Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 07:50
ReklamaFilplast

Strażacy zawodowi i druhowie OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Strażacy zawodowi oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych zebrali się w niedzielę 12 maja na pielgrzymce na Górę św. Anny. Byli nie tylko strażacy z woj. opolskiego, ale i z małopolskiego.
Strażacy zawodowi i druhowie OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Strażackimi weteranami są ogniomistrz Marian Bigas (PSP Strzelce Opolskie) oraz starszy ogniomistrz w stanie spoczynku Józef Matuszewski (PSP Prudnik). - Poszedłem do jednostki ratowniczo-gaśniczej do Kędzierzyna-Koźla – wspomina pan Matuszewski. – Poprzednio byłem w zakładowej straży w zakładach „Frotex”. Strażacy byli płetwonurkami, mieliśmy grupę wysokościową, jednostkę chemiczną. Do wypadków też jeździliśmy. To była bardzo ciekawa służba. Nie tylko ogień gasiliśmy. Ale przy wypadkach drogowych i zdarzeniach chemicznych byliśmy częściej.

- Nie jest łatwo, gdy trzeba wyciągać z auta ciężko rannego albo zwłoki – przyznaje pan Marian Bigas. – Ręce drżą. Ale trzeba nad sobą panować, żeby skutecznie pomóc.

– Zapomina się o wszystkim i wykonuje się polecenia przełożonych – dodaje Józef Matuszewski. – A przy poważniejszych wypadkach po akcji była możliwość rozmowy z psychologiem.

Strażacy zawodowi i z OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Druh Tomasz Majcher jest czynnym strażakiem w OSP Grocholub w gminie Walce. - Do straży chodziłem od dziecka, od podstawówki – przyznaje. – Brałem udział w zawodach strażackich. Dzisiaj przy straży trzyma nas tradycja i chęć uczestniczenia w życiu społecznym. Mamy poczucie, że pomagamy ludziom, choć u nas nie ma aż tylu wyjazdów, co w większych miejscowościach. Gasimy miejscowe pożary, ale też pomagamy przy różnych lokalnych przedsięwzięciach i imprezach. Modlimy się tu o zdrowie i o szczęśliwy powrót z wszystkich wyjazdów.

Wśród gości z woj. małopolskiego był pan Józef Mazur, który przyjechał z kolegami. - Mamy w naszej diecezji pielgrzymkę strażaków. Ale na Górze św. Anny byliśmy już kilka razy. Mamy na Śląsku Opolskim kolegów. Strażacy nie tylko gaszą ogień. Robią wszystko. Biorą udział w akcjach ratowniczych przy wypadkach. Wciąż jeszcze zdejmujemy koty z drzew i wyłapujemy szerszenie. Zwłaszcza w szkołach i przedszkolach, jak jest zagrożenie – mówi pan Józef. 

- Na pielgrzymkę przyjechaliśmy, żeby przez wstawiennictwo św. Floriana prosić o łaski u Pana Boga. Żeby było tyle powrotów, co wyjazdów. To jest niebezpieczna praca. W dzień i w nocy. Nigdy nie ma pewności, czy się wróci. Jest o co Boga prosić. Widać, że nas wysłuchuje, bo szczęśliwie wracamy - dodaje Jacek Słabik.

Oprócz tego w ostatnich dniach na Górę św. Anny odbyły się dwie pielgrzymki. Spotkali się tam rowerzyści, a także osoby konsekrowane.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama