie amfiteatru. Nikt nie wyłoży na to pieniędzy, jeśli jest ryzyko, w amfiteatrze wcześniej czy później może powstać basen z lawą – komentuje wysoko postawiony urzędnik.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama