Inwestor zabiera głos w sprawie biometanowni
Polska Grupa Biogazowa odnosi się w nim do kluczowych zarzutów, które podczas ostatniej sesji rady miejskiej podnosili protestujący mieszkańcy. Przypomnijmy, że plany budowy instalacji w Warmątowicach wywołały ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy otwarcie mówią o obawach związanych z odorem, spadkiem wartości sąsiadujących działek, zanieczyszczeniem wód czy rozlewaniem pofermentu na około 4 tysiącach hektarów pól w bezpośrednim sąsiedztwie domów.
Inwestor zapewnia jednak, że obawy te wynikają z niezrozumienia specyfiki nowoczesnych technologii. Jednym z poruszanych tematów było zwiększenie ruchu pojazdów ciężarowych. Polska Grupa Biogazowa argumentuje, że lokalizacja w Strzelcach Opolskich została wybrana właśnie ze względu na bardzo dobre, bezkolizyjne skomunikowanie.
- Rozumiemy, że zagadnienie zwiększonego ruchu pojazdów może budzić niepokój. Warto jednak podkreślić, że planowana biometanownia powstanie w bezpośrednim sąsiedztwie drogi krajowej, która już dziś obsługuje duży ruch – informuje Jarosław Kril z Polskiej Grupy Biogazowej.
– Transport związany z funkcjonowaniem inwestycji nie spowoduje dodatkowych utrudnień ani pogorszenia płynności ruchu drogowego. Wybór Strzelec Opolskich jest efektem dogłębnych analiz oraz obowiązujących dokumentów planistycznych. Lokalizacja posiada istotne atuty z punktu widzenia realizacji inwestycji – w szczególności dobrą dostępność komunikacyjną dzięki drogom krajowym nr 88 i 94, co pozwala na organizację transportu z pominięciem zabudowy mieszkaniowej. Znaczenie ma również dostęp do infrastruktury sieciowej, gruntów w zasobie KOWR oraz perspektywa dalszego rozwoju strefy przemysłowej. Teren inwestycji znajduje się ponad 1,3 km od najbliższych zabudowań mieszkalnych i objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, przyjętym w 2016 roku, który dopuszcza lokalizację biogazowni o mocy powyżej 0,5 MW - argumentuje.
Jak zaznacza inwestor, projekt jest obecnie na etapie postępowania w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Parametry wskazane w raporcie określają maksymalny wariant przedsięwzięcia, natomiast ostateczna skala oraz rozwiązania techniczne będą wynikiem dalszych analiz i procedur administracyjnych. Spółka realizuje projekt zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i pozostaje otwarta na dialog w ramach trwających procedur.
Mieszkańców przerażają także liczby dotyczące rocznego tonażu substratów, które miałyby trafiać do instalacji.
- Na obecnym etapie postępowania nie możemy potwierdzić danych wskazujących na konkretne roczne wolumeny, ponieważ ostateczne parametry inwestycji będą jeszcze przedmiotem dalszych analiz i uzgodnień administracyjnych. Wskazane w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko ilości substratów przetwarzanych rocznie stanowią wartości maksymalne – zaznacza przedstawiciel PGB.
W odpowiedzi na pytania dotyczące bezpieczeństwa ujęć wody oraz przydomowych studni PGB zapewnia, że współczesne biometanownie to systemy całkowicie odizolowane od otoczenia. Cały proces – od przyjęcia surowca, przez fermentację, aż po magazynowanie – ma być w 100 proc. hermetyczny.
- Infrastruktura zabezpieczona jest wielowarstwowymi izolacjami oraz systemami stałej kontroli szczelności. Ponadto instalacje wyposażone są w monitoring umożliwiający bieżące wykrywanie ewentualnych nieprawidłowości. Przy zachowaniu obowiązujących norm oraz odpowiednim nadzorze środowiskowym nie występuje ryzyko przenikania substancji do gleby ani wód gruntowych. Doświadczenia wielu krajów europejskich pokazują, że tego typu obiekty mogą funkcjonować również w pobliżu terenów zamieszkałych, bez negatywnego wpływu na jakość środowiska – wyjaśnia Jarosław Kril.
– W artykule pojawia się również kwestia pofermentu, przedstawianego jako niekontrolowany odpad. Warto doprecyzować, że poferment jest bezwonnym produktem procesu fermentacji beztlenowej i stanowi pełnowartościową substancję organiczną wykorzystywaną w rolnictwie do poprawy jakości gleby. Jego stosowanie odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz pod odpowiednim nadzorem. W praktyce poferment jest elementem zamkniętego obiegu materii – składniki odżywcze wracają do gleby w sposób kontrolowany i bezpieczny, co wpisuje się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym. Mamy nadzieję, że powyższe wyjaśnienia przyczynią się do spokojnej i rzeczowej dyskusji oraz pełniejszego przedstawienia omawianych zagadnień w debacie publicznej - opisuje.
Inwestor zachęca do dyskusji, a gmina ponownie analizuje dokumenty. Jak poinformowano w ostatnim komunikacie: "Postępowanie jest obecnie na etapie ponownej analizy inwestycji pod kątem zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP), z uwzględnieniem dodatkowej dokumentacji włączonej do sprawy. Ze względu na złożoność sprawy termin udzielenia odpowiedzi dla Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Opolu został przedłużony do 12 czerwca”.
Dla protestujących mieszkańców oznacza to kolejne tygodnie oczekiwania na wiążące decyzje urzędowe.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze