Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 16 czerwca 2026 08:10
Reklama Filplast

Góra św. Anny i tajemnicze tunele. Kto je wykonał i do czego służyły?

Góra świętej Anny to jedno z najbardziej znanych miejsc w powiecie strzeleckim. Nie tylko ze względu na centrum pielgrzymkowe, ale również przepiękny park krajobrazowy i niestety coraz bardziej niszczejący w ostatnim czasie amfiteatr. Góra św. Anny była areną walk III powstania śląskiego, którego setną rocznicę będziemy obchodzili w tym roku.
Góra św. Anny i tajemnicze tunele. Kto je wykonał i do czego służyły?
Mariusz Lipok przy wejściu do jednego z tuneli na Górze św. Anny

Autor: fot. zbiory Mariusza Lipoka

Miejscowość skrywa również tajemnice, a jedną z nich są zagadkowe tunele. Na ich temat powstało wiele teorii, nie wiadomo dokładnie kto, kiedy i w jakim celu je zbudował. Nie ma też żadnych przekazów historycznych na ten temat, ani planów i dokumentów dotyczących obiektów. 

 - Tunele znajdują się na stromym zboczu w gęstym lesie, nieopodal drogi prowadzącej z Góry św. Anny do Zdzieszowic. Do maja 2013 roku można było jeszcze zajrzeć do ich wnętrza i próbować je zwiedzić. To tzw. "Hamburgi", których potoczna nazwa przyjęła się od wydrapanego nad jednym z wejść do tunelu napisu. Drugi taki sam napis wydrapany jest także na cegłach – na prawo od wejścia na bocznej wewnętrznej ścianie tunelu - mówi Mariusz Lipok, pasjonat historii ze Strzelec Opolskich. 

Wojsko wysadziło tunele?

 "Hamburgi" są obiektami zbudowanymi z czerwonej cegły, mają szerokość ok. 2,5 metra. Prowadzą do nich dwa wejścia, jedno oddalone jest od drugiego o ok. 50 metrów. Niektórzy mówią, że mogły prowadzić do nich nawet trzy lub cztery wejścia, ale do tej pory nie udało się potwierdzić tej informacji.  

- Obydwa tunele przebiegają równolegle na długości ok. 20 metrów, potem skręcają lekko w lewo, a po następnych niecałych 20 metrach zasypane są piachem (tworząc zwały). Czy te dwa tunele łączą się pod ziemią w jeden większy obiekt? Istnieją plotki, że zawały powstały w wyniku wysadzenia tuneli przez wojsko tuż po wojnie - mówi Mariusz Lipok. - Byłem wewnątrz tuneli, ale nie zauważyłem śladów wybuchu, np. zawalonego w wyniku eksplozji stropu sufitu, zniszczonych i popękanych cegieł. Tak przynajmniej było do momentu, gdy nawet za pomocą latarki można było oglądać strop - dalej był już tylko sam piach. Wydaje się, że nawieziono go celowo, żeby coś zabezpieczyć lub ukryć. Tylko co? - zastanawia się strzelczanin. 

Nocki i monitoring

Obecnie tego nie zobaczymy, bo wejścia zostały zamurowane i zabezpieczone specjalnymi metalowymi drzwiami z otworami wlotowymi dla mieszkających w ich wnętrzu nietoperzy. Zamieszkują tam nocki duże, które w Polsce są pod ścisłą ochroną.

- W jednym z tuneli został zainstalowany monitoring, mający zapewne na celu odpędzenie nieproszonych gości. Tunele zostały zabezpieczone przez leśników z Nadleśnictwa Strzelce Opolskie. Wykonanie tych prac zostało skonsultowane z przyrodnikami oraz Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Opolu. Można było o tym przeczytać w 2013 roku na stronie strzeleckiego nadleśnictwa. Właśnie z uwagi na te współczesne zabezpieczenia i brak dostępu do wnętrza, powstają w internecie niestworzone historie i legendy na temat tuneli - mówi pasjonat historii. 

Kraty, które zostały zamontowane przy wejściach możemy często zaobserwować również w innych podobnych obiektach, które mają na celu ochronę nietoperzy np. w sztolniach na Dolnym Śląsku.  

Dlaczego "Hamburgi"?

- Trudno stwierdzić, dlaczego wybrano takie określenie. Obok tego widocznego na bocznej ścianie napisu można było także zauważyć wydrapaną datę: "10 V 44". Według niektórych data sugeruje czas powstania tych tuneli, czyli okres II wojny światowej i wybudowanie ich przez Niemców. Wydaje mi się jednak, że ta data nie mówi o powstaniu tuneli. W 1944 roku Niemcy zaczęli przegrywać wojnę na wszystkich frontach, jest więc mało prawdopodobne by pomimo pracy robotników przymusowych (w bliskiej odległości znajdował się przecież obóz pracy – Zwangsarbeitslager Annaberg ) zdążyli wydrążyć taki tunel i obudować go przy pomocy cegieł. To byłoby to zbyt pracochłonne i czasochłonne - stwierdza Lipok. 

W tamtych czasach do budowy wszystkich schronów używano wyłącznie cementu.

- Przyglądając się dokładnie cegłom, na których występuje ta data zauważyć można także litery, wyglądające niczym inicjały. Zostawili je robotnicy przymusowi, niemieccy żołnierze, a może powstały jeszcze w późniejszym okresie? Co oznacza ta data – czy to dzień, w którym zaczęły tutaj spadać bomby, a może w ich wnętrzu zdarzył się jakiś wypadek? Może po prostu ktoś​ pozostawił po sobie ślad w postaci tych napisów, jak to i dziś robi młodzież w niektórych odwiedzanych przez siebie miejscach? - zastanawia się pan Mariusz. 

Teorii jest wiele 

Zdaniem wielu osób tunele pełniły rolę schronu przeciwlotniczego dla pracowników fabryki benzyny syntetycznej w pobliskich Zdzieszowicach. To wytłumaczenie wydaje się być jednak trochę naciągane, bo droga z zakładu do tuneli ma kilka kilometrów i prowadzi pod górkę. Gdyby rozpoczął się atak, pracownicy nie zdążyliby tu dobiegnąć. Jest też teoria mówiąca o tym, że tunele pełniły punkcję magazynu na paliwo, które produkowane było w Zdzieszowicach, a wykorzystywane przez wojska niemieckie stacjonujące w pobliskiej okolicy.

- Same tunele nie posiadają śladów bezpośredniego trafienia bombą lotniczą, ale są one bardzo widoczne w bliskiej okolicy, np. na trasie dojścia do tuneli. Po drodze możemy zauważyć wiele zachowanych do dzisiaj lejów powstałych w wyniku bombardowania. Ich liczba oraz bliskie skupienie mogą sugerować o dużym znaczeniu militarnym tych obiektów oraz o tym, że alianci robili wszystko, żeby je zniszczyć - uważa strzelczanin.

W tamtym czasie annogórskie zbocza nie były tak gęsto zalesione jak obecnie, dzięki czemu łatwiej można były wypatrzyć cel i go zaatakować. 

- Interesujące efekty daje obraz tej okolicy, który powstaje po laserowym skanowaniu terenu z wykorzystaniem systemu LIDAR. Metoda lotniczego skaningu laserowego polega na tworzeniu modelu powierzchni terenu na podstawie pomiaru odległości pomiędzy aparaturą pomiarową znajdującą się na pokładzie samolotu, a punktami terenowymi. Mówiąc w skrócie, LIDAR pozwala przeniknąć przez gęste zalesione tereny pokazując użytkownikowi sam poziom gruntu w miejscu, które najbardziej go interesuje. W ten sposób możemy wypatrzeć niewidoczne fundamenty nieistniejących już budynków i zlokalizować okopy, dawne forty, stare trakty czy nawet zaginione wsie i miasta - opowiada pasjonat historii. 

Kamieniołom i wagoniki

Istnieje też przypuszczenie, że "Hamburgi" mogły powstać już w XIX wieku i służyć jako magazyny lub schrony dla pracowników pobliskiego kamieniołomu. Ten znajdował się w miejscu, gdzie obecnie mamy amfiteatr i Pomnik Czynu Powstańczego.

-  Przez dziesięciolecia w kamieniołomie wydobywane były wapienie triasowe. Na mapie z 1749 roku nie widać jeszcze kamieniołomu ani wapiennika. Oznacza to, że w czasie gdy budowany był annogórski klasztor (lata 1733-1749) na miejscu nie było odkrywek, a surowiec potrzebny do budowy przywożony był m.in. z pobliskiego Kadłubca. Wydobycie kamienia wapiennego na Górze św. Anny rozpoczęło się na początku XIX wieku i skoncentrowane było wzdłuż wąskiej Doliny Krowioka. Zaczyna się ona poniżej dzisiejszego parkingu przy autostradzie, przechodzi przez amfiteatr i ciągnie w kierunku Zdzieszowic - mówi Mariusz Lipok.

Najpierw kamień łamano w dolnej części doliny, a później wapień przewożono do pieca wapienniczego, który znajdował się u wylotu Krowioka. W połowie XIX wieku wybudowano dwa nowe piece, z których jeden do dziś się zachował (na południowym skraju amfiteatru). 

- Wokół pieców rozpoczęto wzmożoną eksploatację górnej części Krowioka i do 1882 roku stare i nowe odkrywki utworzyły duży ciąg skalnych ścian na długości ok. 1 km. Całość była połączona kolejką wąskotorową ze stacją kolejową w Zdzieszowicach i trzema wapiennikami, które stały tuż obok torów, niedaleko obecnego przejazdu kolejowego w centrum miasta. Rozwój linii kolejowych w latach osiemdziesiątych XIX sprawił, że wyrobiska na Górze św. Anny przestały być konkurencyjne. Transport kamienia i wapna z leżących na nizinach kamieniołomów Strzelec Opolskich, Kamienia Śląskiego czy Gogolina był dużo tańszy niż zwożenie go ze szczytu Chełma, gdzie typowa kolej nie mogła dotrzeć. Wyrobisko powtórnie uruchomiono w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku, jednak na bardzo krótko i po I wojnie światowej ostatecznie zaprzestano jego eksploatacji - opowiada strzelczanin. 

Można przypuszczać, że tunele były połączone kolejką wąskotorową. Osoby, które zwiedzały ich wnętrza wspominają o istnieniu śladów takiej kolejki w ich wnętrzu.

- Czy kiedyś poznamy prawdziwe informacje na temat przeznaczenia i budowy tych tuneli? Co kryje się za zwałami piasku? Jest wiele pytań, na które dobrze byłoby znać odpowiedź - uśmiecha się Mariusz Lipok. 

A może ktoś z naszych Czytelników posiada wiedzę na temat tajemniczych annogórskich tuneli? Piszcie na [email protected] lub dzwońcie pod numer 697 714 975. 

Tekst powstał przy współpracy z Mariuszem Lipokiem, autorem bloga "Historie znane i te mniej znane", www.historianbloog.blogspot.com. 


fot. Mariusz Lipok

fot. Mariusz Lipok

Wnętrze jednego z tuneli, gdy były jeszcze dostępne


Podziel się
Oceń

Komentarze

D
Damian 30.07.2023 23:44
Przypadkiem natknąłem się na ten artykuł i przypomniałem sobie opowieść mojej świętej pamięci ołmy. Gdy miałem 7 może 9 lat a wiec było to 35 lat temu moja ołma opowiadała mi ze w Żyrowej był tunel który prowadził aż do Góry św. Anny. Miał za zadanie umożliwić ucieczkę hrabiemu i hrabinie w przypadku jakiejś tragedii. Nie wiem czy można ten wątek jakaś połączyć z omawianym oraz ile jest w tym prawdy ale pomyślałem że szkoda aby ta informacja przepadła. Moja ołma była wie lat kucharką na zamku w Żyrowej zatem informacje te mogą być prawdziwe.
Silesian 08.06.2022 21:27
Skład materiałów wybuchowych na potrzeby kamieniołom wykonany zgodnie z obowiązującymi w Prusach normami. Dwa chodniki załamane, wejście i wyjście, dalej musi by" komora wydawca i zestaw komór składowych oraz chodnik wentylacyjny z szybikiem i tyle. Reszta to bajki z zamachem na Furera włącznie, bo kto niby miałby wrogie zamiary wobec niego w szczycie jego popularności terenie gdzie mieszkali wyłącznie Niemcy?
G. R 15.02.2022 08:43
To były schrony dla poczty Niemieckiej.
ss 23.03.2021 18:48
Byłem za piaskiem
F 27.09.2021 11:39
I co tam było?
ss 02.10.2021 16:41
dziwne to było
Max 09.12.2021 12:16
Byłem tam w latach 80-tych. Jeden po kilkunastu metrach był zasypany tak jak obecnie. Drugi trochę dłuższy też kończył się ścianą ziemi. Odniosłem wrażenie że one były ze sobą połączone bo skręcały w swoją stronę. Żadnych napisów typu Hamburg nie widziałem. Pewnie ktoś wyrył współcześnie i tyle. Obstawiam że to był schron dla pracowników kamieniołomów albo jakiś magazyn.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama