Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 08:21
Reklama

Strażacy zawodowi i druhowie OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Strażacy zawodowi oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych zebrali się w niedzielę 12 maja na pielgrzymce na Górę św. Anny. Byli nie tylko strażacy z woj. opolskiego, ale i z małopolskiego.
Strażacy zawodowi i druhowie OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Strażackimi weteranami są ogniomistrz Marian Bigas (PSP Strzelce Opolskie) oraz starszy ogniomistrz w stanie spoczynku Józef Matuszewski (PSP Prudnik). - Poszedłem do jednostki ratowniczo-gaśniczej do Kędzierzyna-Koźla – wspomina pan Matuszewski. – Poprzednio byłem w zakładowej straży w zakładach „Frotex”. Strażacy byli płetwonurkami, mieliśmy grupę wysokościową, jednostkę chemiczną. Do wypadków też jeździliśmy. To była bardzo ciekawa służba. Nie tylko ogień gasiliśmy. Ale przy wypadkach drogowych i zdarzeniach chemicznych byliśmy częściej.

- Nie jest łatwo, gdy trzeba wyciągać z auta ciężko rannego albo zwłoki – przyznaje pan Marian Bigas. – Ręce drżą. Ale trzeba nad sobą panować, żeby skutecznie pomóc.

– Zapomina się o wszystkim i wykonuje się polecenia przełożonych – dodaje Józef Matuszewski. – A przy poważniejszych wypadkach po akcji była możliwość rozmowy z psychologiem.

Strażacy zawodowi i z OSP pielgrzymowali na Górę św. Anny

Druh Tomasz Majcher jest czynnym strażakiem w OSP Grocholub w gminie Walce. - Do straży chodziłem od dziecka, od podstawówki – przyznaje. – Brałem udział w zawodach strażackich. Dzisiaj przy straży trzyma nas tradycja i chęć uczestniczenia w życiu społecznym. Mamy poczucie, że pomagamy ludziom, choć u nas nie ma aż tylu wyjazdów, co w większych miejscowościach. Gasimy miejscowe pożary, ale też pomagamy przy różnych lokalnych przedsięwzięciach i imprezach. Modlimy się tu o zdrowie i o szczęśliwy powrót z wszystkich wyjazdów.

Wśród gości z woj. małopolskiego był pan Józef Mazur, który przyjechał z kolegami. - Mamy w naszej diecezji pielgrzymkę strażaków. Ale na Górze św. Anny byliśmy już kilka razy. Mamy na Śląsku Opolskim kolegów. Strażacy nie tylko gaszą ogień. Robią wszystko. Biorą udział w akcjach ratowniczych przy wypadkach. Wciąż jeszcze zdejmujemy koty z drzew i wyłapujemy szerszenie. Zwłaszcza w szkołach i przedszkolach, jak jest zagrożenie – mówi pan Józef. 

- Na pielgrzymkę przyjechaliśmy, żeby przez wstawiennictwo św. Floriana prosić o łaski u Pana Boga. Żeby było tyle powrotów, co wyjazdów. To jest niebezpieczna praca. W dzień i w nocy. Nigdy nie ma pewności, czy się wróci. Jest o co Boga prosić. Widać, że nas wysłuchuje, bo szczęśliwie wracamy - dodaje Jacek Słabik.

Oprócz tego w ostatnich dniach na Górę św. Anny odbyły się dwie pielgrzymki. Spotkali się tam rowerzyści, a także osoby konsekrowane.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama