Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 13:02
Reklama

Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim

Początek maja w powiecie strzeleckim rozpieszczał nas pogodą. Zwłaszcza majówka była wyjątkowo udana. Gorąc lał się z bezchmurnego nieba. Na takie prognozy z trwogą patrzyli jednak rolnicy i leśnicy. Dla nich każdy taki dzień to coraz większe ryzyko słabych plonów i pożarów. Czy obecne deszcze mogą uratować sytuację?
pożar lasu i wyschnięty staw
Pożary i wysychające zbiorniki wodne - tak zaczął się maj
Tak jeszcze
nigdy nie było

XIII Jarmark Cysterski i 100-lecie OSP Jemielnica były imprezami, które bez dwóch zdań można uznać za wyjątkowo udane. Przy okazji tych wydarzeń wielu mieszkańców regionu mogło jednak zobaczyć coś bardzo niepokojącego. Jeśli ktoś odwiedzał Jemielnicę, spostrzegł, że staw w centrum miejscowości dosłownie znika w oczach. Pod koniec kwietnia Jemielniczanka, rzeka doprowadzająca do niego wodę, zamieniła się w rachityczny strumyk, a tafla stawu zaczęła się obniżać. Z każdym następnym dniem było coraz gorzej. Rzeka przestała płynąć, a na brzegach doskonale było widać, gdzie znajdowało się dawne lustro wody.

– Największy wpływ na warunki hydrologiczne w zlewni rzeki w Jemielnicy wywiera bieżąca sytuacja meteorologiczna – długi okres z małą bądź niewielką ilością opadów atmosferycznych. Można przyjąć, że w górnej części zlewni (powyżej miejscowości Jemielnica), od momentu stopienia pokrywy śnieżnej, nie wystąpiły znaczące opady deszczu mające realny wpływ na wielkość przepływu w rzekach – przekazała Linda Hofman, rzeczniczka prasowa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach. – Problemem nie jest jednak tylko brak opadów. Nie bez znaczenia jest również budowa geologiczna przedmiotowego terenu i jego krasowy charakter, sprzyjający obniżaniu się poziomu wód gruntowych i powstawaniu szczelin chłonnych, które przechwytują wodę powierzchniową – dodaje.

Warto też w tym miejscu zaznaczyć, że sytuacja Jemielniczanki sięga dużo dalej niż teren samej gminy. – Dla zlewni Małej Panwi w sierpniu ubiegłego roku Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie o suszy hydrologicznej. Jej skutki w postaci niskiego stanu wód były obserwowane również w innych rzekach w regionie i utrzymują się nadal – wskazuje Linda Hofman.

Problemy rolników

Sytuacja najbardziej uderza w rolników.

Odbieramy już zgłoszenia od rolników w zakresie strat z powodu wystąpienia suszy rolniczej. Sami też obserwujemy sytuację w terenie. Wiosna to szczególny okres, w którym opady są bardzo ważne – stwierdza Jacek Kusidło, kierownik Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska gminy Strzelce Opolskie. – Na początku wiosny prognozy nie wskazywały, że będzie tak dramatycznie. W rzeczywistości jednak w kwietniu nie odnotowano opadów. Ostatnie miały miejsce pod koniec marca.

Wielu mieszkańców powiatu widziało pożółkłe „placki” na polach.

– Gdy suszę rolniczą widać na roślinach, jest źle. Pierwszym etapem jest brak wilgotności w glebie. Jeśli roślina zacznie się „skręcać” z braku wody, plon będzie dużo mniejszy. Już teraz możemy przewidywać, że plony zbóż, rzepaku i roślin okopowych będą mniejsze niż średnie plony z lat ubiegłych.

Sytuacji nie poprawiły też opady, które pojawiły się w drugiej połowie ubiegłego tygodnia. Jak zauważają rolnicy, było to zdecydowanie zbyt mało, by unormować sytuację. Burze i inne gwałtowne zjawiska pogodowe mogą nawet jeszcze bardziej zaszkodzić.

– Obawiamy się również innych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, jak chociażby gradobicia – mówi Jacek Kusidło.

Jeśli więc niedawne deszcze to było tylko „zmycie kurzu z ulic”, to ile potrzeba, by sytuacja w rolnictwie się unormowała? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

– Dla każdej rośliny i każdego rodzaju gleby są to inne wartości. Na lekkich glebach piaszczystych wysychanie jest dużo szybsze niż na bardziej zwięzłych gruntach – zauważa kierownik referatu.

– W tym roku pierwszy zbiór traw na łąkach jest praktycznie zerowy. Te suszki na łąkach są wręcz do zaorania – potwierdza rolnik z Suchodańca Andrzej Piechota.

Roślinność powinna mieć tam kilkadziesiąt, a nie kilka centymetrów wysokości. Skutki suszy widać też na trawach wysianych do zagęszczenia łąk. Nasiona nie wzeszły lub rośliny uschły w pierwszym etapie wzrostu. Susza zmarnowała więc nie tylko czas rolnikom, ale też uszczupliła ich portfele.

Suche lasy

Suszę widać też w lasach.

– W bieżącym roku odnotowaliśmy już 5 pożarów na powierzchni 0,23 ha i straty wynoszące prawie 70 tys. zł (to łączne koszty użycia samolotów, pracy osób dyżurujących i uczestniczących w akcji gaśniczej ze strony Lasów Państwowych, wycena zniszczonego lasu oraz koszty ponownego posadzenia). Dla porównania w 2025 roku mieliśmy 7 pożarów na łącznej powierzchni 0,95 ha i łączne straty wynoszące 12 972 zł – informuje Dominika Kluba, specjalistka SL ds. użytkowania lasu i ochrony przeciwpożarowej z Nadleśnictwa Strzelce Opolskie.

Jak zauważa, służby są dobrze przygotowane do rozpoznawania zagrożeń i zapobiegania pożarom w zarodku.

– Od bieżącego roku nasza jednostka przeszła na monitoring wizyjny obszarów leśnych, co oznacza, że na wieżach obserwacyjnych zainstalowano kamery (jedną kamerę obrotową i cztery kamery stałopozycyjne na każdej wieży, które obejmują łącznie obraz 360°). Mamy w nadleśnictwie dwie wieże obserwacyjne. Oprócz tego do codziennej pracy wykorzystywany jest także radiotelefon, za pomocą którego odbierany jest codzienny komunikat dotyczący stopnia zagrożenia pożarowego i godzin dyżurowania.

Pomimo stosowanej autodetekcji (oprogramowanie analizuje obraz z kamer i wyszukuje zagrożenia), cenna jest również obserwacja terenu i analiza obrazu przez dyspozytora PAD, który steruje kamerami. Służby monitorują także na bieżąco kwestie związane z zagrożeniem pożarowym.

– Codziennie odbieramy prognozy meteorologiczne zawierające informacje o wilgotności powietrza i wilgotności ściółki, na podstawie których ustalamy czas dyżurów pełnionych w nadleśnictwie, w punkcie alarmowo-dyspozycyjnym oraz przez pracowników służby leśnej – mówi Dominika Kluba.

W pierwszych dniach maja sytuacja była bardzo niepokojąca. Dane z początku miesiąca wskazywały na duże zagrożenie pożarowe w lasach województwa. Niektórzy obawiali się nawet ich zamknięcia.

– Na szczęście popadało, więc na chwilę obecną nie wprowadzamy zakazu wstępu do lasu – mówi leśniczka.

Zagrożenie wysokie, które utrzymywało się na początku minionego tygodnia, spadło do niskiego 8 maja. Niemniej jednak jeden deszcz nie rozwiązuje problemu.

Warto zauważyć, że leśnicy nie tylko monitorują lasy. Problem braku opadów staje się coraz powszechniejszy, dlatego Nadleśnictwo Strzelce Opolskie przystąpiło do programu małej retencji, którego celem jest zatrzymanie jak największej ilości wody w lasach. Działania te mają nie tylko ograniczyć spływ wód powierzchniowych, ale też zwiększyć wilgotność powietrza i ściółki leśnej, chroniąc przed pożarami.

Susza odbija się także na miejscowościach

 

– Między innymi ze względu na brak opadów spada ilość wód gruntowych. Tu nie ma wątpliwości – mówi wójt Izbicka Marzena Baksik. Pokłosiem tych niedoborów był m.in. apel skierowany 6 maja do części mieszkańców gminy, w którym samorządowcy proszą o oszczędne gospodarowanie wodą i ograniczenie jej zużycia. – W naszym budżecie na kolejne lata, ze względu na spadek ilości wód gruntowych, musimy zaplanować środki na przygotowanie dokumentacji dotyczącej kolejnego odwiertu studni – dodaje wójt.

To oznacza kolejne obciążenia finansowe dla gminy, których można byłoby uniknąć, gdyby nie obecna sytuacja pogodowa i zmiana struktury opadów.

By sytuacja w naszym regionie powróciła do normy, deszcz powinien padać co najmniej przez kilka długich dni. Co ważne nie chodzi tu o duże nagłe ulewy i burze, a o systematyczny całodzienny umiarkowany opad, który zdąży wsiąknąć w ziemię, a nie spłynąć po wysuszonym gruncie. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!


Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

Leśnicy pokazują efekty pożaru lasu z 1 maja

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

Tu powinna być łąka z trawą wysoką na 40-50 cm

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 13°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać?Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna językData dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: JanTreść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to!Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan janTreść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiochaData dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Pan Mańczyk ma bujną wyobraźnię.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 20:37Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Panie Mańczyk,gdzie znajduje się Rynek w kolonowskim? Chętnie go odwiedzę i pospaceruję po nim.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 08:55Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama