Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 01:18
Reklama

Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?

Współcześnie, z powodu nadmiaru bodźców, coraz bardziej narażeni jesteśmy na problemy zdrowotne o podłożu psychicznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Nie przyjmując pomocy od specjalistów, sami próbujemy radzić sobie z trudnymi emocjami, nierzadko z fatalnym skutkiem. Jednym z takich mechanizmów jest tzw. „zajadanie emocji” lub bardziej profesjonalnie - kompulsywne jedzenie.
Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?
zdj. ilustracyjne

Autor: Pexels

Ciągle tylko jem i jem. Kiedy do psychodietetyka?

Współcześnie, z powodu nadmiaru bodźców, coraz bardziej narażeni jesteśmy na problemy zdrowotne o podłożu psychicznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Nie przyjmując pomocy od specjalistów, sami próbujemy radzić sobie z trudnymi emocjami, nierzadko z fatalnym skutkiem. Jednym z takich mechanizmów jest tzw. „zajadanie emocji” lub bardziej profesjonalnie - kompulsywne jedzenie.

Psychodietetyk i objadanie się

Psychodietetyk to nie psycholog, to też nie dietetyk. Szerzej niż klasyczny dietetyk podchodzi do pacjenta. Łączy dwie dziedziny: psychologię i dietetykę, skupiając się na emocjach oraz zazwyczaj na przyczynie, a nie na skutku nieprawidłowej masy ciała. Do psychodietetyka udajemy się, kiedy nasze kłopoty z odżywianiem wiążą się z problemami natury psychicznej. Natomiast dietetyk pomoże, gdy komuś brakuje wiedzy na temat diety bądź komponowania posiłków w przypadku schorzeń dietozależnych jak refluks lub cukrzyca.

Zajadanie emocji to jedna z tych sytuacji, której zaradzić może psychodietetyk.

- Kompulsywne objadanie się jest automatyczne i zachodzi, kiedy pojawia się dana emocja, najczęściej to jest stres i złość, czasem też radość. Zaleca się zidentyfikować momenty, kiedy tracimy kontrolę nad jedzeniem, i zobaczyć, jaka emocja się z tym wiąże. Czasami to jest po prostu nuda - tłumaczy Natalia Czarniecka, psychodietetyczka z Annogórskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Strzelcach Opolskich.

Najczęstsze problemy pacjentów

- Na Opolszczyźnie najwięcej osób ma kłopot z tzw. „zajadaniem emocji”. Wynika to z braku odpowiedniej wiedzy o sposobach radzenia sobie z emocjami. W zależności od tego, w jakim stopniu dotyka nas ten problem, pomocni będą psychodietetyk, psycholog albo psychoterapeuta. Kiedy problem jest głębszy, na przykład w zaburzeniach odżywiania takich jak anoreksja, wskazana jest psychoterapia - relacjonuje specjalistka.

W ostatnich latach odnotowuje się coraz więcej przypadków zaburzonych zachowań związanych z jedzeniem.

- Żyjemy w czasach nadmiaru oraz dużej dostępności tanich i niezdrowych produktów, które stają się łatwą drogą do ulgi od bolączek dnia codziennego - zauważa psychodietetyczka. - One nas kuszą i one powodują nasze kłopoty.

Słodycze motywują?

Dopaminę uznaje się za tzw. „hormon nagrody” lub też „hormon motywacji”. Wydziela się w mózgu, kiedy nam się coś udaje, kiedy uprawiamy wysiłek fizyczny, ale również, kiedy jemy i pijemy. Co ciekawe, najczęściej, gdy zajadamy się słodkościami. Czy zatem cukier powinno uważać się za narkotyk?

- Sam cukier: nie. W połączeniu z tłuszczem już tak - odpowiada psychodietetyczka. - Słodycze, które są niewystępującym w naturze połączeniem słodkiego i tłustego, generują spory zastrzyk dopaminy, a ponadto są bardzo łatwo dostępne. Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do przyjmowania takich dawek dopaminy, która kiedyś była potrzebna po to, aby przetrwać. Nie mamy, póki co, wrodzonych narzędzi, aby sobie z tym radzić, więc psychodietetyk jest od tego, aby takie narzędzia pomóc znaleźć - dodaje.

Anoreksja, ortoreksja i bulimia

Niezdrowy stosunek do jedzenia może doprowadzić do znacznie poważniejszych zaburzeń, takich jak anoreksja, ortoreksja czy bulimia.

- Anoreksja wiąże się z dużą utratą masy ciała przez bardzo restrykcyjne ograniczenie kalorii w diecie, lękiem przed przytyciem i szeregiem konsekwencji zdrowotnych. Istnieje jeszcze coś takiego jak ortoreksja. W dużym skrócie jest to uzależnienie od zdrowego odżywiania, ale na tyle skrajnego, że często chory eliminuje niemalże wszystko ze swojej diety z obawy o to, że zje coś niezdrowego. Często nieleczona ortoreksja przeradza się w anoreksję, a ta jest obarczona dużym ryzykiem zgonów - naświetla Natalia Czarniecka.

Podobnie jak przy kompulsywnym objadaniu się, w bulimii występuje utrata kontroli nad spożywanym jedzeniem, ale jednocześnie dochodzi do zachowań kompensacyjnych, takich jak wymioty, bardzo intensywne ćwiczenia fizyczne albo stosowanie środków przeczyszczających w celu zminimalizowania ryzyka zwiększenia masy ciała.

- Osoby chore na bulimię jedzą zwykle dużo, a wręcz za dużo. Czują, że nie są w stanie się powstrzymać podczas takiego napadu jedzenia i są w stanie przyjąć naraz nawet kilka tysięcy kilokalorii - wyjaśnia.

Wizyta przynosi ulgę

Mimo że coraz więcej osób zmaga się z problemami z jedzeniem o podłożu psychicznym, to nie każdy ma odwagę udać się po pomoc specjalisty. Istnieje sporo błędnych założeń na temat korzystania z pomocy psychologicznej. Jednym z nich jest przeświadczenie, że takich usług korzysta się tylko w skrajnych przypadkach, w innym razie jest zbędna. Najczęściej jednak główną blokadą przed umówieniem się do specjalisty jest brak motywacji lub zwyczajnie strach przed taką konfrontacją.

Zapytaliśmy strzelecką psychodietetyczkę o to, jak wygląda taka wizyta.

- Bardzo ważny jest wstępny wywiad. Wychodzę z założenia, że to pacjent jest ekspertem od swojego życia, więc muszę zadać pytania po to, by dobrać jak najlepszą strategię do jego sytuacji, a nie po to, by go oceniać - wyjaśnia Natalia Czarniecka. - W większości przypadków pacjent wychodzi zadowolony z gabinetu, czuje ulgę. Ja pracuję w duchu dialogu motywującego, polegającego na wytworzeniu wewnętrznej motywacji u pacjenta. Zwykle zadaję pytanie, jak będzie wyglądało jego życie za trzy lata, jeżeli nic nie zmieni albo co się stanie, jeśli podejmie próbę i zmieni swoje zachowania.

To sygnały ostrzegawcze

Pierwszym krokiem do przyjęcia pomocy jest uświadomienie sobie problemu. Na co być szczególnie wyczulonym, kiedy zastanawiamy się, czy nasza relacja z jedzeniem jest zdrowa?

- Zawsze warto zwrócić uwagę na to, jaką rolę odgrywa u nas jedzenie. Wiadomo, że jest ono przyjemne, ale jeśli staje się jedyną przyjemnością w życiu i jest panaceum na wszelkie problemy i niezaspokojone potrzeby (tzw. głód emocjonalny) to na pewno warto udać się do psychodietetyka, który nauczy nas radzić sobie z emocjami w inny sposób - zachęca psuchodietetyczka. - Jeśli ktoś zaczyna się izolować, rezygnuje ze spotkań towarzyskich, swoich zainteresowań, zaniedbuje pracę i swoje zdrowie z obawy o to, że zje coś kalorycznego, to ewidentnie coś jest nie tak i powinna zapalić nam się „czerwona lampka”. Zbyt częste ważenie się i uzależnianie od wyniku na wadze własnej samooceny, a także wpadanie z tego powodu w zły nastrój to również sygnały ostrzegawcze – przestrzega Natalia Czarniecka.

Za darmo z porad psychodietetyka można skorzystać w Annogórskim Centrum Zdrowia Psychicznego w Strzelcach Opolskich przy pl. Żeromskiego 10.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama