Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:37
Reklama
Reklama

Grypa atakuje. Ponad połowa mniej dzieci w żłobkach i przedszkolach

W całej Polsce szaleje grypa. Jak poinformował Główny Inspektorat Sanitarny, w styczniu odnotowano około 300 tysięcy przypadków zachorowań na grypę, a szczyt wystąpił w drugiej połowie miesiąca. Chorują dzieci, co widać w zmniejszonej liczbie podopiecznych w żłobkach czy przedszkolach, ale również dorośli. Przed feriami mniej uczniów uczęszczało też do szkół. Szansą na walkę z epidemią są szczepienia i przede wszystkim rozsądek.
Grypa atakuje. Ponad połowa mniej dzieci w żłobkach i przedszkolach
Grypa wymiotła ponad połowę dzieci ze żłobków i przedszkoli. Chorują też dorośli

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Mniej niż połowa dzieci w żłobkach i przedszkolach

Bernadeta Sznura, dyrektor Żłobka w Strzelcach Opolskich, wskazuje, że sezon jesienno-zimowy zawsze jest specyficzny.

- To właśnie w okresie od listopada do marca dzieci chorują najczęściej - mówi Bernadeta Sznura. - W marcu sytuacja zaczyna się stabilizować, ale wszystko zależy od tego, jak długo utrzymuje się niekorzystna aura zimowa.

Ten rok jest wyjątkowy pod względem zachorowań.

- Choruje bardzo dużo dzieci - przyznaje Bernadeta Sznura. - Są to choroby wszelkiego rodzaju, zwłaszcza różne warianty grypy, zapalenie płuc oraz infekcje wywołane wirusem RSV. Nierzadko kończą się one powikłaniami, a nawet hospitalizacją dziecka. Wysoka zachorowalność wiąże się z faktem, że u dzieci w wieku żłobkowym dopiero buduje się odporność. To znów skutkuje tym, że choroby łatwo rozprzestrzeniają się w obrębie grupy.

Szczyt zachorowań w strzeleckim żłobku zazwyczaj występuje w styczniu. Podobnie było teraz.

- W tym okresie frekwencja wyniosła poniżej 50 procent - wylicza Bernadeta Sznura i zaznacza, że pod uwagę należy wziąć, iż w sezonie jesienno-zimowym obserwowane są cyklicznie pojawiające się fale zachorowań. - Odnotowujemy wtedy duży spadek obecności dzieci, co znajduje odzwierciedlenie również w innych placówkach oświatowych, ponieważ często chorują całe rodziny.

Dla przykładu, w ostatnim czasie do Publicznego Przedszkola w Ujeździe także uczęszczała mniej niż połowa przedszkolaków.

Sytuacja jest poważna

Wpływ na większą zachorowalność mają częstsze kontakty w zamkniętych pomieszczeniach, obniżona odporność i pogoda, która sprzyja rozwojowi wirusów. Jak zauważa dr Jarosław Mijas, kierownik Klinicznego Oddziału Pediatrii w Szpitalu Powiatowym w Strzelcach Opolskich, to również żniwo nieprawidłowej profilaktyki zdrowotnej, w tym w zakresie grypy.

- Niestety w oparciu o doświadczenia z czasu pandemii COVID-19 nie wyciągnięto żadnych wniosków - mówi dr Mijas i wylicza, że brakuje kampanii informacyjnej, uświadamiania społeczeństwa oraz nawoływania o ostrożność. - Przyjmujemy liczne przypadki grypy i RSV, a także powikłań jak zapalenie płuc. Sytuacja jest dość poważna. Przykładowo ostatnio na 50 pacjentów przyjętych na dyżurze aż u 30 zdiagnozowano grypę. Z tego spora liczba osób nie została przyjęta w przychodniach POZ, bo system opieki zdrowotnej jest przeciążony.

Szczepienia szansą na walkę z grypą

Podstawową metodą zapobiegania grypie są szczepienia.

- Niemal wszyscy pacjenci, którzy do nas trafiają, nie są szczepieni. Była może jedna taka osoba - wylicza dr Jarosław Mijas. - Większość nawet nie wie, że można się szczepić, a szczepionka dla dzieci, młodzieży oraz seniorów jest darmowa. Dziwię się takiej sytuacji, bo co roku powinniśmy szczepić się na grypę. To zdecydowanie najlepsza inwestycja w zdrowie.

Eksperci zalecają coroczne szczepienia wszystkim osobom już powyżej 6. miesiąca życia. Szczególnie powinny skorzystać z nich dzieci i młodzież, osoby starsze, przewlekle chore, kobiety w ciąży czy osoby, które wykonują zawody wymagające ciągłego kontaktu z ludźmi.

Jeśli chodzi o koszty, szczepionki przeciw grypie są bezpłatne dla dzieci i młodzieży do ukończenia 18. roku życia, dla dorosłych w wieku 65+ oraz dla kobiet w ciąży. Pozostałym osobom, czyli w wieku 18-64 lat przysługuje 50-procentowa refundacja. Pacjent za szczepienie, zgodnie z obecnymi stawkami, zapłaci wtedy 26,60 zł. Pamiętać należy jednak, że aby skorzystać z refundacji, potrzebna jest recepta lekarza.

Zaszczepić można się w przychodni lub aptece. W powiecie strzeleckim, według serwisu Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia, szczepienie można wykonać w Aptece Dr Max w Strzelcach Opolskich oraz Aptece Gemini w Zawadzkiem.

Nie wierzmy w mity

- Musimy edukować i obalać mity - podkreśla dr Mijas. - Często słyszymy: "Zaszczepiłem się, ale i tak choruję...". Szczepionka na grypę chroni tylko przed grypą i konkretnymi wirusami, które krążą w danym sezonie. To normalne, że ktoś może złapać inne infekcje. Trzeba również zaznaczyć, że szczepionka na grypę jest szczepionką martwą, co oznacza, że nie wywołuje choroby, a w powszechnej opinii pojawiają się takie zdania.

Bez szczepienia możemy liczyć tylko na własny układ immunologiczny.

- Wirus cały czas mutuje i nie ma gwarancji, że w przyszłym roku będzie tak samo. Trzeba zdawać sobie sprawę, że może być gorzej - dodaje dr Jarosław Mijas. - Warto więc zadbać o przyjęcie szczepionki przed sezonem grypowym. Jako lekarz co roku szczepię siebie, a także szczepi się moja rodzina oraz współpracownicy. Mimo narażenia żadna z tych osób od lat nie choruje na grypę, w tym nawet moja 90-letnia mama.

Co, gdy nie chcemy szczepienia?

Dr Mijas zwraca uwagę, aby zachowywać się przede wszystkim rozsądnie i prozdrowotnie.

- Unikajmy dużych skupisk ludzi, nie gromadźmy się i nie spotykajmy w licznym gronie, zwłaszcza pacjentów kilkuletnich - wymienia. - Pamiętajmy też o regularnym i dokładnym myciu rąk oraz pozostaniu w domu w przypadku wystąpienia objawów grypowych. Tutaj uczulam również, żeby nie wysyłać dzieci w trakcie lub zaraz po infekcji do żłobków czy przedszkoli. Ponadto na co dzień powinniśmy dbać o zdrowy tryb życia, w tym dietę, odpowiednią ilość snu czy przebywanie na świeżym powietrzu. To wspiera nasz układ odpornościowy.

Powikłania mogą być poważne, a nawet śmiertelne

Lekarze przestrzegają, żeby nie lekceważyć objawów grypy. Choć pozornie możemy czuć się dobrze i normalnie funkcjonować, może ona prowadzić do ciężkich powikłań i hospitalizacji. Mowa nie tylko o zapaleniu płuc, ale i zapaleniu mięśnia sercowego, mózgu oraz opon mózgowych, a nawet śmierci.

GIS podaje, że śmiertelność grypy sezonowej waha się od 0,1 d 0,5 procent, co oznacza, że umiera od 1 do 5 osób na 1000, które zachorowały. Najwięcej, bo aż 90 procent zgonów występuje u osób powyżej 60. roku życia. Szacuje się, że na całym świecie corocznie zachorowania na grypę są przyczyną od 250 do 500 tysięcy zgonów. Ciężkie powikłania pogrypowe to natomiast od 3 do 5 milionów przypadków.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama