35-latkę zataczającą się alejkami w parku zauważyła spacerująca po nim kobieta. Gdy zainteresowała się sytuacją - w tym staniem dziecka w wózku - matka zaczęła być agresywna. Z relacji zgłaszającej wynikało, że była popychana, szarpana i ciągnięta za włosy. W pewnym momencie wskazując na dziewczynkę śpiącą w wózku matka krzyknęła: – Zabierz sobie to dziecko!
Mundurowi przyjechali na miejsce i wezwali ratowników medycznych. Po przebadaniu dziecka stwierdzili, że jest zadbane, właściwie odżywione i nie ma obrażeń.
Natomiast 35-latka utrudniała pracę policjantom. Była agresywna i ich wyzywała. Odmawiała podania danych oraz poddania się badaniu alkomatem. Zrobiła to dopiero po tym, jak na miejscu zjawił się jej 13-letni syn i pomógł namówić do współpracy.
- Okazało się, że kobieta opiekowała się córeczką mając aż 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Alkohol trzymała w torbie wózka - opisuje Dorota Janać.
Potem na miejscu pojawiła się babcia dzieci 35-latki. Kobieta była trzeźwa i zadeklarowała, że zaopiekuje się wnukami. Członkowie rodziny odmówili natomiast zaopiekowania się pijaną kobietą, dlatego funkcjonariusze zabrali ją do budynku komendy w Strzelcach Opolskich by tam tam wytrzeźwiała.
Sprawa będzie miała finał w sądzie. - Nieodpowiedzialna matka odpowie za przestępstwo z art. 160 Kodeksu karnego, czyli za narażenie życia i zdrowia 5-miesięcznej córeczki poprzez sprawowanie nad nią opieki w stanie nietrzeźwości. Ponadto odpowie również za używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym oraz za nieudzielenie funkcjonariuszom danych osobowych – wylicza Dorota Janać.
- Apelujemy, aby nie pozostawać biernym, gdy widzą osoby nietrzeźwe opiekujące się dziećmi lub innymi osobami nieporadnymi. Każda taka sytuacja może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. Nie bądźmy obojętni – szybka reakcja i powiadomienie służb ratunkowych może zapobiec tragedii - stwierdza policjantka.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze