Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 1 czerwca 2026 03:17
Reklama Filplast

Piast ma trzy punkty

Piłkarze Piasta Strzelce Opolskie pokonali 1:0 ówczesnego lidera IV Ligi, Start Namysłów. Jedynego gola dla gospodarzy strzelił Maciej Capiga, choć wynik mógł być dużo wyższy. Dzięki zdobytemu kompletowi punktów podopieczni Macieja Kułaka awansowali na siódme miejsce w ligowej tabeli. W następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z drużyną ze Skorogoszczy.
Piast ma trzy punkty

Z powodu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego mecze zaplanowane na sobotę, 1 sierpnia, na godzinę 17:00 rozpoczęły się z kilkuminutowym opóźnieniem. Nie przeszkodziło to jednak zawodnikom ze Strzelec Opolskich w zdominowaniu przeciwników już od pierwszego gwizdka. W 11. minucie spotkania w polu karnym Startu upadł Maciej Capiga, sędzia nie sięgnął jednak po gwizdek i gra toczyła się dalej. Pierwszą naprawdę groźną akcję przeprowadzili goście sześćdziesiąt sekund później. Ze swojej połowy dośrodkowali oni piłkę w szesnastkę Piasta, który pierwszą połowę grał pod słońce. Nasz golkiper wyszedł z bramki, niestety wypuścił piłkę z rąk wprost pod nogi Wojciecha Czecha. Namysłowianie nie potrafili jednak wykorzystać małego potknięcia Mateusza Popandy i wynik przez kilka następnych minut pozostał bez zmian, choć były ku temu jeszcze okazje. Przed szansą stanął Beniamin Glinka, gdy wyszedł sam na sam z bramkarzem po świetnym podaniu od Macieja Capigi.

Ten drugi postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i w 19. minucie pokonał Daniela Spedę. Piast przejął piłkę w okolicach linii środkowej, a napastnik strzeleckiej drużyny spokojnym strzałem strzelił pierwszego i jak się okazało ostatniego gola tego dnia. Podopieczni Macieja Kułaka, prowadząc jedną bramką, oddali rywalom inicjatywę, sami czekając na przejęcie piłki i kontratak. Goście z Namysłowa nie stworzyli jednak zagrożenia w naszym polu karnym. Przed przerwą dwie dobre sytuacje mieli jeszcze gospodarze. Najpierw na bramkę strzelał Beniamin Glinka, a futbolówka na centymetry minęła lewy słupek, niedługo później strzał zamarkował Maciej Capiga, czym zmylił obrońców i podawał do Michała Zimona. Ten, będąc trzy metry od bramki, uderzył za mocno i piłka poleciała ponad poprzeczką.

Po zmianie stron obie drużyny miały kilka okazji do strzelenia gola. W 52. minucie Beniamin Glinka podawał do Macieja Capigi, który trafił w słupek. Wydawało się, że piłka może wtoczyć się do bramki, co ostatecznie nie miało miejsca. Osiem minut później Namysłów miał rzut wolny z prawej strony pola karnego Piasta. Po dośrodkowaniu i odegraniu padł strzał, który Mateusz Popanda z trudem wybił poza linię końcową. Po wznowieniu gry z rogu boiska szczęścia próbował Rafał Żołnowski. Kolejne kilkanaście minut stało pod znakiem kolejnych groźnych sytuacji w szesnastce gości. Na listę strzelców mógł się wpisać Paweł Skórski, jednak bramkarz wraz z obrońcą zatrzymali jego strzał. Niedługo później szansę na trafienie mieli Daniel Stupak oraz Piotr Buchalik. W 74. minucie z dystansu uderzył Patryk Kałka, jednak piłka ostatecznie nie wpadła do siatki. Sto dwadzieścia sekund później futbolówka zatrzymała się na słupku, a strzelał Beniamin Glinka. Ostatnie minuty meczu to wyrównana gra z obu stron i ponownie sporo sytuacji. Bramka wyrównująca wisiała w powietrzu, ostatecznie jednak Namysłów w tym meczu gola nie strzelił. Próbowali za to już w doliczonym czasie gry strzelczanie, a konkretnie Patryk Kałka, który dostał dokładne podanie od Yevheniija Obushki.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama