Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 08:35
Reklama

Jacek Ferdynus tworzy szewską izbę pamięci. "Każda maszyna ma serce i duszę"

Jacek Ferdynus, szewc z czterdziestoletnim doświadczeniem i właściciel najstarszego warsztatu szewskiego w mieście, tworzy dla obecnych mieszkańców Strzelec Opolskich i potomnych izbę szewstwa. Będzie można oglądać w niej eksponaty, które kolekcjonował przez ostatnie 40 lat. Fundamenty zostały już położone, jednak, by miejsce mogło rozkwitnąć, potrzebna jest pomoc mieszkańców.
Jacek Ferdynus tworzy szewską izbę pamięci. "Każda maszyna ma serce i duszę"
Jacek Ferdynus chce zachować swoją kolekcję dla potomnych

Autor: Anna Plewa

Jacek Ferdynus, szewc ze Strzelec Opolskich, tworzy izbę szewstwa 

Pan Jacek zgromadził w swojej kolekcji ponad sto dużych eksponatów i niezliczoną ilość niewielkich szewskich narzędzi, takich, jak kulisy i ambusy do wykańczania krawędzi podeszwy ze skóry z Francji i Niemiec, woski, kołki drewniane, wełnę szewską, prawidła do butów oficerskich czy kopyta szewskie. – Najcenniejsze w mojej kolekcji są kopyta dziecięce z pracowni Piusa Gabora – zaznacza. – Bardzo możliwe, że to jedyny zachowany egzemplarz w Polsce. Prawdopodobnie pochodzą z lat 30. XX wieku.

W izbie pana Jacka można też zobaczyć sprowadzoną z Niemiec maszynę szewską firmy Pfaff z lat 50. ubiegłego wieku, za pomocą której szyje cholewki, czy dwuigłową maszynę Union Special z 1798 roku, która prawdopodobnie jest najstarszym eksponatem w kolekcji.

W kolekcji znajdują się np. kopyta z końca XIX wieku.

– Dowodem na to, jak bardzo są stare, są liczne i głębokie ślady po szpilarach – przekonuje pan Jacek. – Przekazali mi je państwo Zielonka z Grodziska. Ojciec pani Zielonki był szewcem i musiał dużo butów robić, o czym świadczy to, jak mocno te kopyta są sfatygowane.

Skąd u Jacka Ferdynusa ta pasja kolekcjonerska?

– Zaczęła się od wizyty w sklepie z antykami w Opolu – opowiada. – Były tam ambusy, kute narzędzia najwyższej klasy, których jeszcze używają starzy i młodzi szewcy.

Opowiadając o swoich planach dotyczących ekspozycji, pan Jacek mówi, że ”wszystko musi na niej lśnić i błyszczeć na miarę Gabora”.

– Przyznaję, że Pius Gabor jest dla mnie inspiracją, uważam, że możemy być dumni, że pochodził ze Strzelec – stwierdza. – Jestem już na emeryturze i wkładam mnóstwo pracy w przeprowadzenie do końca tego mojego marzenia, jakim jest ta izba. Wynająłem od miasta lokal obok mojego warsztatu, w którym pracuję ponad 40 lat i zacząłem go remontować.

Najpierw trzeba było wywieźć z niego gruz i doprowadzić do porządku.

– A teraz powoli się tu urządzam – opowiada. – Choć przyznaję, że nie jest łatwo. Ciężko też znaleźć pomocników i pieniądze na doprowadzenie wszystkiego do końca. Większość robót wykonujemy we własnym zakresie. A robię to dla naszej lokalnej społeczności, bo takich ekspozycji w okolicy jeszcze nie ma.

Szewc przekonuje, że w izbę trzeba jeszcze włożyć dużo pracy i sporo pieniędzy.

– To jest skończone w 70. proc. – zauważa. – W drugim pomieszczeniu wystawię moją kolekcję butów. Będą tam buty z Węgier, Rumunii, Niemiec, z Radomia, z warszawskiej Syreny z lat 60. i 70. Miałem kiedyś w Strzelcach klientkę, która była posiadaczką ponad stu par butów. Trzy pary zrobiłem jej na miarę. Większość tych butów podarowała mi do kolekcji, są tam buty z Syreny i innych polskich firm. Czekają, żeby je wyeksponować, żeby historia obuwnictwa w Polsce została ocalona od zapomnienia.

– Pozostałe eksponaty, które zgromadziłem będą opisane i wyłożone w podświetlonych gablotach – dodaje Jacek Ferdynus. – Mam tu perełki, takie, jak kute kulisy z lat 30. czy narzędzia z Belgii lub Niemiec. Patrząc na historię szewstwa, większość narzędzi pochodzi z Niemiec. Tu jest 40 lat zbierania, np. katalogi butów z lat 60. z szablonami na wykonanie cholewki. Mam tu podarowany przez Edwarda Jurowicza z Praszki komplet takich katalogów, bardzo ważnych dla kolekcjonera. A kolekcja się rozrasta, bo dużo jest klientów, którzy przynoszą swoje maszyny czy inne rzeczy, żeby zostawić je dla potomnych. A że mam żyłkę kupiecką, to często też udaje mi się wypatrzeć w różnych miejscach coś, co nadaje się do mojej kolekcji.

Teraz każdą maszynę trzeba będzie opisać i skatalogować, co ułatwią emblematy, które ma każda z nich.

– 80 proc. z tych maszyn jest sprawnych, jednak każde narzędzie wymaga czasu, czyszczenia, zabezpieczenia – podkreśla pan Jacek. – Mam też kołowrotek, trzeba go poddać renowacji, która kosztuje. I to jest teraz moja największa bolączka: pieniądze na utrzymanie i rozwój izby i ręce do pomocy, bo sam nie dam rady zrobić tu wszystkiego, co jest konieczne.

Jacek Ferdynus nie ukrywa, że liczy na otwarte serca strzelczan.

– Strzelce Opolskie liczą około 20 tys. mieszkańców plus okoliczne miejscowości, to następne kilkanaście tysięcy. Gdyby każdy wrzucił po złotówce, uzbierałoby się około 40 tys. zł – mówi. – Na razie finansuję tu wszystko z własnej kieszeni, ale nie mam nieograniczonych środków, a chciałbym, żeby izba szewstwa była dumą tego miasta, żeby Strzelce mogły szczycić się tą ekspozycją szewską. Chciałbym organizować tu wernisaże, spotkania przy kawie, opowiadać o zgromadzonych eksponatach.

Wstęp będzie darmowy, jednak mile widziane są datki na utrzymanie i rozwój izby.

– Nie ukrywam, że równie mile widziani są wolontariusze, którzy pomogą w skatalogowaniu i wyczyszczeniu kolekcji, tak, aby odzyskała dawny blask – dodaje pan Jacek. – Może przy okazji zaszczepię komuś chęć do nauki tego unikalnego zawodu.

Mimo, że choć izba jest jeszcze w stanie surowym, można ją już odwiedzać.

– Można przyjść w godzinach otwarcia warsztatu i zobaczyć, jak to wygląda. Wystarczy zapukać w drzwi, gdyby były zamknięte – wskazuje pan Jacek. – Przyjezdni, którzy tu zaglądają, są wprost zachwyceni tym, co tu widzą. Założenie tej izby to jedno z moich największych marzeń. Szczycę się tym, co mam, bo dla historii to na pewno jest ważne. Liczę, że to wszystko nie pójdzie na marne, w zapomnienie, na złom. Zwłaszcza, że każda maszyna tutaj ma swoje serce i duszę. Nigdy nie myślałem też o tym, żeby zamknąć warsztat, bo jak to mówią, szewc umiera na stołku.

Najlepszy sposób, by wspomóc przedsięwzięcie pana Jacka, to odwiedzić jego izbę przy placu Żeromskiego i przekazać datek na rozwój ekspozycji. Liczy się każda złotówka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama