Dzień zaczął się wyjątkowo wcześnie.
- O godzinie 6:00 przyjeżdża kurier, który przywozi arkusze maturalne. Przesyłek nie można otworzyć do 7:30, w niektórych są nawet czujniki informujące o przedwczesnym otwarciu. O 7:30 komisja otwiera przesyłki i przelicza materiały. Następnie o 8:15 ma miejsce kolejne przeliczenie, tym razem z przedstawicielami uczniów. Później pakiety przekazywane są do poszczególnych sal, gdzie są otwierane i rozdawane zdającym, tak aby egzamin mógł się punktualnie rozpocząć – mówi Halina Kajstura, dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich.
- Nie stresujemy się mocno. Chociaż nie chciałybyśmy zobaczyć na maturze "Iliady”. Wolałybyśmy „Dżumę” albo „Rok 1984” – mówią Maja Grabowska, Dominika Wycisk, Kaja Mirkowska i Paulina Kaszuba.
- Spokój, tylko spokój może nas uratować – śmieje się Łukasz Koprek, który chciał na maturze zobaczyć temat związany z „Lalką”.
- Nie stresuję się, to duży sprawdzian. Uczyłam się na bieżąco i powtarzałam w domu. Miałam wziąć podwiązkę na szczęście, ale zapomniałam – mówi Magdalena Bryś.
- Ja mam krzyżyk i jeszcze koniczynkę z napisem „powodzenia” – dodaje Marek Skrzypiciel.
Czy ktoś się denerwuje?
- Stres jest na tyle duży, że nie śpię spokojnie przed maturą. Wiemy, że wszystko jest przygotowane, ale denerwuję się, żeby organizacyjnie wszystko wyszło. Nigdy nie wiemy, czy coś się nie pojawi, a chcemy, by uczniowie mieli właściwy komfort pisania. To jest istotne. Chcemy, by jak najlepiej im poszło, jesteśmy tu z nimi razem – mówi Halina Kajstura.
W CKZiU w tym roku egzamin dojrzałości zdaje 175 absolwentów. Wielu z nich podchodzi także do rozszerzeń, najczęściej z języka angielskiego i geografii.
- W naszej szkole do matury podchodzi 177 tegorocznych absolwentów. Z rozszerzeń nasi uczniowie wybierają najczęściej język angielski – 126 maturzystów, język polski – 84 absolwentów i matematykę – 62 absolwentów – mówi Małgorzata Swaczyna, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Strzelcach Opolskich. Szkoła ta ma niemal 100% zdawalności w ciągu ostatnich pięciu lat. Dyrektorka podkreśla jednak, by uczniowie nie załamywali się, gdy coś pójdzie nie tak.
- Niezdanie matury nie świadczy o tym, że ktoś nie pracował, nie ma wiedzy czy umiejętności. Można po prostu mieć gorszy dzień - przyznaje.
W Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Zawadzkiem do matury podchodzi 39 osób – 10 uczniów technikum i 29 uczniów liceum.
- W rozszerzeniach najczęściej wybierany jest język angielski. Jak co roku drugim przedmiotem jest geografia, ale mamy też uczniów zdających fizykę i historię – mówi dyrektor Zdzisław Żuchowski, apelując do uczniów: – Wierzcie w siebie. Jeśli będą wierzyć, że potrafią, będzie dobrze. Oni są dobrze przygotowani. Ten lęk nie jest potrzebny – gdy ktoś chodził do szkoły i uzyskał dyplom ukończenia, musi po prostu uwierzyć w siebie.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze