Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 22:05
ReklamaFilplast

Pan Janek i jego sto skarbów. "Marzy mi się otwarcie moich Antykowni"

Stare radioodbiorniki, telewizory, zegary czy żelazka to jedne z wielu rzeczy, które znaleźć można w kolekcji Jana Kupki ze Starego Ujazdu. - Nie chodzi tylko o to, żeby zbierać stare rzeczy. Dla mnie każda z nich jest wyjątkowa, ma duszę i swoje własne miejsce w zbiorze - mówi.
Pan Janek i jego sto skarbów. "Marzy mi się otwarcie moich Antykowni"
Jan Kupka ze Starego Ujazdu kolekcjonuje stare przedmioty

Autor: PL

Sto skarbów pana Jana. Zaczęło się od radia

Świat ciągle się zmienia. Zmieniają się ludzie, nawyki, technologie, a także przedmioty, którymi się otaczamy. Podążając za nowościami, często pozbywamy się starych rzeczy. Jan Kupka ze Starego Ujazdu udowadnia, że starocie wcale nie muszą trafiać na śmietnik.

- Wszystko zaczęło od tego, że ktoś przyniósł mi stare radio. Początkowo chciałem je wyrzucić, ale pomyślałem, że warto je zatrzymać. Później doszły kolejne urządzenia, których ktoś chciał się pozbyć, i coś mnie tknęło, żeby zacząć je zbierać - wspomina pan Jan.

Teraz w swojej kolekcji ma ponad setkę starych radioodbiorników i telewizorów. Te ustawione są od podłogi aż po sufit.

- W większości są to jeszcze drewniane urządzenia. Wśród nich znajdują się m.in. radia Unitra i Promyk z czasu PRL-u, telewizory Rubin czy telewizory Neptun, które przywędrowały do nas w latach 70. Wielu ludzi chciało wtedy je mieć, bo były to pierwsze odbiorniki, które pozwalały na oglądanie kolorowej telewizji. Oprócz tego moją perełką jest jeszcze gramofon Bambino, którego produkcja rozpoczęła się w latach 60., a także płyty winylowe z lat 50., 60., i 70. Najważniejsze jest to, że znaczna część tych sprzętów cały czas działa. Są naprawdę wytrzymałe - opowiada miłośnik antyków.

Powstają kolejne Antykownie

Zaczęło się od jednego radia, ale z biegiem czasu pan Jan zaczął zbierać również inne rzeczy. Można u niego znaleźć sporą kolekcję wiekowych zegarów, dawne aparaty i telefony, magnetofony szpulowe, a nawet 150-letnią fisharmonię. Przedmiotów uzbierało się tyle, że potrzebne było dodatkowe miejsce.

- Składowałem je w garażu, ale po czasie okazało się, że miejsca jest za mało. I tak zagospodarowałem na ten cel kolejne pomieszczenie. To moje małe muzea, które nazywam Antykowniami. Nie chodzi tylko o to, żeby zbierać stare rzeczy. Dla mnie każda z nich jest wyjątkowa, ma duszę i swoje własne miejsce w zbiorze. Lubię przy nich majsterkować, ciągle myślę, co gdzie ułożyć, przekładam przedmioty, tak aby efekt mnie zadowalał, a moje muzea miały swój klimat - mówi kolekcjoner. - Cieszą mnie wszystkie antyki, które zamiast na śmietnik, trafiają do mnie, ponieważ są one częścią naszej historii i przy okazji pokazują, jak zmienia się to, co nas otacza - dodaje.

W Starym Ujeździe znajduje się Dom Spotkań Maciejczykownia. Tam pan Jan również przechowuje swoje skarby.

- Był tutaj nieużytkowany strych. Trochę go wysprzątałem i tym sposobem powstała trzecia, większa Antykownia - mówi Jan Kupka. - Eksponatów ciągle przybywa, a szkoda się ich pozbyć. Tutaj znajdziemy stare maglownice, narzędzia rolnicze, meble czy maszyny do szycia, które razem z zachowanym w dawnym klimacie domem obrazują, jak wyglądało kiedyś życie na Śląsku. Są jeszcze stare krajalnice do chleba, młynki do kawy czy żelazka z lat 50., które ważyły wtedy z 10 kg - wymienia.

Każdy może przyjechać i zobaczyć skarby

Miłośnik antyków swoją pasję pielęgnuje od lat. - Sprawia mi to ogromną radość. Oczywiście jest życie zawodowe, ale każdą wolną chwilę staram się spędzać w Antykowniach. Tam zawsze znajdzie się coś do roboty, a trzeba dbać o wszystko, co się posiada - przyznaje pan Jan.

- Eksponaty wynajduję sam, część to rodzinne pamiątki, niekiedy coś kupuję, a wiele rzeczy dostaję od ludzi czy to z naszej wioski czy od znajomych, znaleźli mnie nawet ludzie z Chałupek, którzy podarowali mi wyjątkowe radio, dlatego przy okazji można nawiązywać nowe znajomości. Trudno wymienić te wszystkie rzeczy, dlatego zapraszam wszystkich chętnych do zwiedzania. Można przyjść czy przyjechać i  zobaczyć wszystko na własne oczy. Chętnie oprowadzę po Antykowniach i poopowiadam o eksponatach, które się w nich znajdują - zachęca.

Pan Jan marzy, by jego prywatne muzea stały się ogólnodostępnymi, tak aby więcej osób mogło do nich zaglądać. Oby udało się to osiągnąć!

Zobacz także: Woźny z technikum w Strzelcach Opolskich. Złota rączka o złotym sercu

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza do woza i won! Treść komentarza: To coś dla łozy, będzie tatusiów wyrywać! Trzeci "kolega" nie odwróci uwagi łoza, on już widzi 🤥 Pajacuj dalej, zabawna jesteś w tej swojej cwanej głupocie 🤪 Data dodania komentarza: 4.11.2026, 21:48 Źródło komentarza: Ujazd wybuduje nowe przedszkole. Gmina pozyskała ponad 5 mln zł dofinansowania J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama