Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 4 sierpnia 2026 21:12
Reklama

Pan Janek i jego sto skarbów. "Marzy mi się otwarcie moich Antykowni"

Stare radioodbiorniki, telewizory, zegary czy żelazka to jedne z wielu rzeczy, które znaleźć można w kolekcji Jana Kupki ze Starego Ujazdu. - Nie chodzi tylko o to, żeby zbierać stare rzeczy. Dla mnie każda z nich jest wyjątkowa, ma duszę i swoje własne miejsce w zbiorze - mówi.
Pan Janek i jego sto skarbów. "Marzy mi się otwarcie moich Antykowni"
Jan Kupka ze Starego Ujazdu kolekcjonuje stare przedmioty

Autor: PL

Sto skarbów pana Jana. Zaczęło się od radia

Świat ciągle się zmienia. Zmieniają się ludzie, nawyki, technologie, a także przedmioty, którymi się otaczamy. Podążając za nowościami, często pozbywamy się starych rzeczy. Jan Kupka ze Starego Ujazdu udowadnia, że starocie wcale nie muszą trafiać na śmietnik.

- Wszystko zaczęło od tego, że ktoś przyniósł mi stare radio. Początkowo chciałem je wyrzucić, ale pomyślałem, że warto je zatrzymać. Później doszły kolejne urządzenia, których ktoś chciał się pozbyć, i coś mnie tknęło, żeby zacząć je zbierać - wspomina pan Jan.

Teraz w swojej kolekcji ma ponad setkę starych radioodbiorników i telewizorów. Te ustawione są od podłogi aż po sufit.

- W większości są to jeszcze drewniane urządzenia. Wśród nich znajdują się m.in. radia Unitra i Promyk z czasu PRL-u, telewizory Rubin czy telewizory Neptun, które przywędrowały do nas w latach 70. Wielu ludzi chciało wtedy je mieć, bo były to pierwsze odbiorniki, które pozwalały na oglądanie kolorowej telewizji. Oprócz tego moją perełką jest jeszcze gramofon Bambino, którego produkcja rozpoczęła się w latach 60., a także płyty winylowe z lat 50., 60., i 70. Najważniejsze jest to, że znaczna część tych sprzętów cały czas działa. Są naprawdę wytrzymałe - opowiada miłośnik antyków.

Powstają kolejne Antykownie

Zaczęło się od jednego radia, ale z biegiem czasu pan Jan zaczął zbierać również inne rzeczy. Można u niego znaleźć sporą kolekcję wiekowych zegarów, dawne aparaty i telefony, magnetofony szpulowe, a nawet 150-letnią fisharmonię. Przedmiotów uzbierało się tyle, że potrzebne było dodatkowe miejsce.

- Składowałem je w garażu, ale po czasie okazało się, że miejsca jest za mało. I tak zagospodarowałem na ten cel kolejne pomieszczenie. To moje małe muzea, które nazywam Antykowniami. Nie chodzi tylko o to, żeby zbierać stare rzeczy. Dla mnie każda z nich jest wyjątkowa, ma duszę i swoje własne miejsce w zbiorze. Lubię przy nich majsterkować, ciągle myślę, co gdzie ułożyć, przekładam przedmioty, tak aby efekt mnie zadowalał, a moje muzea miały swój klimat - mówi kolekcjoner. - Cieszą mnie wszystkie antyki, które zamiast na śmietnik, trafiają do mnie, ponieważ są one częścią naszej historii i przy okazji pokazują, jak zmienia się to, co nas otacza - dodaje.

W Starym Ujeździe znajduje się Dom Spotkań Maciejczykownia. Tam pan Jan również przechowuje swoje skarby.

- Był tutaj nieużytkowany strych. Trochę go wysprzątałem i tym sposobem powstała trzecia, większa Antykownia - mówi Jan Kupka. - Eksponatów ciągle przybywa, a szkoda się ich pozbyć. Tutaj znajdziemy stare maglownice, narzędzia rolnicze, meble czy maszyny do szycia, które razem z zachowanym w dawnym klimacie domem obrazują, jak wyglądało kiedyś życie na Śląsku. Są jeszcze stare krajalnice do chleba, młynki do kawy czy żelazka z lat 50., które ważyły wtedy z 10 kg - wymienia.

Każdy może przyjechać i zobaczyć skarby

Miłośnik antyków swoją pasję pielęgnuje od lat. - Sprawia mi to ogromną radość. Oczywiście jest życie zawodowe, ale każdą wolną chwilę staram się spędzać w Antykowniach. Tam zawsze znajdzie się coś do roboty, a trzeba dbać o wszystko, co się posiada - przyznaje pan Jan.

- Eksponaty wynajduję sam, część to rodzinne pamiątki, niekiedy coś kupuję, a wiele rzeczy dostaję od ludzi czy to z naszej wioski czy od znajomych, znaleźli mnie nawet ludzie z Chałupek, którzy podarowali mi wyjątkowe radio, dlatego przy okazji można nawiązywać nowe znajomości. Trudno wymienić te wszystkie rzeczy, dlatego zapraszam wszystkich chętnych do zwiedzania. Można przyjść czy przyjechać i  zobaczyć wszystko na własne oczy. Chętnie oprowadzę po Antykowniach i poopowiadam o eksponatach, które się w nich znajdują - zachęca.

Pan Jan marzy, by jego prywatne muzea stały się ogólnodostępnymi, tak aby więcej osób mogło do nich zaglądać. Oby udało się to osiągnąć!

Zobacz także: Woźny z technikum w Strzelcach Opolskich. Złota rączka o złotym sercu

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama