Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 13:20
Reklama

Wyjątkowa pasja sołtysa Dziewkowic. Pan Marian zbiera zabytkowe rowery i nie tylko

Marian Marek pochodzi z Dziewkowic, gdzie pełni funkcję sołtysa. Na co dzień pracuje i udziela się społecznie. Znany jest również z jednej z największych w Polsce kolekcji ok. 200 zabytkowych rowerów. W zbiorach ma też inne wyjątkowe przedmioty...
Wyjątkowa pasja sołtysa Dziewkowic. Pan Marian zbiera zabytkowe rowery i nie tylko
Marian Marek oprowadza po części sklepowej

Autor: BB

Od zabytkowych rowerów do guzików z munduru hrabiego Renarda

Marzy mi się, żeby stworzyć muzeum - wyznaje sołtys-kolekcjoner. - Zgromadzone przez lata rzeczy spokojnie wystarczyłyby na utworzenie muzeum rowerowego albo muzeum ziemi strzeleckiej, ba! nawet ziemi śląskiej. To byłoby pierwsze takie w regionie.

Marian Marek swoją kolekcjonerską przygodę rozpoczął jako uczeń 7. klasy szkoły podstawowej. Już wtedy miał smykałkę do zbierania staroci, które nie są śmieciami, lecz mają duszę...

- Na początku zbierałem wszystko, nie mogłem skupić się na jednej rzeczy - przyznaje. - Wiadomo, że chłopcom przede wszystkim podobają się militaria i motoryzacja. Też tak było w moim przypadku. Ja kolekcjonowałem przedwojenne motocykle. Ze względu na konieczność dużych nakładów finansowych kolekcja została przebranżowiona. Zastąpiłem ją rowerami, a dodatkowo przez cały czas pozyskiwałem różnego rodzaju przedmioty związane z ziemią strzelecką i Śląskiem.

Gdy w zasobach sołtysa nagromadziło się sporo rzeczy, wpadł na pomysł stworzenia muzeum.

- Połączyłem te wszystkie zbiory: rowery, militaria, motoryzację, wyposażenie kościołów, sklepów, barów... Tak, by odwiedzający mógł namacalnie przekonać się, jak wyglądał kiedyś sklep, bar czy różne przedmioty używane jeszcze przed wojną - stwierdza hobbysta.

Przenosimy się w czasie

Pan Marian zagospodarował niewielki budynek przy domu, gdzie urządził minimuzeum. Na niedużym metrażu wyodrębnił poszczególne sekcje, a rzeczy pogrupował tematycznie. Osoba wchodząca do pomieszczenia ma wrażenie, że przeniosła się w czasie, do innej epoki.

- Pierwsze pomieszczenie naśladuje sklep, są tu rzeczy związane głównie ze Śląskiem. Mamy różnego rodzaju kufle browarniane, półmiski, popielniczki, porcelanę, wszystkie posiadają podpisy z nazwami śląskich miast. Mieszczą się tu pojemniki sklepowe, w których kiedyś przechowywało się musztardę czy ocet, również na nich widnieją śląskie nazwy. Udało mi się pozyskać sklepową kasę fiskalną, która była używana w sklepie w Dziewkowicach. Z ciekawostek pokażę tabliczki ubezpieczeniowe, podobne do tych z numerem domu. Kiedyś takie metalowe tabliczki wieszało się na ścianie domu, by straż pożarna wiedziała, że dom jest ubezpieczony i że można go ratować. Na uwagę zasługuje również lampa z 1900 roku zasilana spirytusem - oprowadza po wnętrzu kolekcjoner.

Druga część pomieszczenia zawiera rzeczy związane ze Strzelcami Opolskimi. Znajdziemy tu ołtarz pochodzący ze strzeleckiego kościoła, świeczniki, ozdobny piec żeliwny.

- Mam również pamiątki związane z Piusem Gaborem. W mojej kolekcji posiadam guziki od hrabiego Andrzeja Renarda z jego herbem - pokazuje.

Niegdyś ważnym miejscem, poza kościołem, była gospoda. Marian Marek odwzorował taką sprzed lat dzięki starym rekwizytom: kuflom i pięknym butelkom m.in. z wizerunkiem Franza Jozefa z Austrio-Węgier.

- To jest bardzo rzadka butelka w świecie kolekcjonerskim - zaznacza.

Kierując się ku wyjściu, możemy zobaczyć niewielkie pomieszczenie przypominające warsztat przedwojenny z narzędziami.

Potrzeba czegoś większego

To, co udało nam się zwiedzić, to tylko niewielka część zasobów, o których właściciel mógłby opowiadać godzinami.

- Z powodu niewielkiego miejsca nie jestem w stanie tego wszystkiego wyeksponować. Poszukuję przestronnego pomieszczenia, gdzie będę mógł w pełni pokazać moje zbiory i podzielić się nimi z innymi osobami o podobnych zainteresowaniach i zamiłowaniu do historii - mówi Marian Marek, który równocześnie nie przestaje pozyskiwać nowych rzeczy i powiększać swoich zbiorów.

- Pomocą służą mi inni kolekcjonerzy, znajomi, rodzina. Szukam nowych eksponatów, za które zapłacę. Nie chcę niczego za darmo - zaznacza.

Marian Marek prowadzi kilka stron internetowych, swój dorobek kataloguje na Facebooku. Można go znaleźć pod hasłami: zabytkowe rowery, zabytkowe szyldy czy Muzeum Ziemi Strzeleckiej.

Miejmy nadzieję, że w najbliższej przyszłości panu Markowi uda się znaleźć odpowiednie miejsce na mapie Strzelec Opolskich i wyeksponować zwykłe-niezwykłe przedmioty, skarby przeszłości, świadczące o ciekawej historii naszego regionu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama