Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 13:14
Reklama

Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?

Współcześnie, z powodu nadmiaru bodźców, coraz bardziej narażeni jesteśmy na problemy zdrowotne o podłożu psychicznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Nie przyjmując pomocy od specjalistów, sami próbujemy radzić sobie z trudnymi emocjami, nierzadko z fatalnym skutkiem. Jednym z takich mechanizmów jest tzw. „zajadanie emocji” lub bardziej profesjonalnie - kompulsywne jedzenie.
Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?
zdj. ilustracyjne

Autor: Pexels

Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?

Współcześnie, z powodu nadmiaru bodźców, coraz bardziej narażeni jesteśmy na problemy zdrowotne o podłożu psychicznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Nie przyjmując pomocy od specjalistów, sami próbujemy radzić sobie z trudnymi emocjami, nierzadko z fatalnym skutkiem. Jednym z takich mechanizmów jest tzw. „zajadanie emocji” lub bardziej profesjonalnie - kompulsywne jedzenie.

Psychodietetyk i objadanie się

Psychodietetyk to nie psycholog, to też nie dietetyk. Szerzej niż klasyczny dietetyk podchodzi do pacjenta. Łączy dwie dziedziny: psychologię i dietetykę, skupiając się na emocjach oraz zazwyczaj na przyczynie, a nie na skutku nieprawidłowej masy ciała. Do psychodietetyka udajemy się, kiedy nasze kłopoty z odżywianiem wiążą się z problemami natury psychicznej. Natomiast dietetyk pomoże, gdy komuś brakuje wiedzy na temat diety bądź komponowania posiłków w przypadku schorzeń dietozależnych jak refluks lub cukrzyca.

Zajadanie emocji to jedna z tych sytuacji, której zaradzić może psychodietetyk.

- Kompulsywne objadanie się jest automatyczne i zachodzi, kiedy pojawia się dana emocja, najczęściej to jest stres i złość, czasem też radość. Zaleca się zidentyfikować momenty, kiedy tracimy kontrolę nad jedzeniem, i zobaczyć, jaka emocja się z tym wiąże. Czasami to jest po prostu nuda - tłumaczy Natalia Czarniecka, psychodietetyczka z Annogórskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Strzelcach Opolskich.

Najczęstsze problemy pacjentów

- Na Opolszczyźnie najwięcej osób ma kłopot z tzw. „zajadaniem emocji”. Wynika to z braku odpowiedniej wiedzy o sposobach radzenia sobie z emocjami. W zależności od tego, w jakim stopniu dotyka nas ten problem, pomocni będą psychodietetyk, psycholog albo psychoterapeuta. Kiedy problem jest głębszy, na przykład w zaburzeniach odżywiania takich jak anoreksja, wskazana jest psychoterapia - relacjonuje specjalistka.

W ostatnich latach odnotowuje się coraz więcej przypadków zaburzonych zachowań związanych z jedzeniem.

- Żyjemy w czasach nadmiaru oraz dużej dostępności tanich i niezdrowych produktów, które stają się łatwą drogą do ulgi od bolączek dnia codziennego - zauważa psychodietetyczka. - One nas kuszą i one powodują nasze kłopoty.

Słodycze motywują?

Dopaminę uznaje się za tzw. „hormon nagrody” lub też „hormon motywacji”. Wydziela się w mózgu, kiedy nam się coś udaje, kiedy uprawiamy wysiłek fizyczny, ale również, kiedy jemy i pijemy. Co ciekawe, najczęściej, gdy zajadamy się słodkościami. Czy zatem cukier powinno uważać się za narkotyk?

- Sam cukier: nie. W połączeniu z tłuszczem już tak - odpowiada psychodietetyczka. - Słodycze, które są niewystępującym w naturze połączeniem słodkiego i tłustego, generują spory zastrzyk dopaminy, a ponadto są bardzo łatwo dostępne. Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do przyjmowania takich dawek dopaminy, która kiedyś była potrzebna po to, aby przetrwać. Nie mamy, póki co, wrodzonych narzędzi, aby sobie z tym radzić, więc psychodietetyk jest od tego, aby takie narzędzia pomóc znaleźć - dodaje.

Anoreksja, ortoreksja i bulimia

Niezdrowy stosunek do jedzenia może doprowadzić do znacznie poważniejszych zaburzeń, takich jak anoreksja, ortoreksja czy bulimia.

- Anoreksja wiąże się z dużą utratą masy ciała przez bardzo restrykcyjne ograniczenie kalorii w diecie, lękiem przed przytyciem i szeregiem konsekwencji zdrowotnych. Istnieje jeszcze coś takiego jak ortoreksja. W dużym skrócie jest to uzależnienie od zdrowego odżywiania, ale na tyle skrajnego, że często chory eliminuje niemalże wszystko ze swojej diety z obawy o to, że zje coś niezdrowego. Często nieleczona ortoreksja przeradza się w anoreksję, a ta jest obarczona dużym ryzykiem zgonów - naświetla Natalia Czarniecka.

Podobnie jak przy kompulsywnym objadaniu się, w bulimii występuje utrata kontroli nad spożywanym jedzeniem, ale jednocześnie dochodzi do zachowań kompensacyjnych, takich jak wymioty, bardzo intensywne ćwiczenia fizyczne albo stosowanie środków przeczyszczających w celu zminimalizowania ryzyka zwiększenia masy ciała.

- Osoby chore na bulimię jedzą zwykle dużo, a wręcz za dużo. Czują, że nie są w stanie się powstrzymać podczas takiego napadu jedzenia i są w stanie przyjąć naraz nawet kilka tysięcy kilokalorii - wyjaśnia.

Wizyta przynosi ulgę

Mimo że coraz więcej osób zmaga się z problemami z jedzeniem o podłożu psychicznym, to nie każdy ma odwagę udać się po pomoc specjalisty. Istnieje sporo błędnych założeń na temat korzystania z pomocy psychologicznej. Jednym z nich jest przeświadczenie, że takich usług korzysta się tylko w skrajnych przypadkach, w innym razie jest zbędna. Najczęściej jednak główną blokadą przed umówieniem się do specjalisty jest brak motywacji lub zwyczajnie strach przed taką konfrontacją.

Zapytaliśmy strzelecką psychodietetyczkę o to, jak wygląda taka wizyta.

- Bardzo ważny jest wstępny wywiad. Wychodzę z założenia, że to pacjent jest ekspertem od swojego życia, więc muszę zadać pytania po to, by dobrać jak najlepszą strategię do jego sytuacji, a nie po to, by go oceniać - wyjaśnia Natalia Czarniecka. - W większości przypadków pacjent wychodzi zadowolony z gabinetu, czuje ulgę. Ja pracuję w duchu dialogu motywującego, polegającego na wytworzeniu wewnętrznej motywacji u pacjenta. Zwykle zadaję pytanie, jak będzie wyglądało jego życie za trzy lata, jeżeli nic nie zmieni albo co się stanie, jeśli podejmie próbę i zmieni swoje zachowania.

To sygnały ostrzegawcze

Pierwszym krokiem do przyjęcia pomocy jest uświadomienie sobie problemu. Na co być szczególnie wyczulonym, kiedy zastanawiamy się, czy nasza relacja z jedzeniem jest zdrowa?

- Zawsze warto zwrócić uwagę na to, jaką rolę odgrywa u nas jedzenie. Wiadomo, że jest ono przyjemne, ale jeśli staje się jedyną przyjemnością w życiu i jest panaceum na wszelkie problemy i niezaspokojone potrzeby (tzw. głód emocjonalny) to na pewno warto udać się do psychodietetyka, który nauczy nas radzić sobie z emocjami w inny sposób - zachęca psuchodietetyczka. - Jeśli ktoś zaczyna się izolować, rezygnuje ze spotkań towarzyskich, swoich zainteresowań, zaniedbuje pracę i swoje zdrowie z obawy o to, że zje coś kalorycznego, to ewidentnie coś jest nie tak i powinna zapalić nam się „czerwona lampka”. Zbyt częste ważenie się i uzależnianie od wyniku na wadze własnej samooceny, a także wpadanie z tego powodu w zły nastrój to również sygnały ostrzegawcze – przestrzega Natalia Czarniecka.

Za darmo z porad psychodietetyka można skorzystać w Annogórskim Centrum Zdrowia Psychicznego w Strzelcach Opolskich przy pl. Żeromskiego 10.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama