Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 16:38
ReklamaFilplast

Podziękuj tacie i mamie

Wszystkiego najlepszego z okazji Waszego Święta (tego dzisiaj i tego kilkanaście dni temu)

Często, gdy jesteśmy świadkami wielkich sukcesów czy spektakularnych zwycięstw, na myśl przychodzą nam trenerzy czy nauczyciele. Myślimy o nich jak o jednych z głównych autorów medali czy pucharów. Jak o nieodzownym elemencie układanki, nie tylko tej sportowej.

Zapominamy gdzieś po drodze o tych najwierniejszych kibicach. O świadkach pierwszych łez smutku po przegranej, łez radości po zwycięstwie. Często to ich determinacja i zdolność do poświęcenia stoją za sukcesem. O kim mowa? Oczywiście o rodzicach. O mamie i tacie.

Wszyscy znamy zapalonych kibiców. Którzy mają już rozplanowaną ze szczegółami karierę dla swojego syna, a on nawet nie nauczył się jeszcze chodzić. Gdy maluch jako tako stoi na nogach i nie przewraca się, biegnąc po prostej drodze, dumny tata kupuje mu pierwszą piłkę, a gdy chłopiec osiągnie odpowiedni wiek, zapisuje go do piłkarskiej szkółki. Potem wozi na treningi, kibicuje na każdym meczu. Chłopiec przechodzi przez kolejne kategorie wiekowe, zostaje zauważony przez skautów z dobrego klubu i określony jako talent. Dochodzi do transferu, pod okiem fachowców wzrastają jego umiejętności i technika. I wreszcie po kilku latach spełniają się marzenia - ten sam chłopiec, którego w deszczu i słońcu tata woził na treningi, motywował i pocieszał po przegranej, zakłada koszulkę reprezentacji. To nie tylko zasługa chłopca. To także determinacja rodziców zaprowadziła go na szczyt, ich wiara w jego sukces.

Takie przykłady opisywać można w nieskończoność. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, ile wyrzeczeń kosztuje rodziców sportowy sukces dziecka. Ile czasu trzeba na to poświęcić. Wiele jest takich przypadków, gdy rodzice na początku wręcz zmuszali dziecko do treningów. Był płacz i był bunt. Aż wreszcie coś zaskoczyło i dziś jest to zawód, pasja, po prostu całe życie.

Sportowcy, którzy zostają mistrzami świata lub mistrzami olimpijskimi lub po prostu ci, którzy odnieśli jakiś sukces, często w wywiadach "na gorąco" dziękują swoim rodzicom. Wiedzą oni bowiem jak wiele ich kosztował sukces dziecka i niekoniecznie chodzi tutaj tylko o koszty materialne. Ale właśnie o troskę, wytrwałość. O to, że nie odpuścili po pierwszej porażce, motywowali, trzymali kciuki. Taka wiedza wydaje się być bezcenna. Dobrze, że dzieci zdają sobie sprawę z tego jak duży wkład w to, w jakim miejscu są aktualnie, ma mama i tata. Przy okazji tych sukcesów bardzo często prosi się rodziców, żeby powiedzieli jak to wszystko się zaczęło. I w większości przypadków historia wygląda tak samo: zapisaliśmy dziecko na treningi, woziliśmy, wspieraliśmy. I to samo dziecko oglądają potem stojące na piedestale. 

Ci jednak, którzy trenują młodych sportowców, wiedzą, że rodzice czasami wychodzą ze swojej roli i to w ten negatywny sposób. Szczególnie mocno widać to w przypadku piłki nożnej, gdzie jak wiadomo, każdy Polak jest ekspertem. Zdarza się, że rodzice zbyt mocno angażują się w kibicowanie i zamiast swoje dzieci motywować, osiągają przeciwny skutek. A nie o to przecież chodzi, żeby młodego sportowca zawstydzać czy rugać przy kolegach z drużyny. Należy go wspierać w tym co robi, a uwagi zostawić trenerowi, który będzie wiedział lepiej, co i jak można jeszcze poprawić.

Przełom maja i czerwca to był zawsze wesoły czas. Gdy organizowane były wydarzenia z okazji Dnia Matki, Dnia Ojca, Dnia Dziecka. W tym roku z wiadomego powodu takich imprez nie było. Warto jednak pamiętać o tym, jak wiele poświęca mama, wożąc dzieck na trening trzy razy w tygodniu czy tata, który przychodzi na każdy mecz. Koronawirus sprawił, że inaczej zaczęliśmy patrzeć na nasze sprawy. Zaczęliśmy doceniać każdą chwilę. Nie zapomnijcie, kochani sportowcy, nie tylko ci najmłodsi, podziękować rodzicom za wsparcie, które od nich otrzymywaliście i dalej otrzymujecie. Za ich wiarę i wytrwałość. Bo wasz sukces, jest także ich sukcesem. Kawałek waszego medalu należy do nich. Podziękujcie im za to. Nie tylko w dniu ich święta. Pamiętajcie o tym każdego dnia.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama