Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 04:46
Reklama

Mniejszość Niemiecka złożyła skargę do Komisji Europejskiej na działania rządu

To nie jedyna reakcja na edukacyjną dyskryminację. Bernard Gaida i Rafał Bartek zawiesili członkostwo w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.
Mniejszość Niemiecka złożyła skargę do Komisji Europejskiej na działania rządu

Autor: mat. prasowe

Skarga Mniejszości Niemieckiej do Komisji Europejskiej na działania rządu

- We wtorek złożyliśmy w Komisji Europejskiej skargę na działania ministra edukacji i nauki, a tym samym na działania rządu polskiego - mówił podczas konferencji prasowej w Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce jego przewodniczący Bernard Gaida.

– Zarząd VdG podjął decyzję o złożeniu skargi, ponieważ bezskutecznie od grudnia staraliśmy się o nawiązanie dialogu, o spotkanie, także na szczeblu rządów Polski i Niemiec w sprawie obniżenia subwencji, a następnie zmniejszenia rozporządzeniem ministra liczby lekcji niemieckiego jako języka mniejszości z trzech godzin tygodniowo do jednej. Zwracaliśmy się do marszałka Sejmu, ministrów, wreszcie – trzy razy do premiera RP. Wszystkie te pisma zostały bez istotnej odpowiedzi - podkreślał.

Reprezentantem mniejszości jest Kancelaria Prawna Dentons Europe Dąbrowski i Wspólnicy.

- Prowadzimy sprawy precedensowe i antydyskryminacyjne na zasadach pro bono - mówił mecenas Patrick Radzimierski. – Uważamy, że warto, by zajęły się nią najwyższe instancje, także europejskie. Dyskryminacja we współczesnym świecie nie powinna się zdarzać. Ona zawsze jest złem, bo narusza fundamenty, na których zbudowany jest demokratyczny świat, czyli zasadę równości wobec prawa. Ministerstwo nie pokusiło się o żadną finezję. Pokazało palcem, którą grupę mniejszości narodowej zamierza dyskryminować. Dyskryminacja systemowa, zarządzana przez państwo jest tym bardziej niebezpieczna. A kiedy dotyka ona dzieci, jest to podłość. Jesteśmy zdeterminowani z nią walczyć. Tym bardziej, że rozporządzenie z 4 lutego narusza zarówno Konstytucję RP, jak i Traktat o Unii Europejskiej oraz liczne przepisy Karty Praw Podstawowych - zaznaczył.

- Ciągle wnioskujemy aby uchylić ministerialne rozporządzenie, co zamknęłoby całe postępowanie lub aby Komisja Europejska zabezpieczyła stan obecny do czasu rozpatrzenia skargi, tj. by rozporządzenie od września nie mogło wejść w życie, dopóki spór nie zostanie zażegnany - argumentował Patrick Radzimierski.

- Liczymy, że ponieważ skarga dotyczy fundamentalnych praw człowieka, Komisja Europejska zajmie się nią możliwie szybko – podkreślił Patrick Radzimierski. – Najbardziej skutecznym instrumentem może być złożenie przez komisję wniosku do Trybunału Sprawiedliwości UE o wydanie zabezpieczenia, które nakaże Polsce uchylenie środków prawnych, które umożliwiają dyskryminację. Podobnie jak było z zabezpieczeniem w sprawie działania Izby Dyscyplinarnej SN.

Reprezentanci MN zawiesili członkostwo w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych

Lider TSKN Rafał Bartek mówił o zawieszeniu przez reprezentantów MN udziału w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych.

- Pogwałcone zostały podstawowe zasady legislacyjne – przypomniał. – Minister Przemysław Czarnek nieprzypadkowo wydał rozporządzenie bez żadnych konsultacji, co wykazała niedawna kontrola poselska. W ślad za tym pogwałcona została zasada konsultacji z komisją wspólną. Komisja została w 2005 roku powołana właśnie po to, by przeciwdziałać wszelkim działaniom dyskryminacyjnym wobec mniejszości. Skoro komisja została całkowicie pominięta, my, reprezentanci mniejszości niemieckiej najpierw nawoływaliśmy rząd, by się z działań dyskryminacyjnych wycofał.

- Nie doczekaliśmy się żadnej reakcji, toteż zdecydowaliśmy się nas udział w pracach zawiesić. To nie był krok łatwy. Zasiadam w tej komisji od początku. Ale uznaliśmy, że nie możemy dyskutować o innych sprawach, skoro rozporządzeń nas dotyczących w ogóle nie konsultowano. Złożyliśmy stosowne pisma w Kancelarii Premiera i spotkaliśmy się z Błażejem Pobożym, sekretarzem stanu w MSWiA i współprzewodniczącym komisji. Wyraziliśmy nasze rozczarowanie, ale też nadzieję, że sytuacja się zmieni, państwo wróci do równości wobec prawa i będziemy mogli do prac w komisji powrócić - mówił Rafał Bartek.

O skutkach dyskryminacji, które dotkną już wkrótce uczniów z mniejszości, ale obywateli polskich, mówiła przedstawicielka Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej Weronika Koston.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

J.C. 07.04.2022 17:56
Jeszcze dokładniej. http://wochenblatt.pl/pl/tag/dekret-goeringa/
Wacek Jarząbek 07.04.2022 17:52
Żebyś się nie przemęczał szukaniem to powtarzam adres do tekstu... http://wochenblatt.pl/pl/fremdsprachige-volksteile-oder-minderheit/
Jarząbek Wacław 07.04.2022 17:43
Znawco wabiący się "Rodrigez"! Nie wypisuj bzdur tylko poczytaj nieco w temacie. Poniżej przesyłam Ci tekst z linkiem do wiedzy - kiedyś odpisałem w tej formie innemu "znafcy". "Mariuszu! Przeczytaj sobie sobie wypowiedzi prof. Ruchniewicza, potem uderz się w pierś i przeproś za brednie jakie tutaj wypisujesz. http://wochenblatt.pl/pl/fremdsprachige-volksteile-oder-minderheit/ "
Xxx 07.04.2022 22:00
Spoko na pewno yntelygentnie ktoś zacznie to negować
ali 07.04.2022 17:03
a jakirs konkrety?jak wy jestescie jak wiem to chcecie byc traktowani extra.granice sa otwarte nie widze problemu.???
Rodrigez 07.04.2022 11:16
Mniejszość Polska w Niemczech jak jest traktowana? Nie ma praw. W czasach II WŚ została zdelegalizowana i odebrano wszelkie prawa. Rząd III Rzeszy ustanowił takie prawo i do dziś mimo nalegań politycy w Niemczech nie zmienili tego. Może MN wsparłaby dążenia Mniejszości Polskiej w Niemczech i wystosowała właściwe pisma? Jedni chcą praw i właściwego traktowania, zaś innym odbiera się nawet możliwości rejestracji jako mniejszość w danym pańństwie…
PIStolet 06.04.2022 19:39
JUSZ...SIEM ...BOIMY..
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama