Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 15:34
ReklamaFilplast

Puchar jest Błękitny

Błękitni Jaryszów są tegorocznymi zdobywcami Pucharu Polski na szczeblu terytorialnym. W niedzielne, upalne popołudnie pokonali na własnym terenie Victorię Żyrowa 4:3, choć do wyłonienia zwycięzcy potrzeba było aż stu dwudziestu minut - regulaminowy czas gry nie przyniósł bowiem ostatecznego rozstrzygnięcia. Z czystym sumieniem można stwierdzić, że był to mecz godny finału. Było w nim wszystko: zwroty akcji, gole, kartki, rzuty karne, niewykorzystane szanse i ogromne emocje.
Puchar jest Błękitny

W ciągu pierwszych piętnastu minut padły aż dwie bramki. Wynik w 7. minucie strzałem na dalszy słupek z lewej strony pola karnego otworzył Marek Szopa, a już pięć minut później wyrównał Armin Karwot. Potem dwie składne akcje przeprowadzili goście, jednak wynik do 25. minuty pozostał bez zmian. Wtedy bowiem padł gol, którego nie powstydziliby się najlepsi piłkarze na świecie. Około trzydziestu metrów od bramki Sylwestra Biernata faulowany był jeden z zawodników Victorii, a do piłki podszedł Szymon Sędzicki. Mimo czteroosobowego muru trafił on bezpośrednio do siatki Błękitnych. Do końca pierwszej połowy gra była spokojna, a przyjezdni mieli kilka okazji. Przed szansą stanęli dwukrotnie Grzegorz Kujawski, Szymon Kauf, Adam Gricner oraz Marek Szopa, a po jego strzale piłka musnęła poprzeczkę.

Po zmianie stron oglądaliśmy festiwal rzutów karnych, choć była to dopiero druga połowa regulaminowego czasu gry. W 51. minucie sędzia podyktował pierwszą jedenastkę, której nie wykorzystał Denis Janik, a przeszkodził mu w tym bramkarz gości - Szymon Gidel. Niedługo później to Victoria mogła strzelić gola, jednak piłka zatrzymała się na słupku. W 57. minucie po faulu na Denisie Janiku, arbiter drugi raz użył gwizdka. Tym razem Błękitni wykorzystali rzut karny, a konkretnie zrobił to Kamil Juranek (2:2). Niestety remis widniał na tablicy wyników zaledwie przez cztery minuty, a piąta już bramka w tym meczu padła... a jakże, po rzucie karnym! Jej autorem był Kamil Jakubczak. Przez kolejne dwadzieścia minut gra toczyła się od jednej bramki do drugiej, a obie drużyny miały swoje sytuacje. Wreszcie dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem wyrównanie drużynie Jaryszowa dał Kamil Juranek, który na murawie pojawił się w drugiej połowie spotkania (3:3). Było to jego drugie trafienie tego dnia. Do samego końca regulaminowego czasu zarówno Victoria jak i Błękitni próbowali jeszcze przed dogrywką rozstrzygnąć finał na swoją korzyść. Świetne sytuacje mieli Grzegorz Kujawski (jednak jego strzał minął na centymetry prawy słupek bramki Sylwestra Biernata), a także dwukrotnie Marek Szopa, który najpierw uderzył w boczną siatkę, a niedługo później ponad poprzeczką. Po dziewięćdziesięciu minutach gry w trzydziestostopniowym upale piłkarzy czekało zatem kolejne trzydzieści minut walki o puchar.

Obie drużyny były już mocno zmęczone i żadna nie chciała zaryzykować. Pierwszą poważną akcję przeprowadzili gospodarze dopiero w drugich piętnastu minutach, gdy Kamil Juranek wychodził sam na sam, został jednak zablokowany w ostatniej chwili. Goście odpowiedzieli po pięciu minutach, a konkretnie Sebastian Kantor, na dwa razy piłkę obronił jednak nasz bramkarz. W 118. minucie Denis Janik upadł w polu karnym, za co sędzia pokazał mu żółtą kartkę. Kilkadziesiąt sekund później ponownie był faulowany w polu karnym Victorii i tym razem arbiter nie miał już wątpliwości. Do rzutu karnego na wagę zwycięstwa podszedł Marek Szopa, który nie pozostawił rywalom nadziei na wygraną. Pewnym strzałem pokonał Szymona Gidla, a na trybunach w Jaryszowie rozpoczęło się świętowanie zwycięstwa.

Victoria miała w tym meczu naprawdę sporo okazji, których jednak nie potrafiła wykorzystać na tyle, by wygrać całe spotkanie. Zrobili to za to podopieczni Tomasza Miklasza i to oni ostatecznie cieszyli się z końcowego triumfu.

Błękitni awansowali do rozgrywek na szczeblu wojewódzkim, gdzie oprócz naszej drużyny o Puchar Polski na Opolszczyźnie powalczą także zwycięzcy pozostałych etapów terytorialnych: LZS Sławice, KS Skarbimierz, KS Bogacica, LZS Ścinawa Nyska-Korfantów oraz Odrzanka Dziergowice.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama