Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 23:15
ReklamaFilplast

Radar przy Górze św. Anny to przykrywka! „Ma monitorować budzący się wulkan”

Przy Górze św. Anny trwa budowa radaru meteorologicznego. Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że ma on pełnić inną, znacznie bardziej istotną funkcję. Będzie wyposażony w aparaturę mierzącą aktywność sejsmiczną w rejonie samego Annabergu. – Istnieje obawa, że to nie jest wygasły wulkan – słyszymy od osoby znającej tajemnice projektu.
Radar przy Górze św. Anny to przykrywka! „Ma monitorować budzący się wulkan”
Góra św. Anny to jednak nie wygasły wulkan? Specjaliści to sprawdzą

Autor: Foto Pixel / Daniel Wieczorek

UWAGA! Tekst ukazał się 1 kwietnia jest primaaprilisowym żartem!

Góra św. Anny - wulkan jest nie wygasł?

Wulkan w miejscu Góry św. Anny powstał około 27 milionów lat temu. Magma wypływała tam z głębokości około 50 kilometrów pod powierzchnią ziemi. Jego aktywność trwała przez tysiące lat, do czasu gwałtownego zapadnięcia się podziemnej komory magmowej. To, co obserwujemy tam dzisiaj, to „fragment komina wulkanicznego, czyli wypełniony zastygłą lawą przewód łączący dawny wulkan z komorą w głębi Ziemi” – wskazują autorzy opracowania „Zanim Góra Św. Anny wynurzyła się z morza”.

Okazuje się jednak, że Góra św. Anny najpewniej nie jest wygasłym wulkanem. Naukowiec-amator mieszkający w okolicy wzniesienia (prosi o anonimowość) zauważył niepokojącą prawidłowość.

- Parę lat temu idąc przez podwórko poczułem, że ziemia zatrzęsła mi się pod stopami. Myślałem, że zmysły spłatały mi figla. Ale krótko potem znów to poczułem – opowiada.

Mężczyzna mieszka na uboczu. Postanowił dyskretnie wypytać okolicznych mieszkańców, czy w ostatnich dniach czuli wstrząsy. – Nikt jednak niczego nie zauważył. Ale to nie dawało mi spokoju. Kupiłem sejsmograf i zacząłem prowadzić obserwacje – wspomina. 

- Z moich pomiarów wynikało, że wstrząsy występują nieregularnie. Ale ich częstotliwość zaczęła się zwiększać. Nie przybierają jeszcze na sile, ale podejrzewam, że to kwestia czasu – uważa mężczyzna.

Postanowił podzielić się swoimi obserwacjami ze specjalistycznymi służbami. – Na początku uznano mnie za oszołoma. Ale potem ktoś w końcu poświęcił chwilę na przeanalizowanie przesłanych przeze mnie danych. Uznali, że coś jest na rzeczy. I że sami zaczną obserwować to, co dzieje się przy i pod Górą św. Anny – zaznacza.

Nie radar meteorologiczny, a stacja sejsmograficzna

Od kilku miesięcy niedaleko Góry św. Anny trwa budowa radaru meteorologicznego. Ma pomóc przewidywać ekstremalną pogodę, jak ta z 2008 roku, kiedy część miejscowości powiatu strzeleckiego spustoszyło tornado.

Ale – jak udało nam się ustalić – w inwestycji prowadzonej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w istocie chodzi o nie tyle o prognozowanie pogody, co o monitoring sejsmologiczny rejonu Góry św. Anny. Z dokumentów, do których dotarliśmy, to właśnie ze względu na obecność przewidzianej do tego aparatury zapadła decyzja o tym, aby nie udostępniać radaru zwiedzającym.

- Obserwacje amatora to jedno. Musimy mieć pewność, czy coś tam faktycznie się dzieje – słyszymy w IMGW.

O tym, że coś jednak jest na rzeczy, przekonują przyrodnicy. – W Górze św. Anny są tunele, wykonane jeszcze przed wojną. Mają zamurowane wejścia, z otworami dla nietoperzy. Mieliśmy tu niegdyś imponującą kolonię. Zaczęliśmy jednak obserwować spadek liczebności tych zwierząt. A mój znajomy, który zajrzał do wnętrza jednego z tunelu z pomocą kamer termowizyjnej twierdzi, że w tym sezonie nie nocował tam żaden nietoperz – mówi nam jeden z pracowników Uniwersytetu Opolskiego.

Amfiteatr na Górze św. Anny basenem z lawą?

Przebudzenie Góry św. Anny oznaczałoby nie tylko niebezpieczeństwo dla mieszkańców. W razie erupcji lawa zniszczyłaby też bazylikę. Jak przekazano nam w Starostwie Powiatowym w Strzelcach Opolskich, kilka tygodni temu na miejscu pojawiła się tajna wizytacja przedstawicieli Watykanu.

- Starali się sprawdzić, co z tym problemem zrobić – mówi nam jeden z urzędników starostwa. – Wyszło na to, że bazylika może być rozebrana i przeniesiona w inne miejsce. Trwają poszukiwania szczytów, które najbardziej by się do tego nadawały.

Nasz rozmówca wskazuje, że emisariusze Watykanu zauważyli też plusy całej sytuacji. – Podobno miejscami podłoga świątyni jest cieplejsza. To daje perspektywę zaoszczędzenia na ogrzewaniu. Zlecono też poszukiwania wód termalnych. Jeśli te się znajdą, to możliwa jest budowa kompleksu basenowego w rejonie sanktuarium, a nawet pociągnięcie rurociągu do basenu w Strzelcach Opolskich, by ten nie płacił kroci za ogrzewanie – opowiada.

Przebudzenie wulkaniczne Góry św. Anny oznacza jeszcze jedno. – Koniec marzeń o remoncie amfiteatru. Nikt nie wyłoży na to pieniędzy, jeśli jest ryzyko, w amfiteatrze wcześniej czy później może powstać basen z lawą – komentuje wysoko postawiony urzędnik.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

fot. Foto Pixel / Dani Wieczorek

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama