Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:44
Reklama
Reklama

Porodówka pod lupą, interna niepełna. Czy oddziały w strzeleckim szpitalu przetrwają?

Przyszłość szpitala w Strzelcach Opolskich, jego kondycja finansowa, zmiany w programie naprawczym i cesja wierzytelności - te tematy zdrowotne zdominowały sesję rady powiatu strzeleckiego 24 września.
Porodówka pod lupą, interna niepełna. Czy oddziały w strzeleckim szpitalu przetrwają?
Mimo rosnącego zadłużenia, nie ma planów zamknięcia żadnego oddziału szpitala

Porodówka pod lupą, interna niepełna. Czy oddziały w Strzelcach przetrwają?

Kiedy konstruowano program naprawczy finansów strzeleckiego szpitala, zakładano, że uda się w tym roku mocno wyhamować zadłużenie, a w 2026 - miał być już zysk. Niestety, przez niekorzystną wycenę świadczeń znów wynik finansowy za pierwsze półrocze to ponad 5 mln zł na minus. Czy mimo to uda się utrzymać wszystkie oddziały? Połowa interny to już oddział "widmo".

Przyszłość szpitala w Strzelcach Opolskich, jego kondycja finansowa, zmiany w programie naprawczym i cesja wierzytelności - te tematy zdrowotne zdominowały sesję rady powiatu strzeleckiego 24 września. Program naprawczy z zeszłego roku przewidywał, że wskutek podjętych działań i dzięki urealnionej wycenie usług medycznych strata finansowa szpitala za rok 2025 wyniesie już "tylko” około 2 mln zł. To miało być duże wyhamowanie, zważywszy, że ta za rok 2024 zamknęła się kwotą minus 9 182 596 zł. Ale już wiadomo, że to się nie uda. Skorygowany plan naprawczy podaje nowe wyliczenia: dużo mniej optymistyczne. Wyliczono, że rok bieżący zamknie się kwotą ok. 7,4 mln zł. Na minus oczywiście. Pierwsze sześć miesięcy dały stratę 5 135 305 zł, drugie półrocze ma ją nieco wyhamować. Wierzono, że 2026 rok przyniesie pierwszy zysk od siedmiu lat - ale już wiadomo, że go też nie będzie, bo znów nastąpi strata: na ok. 6,5 mln zł.

Komornika nie ma, ale...

Na tę sesję radni i pracownicy służby zdrowia czekali od dawna. Już podczas obrad w czerwcu rozpatrywane było sprawozdanie roczne lecznicy z wykonania planu finansowego za rok 2024. I już wtedy wiadomo było, że nie jest dobrze, padło nawet stwierdzenie starosty Waldemara Gaidy, że szpital jest "na krawędzi”, ale dużą debatę na ten temat zapowiedziano na jesień. W trakcie były bowiem różne rozmowy, których celem była poprawa sytuacji: m.in. na temat konsolidacji z inną placówką medyczną, a przede wszystkim na temat zmian w finansowaniu procedur. Liczono na to, że letnie miesiące przyniosą przełom. Nie przyniosły.

- Szpital boryka się z ogromnymi problemami. Wynika to z niedoszacowania procedur medycznych i struktur - mówiła do radnych podczas sesji 24 września dyrektor placówki Beata Czempiel.

Wtórował jej starosta Waldemar Gaida:

- System publicznej służby zdrowia w Polsce załamuje się na poziomie szpitali powiatowych - przemawiał. - One ponoszą główne koszty reformy, która ciągnie się od covida, i muszą szukać wsparcia w samorządach, bo inaczej nie będzie stać ich na choćby pokrycie wkładów własnych inwestycji z krajowego planu odbudowy, czyli najczęściej VAT-u. W tej sytuacji zadajemy sobie pytanie: dokąd zmierzamy? Problemy ekonomiczne ma 99 procent szpitali powiatowych, według raportu sprzed pół roku 1/3 z nich miało zobowiązanie wymagalne, dziś może to być już nawet więcej. Wiele ma komorników, ograniczą działalność, szpitale się zamykają...

Szpital w Strzelcach Opolskich komornika nie ma. Ale zadłużenie wciąż rośnie i suma zobowiązań długoterminowych sięga 23 mln zł. Od wielu miesięcy są plotki o szykowanym zamknięciu porodówki i oddziału noworodków, bo przynoszą największe straty. A od maja połowa łóżek na oddziale interny jest pusta. Wynika to częściowo również z problemów kadrowych, ale nie tylko. Szpital mógłby na tych łóżkach realizować pewne świadczenia np. z zakresu ortopedii. Ale nie realizuje, bo jest to póki co "ekonomicznie nieuzasadnione”. Pozytywne jest to, że w przyszłym roku interna ma wznowić działalność na pełnych obrotach. Bynajmniej taki jest plan.

Wszystko przez złe wyceny?

Z dokumentu przygotowanego na sesję w sprawie aktualizacji programu naprawczego wynika, że "otoczenie makroekonomiczne szpitala z roku na rok się pogarsza”. Finansowo dobija go inflacja, obligatoryjne podwyżki dla pracowników (prawie 80 proc. budżetu szpitala to koszty wynagrodzeń), negatywny wpływ począwszy od 2022 r. mają też zmiany wartości umów o udzielanie świadczeń, do czego - paradoksalnie - przyczyniły się remonty i modernizacje oddziałów. Oddziały pracowały - ale w ograniczonym zakresie i były rozliczane ryczałtowo, a to wciąż odbija się czkawką w bieżącej wycenie świadczeń. Dyrekcja szpitala i starosta podejmowali wiele rozmów w NFZ, aby zmienić niekorzystną wycenę.

- Program naprawczy sprzed roku zakładał poprawę sytuacji finansowej ze względu na zwiększenie finansowania czterech oddziałów: wewnętrznego, chirurgii, ginekologii i OIOM-u - wymienia Beata Czempiel. - Na dzień dzisiejszy wiemy, że możliwości NFZ-u są ograniczone i takiego poziomu zwiększenia finansowania, jaki zakładaliśmy, nie będzie. Mamy 20 łóżek wolnych, które są nieopłacane, a każda hospitalizacja, jaka będzie na tych łóżkach, nie będzie finansowana, będziemy leczyć za darmo. Kontrakt nie uwzględnia tych łóżek.

Kontrakt opiera się na ryczałcie, który wyliczany jest na podstawie wzoru określonego w rozporządzeniach, a składowe wzoru okazały się niekorzystne w porównaniu do lat poprzednich m.in. przez remonty. Wskutek zabiegów dyrekcji szpitala i organu założycielskiego udało się dane skorygować - ale tylko nieznacznie i dlatego znów szpital ma stratę. I puste łóżka.

- Idzie jesień, zima, zwiększą się potrzeby hospitalizacji i pewnie mimo wszystko chociażby częściowo będziemy tam też pacjentów oddziału wewnętrznego kłaść. I oni będą leczeni, choć NFZ nam za to nie zapłaci - dodaje pani dyrektor. - NFZ zalega nam już ok. 1,8 mln zł za wykonane świadczenia medyczne.

Porody nieopłacalne

Wielkim zamartwieniem jest też spadek liczby porodów i nisko wyceniane związane z nimi procedury. Pomimo wysokiej jakości usług i renomy, działalność oddziału noworodków i położniczego generuje rokrocznie duże straty. Próbowano temu przeciwdziałać: udało się przyciągnąć wiele pacjentek spoza powiatu (głównie z woj. śląskiego) i zwiększyć liczbę porodów w Strzelcach Opolskich. Szacuje się, że do końca roku 2025 będzie ich ok. 636 (w roku 2024 było 522). Mamy szpital powiatowy z największą liczbą porodów w województwie, ale to nie przekłada się na zyski. Straty na porodówce zamiast się zmniejszyć, poszły w górę. Aby koszty się bilansowały z wpływami, wyliczono, że porodów musiałoby być ponad 900, co przy niżu demograficznym graniczy z cudem. W programie naprawczym zawarto też symulację matematyczną: co by było, gdyby szpital nie prowadził działalności związanej z położnictwem. Straty finansowe byłyby znacznie niższe. W roku 2025 - tylko 1 600 882 zł na minus, a w roku 2026 nawet byłby niewielki zysk - 30 651 zł. Ale porodówka jest potrzebna. Nie ma planów jej zamknięcia. Ani żadnego zresztą innego oddziału też.

- Szpital działa jak system naczyń połączonych, oczywiście, że porodówka jest nierentowna, ale jest też coś takiego jak wartość dodana, a konsekwencje zamknięcia jednego oddziału przewyższyłyby korzyści z poprawy wyniku finansowego - przyznaje Beata Czempiel. - Nie ma żadnej decyzji dotyczącej zmiany struktury szpitala.

A jednak "głowa puchnie od plotek”. Tak wyraził się podczas sesji i debaty zdrowotnej starosta Gaida. Równocześnie stanowczo zapewnił:

Szpital jest i szpital będzie

- Jest, będzie i się rozwija, a naszym wspólnym zadaniem jest szukanie rozwiązań także tych formalnych na poziomie monitorowania, ale i zgłaszania tematów choćby poprzez konwent powiatu województwa opolskiego, poprzez naszą korporacyjną organizację Związku Powiatów Polskich, poprzez posłów, ministra zdrowia, a także poprzez oddział opolskiego NFZ - wymieniał starosta.

W trakcie sesji dużo mówiono o inwestycjach i trwającej modernizacji: budowie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, przebudowie SOR, rozwijaniu systemu diagnostyki obrazowej, nowym wyposażeniu oddziałów... Wszystko to daje bardzo wysoki potencjał na przyszłość.

- Według Narodowego Funduszu Zdrowia, Szpital Powiatowy w Strzelcach Opolskich jest strukturalnie modelowym szpitalem powiatowym, w jakim powinny być świadczone usługi medyczne właśnie na poziomie powiatu - mówił starosta podczas sesji. - Zastanawialiśmy się, rozważając konsolidację w sensie dobrowolnej wymiany między szpitalami powiatowymi usług, czym moglibyśmy się wymienić. Skoro jesteśmy tak naprawdę drugim szpitalem w regionie - po Opolu - jeżeli chodzi o porody, to może powinniśmy się skupić na położnictwie i neonatologii? Ale może nasi partnerzy chcieliby chirurgię, a my chirurgii oddać też nie możemy, bo mamy SOR, a to jest element istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańca. Ten potencjał, który mamy pod względem założeń oddziałowych szpitala, nie bardzo nam więc na to pozwala. Na dziś nasza opinia jako organu założycielskiego jest zatem taka, że zależy nam na utrzymaniu świadczeń zdrowotnych, które gwarantują dostępność i bliskość świadczonych usług medycznych. To jest cel nadrzędny.

Konieczne oddłużenie

Dlatego - jak podkreślał starosta - zarząd powiatu przy wsparciu rady będzie dynamicznie dążyć do poprawy sytuacji szpitala. Może w niej pomóc kilka czynników, m.in. powstanie ZOL: on da duży kontrakt na nowe usługi medyczne, a dzięki farmie fotowoltaicznej zmniejszą się koszty energii. Konieczny jest też dalszy lobbing w sprawie wytyczenia wyodrębnionej ścieżki oddłużania szpitali powiatowych. Takie rozmowy już były prowadzone w tym roku.

- Będziemy też nadal szukać partnerstwa, takie rozmowy są prowadzone, ale to nie może być tak, że mamy się konsolidować dobrowolnie, czyli de facto koncentrować w określonych lokacjach danej na dzisiaj nierentownej działalności medycznej bez możliwości skorzystania z żadnych form oddłużania ze strony państwa - mówił Waldemar Gaida. - Mamy płatnika publicznego państwowego, który mając możliwości finansowe, nie jest w stanie sprostać potrzebom zakontraktowanych usług. To efekt tego, że system nie do końca działa poprawnie.

Jest jeszcze coś

- W przyszłym roku powinny pojawić się nowe przepisy dotyczące programów naprawczych i te nowe programy naprawcze będą powstawały w oparciu o nową mapę potrzeb zdrowotnych, na co bardzo czekamy - mówiła na sesji Beata Czempiel. - Mapa ta powinna pokazać, jakie są optymalne ilości łóżek w poszczególnych zakresach w województwie opolskim i czy jest miejsce dla takiej działalności, jaką my prowadzimy, więc na to bardzo czekamy i w przyszłym roku podejmiemy następny krok: opracowania nowego programu naprawczego w oparciu o nowe założenia, który powinien już wprowadzać konkretne działania zmierzające do poprawy sytuacji finansowej. Będzie to oczywiście poprzedzone dogłębnymi analizami i oceną sytuacji.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

D
aaaaa 06.10.2025 23:04
Zmięcie dyrektorkę to skończą się długi jak można tak wielkiego terenu za szpitalem nie wykorzystać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama