Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 12:12
Reklama

Jak założyć fundację jednoosobową?

Masz pomysł na ważną inicjatywę, którą chcesz realizować samodzielnie i szukasz sposobu, aby nadać jej formalną formę? Fundacja jednoosobowa może być odpowiedzią. Fundacja jednoosobowa może przyciągnąć wsparcie i zyskać uznanie, a proces jej zakładania nie musi być skomplikowany. W tym artykule przedstawimy najważniejsze zagadnienia dotyczące zakładania fundacji jednoosobowej.
  • 29.10.2024 13:50
  • Autor: Sylwia Nowak
Jak założyć fundację jednoosobową?

Czy fundacja może być jednoosobowa?

Tak, jedna osoba może założyć fundację i działać jako jej fundator! Fundacja nie wymaga wielu założycieli – wystarczy jeden fundator, który określi cele organizacji i wniesie kapitał założycielski. To właśnie fundator decyduje o kształcie fundacji, misji oraz zasadach działania zapisanych w statucie. Choć do formalnego funkcjonowania fundacji potrzeba co najmniej jednoosobowego zarządu, w praktyce możesz być jedyną osobą zarządzającą. Założenie fundacji przez jedną osobę to świetny sposób na realizację własnych celów społecznych, edukacyjnych czy charytatywnych, który zapewnia pełną swobodę decyzyjną i kontrolę nad kierunkiem rozwoju organizacji.

Jak założyć fundację jednoosobową? Jak założyć fundację jednoosobową? Proces zakładania fundacji jednoosobowej zaczyna się od sporządzenia statutu, który jest kluczowym dokumentem opisującym cele, zasady działania oraz struktury organizacyjne fundacji. To w nim fundator określa także zasady dotyczące ewentualnych zmian w statucie oraz sposób podejmowania decyzji w ramach fundacji.

Następnie należy zgłosić fundację do KRS. W tym celu trzeba wypełnić odpowiedni formularz rejestracyjny i dołączyć do niego wymagane dokumenty, w tym statut, dowód wniesienia kapitału założycielskiego oraz oświadczenia osób pełniących funkcje w zarządzie. Po zarejestrowaniu fundacji fundator może rozpocząć działalność zgodnie z wytycznymi określonymi w statucie.

Czy założyciel fundacji zarabia?

Fundacje są organizacjami non-profit, co oznacza, że ich głównym celem nie jest generowanie zysków dla fundatora ani żadnych osób związanych z organizacją. Zamiast tego, majątek i wszelkie przychody fundacji muszą być wykorzystywane wyłącznie na realizację celów statutowych, takich jak działalność społeczna, edukacyjna, kulturalna, zdrowotna czy ekologiczna. Fundacje mogą więc gromadzić środki, ale ich przeznaczenie musi być zgodne z misją organizacji.

Warto jednak zauważyć, że prowadzenie fundacji – nawet jednoosobowej – nie musi oznaczać całkowitego braku przychodów. Fundacja może zarabiać poprzez różne działania, jak sprzedaż publikacji, organizowanie warsztatów, szkoleń, wydarzeń czy przyjmowanie darowizn oraz dotacji. Również współpraca z innymi organizacjami lub sponsorami może stanowić źródło funduszy.

Jednak kluczowa zasada jest taka, że wszelkie zyski uzyskane przez fundację muszą być w całości przeznaczone na cele statutowe. Fundacja nie może dzielić zysków między założyciela czy członków zarządu; zamiast tego, fundusze te powinny służyć wzmocnieniu działalności i realizacji celów, które fundator określił przy zakładaniu organizacji.

Bądź na bieżąco z nowościami ze świata biznesu.

Do kogo należy majątek fundacji?

Majątek fundacji formalnie należy do samej fundacji jako odrębnej osoby prawnej – nie do jej fundatora, zarządu ani żadnej innej osoby fizycznej. Od momentu rejestracji fundacja zyskuje osobowość prawną, co oznacza, że jest właścicielem własnego majątku, który musi być wykorzystywany wyłącznie na realizację celów statutowych.

Fundator, choć wnosi kapitał założycielski i określa zasady działania fundacji, nie posiada osobistych praw do jej majątku. Dotyczy to zarówno środków finansowych, jak i nieruchomości, sprzętu czy innych zasobów, które fundacja może nabyć w trakcie swojej działalności. W praktyce oznacza to, że majątek fundacji jest niezależny od osób, które nią zarządzają, i może być wykorzystywany wyłącznie w sposób zgodny z jej misją i zapisami statutowymi.

Materiał partnera


Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: W jemielnicy to łoza z karolkiem pożar gasili i jeszcze w zdzieszowicach kolejny u bisexa z trójkąta! Stara betoniarnia łoza, leszcze na dwa baty... Krzywdzisz dzieci, nękasz i zastraszasz ofiary ty kreaturo w peruce! Cykl narcystycznej przemocy zatacza koło, znowu... IQ ujemne 🤥🤥🤥 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:38 Źródło komentarza: Staw w Izbicku wysycha. Są obawy, że podzieli losy Jemielnicy J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama