Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 1 sierpnia 2026 16:39
ReklamaFilplast

Nikt tak bardzo nie kocha, jak oni. Osoby z Zespołem Downa świętowały w Strzelcach Opolskich swój dzień

21 marca obchodzony jest Światowy Dzień Zespołu Downa. Z tej okazji, 17 marca, w Strzelcach Opolskich w kościele św. Wawrzyńca odprawiona została msza święta w intencji osób z Zespołem Downa i ich rodzin. Następnie jubileuszowe 15. obchody tego święta przeniosły się do sali Klubu „Senior+”, gdzie zespolaki, jak nazywają ich bliscy, wspólnie z rodzinami mogły się spotkać, porozmawiać i zintegrować.
Nikt tak bardzo nie kocha, jak oni. Osoby z Zespołem Downa świętowały w Strzelcach Opolskich swój dzień
Świętowanie w Strzelcach Opolskich

Autor: SGK

Osoby z Zespołem Downa świętowały w Strzelcach Opolskich swój dzień

Osoby z Zespołem Downa posiadają wadę genetyczną związaną z trisomią, czyli pojawieniem się u człowieka trzeciego genu w parze 21 chromosomu. Przypadłość ta występuje we wszystkich krajach na świecie. Średnio dotyka 1 na 800 noworodków. Zazwyczaj występuje w połączeniu z różnorodnymi wadami, np. serca czy zaburzeniami endokrynologicznymi, okulistycznymi, a nawet białaczką.

Trudne początki

Osoby mające Zespół Downa nie czują swojej niepełnosprawności. Są pełne miłości, którą potrafią okazać na każdym kroku.

- Mam cztery córki. Jednak tylko Vanessa potrafi mi okazać tyle prawdziwego uczucia i miłości jak nikt inny - mówi pani Sonia, jedna z mam dziecka z Zespołem Downa.

Do tego dzieci takie są bardziej ufne, narażone na nieuczciwość i krzywdę, których się nie spodziewają. Chcą być wśród ludzi, jednak społeczeństwo, pomimo znajomości choroby, nadal myśli stereotypowo, a osoby mierzące się z tą dysfunkcją wciąż spotykają się z licznymi uprzedzeniami i brakiem zrozumienia.

- Ludzie potrafią zajrzeć do wózka i powiedzieć wprost „pokaż mi tego Downa” - opowiada jedna z mam. - Przychodząc na plac zabaw, nieraz słyszałam od babć lub rodziców innych dzieci, jak mówiły do swoich pociech „choć idziemy” lub „przesuń się tam, bo ono jest chore”. A przecież Zespół Downa nie jest zaraźliwy.

Niestety ludzie, których ten problem nie dotyczy, starają się unikać kontaktu i przechodzą bokiem, nie zważając na nic. A kiedy rodzi się dziecko z niepełnosprawnością, to dla rodziców, a szczególnie dla tych, którzy się tego nie spodziewali, jest szok, a niejednokrotnie duży ból. Wtedy jeszcze bardziej potrzebują wsparcia, choć nie zawsze je znajdują.

- Po urodzeniu córki byłam przerażona, że zaraz umrze. Nie dość, że źle zostałam potraktowana po jej urodzeniu, to okazało się, że ma ona wadę serca, często towarzyszącą zespolakom. Z tego wszystkiego po pięciu miesiącach od przyjścia córki na świat, dostałam zawału serca - mówi pani Sonia. - Były wyrzuty i wzajemne pretensje, czemu się tak stało. W małżeństwie mieliśmy kryzys. Jednak po zawale uświadomiłam sobie, że Vanessa jest moim darem od Boga i wszystko się zmieniło. Żyję dzięki niej i dla niej.

Rodziny pełne obaw

Mimo większej świadomości społeczeństwa, rodziny osób niepełnosprawnych, w tym osób z Zespołem Downa, nadal muszą mierzyć się z wieloma problemami. Niestety, państwo oraz instytucje, które powinny pomagać, niejednokrotnie potrafią rzucić kłody pod nogi. Jak wskazują bliscy i rodziny zespolaków, przede wszystkim problem jest z opieką medyczną, większość porad trzeba załatwiać prywatnie. Do tego brakuje opieki psychologicznej i wskazania, co robić po urodzeniu dziecka z Zespołem Downa. Więcej niż od specjalistów, można się dowiedzieć od innych rodziców chorych dzieci.

Ponadto rodzice obawiają się o los swych dzieci, kiedy ich zabraknie. Martwią się, co będzie, gdy ich dzieci skończą 24 lata, bo - jak zauważają - brakuje systemowych rozwiązań, które zapewniałyby im opiekę.

- Po 24. roku życia dzieci z Zespołem Downa są uznawane za w pełni dorosłe i pełne praw. Traktowane są jako samodzielne osoby, a tak wcale nie jest. Nie można ich zostawić samych sobie. Problem jest gdy, rodzice pracują, bo co wtedy zrobić z tym dzieckiem? - wskazują rodzice. - Wtedy tak naprawdę jedno z rodziców musiałoby iść na emeryturę lub zwolnić się z pracy. Pozostają jeszcze DPS-y, ale jest ich mało, także w naszym powiecie.

Potrzeba stowarzyszenia

- W powiecie strzeleckim nie ma stowarzyszenia działającego stricte dla rodzin i dzieci z Zespołem Downa. Najbliższe jest w Opolu - zauważa Przemysław Strzyż, organizator wydarzenia dla dzieci i rodzin z Zespołem Downa. - Marzy mi się już od lat, by takie powstało. Chciałbym je utworzyć, ale nie mogę być do tego sam.

Zarówno w Strzelcach Opolskich, jak i w całym powiecie nie brakuje zespolaków i ich rodzin.

- Jest nas trochę. Wielu jednak zamyka się w domach, nie chce wyjść do ludzi, a czasem się przyznać przed samym sobą i pogodzić się z tym, że mają w domu dziecko z Zespołem Downa. To naprawdę nie jest koniec świata i musimy wspólnie zacząć działać dla naszych pociech. One potrzebują wyjść do ludzi, w końcu jesteśmy jedną wielką rodziną - dodaje pan Przemysław.

Osoby czy bliscy zespolaków mogą w tym działaniu wesprzeć pana Przemka, który od lat walczy o wspólne dobro rodzin i dzieci z Zespołem Downa.

- Chciałbym podziękować wszystkim sponsorom i burmistrzowi Strzelec Opolskich, którzy nas wspierają - zaznacza organizator. - Dziękuję także animatorkom, które z własnej inicjatywy przyszły i zabawiły nasze pociechy w tym ważnym dla nas dniu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama