Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:42
Reklama
Reklama

Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?

Współcześnie, z powodu nadmiaru bodźców, coraz bardziej narażeni jesteśmy na problemy zdrowotne o podłożu psychicznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Nie przyjmując pomocy od specjalistów, sami próbujemy radzić sobie z trudnymi emocjami, nierzadko z fatalnym skutkiem. Jednym z takich mechanizmów jest tzw. „zajadanie emocji” lub bardziej profesjonalnie - kompulsywne jedzenie.
Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?
zdj. ilustracyjne

Autor: Pexels

Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?

Współcześnie, z powodu nadmiaru bodźców, coraz bardziej narażeni jesteśmy na problemy zdrowotne o podłożu psychicznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Nie przyjmując pomocy od specjalistów, sami próbujemy radzić sobie z trudnymi emocjami, nierzadko z fatalnym skutkiem. Jednym z takich mechanizmów jest tzw. „zajadanie emocji” lub bardziej profesjonalnie - kompulsywne jedzenie.

Psychodietetyk i objadanie się

Psychodietetyk to nie psycholog, to też nie dietetyk. Szerzej niż klasyczny dietetyk podchodzi do pacjenta. Łączy dwie dziedziny: psychologię i dietetykę, skupiając się na emocjach oraz zazwyczaj na przyczynie, a nie na skutku nieprawidłowej masy ciała. Do psychodietetyka udajemy się, kiedy nasze kłopoty z odżywianiem wiążą się z problemami natury psychicznej. Natomiast dietetyk pomoże, gdy komuś brakuje wiedzy na temat diety bądź komponowania posiłków w przypadku schorzeń dietozależnych jak refluks lub cukrzyca.

Zajadanie emocji to jedna z tych sytuacji, której zaradzić może psychodietetyk.

- Kompulsywne objadanie się jest automatyczne i zachodzi, kiedy pojawia się dana emocja, najczęściej to jest stres i złość, czasem też radość. Zaleca się zidentyfikować momenty, kiedy tracimy kontrolę nad jedzeniem, i zobaczyć, jaka emocja się z tym wiąże. Czasami to jest po prostu nuda - tłumaczy Natalia Czarniecka, psychodietetyczka z Annogórskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Strzelcach Opolskich.

Najczęstsze problemy pacjentów

- Na Opolszczyźnie najwięcej osób ma kłopot z tzw. „zajadaniem emocji”. Wynika to z braku odpowiedniej wiedzy o sposobach radzenia sobie z emocjami. W zależności od tego, w jakim stopniu dotyka nas ten problem, pomocni będą psychodietetyk, psycholog albo psychoterapeuta. Kiedy problem jest głębszy, na przykład w zaburzeniach odżywiania takich jak anoreksja, wskazana jest psychoterapia - relacjonuje specjalistka.

W ostatnich latach odnotowuje się coraz więcej przypadków zaburzonych zachowań związanych z jedzeniem.

- Żyjemy w czasach nadmiaru oraz dużej dostępności tanich i niezdrowych produktów, które stają się łatwą drogą do ulgi od bolączek dnia codziennego - zauważa psychodietetyczka. - One nas kuszą i one powodują nasze kłopoty.

Słodycze motywują?

Dopaminę uznaje się za tzw. „hormon nagrody” lub też „hormon motywacji”. Wydziela się w mózgu, kiedy nam się coś udaje, kiedy uprawiamy wysiłek fizyczny, ale również, kiedy jemy i pijemy. Co ciekawe, najczęściej, gdy zajadamy się słodkościami. Czy zatem cukier powinno uważać się za narkotyk?

- Sam cukier: nie. W połączeniu z tłuszczem już tak - odpowiada psychodietetyczka. - Słodycze, które są niewystępującym w naturze połączeniem słodkiego i tłustego, generują spory zastrzyk dopaminy, a ponadto są bardzo łatwo dostępne. Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do przyjmowania takich dawek dopaminy, która kiedyś była potrzebna po to, aby przetrwać. Nie mamy, póki co, wrodzonych narzędzi, aby sobie z tym radzić, więc psychodietetyk jest od tego, aby takie narzędzia pomóc znaleźć - dodaje.

Anoreksja, ortoreksja i bulimia

Niezdrowy stosunek do jedzenia może doprowadzić do znacznie poważniejszych zaburzeń, takich jak anoreksja, ortoreksja czy bulimia.

- Anoreksja wiąże się z dużą utratą masy ciała przez bardzo restrykcyjne ograniczenie kalorii w diecie, lękiem przed przytyciem i szeregiem konsekwencji zdrowotnych. Istnieje jeszcze coś takiego jak ortoreksja. W dużym skrócie jest to uzależnienie od zdrowego odżywiania, ale na tyle skrajnego, że często chory eliminuje niemalże wszystko ze swojej diety z obawy o to, że zje coś niezdrowego. Często nieleczona ortoreksja przeradza się w anoreksję, a ta jest obarczona dużym ryzykiem zgonów - naświetla Natalia Czarniecka.

Podobnie jak przy kompulsywnym objadaniu się, w bulimii występuje utrata kontroli nad spożywanym jedzeniem, ale jednocześnie dochodzi do zachowań kompensacyjnych, takich jak wymioty, bardzo intensywne ćwiczenia fizyczne albo stosowanie środków przeczyszczających w celu zminimalizowania ryzyka zwiększenia masy ciała.

- Osoby chore na bulimię jedzą zwykle dużo, a wręcz za dużo. Czują, że nie są w stanie się powstrzymać podczas takiego napadu jedzenia i są w stanie przyjąć naraz nawet kilka tysięcy kilokalorii - wyjaśnia.

Wizyta przynosi ulgę

Mimo że coraz więcej osób zmaga się z problemami z jedzeniem o podłożu psychicznym, to nie każdy ma odwagę udać się po pomoc specjalisty. Istnieje sporo błędnych założeń na temat korzystania z pomocy psychologicznej. Jednym z nich jest przeświadczenie, że takich usług korzysta się tylko w skrajnych przypadkach, w innym razie jest zbędna. Najczęściej jednak główną blokadą przed umówieniem się do specjalisty jest brak motywacji lub zwyczajnie strach przed taką konfrontacją.

Zapytaliśmy strzelecką psychodietetyczkę o to, jak wygląda taka wizyta.

- Bardzo ważny jest wstępny wywiad. Wychodzę z założenia, że to pacjent jest ekspertem od swojego życia, więc muszę zadać pytania po to, by dobrać jak najlepszą strategię do jego sytuacji, a nie po to, by go oceniać - wyjaśnia Natalia Czarniecka. - W większości przypadków pacjent wychodzi zadowolony z gabinetu, czuje ulgę. Ja pracuję w duchu dialogu motywującego, polegającego na wytworzeniu wewnętrznej motywacji u pacjenta. Zwykle zadaję pytanie, jak będzie wyglądało jego życie za trzy lata, jeżeli nic nie zmieni albo co się stanie, jeśli podejmie próbę i zmieni swoje zachowania.

To sygnały ostrzegawcze

Pierwszym krokiem do przyjęcia pomocy jest uświadomienie sobie problemu. Na co być szczególnie wyczulonym, kiedy zastanawiamy się, czy nasza relacja z jedzeniem jest zdrowa?

- Zawsze warto zwrócić uwagę na to, jaką rolę odgrywa u nas jedzenie. Wiadomo, że jest ono przyjemne, ale jeśli staje się jedyną przyjemnością w życiu i jest panaceum na wszelkie problemy i niezaspokojone potrzeby (tzw. głód emocjonalny) to na pewno warto udać się do psychodietetyka, który nauczy nas radzić sobie z emocjami w inny sposób - zachęca psuchodietetyczka. - Jeśli ktoś zaczyna się izolować, rezygnuje ze spotkań towarzyskich, swoich zainteresowań, zaniedbuje pracę i swoje zdrowie z obawy o to, że zje coś kalorycznego, to ewidentnie coś jest nie tak i powinna zapalić nam się „czerwona lampka”. Zbyt częste ważenie się i uzależnianie od wyniku na wadze własnej samooceny, a także wpadanie z tego powodu w zły nastrój to również sygnały ostrzegawcze – przestrzega Natalia Czarniecka.

Za darmo z porad psychodietetyka można skorzystać w Annogórskim Centrum Zdrowia Psychicznego w Strzelcach Opolskich przy pl. Żeromskiego 10.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama