Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 19:36
ReklamaFilplast

Smutny widok pomnika i amfiteatru na Górze św. Anny. Obiekty sypią się w oczach

Stan pomnika i amfiteatru na Górze św. Anny budzi niepokój samorządowców i mieszkańców. Nadzieje związane z opieką nad tym miejscem przez wojsko na razie się nie spełniają.
Smutny widok pomnika i amfiteatru na Górze św. Anny. Obiekty sypią się w oczach
Skoro remont się nie zaczyna, pozostaje postawić tabliczki

Autor: archiwum prywatne

Pomnik i amfiteatr na Górze św. Anny to miejsce pamięci, czy trwała ruina?

- Co jakiś czas robię objazd gminy - opowiada Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy. - W rejonie pomnika i amfiteatru byłem dwa tygodnie temu i naprawdę się załamałem. Lampy zostały potrzaskane, barierki są poniszczone, pozrywane i w niektórych miejscach już nie chronią przed upadkiem z dość dużej wysokości. Elementy kamienne się sypią. Coraz większe przestrzenie są otoczone biało-czerwoną taśmą. Coraz więcej jest  tabliczek oznaczających zakaz wstępu. Powiększają się przestrzenie, gdzie wchodzi się na własną odpowiedzialność. To jest obraz nędzy i rozpaczy. Chciało mi się płakać, jak to oglądałem.

Przypomnijmy, we wrześniu 2021 roku Skarb Państwa, czyli właściciel tego terenu, zmienił administratora amfiteatru na Górze św. Anny. Starostę strzeleckiego zastąpiło w tej roli Ministerstwo Obrony Narodowej. Jak informuje na stronie internetowej MON, za gospodarowanie nieruchomościami odpowiada Departament Infrastruktury.

 - Wiązaliśmy z tym spore nadzieje na to, że jak tym terenem będzie się opiekować wojsko, to będzie on wysprzątany, ale też będzie miał szanse na wyremontowanie. A dzisiaj absolutnie na to nie wygląda - przyznaje burmistrz. - Patrzę z bliska, jak właściciel, czyli w tym przypadku państwo polskie nie dba o zabytki, bo ta przestrzeń jest przecież do rejestru zabytków wpisana.

- Kiedy jako starosta byłem administratorem amfiteatru, zabiegaliśmy o pieniądze zewnętrzne, żeby amfiteatr wraz z pomnikiem mógł przejść generalny remont - przypomina starosta strzelecki Józef Swaczyna. - To było jakieś trzy lata temu. Ostatecznie ta inwestycja nie doszła do skutku. Do przetargu za pierwszym podejściem nie zgłosiła się żadna firma, za drugim razem  przedsiębiorstwo z Krakowa wyceniło prace na 26 mln złotych. To było ponad dwa razy więcej niż wynosiła cena kosztorysowa (około 12 mln zł). Gmina Leśnica i my mogliśmy zaoferować wkład w łącznej wysokości 2,3 mln zł. Ale remontu nie udało się rozpocząć.

- Zmagaliśmy się także z realizacją, w kontekście pomnika, ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego - dodaje starosta strzelecki. - Na pomniku jest umieszczony sierp i młot oraz polski i sowiecki żołnierz pod wspólnym sztandarem. Błędów rzeczowych jest tam więcej. W latach 30. na Śląsku nie było strajku szkolnego, co pomnik upamiętnia. Byłem wtedy zdania - poparła mnie pani profesor z warszawskiej "Królikarni" - żeby wystroju pomnika nie ruszać, ale postawić obok tablicę informującą o błędach i przekłamaniach historycznych. Ale ta sprawa też nie znalazła swego końca.

Kiedy administratorem zostało wojsko, zaczęło od zakazów i informowania, że po tym terenie każdy chodzi na własną odpowiedzialność.

- Poza tym w ciągu niemal dwóch lat, jakie upłynęły od zmiany administratora, nie zdarzyło się dokładnie nic - podsumowuje Józef Swaczyna. -  Kiedy administrowałem tym terenem, wojewoda opolski dawał kilkadziesiąt tysięcy rocznie i łataliśmy najpilniejsze ubytki. Teraz mogę tylko bezsilnie patrzeć, jak to miejsce staje się trwałą ruiną.

W październiku 2022 r. szef MON, Mariusz Błaszczak przyjmował na Górze św. Anny ślubowanie kadetów klas mundurowych i oświadczył, że na kompleksowy remont pomnika i amfiteatru zabezpieczono 40 mln zł, a prace miały się zacząć w tym roku. Wysłaliśmy do Departamentu Infrastruktury MON pytanie, kiedy zacznie się obiecywany remont. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, poinformujemy o niej Czytelników naszego tygodnika.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama