Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 03:28
Reklama
Reklama

Fotografuje pomniki i cmentarze, żeby ocalić je od zapomnienia

Ireneusz Ludwig z Zawadzkiego chciał odtworzyć historię swojej rodziny. Zbieranie informacji o swoich przodkach okazało się niełatwą sprawą, a w trakcie poszukiwań uświadomił sobie, że może pomóc innym w poszukiwaniu korzeni
Fotografuje pomniki i cmentarze, żeby ocalić je od zapomnienia
Ireneusz Ludwig z Zawadzkiego fotografuje pomniki i cmentarze, ocalając je od zapomnienia

Fotografuje pomniki i cmentarze, żeby ocalić je od zapomnienia

Pan Ireneusz wraz z córką postanowili odtworzyć swoje drzewo genologiczne. Udało im się cofnąć do 10 pokoleń wstecz, odnajdując przy tym 1500 osób z różnych stron swojej rodziny.

- Zaczęliśmy się tym interesować i po długim czasie stworzyliśmy takie drzewo - opowiada Ireneusz Ludwig. - Najstarsi nasi przodkowie są nawet sprzed 1700 roku. Znaleźliśmy także taki program w komputerze, dzięki któremu mogliśmy sensownie to wszystko poskładać.

Takie poszukiwania wymagały mnóstwa czasu i energii.

- Po kolei szukaliśmy różnych rzeczy, dopytywaliśmy - tłumaczy pan Ireneusz. - Choć w internecie można znaleźć stare księgi metrykalne, które są zeskanowane, to jednak nie zawsze wystarczyło.

W trakcie poszukiwań zdał sobie sprawę, że wiele informacji można pozyskać w księgach parafialnych, jak i na cmentarzach. To właśnie z nimi wiąże się idea i realizacja pomysłu mieszkańca Zawadzkiego.

- W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że taka księga metrykalna jest na cmentarzu - opowiada. - Właśnie tam znajduje się wiele dat i informacji. A ponadto jest to kawał historii zarówno członków mojej rodziny, jak i mieszkańców z całego regionu. Niestety, stare groby znikają i wtedy już nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Wtedy wpadłem na pomysł, żeby robić zdjęcia na cmentarzu, pozbierać je w jednym miejscu i udostępnić w internecie. Jak te groby będą się zmieniać, a niektóre z nich mogą być usunięte, to przynajmniej zostaną uwiecznione na stronie internetowej.

Z każdym rokiem przybywa cmentarzy w systemie

Ireneusz Ludwig fotografowanie cmentarzy i zbieranie materiałów w całość rozpoczął trzy lata temu.

- Na początku zacząłem od tego, co jest najbliższe sercu, czyli od cmentarza w Zawadzkiem - tłumaczy. - Zrobiłem już dwie aktualizacje, jedną po okresie dwóch lat, a kolejną niedawno. Można więc na stronie znaleźć nowe zdjęcia z cmentarza.

Pan Ireneusz korzysta ze strony PTTK w Zawadzkiem, zamieścił tam zdjęcia nie tylko z tamtejszego cmentarza, ale również z Łagiewnik Małych oraz Żędowic. Niedawno zakończył także dokumentację fotograficzną cmentarzy w Kolonowskiem i Staniszczach Wielkich. Ale na tym jego plany się nie kończą.

- W najbliższym czasie planuję zrobić jeszcze kilka najbliższych cmentarzy, na pewno w Jemielnicy oraz Kielczy - dodaje. - Na to jednak potrzeba trochę czasu. Gdy się po raz pierwszy dokumentuje nekropolię, to trzeba po kolei alejką w alejkę przejść, fotografując wszystko skrupulatnie, aby żadnego pomnika nie pominąć. Następnie w domu trzeba obrobić wszystko i powpisywać do systemu, który został specjalnie stworzony w tym celu. Więc trochę pracy przy tym jest, choć z każdym rokiem działa to już sprawniej.

Na co dzień pan Ireneusz swoją pasją zajmuje się w wolnej chwili, po pracy i kiedy jest pogoda. Bierze wtedy rower, łącząc przyjemność z pożytecznym. Jednak jak sam twierdzi, nie jest sam w stanie obfotografować cmentarzy na większą skalę.

- Z czasem pomyślałem, że fajnie byłoby zrobić takie coś na większym obszarze, chociażby w naszym powiecie - przyznaje pan Ireneusz. - Nie powiem, że nie chciałbym tego zrobić na skalę województwa, nie mówiąc już o kraju. Jednak mam świadomość, że sam tego nie zrobię. Dobrze byłoby znaleźć takich pasjonatów, którzy chcieliby uwiecznić swoje cmentarze i wysłać mi zdjęcia. Ja bym je wprowadził do bazy danych, aby móc to udostępnić każdemu.

Jeden człowiek nie podoła

Docelowo pan Ireneusz widzi to tak, że każdy, kto podejmie się tego zadania na swoim cmentarzu, będzie mógł samodzielnie wprowadzać dane. Obecnie jednak system, z którego korzysta, nie jest jeszcze do tego przystosowany.

- Choć tak naprawdę najlepiej byłoby to zrobić pod jakimś patronatem, na przykład starostwa, urzędu marszałkowskiego czy nawet jakiejś uczelni – podkreśla pan Ireneusz. - Albo jakiegoś stowarzyszenia lub innej organizacji. Dobrze, aby to było bardziej sformalizowane, gdyż może być tak, że kiedy osobom, którym przestanie się chcieć robić zdjęcia na cmentarzach, albo z jakiegoś powodu nie będą mogły tego robić, to wtedy zastąpią ich inni. Wydaje mi się, że jest to na tyle fajny pomysł, a zarazem ważny, iż by się przyjął. Jeden człowiek tego nie zrobi, no, chyba że znalazłoby się grono osób, które zechcą utworzyć własne stowarzyszenie w tym celu.

Ci, którzy wyjechali, mogą w ten sposób poszukiwać swoich korzeni

Wielu ludziom pasja pana Ireneusza może się wydać dziwna lub niezrozumiała. Jednak zdarzają się strony internetowe, które pokazują cmentarze i groby, choć nie jest to udokumentowane w taki sposób, jaki robi to pan Ireneusz.

- Kiedy robiłem zdjęcia na cmentarzu, nieraz ludzie podchodzili i pytali, czemu ja to robię - mówi Ireneusz Ludwig. - Tłumaczyłem im, po co mi to oraz że chcę uwiecznić to w internecie. Są cmentarze, których zarządcy na swoich stronach posiadają bazę aktualnych nagrobków. Ale dane wprowadza się na zasadzie, jeśli ktoś szuka danego pomnika na cmentarzu. Mnie chodziło, by pokazać nie tylko aktualny stan, ale taki, który pokazuje, kto był już tam wcześniej pochowany, aby ludzie o nich też pamiętali.

Na stronie PTTK w Zawadzkiem możemy znaleźć zakładkę „Ocalić od zapomnienia”. Ta głęboka nazwa uświadamia, że wszystko ma swój początek jaki i koniec. Jednak ten koniec nie musi iść z czasem w zapomnienie, a pamięć o zmarłych może być nie tylko zachowana w naszej pamięci lub sercach, ale również dla przyszłych pokoleń.

- Widać, jak te pokolenia się zmieniają - mówi pan Ireneusz. - Zdarza się już tak, że jest pochowany mąż z żoną, a po kilku latach pomnik ten się zmienia i widzę, że dopisane tam są ich dzieci. A to kolejne pokolenie, co zaznacza historię rodów i mijającego czasu, który płynie nieubłaganie. Jeśli tego się nie udokumentuje, to ten sam grób może za kilka lat wyglądać inaczej lub zniknie i już nikt o tym nie będzie pamiętać. Dlatego nie chciałbym, aby to się zakończyło na słomianym zapale.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

J
Jan 06.09.2023 12:37
Dokładnie w dzielnicy Fosowskie
K
Lewy Prawy 06.09.2023 11:31
Są dwa cmentarze, ewangelicki i katolicki, dokładnie pomiędzy Kolonowskiem a Wielkimi Staniszczami
S
Smok 28.08.2023 10:56
https://www.pttk.zawadzkie.eu/ocalic-od-zapomnienia
J
Mieszkaniec 27.08.2023 06:56
Nie ma cmentarza w Staniszczch Wielkich,to jaką dokumentację fotograficzną zakończył.Coś się pomyliło Panu Ireneuszowi Ludwig
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama