Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 13:07
ReklamaFilplast

Mniejszość niemiecka na rozmowach z przedstawicielami ministerstw. Jakie skutki?

Delegacja mniejszości niemieckiej uczestniczyła w Ministerstwie Edukacji i Nauki w spotkaniu poświęconym sytuacji języka niemieckiego jako języka mniejszości w Polsce. - Bez przełomu - komentuje Rafał Bartek, lider Towarzystwo Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.
Mniejszość niemiecka na rozmowach z przedstawicielami ministerstw. Jakie skutki?

Kontekstem rozmów było wprowadzenie 4 lutego rozporządzenia ministra Przemysława Czarnka dyskryminującego mniejszość niemiecką, bo zmniejszającego tylko dla tej jednej mniejszości tygodniową liczbę lekcji z trzech do jednej.

- Spotkanie odbyło się z inicjatywy wiceministra edukacji Tomasza Rzymkowskiego ,a uczestniczyli w nim również wiceminister spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialny za mniejszości narodowe i etniczne Błażej Poboży, jak również przedstawiciele Ministerstwa Edukacji, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Spraw Zagranicznych (w składzie tej delegacji zabrakło wiceministra S. Szynkowskiego vel Sęka) oraz przedstawiciele Ambasady Niemiec w Warszawie – relacjonuje Rafał Bartek, przewodniczący TSKN.

Niestety, spotkanie nie przyniosło przełomu w kwestii dyskryminacji. Na plus można odnotować fakt, ze do spotkania w ogóle doszło i że obie strony (polska i niemiecka) podkreślały chęć dalszego dialogu i szukania rozwiązań. Jak ma ten dialog wyglądać i jaka ma być w nim nasza rola jako tych, których dyskryminacja już dotknęła, tego nie doprecyzowano. Tymczasem kluczowy w szukaniu rozwiązań staje się dzisiaj nieubłaganie czas, bo germaniści dzisiaj tracą pracę a dzieci od 1 września zaczną tracić szanse na dobrą edukację językową - mówi Rafał Bartek.

- Merytorycznie spotkanie nie przyniosło niczego nowego – ubolewa lider VdG Barnard Gaida. – Broniono na nim rozporządzenia odwołując się do zasady symetrii. Pozwoliłem sobie podkreślić, iż choć zasada ta jest zapisana w polsko-niemieckim traktacie, to potem życie poszło naprzód. A skoro tak, to zgodnie z ustawą o mniejszościach czy Kartą języków regionalnych i mniejszościowych mniejszość niemiecka powinna być traktowana na równi z innymi mniejszościami. To zrównanie zostało 4 lutego naruszone.

Bernard Gaida podkreśla znaczenie udziału w spotkaniu zastępcy ambasadora Niemiec Martina Kremera. – Pan Kremer był w swojej wypowiedzi bardzo dyplomatyczny, ale szczególnie ważne było dla mnie, że podkreślił on przy tym, iż rząd federalny stara się konkretnie zdefiniować problemy polityczne i znaleźć rozwiązania. Poszukuje się również rozwiązań dla Polaków w Niemczech, ale warunkiem dalszego dialogu jest wyeliminowanie wprowadzonej aktualnie dyskryminacji mniejszości niemieckiej w Polsce. Wypowiedź ta korespondowała ze zdaniem wypowiedzianym przez panią minister spraw wewnętrznych Niemiec Nancy Faeser, iż dyskryminacja mniejszości niemieckiej w Polsce jest nieakceptowalna i rząd federalny podejmie adekwatne działania dyplomatyczne w celu jej usunięcia.

- Prosiłem panią minister by te działania dyplomatyczne były możliwie szybkie, bo skutki rozporządzenia – kadrowe, finansowe i ludzkie już są odczuwalne – dodaje Bernard Gaida. Otrzymałem zapewnienie, że właśnie szybkie działania są planowane.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama