Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:46
Reklama

Strażacy zawodowi i druhowie OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Strażacy zawodowi oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych zebrali się w niedzielę 12 maja na pielgrzymce na Górę św. Anny. Byli nie tylko strażacy z woj. opolskiego, ale i z małopolskiego.
Strażacy zawodowi i druhowie OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Strażackimi weteranami są ogniomistrz Marian Bigas (PSP Strzelce Opolskie) oraz starszy ogniomistrz w stanie spoczynku Józef Matuszewski (PSP Prudnik). - Poszedłem do jednostki ratowniczo-gaśniczej do Kędzierzyna-Koźla – wspomina pan Matuszewski. – Poprzednio byłem w zakładowej straży w zakładach „Frotex”. Strażacy byli płetwonurkami, mieliśmy grupę wysokościową, jednostkę chemiczną. Do wypadków też jeździliśmy. To była bardzo ciekawa służba. Nie tylko ogień gasiliśmy. Ale przy wypadkach drogowych i zdarzeniach chemicznych byliśmy częściej.

- Nie jest łatwo, gdy trzeba wyciągać z auta ciężko rannego albo zwłoki – przyznaje pan Marian Bigas. – Ręce drżą. Ale trzeba nad sobą panować, żeby skutecznie pomóc.

– Zapomina się o wszystkim i wykonuje się polecenia przełożonych – dodaje Józef Matuszewski. – A przy poważniejszych wypadkach po akcji była możliwość rozmowy z psychologiem.

Strażacy zawodowi i z OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Druh Tomasz Majcher jest czynnym strażakiem w OSP Grocholub w gminie Walce. - Do straży chodziłem od dziecka, od podstawówki – przyznaje. – Brałem udział w zawodach strażackich. Dzisiaj przy straży trzyma nas tradycja i chęć uczestniczenia w życiu społecznym. Mamy poczucie, że pomagamy ludziom, choć u nas nie ma aż tylu wyjazdów, co w większych miejscowościach. Gasimy miejscowe pożary, ale też pomagamy przy różnych lokalnych przedsięwzięciach i imprezach. Modlimy się tu o zdrowie i o szczęśliwy powrót z wszystkich wyjazdów.

Wśród gości z woj. małopolskiego był pan Józef Mazur, który przyjechał z kolegami. - Mamy w naszej diecezji pielgrzymkę strażaków. Ale na Górze św. Anny byliśmy już kilka razy. Mamy na Śląsku Opolskim kolegów. Strażacy nie tylko gaszą ogień. Robią wszystko. Biorą udział w akcjach ratowniczych przy wypadkach. Wciąż jeszcze zdejmujemy koty z drzew i wyłapujemy szerszenie. Zwłaszcza w szkołach i przedszkolach, jak jest zagrożenie – mówi pan Józef. 

- Na pielgrzymkę przyjechaliśmy, żeby przez wstawiennictwo św. Floriana prosić o łaski u Pana Boga. Żeby było tyle powrotów, co wyjazdów. To jest niebezpieczna praca. W dzień i w nocy. Nigdy nie ma pewności, czy się wróci. Jest o co Boga prosić. Widać, że nas wysłuchuje, bo szczęśliwie wracamy - dodaje Jacek Słabik.

Oprócz tego w ostatnich dniach na Górę św. Anny odbyły się dwie pielgrzymki. Spotkali się tam rowerzyści, a także osoby konsekrowane.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama