Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 19:07
Reklama

O włos od tragedii

O włos od tragedii
Strażacy z OSP Zawadzkie przybyli na miejsce z łodzią ratunkową

W ostatnich dniach intensywne opady deszczu przyniosły nie tylko lokalne podtopienia, ale też gwałtowny wzrost wód w Małej Panwi. Od czwartku 18 czerwca do soboty 20 czerwca poziom rzeki na punkcie pomiarowym w Staniszczach Wielkich wzrósł z 45 do 125 cm. W niedzielę 21 czerwca osiągnął już 202 centymetry. Stany ostrzegawcze w tym miejscu wynoszą 230 cm - było blisko.

Zła pogoda nie zniechęciła jednak grupy kajakarzy ze Śląska, którzy w sobotę 20 czerwca postanowili wybrać się na spływ. Ekipa miała w planach dłuższą wyprawę Małą Panwią, ale ze względu na warunki zdecydowała się płynąć krótką trasą z Kolonowskiego do Staniszcz Małych. Grzegorz Hajduk, od którego kajakarze wypożyczyli sprzęt, nie miał większych obaw.

- Nie byli to amatorzy, spływali już po wielu rzekach w Polsce - informuje. - Wszyscy ubrali kapoki i mieli ze sobą ratownika - dodaje.

Spływ miał się skończyć w Staniszczach Małych na progu wodnym. W miejscu tym zawsze należy wyciągnąć kajak, gdyż przez próg nie da się przepłynąć. Z relacji świadków wynika, że jedna z dwójek zagadała się i nie zauważyła, że trzeba się zatrzymać. Prąd porwał ich w stronę progu. Podobno mężczyźni: 23 i 28-latek, chcieli za wszelką cenę ratować kajak przed zniszczeniem, dlatego z niego nie wyskoczyli - liczyli, że dopłyną do brzegu. W końcu wartki nurt porwał ich z łodzią i przerzucił przez próg. Mężczyźni dostali się pod kotłującą się w tym miejscu wodę.

Uczestniczący w spływie ratownik z pomocą innych uczestników i przedstawiciela wypożyczalni wyciągnął mężczyzn na brzeg jeszcze przed przybyciem ekip ratowniczych. Na miejsce wezwano osiem jednostek straży pożarnej, policję i pogotowie. Jeden z poszkodowanych przez chwilę był nieprzytomny i trafił do szpitala.

Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci ustalają, kto był organizatorem spływu i czy zachował odpowiednie środki bezpieczeństwa.

Woda w Małej Panwi powoli opada. W poniedziałek po 10:00 spadła do 174 cm i utrzymywała tendencję malejącą. Ze względu na wartki nurt spływy kajakowe na razie nie są organizowane.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

sajmon 30.06.2020 16:49
To miejsce jest niebezpieczne.Sam byłem świadkiem jak dwójka kajakarzy, nie wyhamowała, czy nie zauważyła progu i spadli z niego. Nic im się nie stało, ale mogło być gorzej. Próg powinien być zabezpieczony jakąś siatką czy palikami, bo może dojść do nieszczęścia.
Jan 26.06.2020 21:52
Osiem zastępów straży, karetka, policja, bo 2 kajakarzy wpadło do wody? Zabrakło tylko lotnika 23 z LPR i księdza. Tak to my zachodu nie dogonimy.
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama