Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 15:31
Reklama Żabka

Problem migracyjny narasta, pomysłu na jego rozwiązanie nie ma

Aleksander Senko jest Ukraińcem, pochodzi z centralnej części Ukrainy, od siedmiu lat mieszka w Polsce z całą rodziną. Prowadzi tu swoją firmę. Na wieść o wybuchu wojny od razu zaczął działać, zajął się wysłaniem pomocy humanitarnej swoim rodakom do Ukrainy, teraz pomaga sprowadzać bezpiecznie jak najwięcej Ukraińców (kobiet i dzieci) do Polski.
Problem migracyjny narasta, pomysłu na jego rozwiązanie nie ma
Aleksander Senko pomaga jak może swoim rodakom. Obecnie mieszka u niego 34 uchodźców - kobiety i dzieci

Prawie 3 miliony uchodźców z Ukrainy

Ukraińską granicę przekroczyło już 2,8 mln uchodźców - to liczba ludności dwóch największych miast w Polsce. Czy ktoś się zastanawia, gdzie oni mieszkają?! Jak mieszkają? Co będzie z nimi dalej? Te pytania dręczą teraz Aleksandra.

- Mamy uchodźców z różnych obszarów Ukrainy. Niektórzy mogli się spakować, wziąć swój dobytek, wybrać pieniądze z banku, mogą za nie wynająć mieszkania w Polsce, ale na ile im starczy pieniędzy? Coraz częściej przyjeżdżają jednak ci, którzy uciekali tak jak stali, którym ruskie bomby zniszczyły dobytek życia, którzy nie mają nic - mówi.

Ukraiński biznesmen jakiś czas temu w Siedlcu wyremontował byłą karczmę, do której przylegała sala weselna. Zrobił tam lokale mieszkalne dla swoich pracowników. Teraz obiekt ten służy uchodźcom. Przyjął pod swój dach już 34 osoby - z Mikołajewa, Odessy, Połtawy, z okolic Czernihowa. To kobiety z dziećmi. Mają tu dobre warunki, osobne pokoje, są toalety, prysznice, kuchnia, taras. Nie płacą za swoje lokum, bezpłatnie otrzymują też produkty do gotowania.

- Większość uciekających tego nie ma. Trafiło do hal, gdzie warunki są raczej średnie, gdzie nie ma intymności, dzień i noc panuje gwar, nie ma dostatecznej liczby sanitariatów... Ciężko się zmobilizować w takich warunkach, znaleźć pracę, oddać dzieci do szkoły lub przedszkola, a bez pracy mieszkania nie wynajmiesz - podkreśla. - Niestety coraz częściej słychać głosy Polaków, że Ukraińcy wszystko dostają za darmo, że ludzie, którzy przyjęli „gości” do swoich domów, teraz chcą się ich pozbyć. Nie dziwię się temu, trudno mieszkać z obcymi pod jednym dachem...

Brakuje pomysłu, co dalej

Aleksander przypomina malkontentom, że wojna trwa już dwa miesiące, a na razie prawie nikt z uchodźców nie dostał ani 300 zł, ani 500 plus.

- Bardzo pomagają nam zwykli ludzie i za to wszystko jesteśmy ogromnie wdzięczni - podkreśla.

Zauważa też, że do tej pory przybywający zza wschodniej granicy pracowali na wzrost polskiego PKB, zatrudniali się tam, gdzie dramatycznie brakowało rąk do pracy, i dalej są gotowi to robić.

- Chcemy być samodzielni, żeby nikogo nie obciążać, nie oczekujemy, że wszystko otrzymamy za darmo!

Aleksander jeździł po gminie Izbicko i okolicach, chciał znaleźć zatrudnienie dla kobiet, które mieszkają u niego w Siedlcu.

- Niewiele udało się załatwić. Dwie panie pomagają w pracach ogrodowych, kolejna sprząta - opowiada. - Tymczasem aktywizacja przyjeżdżających jest bardzo potrzebna. Przecież każdy chce zarabiać na własne potrzeby, mieć zajęcie, żeby nie zwariować...

- Tak naprawdę brakuje pomysłu, co dalej. Co zrobimy, gdy skończy się ta pomoc ludzka? Trzeba tym dwu milionom dać możliwość normalnego zamieszkania, żeby rodziny miały osobne pokoje, węzeł sanitarny i mogły znaleźć pracę. Czy może niech te dzieci i kobiety wracają do Ukrainy i zostawmy ich Putinowi? - zastanawia się. - A przecież tam się dzieją coraz straszniejsze rzeczy. Ruscy strzelają nawet do dzieci, gwałcą, dużo terenów jest zaminowanych, zrujnowanych. Tym, co uciekli, nie wolno wracać, jeszcze nie teraz! - apeluje Aleksander.

Jak podaje kanał Nexta, już ponad milion ukraińskich uchodźców jednak wróciło do swojego kraju. Zatrzymują się na przykład we Lwowie (gdzie już też spadają bomby) czy Iwano-Frankiwsku. Też czasami trafiają do hal i baraków, ale są wśród swoich... Wracają, bo nie znaleźli swojego miejsca tu, w Polsce. To tylko pogłębia problemy humanitarne w Ukrainie.

Potrzeba ośrodków dla uchodźców z Ukrainy

Ludźmi targają traumy związane z wojną, są pełni żalu, rozczarowania, boją się o swoją przyszłość. Podejmują nie zawsze racjonalne decyzje... Dlatego potrzebna jest pomoc psychologiczna, a także profesjonalna nauka języka polskiego - bez tego nie uda się przybyszom znaleźć pracy i poczuć się lepiej w obcym kraju.

Zdaniem naszego rozmówcy, należałoby stworzyć ośrodki dla uciekinierów. Przeprowadzić ich z rodzin, które ich gościły tyle czasu (przecież te rodziny mają też swoje życie), podziękować za pomoc i wsparcie, i pozwolić, by tworzyli swoje życie od podstaw.

- Chcę tworzyć takie ośrodki - deklaruje Senko. - Oprócz swojej nieruchomości w Siedlcu, gdzie nie mam już wolnych miejsc, szukam obiektu, który nadawałby do zamieszkania, mogę go wyremontować, zaadaptować na lokale mieszkalne.

Samorządy zalane falą migrantów robią, co mogą. We Wrocławiu z pomocą wolontariuszy wyremontowano nieużywany budynek po dawnym liceum. W Katowicach Uniwersytet Ekonomiczny udostępnił dwa puste akademiki dla 400 uchodźców. Duże miasta chciałyby relokacji emigrantów w inne, mniej zatłoczone rejony Polski.

Jeszcze kilka tygodni temu nikt w naszym kraju nie spodziewał się takiej liczby uchodźców. Do tej pory nie wdrożono rozsądnej polityki migracyjnej. Tymczasem wolne miejsca do godnego zamieszkania szybko się wyczerpały. W okolicach wakacji może być najgorzej. Właściciele hoteli, pensjonatów, domków letniskowych, którzy poza sezonem oddali swoje obiekty do użytku uchodźcom, będą na dniach chcieli zarabiać na turystach. Obiecane 40 zł dziennie za zakwaterowanie to za mało, by zrekompensować ponoszone koszty.

- Boję się, że moi rodacy będą lądować na bruku... już teraz słyszy się o takich sytuacjach - przyznaje Aleksander Senko.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 14°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama