Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:50
Reklama Żabka

Porodówka pod lupą, interna niepełna. Czy oddziały w strzeleckim szpitalu przetrwają?

Przyszłość szpitala w Strzelcach Opolskich, jego kondycja finansowa, zmiany w programie naprawczym i cesja wierzytelności - te tematy zdrowotne zdominowały sesję rady powiatu strzeleckiego 24 września.
Porodówka pod lupą, interna niepełna. Czy oddziały w strzeleckim szpitalu przetrwają?
Mimo rosnącego zadłużenia, nie ma planów zamknięcia żadnego oddziału szpitala

Porodówka pod lupą, interna niepełna. Czy oddziały w Strzelcach przetrwają?

Kiedy konstruowano program naprawczy finansów strzeleckiego szpitala, zakładano, że uda się w tym roku mocno wyhamować zadłużenie, a w 2026 - miał być już zysk. Niestety, przez niekorzystną wycenę świadczeń znów wynik finansowy za pierwsze półrocze to ponad 5 mln zł na minus. Czy mimo to uda się utrzymać wszystkie oddziały? Połowa interny to już oddział "widmo".

Przyszłość szpitala w Strzelcach Opolskich, jego kondycja finansowa, zmiany w programie naprawczym i cesja wierzytelności - te tematy zdrowotne zdominowały sesję rady powiatu strzeleckiego 24 września. Program naprawczy z zeszłego roku przewidywał, że wskutek podjętych działań i dzięki urealnionej wycenie usług medycznych strata finansowa szpitala za rok 2025 wyniesie już "tylko” około 2 mln zł. To miało być duże wyhamowanie, zważywszy, że ta za rok 2024 zamknęła się kwotą minus 9 182 596 zł. Ale już wiadomo, że to się nie uda. Skorygowany plan naprawczy podaje nowe wyliczenia: dużo mniej optymistyczne. Wyliczono, że rok bieżący zamknie się kwotą ok. 7,4 mln zł. Na minus oczywiście. Pierwsze sześć miesięcy dały stratę 5 135 305 zł, drugie półrocze ma ją nieco wyhamować. Wierzono, że 2026 rok przyniesie pierwszy zysk od siedmiu lat - ale już wiadomo, że go też nie będzie, bo znów nastąpi strata: na ok. 6,5 mln zł.

Komornika nie ma, ale...

Na tę sesję radni i pracownicy służby zdrowia czekali od dawna. Już podczas obrad w czerwcu rozpatrywane było sprawozdanie roczne lecznicy z wykonania planu finansowego za rok 2024. I już wtedy wiadomo było, że nie jest dobrze, padło nawet stwierdzenie starosty Waldemara Gaidy, że szpital jest "na krawędzi”, ale dużą debatę na ten temat zapowiedziano na jesień. W trakcie były bowiem różne rozmowy, których celem była poprawa sytuacji: m.in. na temat konsolidacji z inną placówką medyczną, a przede wszystkim na temat zmian w finansowaniu procedur. Liczono na to, że letnie miesiące przyniosą przełom. Nie przyniosły.

- Szpital boryka się z ogromnymi problemami. Wynika to z niedoszacowania procedur medycznych i struktur - mówiła do radnych podczas sesji 24 września dyrektor placówki Beata Czempiel.

Wtórował jej starosta Waldemar Gaida:

- System publicznej służby zdrowia w Polsce załamuje się na poziomie szpitali powiatowych - przemawiał. - One ponoszą główne koszty reformy, która ciągnie się od covida, i muszą szukać wsparcia w samorządach, bo inaczej nie będzie stać ich na choćby pokrycie wkładów własnych inwestycji z krajowego planu odbudowy, czyli najczęściej VAT-u. W tej sytuacji zadajemy sobie pytanie: dokąd zmierzamy? Problemy ekonomiczne ma 99 procent szpitali powiatowych, według raportu sprzed pół roku 1/3 z nich miało zobowiązanie wymagalne, dziś może to być już nawet więcej. Wiele ma komorników, ograniczą działalność, szpitale się zamykają...

Szpital w Strzelcach Opolskich komornika nie ma. Ale zadłużenie wciąż rośnie i suma zobowiązań długoterminowych sięga 23 mln zł. Od wielu miesięcy są plotki o szykowanym zamknięciu porodówki i oddziału noworodków, bo przynoszą największe straty. A od maja połowa łóżek na oddziale interny jest pusta. Wynika to częściowo również z problemów kadrowych, ale nie tylko. Szpital mógłby na tych łóżkach realizować pewne świadczenia np. z zakresu ortopedii. Ale nie realizuje, bo jest to póki co "ekonomicznie nieuzasadnione”. Pozytywne jest to, że w przyszłym roku interna ma wznowić działalność na pełnych obrotach. Bynajmniej taki jest plan.

Wszystko przez złe wyceny?

Z dokumentu przygotowanego na sesję w sprawie aktualizacji programu naprawczego wynika, że "otoczenie makroekonomiczne szpitala z roku na rok się pogarsza”. Finansowo dobija go inflacja, obligatoryjne podwyżki dla pracowników (prawie 80 proc. budżetu szpitala to koszty wynagrodzeń), negatywny wpływ począwszy od 2022 r. mają też zmiany wartości umów o udzielanie świadczeń, do czego - paradoksalnie - przyczyniły się remonty i modernizacje oddziałów. Oddziały pracowały - ale w ograniczonym zakresie i były rozliczane ryczałtowo, a to wciąż odbija się czkawką w bieżącej wycenie świadczeń. Dyrekcja szpitala i starosta podejmowali wiele rozmów w NFZ, aby zmienić niekorzystną wycenę.

- Program naprawczy sprzed roku zakładał poprawę sytuacji finansowej ze względu na zwiększenie finansowania czterech oddziałów: wewnętrznego, chirurgii, ginekologii i OIOM-u - wymienia Beata Czempiel. - Na dzień dzisiejszy wiemy, że możliwości NFZ-u są ograniczone i takiego poziomu zwiększenia finansowania, jaki zakładaliśmy, nie będzie. Mamy 20 łóżek wolnych, które są nieopłacane, a każda hospitalizacja, jaka będzie na tych łóżkach, nie będzie finansowana, będziemy leczyć za darmo. Kontrakt nie uwzględnia tych łóżek.

Kontrakt opiera się na ryczałcie, który wyliczany jest na podstawie wzoru określonego w rozporządzeniach, a składowe wzoru okazały się niekorzystne w porównaniu do lat poprzednich m.in. przez remonty. Wskutek zabiegów dyrekcji szpitala i organu założycielskiego udało się dane skorygować - ale tylko nieznacznie i dlatego znów szpital ma stratę. I puste łóżka.

- Idzie jesień, zima, zwiększą się potrzeby hospitalizacji i pewnie mimo wszystko chociażby częściowo będziemy tam też pacjentów oddziału wewnętrznego kłaść. I oni będą leczeni, choć NFZ nam za to nie zapłaci - dodaje pani dyrektor. - NFZ zalega nam już ok. 1,8 mln zł za wykonane świadczenia medyczne.

Porody nieopłacalne

Wielkim zamartwieniem jest też spadek liczby porodów i nisko wyceniane związane z nimi procedury. Pomimo wysokiej jakości usług i renomy, działalność oddziału noworodków i położniczego generuje rokrocznie duże straty. Próbowano temu przeciwdziałać: udało się przyciągnąć wiele pacjentek spoza powiatu (głównie z woj. śląskiego) i zwiększyć liczbę porodów w Strzelcach Opolskich. Szacuje się, że do końca roku 2025 będzie ich ok. 636 (w roku 2024 było 522). Mamy szpital powiatowy z największą liczbą porodów w województwie, ale to nie przekłada się na zyski. Straty na porodówce zamiast się zmniejszyć, poszły w górę. Aby koszty się bilansowały z wpływami, wyliczono, że porodów musiałoby być ponad 900, co przy niżu demograficznym graniczy z cudem. W programie naprawczym zawarto też symulację matematyczną: co by było, gdyby szpital nie prowadził działalności związanej z położnictwem. Straty finansowe byłyby znacznie niższe. W roku 2025 - tylko 1 600 882 zł na minus, a w roku 2026 nawet byłby niewielki zysk - 30 651 zł. Ale porodówka jest potrzebna. Nie ma planów jej zamknięcia. Ani żadnego zresztą innego oddziału też.

- Szpital działa jak system naczyń połączonych, oczywiście, że porodówka jest nierentowna, ale jest też coś takiego jak wartość dodana, a konsekwencje zamknięcia jednego oddziału przewyższyłyby korzyści z poprawy wyniku finansowego - przyznaje Beata Czempiel. - Nie ma żadnej decyzji dotyczącej zmiany struktury szpitala.

A jednak "głowa puchnie od plotek”. Tak wyraził się podczas sesji i debaty zdrowotnej starosta Gaida. Równocześnie stanowczo zapewnił:

Szpital jest i szpital będzie

- Jest, będzie i się rozwija, a naszym wspólnym zadaniem jest szukanie rozwiązań także tych formalnych na poziomie monitorowania, ale i zgłaszania tematów choćby poprzez konwent powiatu województwa opolskiego, poprzez naszą korporacyjną organizację Związku Powiatów Polskich, poprzez posłów, ministra zdrowia, a także poprzez oddział opolskiego NFZ - wymieniał starosta.

W trakcie sesji dużo mówiono o inwestycjach i trwającej modernizacji: budowie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, przebudowie SOR, rozwijaniu systemu diagnostyki obrazowej, nowym wyposażeniu oddziałów... Wszystko to daje bardzo wysoki potencjał na przyszłość.

- Według Narodowego Funduszu Zdrowia, Szpital Powiatowy w Strzelcach Opolskich jest strukturalnie modelowym szpitalem powiatowym, w jakim powinny być świadczone usługi medyczne właśnie na poziomie powiatu - mówił starosta podczas sesji. - Zastanawialiśmy się, rozważając konsolidację w sensie dobrowolnej wymiany między szpitalami powiatowymi usług, czym moglibyśmy się wymienić. Skoro jesteśmy tak naprawdę drugim szpitalem w regionie - po Opolu - jeżeli chodzi o porody, to może powinniśmy się skupić na położnictwie i neonatologii? Ale może nasi partnerzy chcieliby chirurgię, a my chirurgii oddać też nie możemy, bo mamy SOR, a to jest element istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańca. Ten potencjał, który mamy pod względem założeń oddziałowych szpitala, nie bardzo nam więc na to pozwala. Na dziś nasza opinia jako organu założycielskiego jest zatem taka, że zależy nam na utrzymaniu świadczeń zdrowotnych, które gwarantują dostępność i bliskość świadczonych usług medycznych. To jest cel nadrzędny.

Konieczne oddłużenie

Dlatego - jak podkreślał starosta - zarząd powiatu przy wsparciu rady będzie dynamicznie dążyć do poprawy sytuacji szpitala. Może w niej pomóc kilka czynników, m.in. powstanie ZOL: on da duży kontrakt na nowe usługi medyczne, a dzięki farmie fotowoltaicznej zmniejszą się koszty energii. Konieczny jest też dalszy lobbing w sprawie wytyczenia wyodrębnionej ścieżki oddłużania szpitali powiatowych. Takie rozmowy już były prowadzone w tym roku.

- Będziemy też nadal szukać partnerstwa, takie rozmowy są prowadzone, ale to nie może być tak, że mamy się konsolidować dobrowolnie, czyli de facto koncentrować w określonych lokacjach danej na dzisiaj nierentownej działalności medycznej bez możliwości skorzystania z żadnych form oddłużania ze strony państwa - mówił Waldemar Gaida. - Mamy płatnika publicznego państwowego, który mając możliwości finansowe, nie jest w stanie sprostać potrzebom zakontraktowanych usług. To efekt tego, że system nie do końca działa poprawnie.

Jest jeszcze coś

- W przyszłym roku powinny pojawić się nowe przepisy dotyczące programów naprawczych i te nowe programy naprawcze będą powstawały w oparciu o nową mapę potrzeb zdrowotnych, na co bardzo czekamy - mówiła na sesji Beata Czempiel. - Mapa ta powinna pokazać, jakie są optymalne ilości łóżek w poszczególnych zakresach w województwie opolskim i czy jest miejsce dla takiej działalności, jaką my prowadzimy, więc na to bardzo czekamy i w przyszłym roku podejmiemy następny krok: opracowania nowego programu naprawczego w oparciu o nowe założenia, który powinien już wprowadzać konkretne działania zmierzające do poprawy sytuacji finansowej. Będzie to oczywiście poprzedzone dogłębnymi analizami i oceną sytuacji.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

D
aaaaa 06.10.2025 23:04
Zmięcie dyrektorkę to skończą się długi jak można tak wielkiego terenu za szpitalem nie wykorzystać
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama