Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 23:46
Reklama
Reklama

Do dalekich obserwacji trzeba dobrego sprzętu i… wiedzy o pogodzie

Jak fotografować odległe szczyty i obiekty? Potrzebny jest dobry punkt widokowy, odpowiedni sprzęt oraz nieco szczęścia. Nie bez znaczenia jest też pora roku i panujące warunki pogodowe. Co bardziej wprawieni wiedzę meteorologiczną przekuwają w atut.
Do dalekich obserwacji trzeba dobrego sprzętu i… wiedzy o pogodzie
Widok na wzniesienia i szczyty Sudetów uchwycony z Góry św. Anny. Widać m.in. oddalone o około 100 km Jelenią Kopę, Szeroką Górę, Mysią Górę, Jodłową i Bardzką Kalwarię, a także Szczeliniec Wielki, odległy o 126 km

Autor: Adrian Biela

Do dalekich obserwacji trzeba dobrego sprzętu i… wiedzy o pogodzie

Dalekimi obserwacjami zajmuje się m.in. Adrian Biela. Wykonuje je głównie z Góry św. Anny. Nie bez powodu – ze względu na wysokość, to miejsce, w którym nie brak punktów widokowych umożliwiających dostrzeżenie miejsc odległych o dziesiątki, a nawet setki kilometrów. - Kiedyś w internecie zobaczyłem zdjęcia zachodzącego Słońca za jakimiś obiektami - mówi. - Bardzo mi się to spodobało. Już wcześniej fotografowałem krajobrazy, ale nie w taki sposób. Zacząłem czytać, jak robić takie zdjęcia. Okazało się, że trzeba wyliczyć kierunek wschodu bądź zachodu Słońca lub Księżyca, a potem dokładniej podać wysokość obiektu. Na przykład wieży. Kolejny krok to poszukiwanie kierunku, z jakiego dane ciało niebieskie będzie się przemieszczać i znaleźć punkt, z którego zgra nam się cały widok.

Adrian Biela wskazuje, że do tego można korzystać ze specjalnych aplikacji. Taki program jest w stanie pokazać przejście Słońca czy Księżyca nad wybranym przez nas punktem i określić, czy nic nie będzie nam zasłaniać widoku.

W ten sposób można na przykład wykonywać zdjęcia wież sanktuarium na Górze św. Anny na tle tarczy Księżyca. Ale Adrian Biela fotografuje też naprawdę odległe miejsca. Mowa o szczytach Sudetów czy Tatr. Te ostatnie są oddalone o około 200 kilometrów.

- Z Góry św. Anny często widziałem dalekie góry i obiekty. Je też chciałem sfotografować – mówi.

Aby móc to zrobić, trzeba mieć porządny aparat oraz teleobiektyw o dużej ogniskowej.

- Do wypatrzenia Szczelińca czy Tatr starczy spokojnie już teleobiektyw o długiej ogniskowej 300 mm. Sam korzystam z takiego, który ma 600 mm. Do tego dochodzi statyw, bo z ręki to bardzo trudno zrobić daleką obserwację dobrej jakości – argumentuje Adrian Biela.

Fotografie oddalonych miejsc i obiektów wykonuje też Adam Sikora z Kielczy. Korzysta z drona, przez co nie musi przejmować się poszukiwaniem punktów widokowych.

Z opisów zdjęć zamieszczanych przez nich w mediach społecznościowych wynika, że dalekie obserwacje najlepiej wychodzą wtedy, gdy powietrze jest suche i wolne od zanieczyszczeń. Zazwyczaj najlepsza przejrzystość powietrza jest po deszczowych i wietrznych dniach. W ustalaniu, czy wilgotność czy chmury nie popsują efektu, pomagają komputerowe modele pogodowe.

- Przy idealnych warunkach da się sfotografować szczyty odległe nawet o 300 kilometrów – mówi Adrian Biela. - To najlepiej robić przy wschodzie bądź zachodzie Słońca. Przy czym przy na horyzoncie niebo musi być czyste. Teoretycznie takie zdjęcia można robić przez cały rok. Ale najlepsze do dalekich obserwacji są jesień i zima. Nie ma wtedy takiego gorącego i falującego powietrza, jak latem.

Dodaje, że chcąc zajmować się dalekimi obserwacjami, człowiek mimochodem wchłania wiedzę meteorologiczną.

- Z czasem patrząc na modele numeryczne prognoz oraz na to, co dzieje się za oknem, da się przewidywać, czy będą dobre warunki, czy nie. Takie hobby daje więc też sporo wiedzy praktycznej. O frajdzie nie wspominając – stwierdza.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama