Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 20:34
ReklamaFilplast

Woźny z technikum w Strzelcach Opolskich. Złota rączka o złotym sercu

Pana woźnego z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich znają całe pokolenia - uczniowie, ich rodzeństwo, rodzice, bliscy. Zawsze się uśmiechnie, pomacha na przywitanie, jest chętny do rozmowy. Ze szkołą związany jest praktycznie całe życie.
Woźny z technikum w Strzelcach Opolskich. Złota rączka o złotym sercu

Henryk Woźnica, woźny z CKZiU, mieszka w Siedlcu, ale całe swoje życie zawodowe związał ze szkołą w Strzelcach Opolskich. Wszystko zaczęło się, kiedy wybierał się do szkoły zawodowej.

- Trzy lata uczyłem się za ślusarza. Później był obowiązek pracy, więc pracowałem na szkolnych warsztatach. Szkoła współpracowała wtedy z Agrometem i innymi miejscowymi firmami - wspomina pan Henryk. - Nastał jednak taki moment, że ówczesny woźny chciał się zwolnić, ponieważ zakładał swój biznes. Pan dyrektor przyszedł do mnie i zapytał, czy nie chciałbym zająć jego miejsca. Miałem wtedy 30 lat. Omówiłem sprawę z żoną i podjąłem decyzję, że spróbuję. Przez miesiąc pracowałem na okresie próbnym, otwierałem szkołę, kosiłem trawę, zajmowałem się drobnymi usterkami. I tak zostałem do dziś - uśmiecha się.

Jak podkreśla pan Henryk, kwintesencją jego pracy jest kontakt z młodzieżą, o której złego słowa nie może powiedzieć, mimo że uczniowie do szkoły trafiają w trudnym wieku.

- To nie jest tak, że oni są pokoleniem komórkowców, którzy tylko patrzą się w telefon. Potrafią przyjść, porozmawiać, pośmiać się, są życiowi. Mało tego, bardzo mnie cieszy ich pewność, kiedy opowiadają mi o swoich problemach, że to nigdy ode mnie nie wyjdzie. Daleko jestem od tego, żeby się wywyższać, ale raduje mnie to zaufanie. Pamiętam taką historię, że przyszła do mnie uczennica, która chciała się zwierzyć. W domu nie miała się komu wygadać, przed koleżankami z klasy się wstydziła - chodziło o to, że zapisała się na kurs prawa jazdy i potrzebowała wsparcia. Powiedziałem jej, że da radę, że nie ma się martwić. Po pewnym czasie przybiegła do mnie i podzieliła się radosną nowiną - zdała prawo jazdy! Była szczęśliwa i bardzo mi dziękowała. To było dla mnie niesamowicie miłe - uśmiecha się pan Henryk.

Przyjaciel od dobrych rad

Pan woźny często jest nazywany przez uczniów przyjacielem, choć ze wszystkimi zachowuje dystans. Nikt nie mówi do niego po imieniu.

- Niektórzy mówią, że to moja nieformalna ksywka. Często słyszę, jak uczniowie mówią miedzy sobą „masz problem, to idź do przyjaciela” i to właśnie chodzi wtedy o mnie. To też duża odpowiedzialność, kiedy ktoś przychodzi mi opowiedzieć o swoich problemach. Dla kogoś może to być błahostka, ale dla niej lub dla niego, naprawdę duży problem. Wielokrotnie wyczuwałem drżenie w głosie, ale nie mogę nikogo odtrącić, bo boję się, że ktoś może coś sobie zrobić. Jeżeli uczeń oczekuje, że mu coś doradzę, to muszę wziąć za to odpowiedzialność. Mało tego, czasami muszę trzy razy wyjaśnić, żeby dobrze mnie zrozumiał - opowiada.

W ciągu 30 lat pracy woźnego zebrała się spora lista ciekawych, śmiesznych, ale również wzruszających sytuacji.

- Kiedyś dziewczyna siedziała przed szkołą, było widać, że jest smutna. Zapytałem, co się stało. Nie odpowiedziała. Powiedziałem, że jeżeli dostała z czegoś jedynkę, to może poprawić. Ona na to, że jedynkę można poprawić, ale jej się już nie da. Zapytałem, czy chodzi do kościoła, ona na to, że tak. Powiedziałem, że w kościele ksiądz często powtarza, że Pan Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Ona na mnie patrzy i tak słucha. Pytam się jej, czy Pan Bóg może być brzydki. Dziewczyna mówi, że nie i się uśmiecha. Powiedziałem jej, że każdy jest piękny. Od tego dnia dwa razy dziennie mówiła mi dzień dobry - opowiada z uśmiechem.

Pustka bez uczniów

Pan Henryk jest stałym bywalcem studniówek. Bardzo się cieszy, że młodzież zaprasza go na tak ważne wydarzenie i wspólnie z nimi może się bawić. Niestety okres pandemii był dla woźnego trudnym czasem.

- Nastąpiła niespodziewana przerwa w nauce, byłem zagubiony. Co prawda miałem co robić, ale bez młodzieży było tak pusto. Teraz jest inaczej, bo wakacje to cykliczna przerwa w nauce, podobnie jak ferie czy przerwy świąteczne. Należy im się odpoczynek, bo nauka to trudna praca - zaznacza. - Niebawem sam zaczynam urlop, wyjeżdżam z żoną, zajmę się domem, żeby pod koniec sierpnia wrócić pełen energii do szkoły.

Pan Henryk zapytał kiedyś uczniów, z czego wynika ich sympatia do niego. Większość przyznała, że ich rodzice również pracują fizycznie i potrafią docenić ciężką pracę.

- Nigdy nie wyczułem żadnej złośliwości ze strony ucznia, a na bójki im nie pozwalam. Traktuję ich jak swoje dzieci, które również tu chodziły, i nigdy nie dopuszczam do tego, żeby któryś podniósł na drugiego rękę. Czasem byłem już świadkiem zalążka takiej sytuacji, ale wystarczyło hasło „Jak jesteś taki kozak, to ze mną się spróbuj. Siłą nic nie zrobisz” i wtedy się uspokajali. Zdarzały się takie sytuacje, że po tygodniu przychodzili i chcieli przeprosić za swoje zachowanie. Cieszy mnie to, że sobie wszystko przemyśleli. Kiedy jest zakończenie roku szkolnego, również do mnie przychodzą i dziękują. Kiedyś było mi ciężko, gdy kolejne klasy opuszczały szkołę, ale wiem, że taka jest kolej rzeczy. Teraz niegdysiejsi uczniowie już pracują, spotykamy się na mieście, rozmawiamy, to cieszy - opowiada pan woźny.

Pan Henryk w wolnych chwilach lubi majsterkować. Podkreśla, że trzeba się starać tak żyć, żeby każdy dzień w pracy i domu był spełniony.

- Za pół roku mam sześćdziesiątkę, więc teoretycznie za pięć lat mógłbym pójść na emeryturę. Jestem jednak przekonany, że jeśli zdrowie dopisze, to zostanę dłużej. Praca z młodzieżą to jest coś co uwielbiam i zawsze idę do szkoły z uśmiechem. Dobro wraca i trzeba o tym pamiętać - dodaje z uśmiechem.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Eno 08.07.2022 15:35
Człowiek o złotym sercu szkoda że już skończyłem tę szkołę lecz przy najblizszej okazji bardzo chetnie go odwiedze
Lusia 08.07.2022 10:00
Moje córki bliźniaczki też chodziły tam do szkoły bardzo chwaliły pana dzisiaj już mają 38 lat super pan jest😍😍😍
Lusial 08.07.2022 09:55
To jest woźny z powołania życzę dużo zdrowia 👍👍😍
Beno 08.07.2022 08:14
Brawo Hańc tak trzymaj.
Absolwent tm 07.07.2022 21:52
Chodziłem tam do szkoły, faktycznie bardzo w porządku facet!
AgaMali 07.07.2022 21:51
Panie woźny pozdrawiam
Sasiadka 07.07.2022 19:58
Super wozny i bardzo dobry sasiad.
Uczniowie klas trzecich 07.07.2022 16:41
Nasz woźny to kozak Nic dodać nic ująć
Absolwent 2002 Lzel 07.07.2022 12:46
Zdrowia Panie woźny
PL 07.07.2022 10:24
to ..nie..prawdopodobne .. człowiek potrafi własnoręcznie coś zreperować bez pomocy youtube i bez pomocy komórki ...
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama