Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 23:12
Reklama
Reklama

Bezrobocie w powiecie strzeleckim wzrosło. Ale wciąż należy do najniższych w regionie

Z Romanem Kusem, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich, rozmawia Beata Szczerbaniewicz.
Bezrobocie w powiecie strzeleckim wzrosło. Ale wciąż należy do najniższych w regionie
Na tablicy ogłoszeń w strzeleckim pośredniaku znajdziemy różne oferty pracy

Autor: BES

Bezrobocie w powiecie strzeleckim wzrosło. Ale wciąż należy do najniższych w regionie

Jak się kształtuje i zmienia bezrobocie w powiecie strzeleckim?

- Na koniec listopada mieliśmy zarejestrowane 1203 osoby, czyli stopę bezrobocia w wysokości 4,9 procent. To czwarte miejscu w województwie, ale jeszcze w październiku byliśmy na trzecim. Wyprzedza nas miasto Opole ze stopą 2,8, powiat oleski - 4,5 i Krapkowice - 4,8. W najlepszym momencie ubiegłego roku mieliśmy stopę 4,1 - to był maj, czerwiec i lipiec. Sytuację pogorszyło ogłoszenie upadłości przez Walcownię w Zawadzkiem, gdy z dnia na dzień 433 osoby straciły pracę - w tym 350 mieszkańców naszego powiatu. Pierwsze wypowiedzenia te osoby dostały w czerwcu, najczęściej trzymiesięczne, więc w październiku rejestrowała się największa liczba osób. Ale stopa 4,9 to też jest dobry wynik. Tyle samo wynosi ona w przeliczeniu dla całego kraju. A dla naszego województwa w listopadzie było to 5,8, przy czym warto wspomnieć, że są regiony, gdzie to jest 7 i ponad 8. Jeśli chodzi o nasz powiat, to od 2018 roku bezrobocie spada, co związane jest głównie z tym, że wciąż powstają nowe zakłady pracy i mamy też dużo firm, które rozwijają swoją działalność.

Jakie zawody są obecnie najbardziej poszukiwane przez pracodawców w powiecie strzeleckim, w jakich zawodach powinna kształcić się młodzież?

- Rynek pracy jest mocno zróżnicowany, pracodawcy poszukują specjalistów różnych branż. Nie mogę też powiedzieć, że w danym zawodzie czy branży jest zastój, że proszę się w tym zawodzie nie kształcić. Rynek jest dynamiczny. Dziś jest zastój, a jutro się okazuje, że ten zawód jest potrzebny i odwrotnie. Do niedawna mówiliśmy, że potrzeba programistów i informatyków, a teraz rynek się nasycił, następuje redukcja zatrudnienia, ponieważ wkroczyła sztuczna inteligencja. Rozwój technologii jest tak szybki, że trudno przewidzieć, co się wydarzy. Jeśli chodzi o poszukiwanych wyspecjalizowanych fachowców, to w większości takie osoby nie rejestrują się w urzędzie. Mając przygotowanie zawodowe, szkołę i przynajmniej krótkotrwale nawet doświadczenie, momentalnie znajdują pracę same, a i pracodawcy też nawet nie zgłaszają nam takich ofert. Absolwenci naszych szkół zawodowych i średnich zawodowych - spawacze, sprzedawcy, magazynierzy, elektromechanicy, logistycy - też w większości nie mają problemu z zatrudnieniem. No i mamy klasy patronackie, gdzie firmy opiekują się klasą, a jej uczniowie, kończąc szkołę, mają możliwość podjęcia tam zatrudnienia. Absolwenci klas mundurowych mają możliwość pracy w zakładzie karnym czy w policji. Mniej na pewno w ostatnich latach jest ofert typowo do pracy biurowej, choć poszukiwani są pracownicy do prowadzenia księgowości, do PR i HR. W PUP w tej chwili mamy prawie 450 osób długotrwale bezrobotnych i to są osoby z wykształceniem podstawowym lub takim, które jest już w tej chwili nieadekwatne do potrzeb, jakie mają pracodawcy. To są osoby, które nie bardzo wykazują chęć do kształcenia się czy przekwalifikowania lub te, którym zatrudnienie utrudnia sytuacja życiowa, na przykład zdrowotna. Pomagamy w zdobywaniu nowych kwalifikacji, a i sami pracodawcy niejednokrotnie płacą za szkolenie czy przekwalifikowanie, żeby tylko dana osoba chciała podjąć zatrudnienie. Jeśli ktoś zgłosi się do nas i potrafi uzasadnić, że dane szkolenie pomoże mu w znalezieniu pracy - najlepiej gdyby jeszcze pracodawca potwierdził, że przyjmie tę osobę - jesteśmy w stanie zrealizować i sfinansować praktycznie każde szkolenie. Nie zawsze będzie to kurs na miejscu, ale finansujemy także koszty dojazdu. Warunek jest taki, że plan musi być realny: ujmując to żartobliwie - jak ktoś powie, że chce zrobić kurs na astronautę, to musiałby wykazać, że NASA go zatrudni.

To prawda, że coraz mniej mieszkańców powiatu pracuje za granicą?

- Jeszcze trochę nam brakuje do wynagrodzeń, jakie są w krajach zachodnich, ale faktycznie widać taką tendencję, że jeśli ktoś podejmuje zatrudnienie za granicą, robi to tylko czasowo. Młodzi po szkole wyjeżdżają na kilka lat i wracają z kapitałem finansowym oraz z kapitałem wiedzy i doświadczenia i najczęściej tutaj uruchamiają swoją działalność gospodarczą. Albo wracają jako doświadczeni fachowcy i wtedy też dobrze zarabiają. Ile osób pracuje za granicą, nie wiem, bo nie ma takich statystyk, ale praca na Zachodzie nie jest już tak opłacalna jak kiedyś.

Wspomniał pan, że do wzrostu bezrobocia w minionym roku przyczynił się upadek Walcowni, czy to był jedyny przypadek zwolnienia grupowego? I co z tymi osobami, czy znalazły pracę?

- Walcownia była jednym z największych pracodawców w powiecie i to był szok, bo firma jeszcze kilka tygodni wcześniej zgłaszała oferty pracy. To ogromna strata i dla gminy, i dla ludzi, bo choć w większości oni sobie już pracę znaleźli - głównie za naszym pośrednictwem - to jednak poza Zawadzkiem i dojeżdżają: do Strzelec Opolskich, Dobrodzienia, Lublińca, Opola, Ozimka... W naszej ewidencji jest wciąż jeszcze około 120 osób, dla których ostatnim pracodawcą była Walcownia. Ale około połowa z nich czeka na złożenie wniosku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o świadczenie przedemerytalne. Warunek jest taki, że te osoby przez sześć miesięcy muszą być zarejestrowane w urzędzie pracy i pobierać zasiłek. Część osób deklarowała, że po 1 stycznia podejmie zatrudnienie, niektóre szykują się do przejścia na emeryturę, a część po prostu z wyboru chce wykorzystać okres, który im przysługuje na pobieranie zasiłku i dopiero potem szukać pracy. Myślę, że te osoby, które będą chciały, zatrudnienie znajdą. Gdy dowiedzieliśmy się, że Walcownia się zamyka, od razu wystąpiliśmy do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z wnioskiem o środki z Funduszu Pracy na pomoc dla tych osób i bardzo szybko udało się pozyskać 2 miliony 800 tysięcy złotych: na szkolenia, na dojazdy, na tworzenie miejsc pracy dla tych osób oraz na pomoc w rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej.

Można dostać pieniądze na rozpoczęcie własnej działalności? Ile i jak?

- Można otrzymać bezzwrotnie ok. 40 000 zł dofinansowania. W 2025 roku mamy otrzymać trochę ponad 3 miliony ze środków unijnych na ten cel. Trzeba złożyć wniosek, zrobić biznesplan, a potem przedstawić rachunki za zakup sprzętu: biurowego czy też wyposażenia zakładu. Warunek jest taki, że przynajmniej 12 miesięcy musi być prowadzona działalność. Ale nie zdarza się, by ktoś po 12 miesiącach zamknął firmę, chyba że przypadki losowe, gdy ktoś się na przykład ciężko rozchorował. Przeciwnie: takie osoby wracają do nas po wsparcie na utworzenie nowych miejsc pracy. I to jest budujące.

Jakie programy będą jeszcze realizowane w 2025 roku?

- W partnerstwie z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Opolu złożyliśmy wniosek o środki unijne na pomoc dla osób zwolnionych z przyczyn dotyczących pracodawcy. Pula wynosi ponad milion złotych na pomoc w formie dotacji, szkoleń, dojazdów, prac interwencyjnych, refundacji i ten projekt będzie trwał do czerwca 2026 roku. Zawsze występujemy też w trakcie roku o dodatkowe środki z Funduszu Pracy na aktywizację bezrobotnych. W roku 2024 dwukrotnie występowaliśmy do ministerstwa o środki w ramach rezerwy i pozyskaliśmy w ramach tych rezerw prawie pół miliona. Mam nadzieję, że w tym roku też będzie taka możliwość.

Kiedy bezrobocie jest tak niskie, że to praca bardziej szuka człowieka niż odwrotnie, po co właściwie są urzędy pracy? Pewnie spotkał się pan z opinią, że jesteście niepotrzebni...

- Mówią tak osoby, które nie wiedzą, czym się zajmujemy. To stereotyp, że urząd pracy jest od rejestracji i wypłaty zasiłków. To jest mały wycinek naszej pracy. Bezrobocie może być trudnym wyzwaniem dla każdego, niezależnie od doświadczenia zawodowego czy wieku. Do każdej osoby należy podchodzić indywidualnie. Urzędy pracy oferują szeroki zakres wsparcia, który może pomóc ludziom znaleźć drogę do zatrudnienia, niezależnie od ich sytuacji. Z osobą, która już dłuższy czas pozostaje bez pracy, trzeba też dłużej pracować i wspólnie wyznaczać ścieżkę rozwoju i kolejne cele. Na tym etapie nieodzowną rolę pełnią doradcy zawodowi oraz indywidualni doradcy klienta, to ich zadaniem jest, aby te osoby przywrócić na rynek pracy. Pracujemy nie tylko z osobami poszukującymi pracy, ale też z pracodawcami. Naszym zadaniem jest, aby te dwa podmioty połączyć, a poszukujący pracy i pracodawca mają często skrajnie różne żądania w kwestii wynagrodzeń i kwalifikacji. Naszą rolą jest zadowolić obie strony. Powiatowy Urząd Pracy w Strzelcach Opolskich oferuje szeroki wachlarz różnej pomocy, na przykład staże, prace interwencyjne, jednorazowe środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej, szkolenia osób bezrobotnych, dofinansowania kosztów zatrudnienia osób 50+, dofinansowanie utworzenia nowego miejsca pracy czy wreszcie wsparcie kształcenia ustawicznego pracodawców i ich pracowników w ramach Krajowego Funduszu Szkoleniowego, który ma na celu podnoszenie kwalifikacji. Dzięki niemu różne osoby nie stracą zatrudnienia. W 2024 roku mieliśmy na to ponad pół miliona złotych, a w 2025 roku będzie nawet więcej. Nasze działania związane są też z pracującymi w Polsce cudzoziemcami. Między innymi firmy u nas składają oświadczenia o powierzeniu pracy i zatrudnieniu cudzoziemców, a my robimy szkolenia, zajmujemy się ewidencją takich osób. Zadań przybywa. W tym roku czeka nas nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia oraz o dostępie cudzoziemców do rynku pracy. Osobiście nie znam kraju europejskiego, który by sobie mógł pozwolić na to, żeby zlikwidować urzędy pracy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama