Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 15:28
ReklamaFilplast

Radar przy Górze św. Anny to przykrywka! „Ma monitorować budzący się wulkan”

Przy Górze św. Anny trwa budowa radaru meteorologicznego. Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że ma on pełnić inną, znacznie bardziej istotną funkcję. Będzie wyposażony w aparaturę mierzącą aktywność sejsmiczną w rejonie samego Annabergu. – Istnieje obawa, że to nie jest wygasły wulkan – słyszymy od osoby znającej tajemnice projektu.
Radar przy Górze św. Anny to przykrywka! „Ma monitorować budzący się wulkan”
Góra św. Anny to jednak nie wygasły wulkan? Specjaliści to sprawdzą

Autor: Foto Pixel / Daniel Wieczorek

UWAGA! Tekst ukazał się 1 kwietnia jest primaaprilisowym żartem!

Góra św. Anny - wulkan jest nie wygasł?

Wulkan w miejscu Góry św. Anny powstał około 27 milionów lat temu. Magma wypływała tam z głębokości około 50 kilometrów pod powierzchnią ziemi. Jego aktywność trwała przez tysiące lat, do czasu gwałtownego zapadnięcia się podziemnej komory magmowej. To, co obserwujemy tam dzisiaj, to „fragment komina wulkanicznego, czyli wypełniony zastygłą lawą przewód łączący dawny wulkan z komorą w głębi Ziemi” – wskazują autorzy opracowania „Zanim Góra Św. Anny wynurzyła się z morza”.

Okazuje się jednak, że Góra św. Anny najpewniej nie jest wygasłym wulkanem. Naukowiec-amator mieszkający w okolicy wzniesienia (prosi o anonimowość) zauważył niepokojącą prawidłowość.

- Parę lat temu idąc przez podwórko poczułem, że ziemia zatrzęsła mi się pod stopami. Myślałem, że zmysły spłatały mi figla. Ale krótko potem znów to poczułem – opowiada.

Mężczyzna mieszka na uboczu. Postanowił dyskretnie wypytać okolicznych mieszkańców, czy w ostatnich dniach czuli wstrząsy. – Nikt jednak niczego nie zauważył. Ale to nie dawało mi spokoju. Kupiłem sejsmograf i zacząłem prowadzić obserwacje – wspomina. 

- Z moich pomiarów wynikało, że wstrząsy występują nieregularnie. Ale ich częstotliwość zaczęła się zwiększać. Nie przybierają jeszcze na sile, ale podejrzewam, że to kwestia czasu – uważa mężczyzna.

Postanowił podzielić się swoimi obserwacjami ze specjalistycznymi służbami. – Na początku uznano mnie za oszołoma. Ale potem ktoś w końcu poświęcił chwilę na przeanalizowanie przesłanych przeze mnie danych. Uznali, że coś jest na rzeczy. I że sami zaczną obserwować to, co dzieje się przy i pod Górą św. Anny – zaznacza.

Nie radar meteorologiczny, a stacja sejsmograficzna

Od kilku miesięcy niedaleko Góry św. Anny trwa budowa radaru meteorologicznego. Ma pomóc przewidywać ekstremalną pogodę, jak ta z 2008 roku, kiedy część miejscowości powiatu strzeleckiego spustoszyło tornado.

Ale – jak udało nam się ustalić – w inwestycji prowadzonej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w istocie chodzi o nie tyle o prognozowanie pogody, co o monitoring sejsmologiczny rejonu Góry św. Anny. Z dokumentów, do których dotarliśmy, to właśnie ze względu na obecność przewidzianej do tego aparatury zapadła decyzja o tym, aby nie udostępniać radaru zwiedzającym.

- Obserwacje amatora to jedno. Musimy mieć pewność, czy coś tam faktycznie się dzieje – słyszymy w IMGW.

O tym, że coś jednak jest na rzeczy, przekonują przyrodnicy. – W Górze św. Anny są tunele, wykonane jeszcze przed wojną. Mają zamurowane wejścia, z otworami dla nietoperzy. Mieliśmy tu niegdyś imponującą kolonię. Zaczęliśmy jednak obserwować spadek liczebności tych zwierząt. A mój znajomy, który zajrzał do wnętrza jednego z tunelu z pomocą kamer termowizyjnej twierdzi, że w tym sezonie nie nocował tam żaden nietoperz – mówi nam jeden z pracowników Uniwersytetu Opolskiego.

Amfiteatr na Górze św. Anny basenem z lawą?

Przebudzenie Góry św. Anny oznaczałoby nie tylko niebezpieczeństwo dla mieszkańców. W razie erupcji lawa zniszczyłaby też bazylikę. Jak przekazano nam w Starostwie Powiatowym w Strzelcach Opolskich, kilka tygodni temu na miejscu pojawiła się tajna wizytacja przedstawicieli Watykanu.

- Starali się sprawdzić, co z tym problemem zrobić – mówi nam jeden z urzędników starostwa. – Wyszło na to, że bazylika może być rozebrana i przeniesiona w inne miejsce. Trwają poszukiwania szczytów, które najbardziej by się do tego nadawały.

Nasz rozmówca wskazuje, że emisariusze Watykanu zauważyli też plusy całej sytuacji. – Podobno miejscami podłoga świątyni jest cieplejsza. To daje perspektywę zaoszczędzenia na ogrzewaniu. Zlecono też poszukiwania wód termalnych. Jeśli te się znajdą, to możliwa jest budowa kompleksu basenowego w rejonie sanktuarium, a nawet pociągnięcie rurociągu do basenu w Strzelcach Opolskich, by ten nie płacił kroci za ogrzewanie – opowiada.

Przebudzenie wulkaniczne Góry św. Anny oznacza jeszcze jedno. – Koniec marzeń o remoncie amfiteatru. Nikt nie wyłoży na to pieniędzy, jeśli jest ryzyko, w amfiteatrze wcześniej czy później może powstać basen z lawą – komentuje wysoko postawiony urzędnik.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama