Rożniątów
Choć tradycja ta w wielu miejscach jest kultywowana co roku, w Rożniątowie ber pojawił się pierwszy raz od niemal dwóch dekad. - Wszystko zaczęło się od jednego wpisu na grupie sołeckiej półtora tygodnia temu - mówi Anita Ochwat, sołtyska Rożniątowa. - Pytanie o chęć wznowienia wodzenia niedźwiedzia spotkało się z natychmiastowym odzewem. Choć początkowo zgłosiło się siedem osób, po krótkim spotkaniu organizacyjnym ekipa urosła do 15 chętnych, gotowych do działania.
Mieszkańcy udowodnili, że dla chcącego nic trudnego. W krótkim czasie udało się skompletować stroje, zapewnić oprawę muzyczną i przygotować cały orszak. W rolę przebierańców wcielili się sami mieszkańcy, którzy z uśmiechem i energią przeszli przez wieś.
- Dziękujemy wszystkim mieszkańcom za miłe przyjęcie, obdarowanie prezentami oraz ciepły poczęstunek, słodkości i napoje - mówi sołtyska.
Finał wydarzenia miał miejsce pod starą szkołą, gdzie przy wspólnym ognisku mieszkańcy i członkowie grupy wodzącej mogli razem świętować udany powrót tradycji.
Zebrane podczas wodzenia fundusze zostaną wykorzystane na potrzeby sołectwa, w tym zakup stroju niedźwiedzia oraz organizację dyskoteki dla młodzieży na koniec ferii.
Kadłub
W Kadłubie tradycja wodzenie jest cały czas żywa. To jedno z nielicznych sołectw, gdzie wodzenie odbywa się dwa razy w roku, ze zmienną obsadą. W ubiegłą sobotę misiowa ferajna składająca się z członków oraz sympatyków jednostki OSP w Kadłubie odwiedziła mieszkańców sołectwa Kadłub.
- Dziękujemy wszystkim za uprzejmość i życzliwe przyjęcie. Podczas dwóch dni wodzenia niedźwiedzia mogliśmy liczyć na wsparcie obydwu sołectw, które zadbały o ciepły posiłek dla nas - mówi prezes jednostki dh Jan Ploch. - Dziękuję raz jeszcze wszystkim strażakom i sympatykom naszej jednostki, którzy aktywnie włączyli się w tę wieloletnią tradycję.

Podczas drugiego dnia wodzenia berową ferajnę tworzyli:
- miś - Mirosław Jaskóła,
- myśliwy - Janusz Szłapa,
- policjant - Jan Ploch,
- zakonnica - Iwona Ploch,
- lekarz - Janusz Charczenko,
- gospodarz - Adam Skrzypczyk,
- cyganka - Katarzyna Ferdynus-Szłapa,
- biskup - Tomasz Wilczyński,
- ksiądz - Dawid Szopa,
- strażak - Marek Kaczmarczyk,
- kominiarz - Tomasz Frej,
- pogromca owadów - Piotr Piontek,
- panna młoda - Wiktoria Urbanczyk,
- pan młody - Rafał Langer,
- grający na bębnie - Łukasz Kiełbasa,
- grający na akordeonie - Artur Majnusz,
- grający na trąbce - Dawid Lamich.
Błotnica Strzelecka
W Błotnicy Strzeleckiej wodzenie niedźwiedzia odbywa się od 16 lat. W tym roku wesołą gromadkę przebierańców tworzyło 18 osób, wśród nich nie zabrakło lekarza, księdza, kominiarza, pary młodej czy cyganki. Miś ze swoją świtą od rana do późnego popołudnia krążył po całej miejscowości. Mieszkańcy natomiast z radością przyjmowali bera, bo to jedyna taka okazja w roku.

W wodzenie niedźwiedzia zaangażowało się także młode pokolenie, więc nie ma obaw, że w przyszłości ta tradycja nie będzie kultywowana. Były tańce, śpiewy. Wróżka mieszkańcom przepowiadała przyszłość, wręczając grosik na szczęście, kominiarz też na szczęście mazał węglem po twarzy, a ten co miał coś za uszami, dostał mandat.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!








Komentarze