Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:23
Reklama Żabka

Do dalekich obserwacji trzeba dobrego sprzętu i… wiedzy o pogodzie

Jak fotografować odległe szczyty i obiekty? Potrzebny jest dobry punkt widokowy, odpowiedni sprzęt oraz nieco szczęścia. Nie bez znaczenia jest też pora roku i panujące warunki pogodowe. Co bardziej wprawieni wiedzę meteorologiczną przekuwają w atut.
Do dalekich obserwacji trzeba dobrego sprzętu i… wiedzy o pogodzie
Widok na wzniesienia i szczyty Sudetów uchwycony z Góry św. Anny. Widać m.in. oddalone o około 100 km Jelenią Kopę, Szeroką Górę, Mysią Górę, Jodłową i Bardzką Kalwarię, a także Szczeliniec Wielki, odległy o 126 km

Autor: Adrian Biela

Do dalekich obserwacji trzeba dobrego sprzętu i… wiedzy o pogodzie

Dalekimi obserwacjami zajmuje się m.in. Adrian Biela. Wykonuje je głównie z Góry św. Anny. Nie bez powodu – ze względu na wysokość, to miejsce, w którym nie brak punktów widokowych umożliwiających dostrzeżenie miejsc odległych o dziesiątki, a nawet setki kilometrów. - Kiedyś w internecie zobaczyłem zdjęcia zachodzącego Słońca za jakimiś obiektami - mówi. - Bardzo mi się to spodobało. Już wcześniej fotografowałem krajobrazy, ale nie w taki sposób. Zacząłem czytać, jak robić takie zdjęcia. Okazało się, że trzeba wyliczyć kierunek wschodu bądź zachodu Słońca lub Księżyca, a potem dokładniej podać wysokość obiektu. Na przykład wieży. Kolejny krok to poszukiwanie kierunku, z jakiego dane ciało niebieskie będzie się przemieszczać i znaleźć punkt, z którego zgra nam się cały widok.

Adrian Biela wskazuje, że do tego można korzystać ze specjalnych aplikacji. Taki program jest w stanie pokazać przejście Słońca czy Księżyca nad wybranym przez nas punktem i określić, czy nic nie będzie nam zasłaniać widoku.

W ten sposób można na przykład wykonywać zdjęcia wież sanktuarium na Górze św. Anny na tle tarczy Księżyca. Ale Adrian Biela fotografuje też naprawdę odległe miejsca. Mowa o szczytach Sudetów czy Tatr. Te ostatnie są oddalone o około 200 kilometrów.

- Z Góry św. Anny często widziałem dalekie góry i obiekty. Je też chciałem sfotografować – mówi.

Aby móc to zrobić, trzeba mieć porządny aparat oraz teleobiektyw o dużej ogniskowej.

- Do wypatrzenia Szczelińca czy Tatr starczy spokojnie już teleobiektyw o długiej ogniskowej 300 mm. Sam korzystam z takiego, który ma 600 mm. Do tego dochodzi statyw, bo z ręki to bardzo trudno zrobić daleką obserwację dobrej jakości – argumentuje Adrian Biela.

Fotografie oddalonych miejsc i obiektów wykonuje też Adam Sikora z Kielczy. Korzysta z drona, przez co nie musi przejmować się poszukiwaniem punktów widokowych.

Z opisów zdjęć zamieszczanych przez nich w mediach społecznościowych wynika, że dalekie obserwacje najlepiej wychodzą wtedy, gdy powietrze jest suche i wolne od zanieczyszczeń. Zazwyczaj najlepsza przejrzystość powietrza jest po deszczowych i wietrznych dniach. W ustalaniu, czy wilgotność czy chmury nie popsują efektu, pomagają komputerowe modele pogodowe.

- Przy idealnych warunkach da się sfotografować szczyty odległe nawet o 300 kilometrów – mówi Adrian Biela. - To najlepiej robić przy wschodzie bądź zachodzie Słońca. Przy czym przy na horyzoncie niebo musi być czyste. Teoretycznie takie zdjęcia można robić przez cały rok. Ale najlepsze do dalekich obserwacji są jesień i zima. Nie ma wtedy takiego gorącego i falującego powietrza, jak latem.

Dodaje, że chcąc zajmować się dalekimi obserwacjami, człowiek mimochodem wchłania wiedzę meteorologiczną.

- Z czasem patrząc na modele numeryczne prognoz oraz na to, co dzieje się za oknem, da się przewidywać, czy będą dobre warunki, czy nie. Takie hobby daje więc też sporo wiedzy praktycznej. O frajdzie nie wspominając – stwierdza.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama