Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:43
Reklama
Reklama

W Strzelcach Opolskich apteki nie dyżurują, bo ich na to nie stać

W Strzelcach Opolskich żadna apteka nie pełni dyżurów nocami czy w święta. Mieszkańcy za lekami muszą jechać do innych miast.
W Strzelcach Opolskich apteki nie dyżurują, bo ich na to nie stać

Autor: Fot. Flickr

Apteki w Strzelcach Opolskich nie dyżurują, bo ich na to nie stać

Obecnie żadna strzelecka apteka nie pełni dyżurów nocami czy w święta. Mieszkańcy skarżą się, że w nagłych przypadkach muszą jeździć po leki do Krapkowic czy Kędzierzyna, a aptekarze tłumaczą, że dopłacanie do takich dyżurów przerasta ich możliwości finansowe. Samorząd z kolei zaznacza, że ma związane ręce, gdyż ustawodawca nie wskazał go jako podmiotu, który miałby dopłacać aptekom do dyżurów. Szansę na rozwiązanie tej patowej sytuacji niesie szykowana nowelizacja ustawy.

– Na stronie starostwa znaleźć można wykaz aptek dyżurujących na 2023 rok, tymczasem okazuje się że od czasów pandemii żadna apteka w mieście nie pełni dyżuru w święta, niedziele ani noce – alarmuje nasza Czytelniczka. – To spore utrudnienie, gdyż po leki trzeba jechać np. aż do Krapkowic.

 Waldemar Gaida, wicestarosta strzelecki przyznaje, że sytuacja tak właśnie wygląda.

– Uchwała, którą podjęliśmy, wskazuje apteki, które powinny pełnić dyżury na terenie Strzelec Opolskich - stwierdza. - Ale dalej tych dyżurów nie pełnią, z woli samych aptekarzy. Obecnie apteki zamykają się najpóźniej o godz. 21, natomiast w weekendy dyżurują tylko te apteki, które chcą, w dowolnych godzinach. Nie jest to w żaden sposób zdefiniowane.

Z kolei Marek Tomków, prezes Opolskiej Izby Aptekarskiej zauważa: – To starostwo wyznacza godziny czynności aptek. Dzisiaj te apteki nie dyżurują najczęściej dlatego, że po prostu nie mają takiej możliwości. W wielu powiatach na Opolszczyźnie udało się ten problem rozwiązać w drodze kompromisu, np. wyznaczając dyżury do godz. 23. Strzelce Opolskie są wyjątkiem, nie udało się przekonać władz starostwa do tego rozwiązania, mimo że wielokrotnie były podejmowane rozmowy na ten temat. Jeśli ze strony starostwa pada żądanie, by apteka dyżurowała całodobowo, to taki postulat najzwyczajniej nie ma sensu, ponieważ często całymi tygodniami nikt nie przychodzi do apteki w nocy, a jeśli już, to po to, by kupić kubek na mocz, test ciążowy czy prezerwatywę. A przecież nie temu ma służyć taki dyżur.

Jak opowiada Tomków, pełnił kiedyś dyżur siedem dni pod rząd, począwszy od Bożego Narodzenia.

– Koszt takiego dyżuru jest astronomiczny, a bardzo często jest on absolutnie dekoracyjny - podkreśla. - W tej chwili, kiedy w czasie rzeczywistym widzimy, kiedy są wystawiane e-recepty, widzimy też, że najczęściej spokojnie można by je zrealizować do godz. 19.00. A jeśli rodzic wyląduje z dzieckiem na SOR o godz. 2 w nocy, to przecież dziecko jest tam zaopatrzone.

Tymczasem Waldemar Gaida zaznacza, że od lat cała sytuacja wokół dyżurów aptek sprowadza się do kwestii, kto powinien i czy powinien płacić za dyżury aptek.

– Temat już wielokrotnie pojawiał się w interpelacjach powiatu do aptekarzy opolskich, nie udało się jednak osiągnąć porozumienia – mówi wicestarosta. – A obowiązująca obecnie ustawa ma poważną wadę formalną. Z jednej strony ustawodawca nałożył na organ uchwałodawczy, czyli radę powiatu, obowiązek stworzenia wykazu pracy aptek, w tym dyżurów nocnych i świątecznych, a jednocześnie nie dał możliwości egzekwowania tych dyżurów. Teraz dyżury są kwestią woli aptekarzy, którzy przez izbę aptekarską zanegowali potrzebę ich wprowadzania bez dodatkowej odpłatności.

Dlaczego powiat strzelecki nie płaci za dyżury aptek?

Waldemar Gaida dodaje, że pojawiały się też postulaty, by to powiat zlecał i płacił za te dyżury.

– Jednak powiat nie ma takiego zadania określonego w ustawie, w związku z czym trudno wydawać środki publiczne na coś, czego ustawodawca nie przewidział - zaznacza. - Powstał więc pat, który zaczął się w czasie pandemii i trwa do dzisiaj.

Marek Tomków zauważa, że taki dyżur nie jest ekonomicznie opłacalny i to już od wielu lat.

– Zwłaszcza w sytuacji, kiedy część leków jest dostępna na stacjach benzynowych – wyjaśnia. – Ponadto, jeżeli mówimy o dyżurach świątecznych, to trzeba pamiętać, że ściągnięcie pracownika w taki dzień, jak Boże Narodzenie czy długi weekend, to są dodatkowe koszta dla pracodawcy. Jeżeli dzisiaj, do apteki na Opolszczyźnie, w czasie świąt trzeba ściągnąć osobę dyżurującą np. z Krakowa, to sam koszt przejazdów przekracza znacznie to, co na takim dyżurze apteka może zarobić. I oczywiście przez wiele lat, kiedy apteki mogły sensownie pracować i zarabiać w ciągu dnia, dokładały do takich dyżurów. W tej chwili, kiedy sytuacja jest trudna, ponieważ marże na lekach refundowanych nie były zmieniane od 12 lat, to ponoszenie takich kosztów staje się dla apteki zabójcze.

– Dzisiaj apteki zmuszane są do prowadzenia tych dyżurów, bez względu na to, czy mają możliwości ekonomiczne i kadrowe, czy też nie – dodaje. – W wielu przypadkach zdarza się, że apteka jest zmuszana do siedmiodniowego dyżuru po 24 godziny na dobę, choć zatrudnia jednego farmaceutę, czyli z efektem w postaci łamania chociażby przepisów kodeksu pracy.

Nadchodzi zmiana przepisów

Dobra wiadomość dla pacjentów jest taka, że obecnie w Sejmie procedowana jest nowa ustawa, która ma uregulować tę kwestię.

– Powinna być podpisana w ciągu kilku najbliższych tygodni, a już na pewno przed sezonem infekcyjnym – mówi Tomków. – Wreszcie, po 30 latach, postanowiono znaleźć rozwiązanie problemu dyżurów.

Ustawa zakłada, że dyżury byłyby opłacane przez Narodowy Fundusz Zdrowia i nie byłyby dłuższe niż dwie godziny w normalny dzień pracy i cztery godziny w dniu świątecznym. Jeżeli powiat będzie chciał takie godziny wydłużyć, będzie miał taką możliwość, ale również z obowiązkiem zapłaty.

– NFZ będzie miał możliwość zawierania kontraktów na dyżury nocne aptek – wyjaśnia wicestarosta. – Czyli apteka, która wygra konkurs na świadczenie nocnego dyżuru, podpisze kontrakt z funduszem i z tego tytułu będzie otrzyma dodatkowe pieniądze na opłaty, które - jak zaznaczają aptekarze - muszą ponosić i, które są niewspółmierne w stosunku do ilości zakupów, które są realizowane w nocy. Być może taka regulacja wreszcie uwzględni zarówno potrzeby aptekarzy i jednocześnie zaspokoi potrzeby mieszkańców, ponieważ wyznaczona ma być apteka zlokalizowana na terenie miasta będącego siedzibą powiatu.

Aptekarze podkreślają, że nowa ustawa pozwoli właścicielom aptek chociażby na zatrudnienie personelu niezbędnego do obsługi tego typu dyżurów.

– Absolutnie rozumiem pacjentów, że chcieliby mieć całodobowe apteki, ale nikt z nas nie wyobraża sobie dzisiaj lekarzy dyżurujących za darmo w pogotowiu, strażaków pracujących za darmo, ani że policjanci mieliby w święta pracować gratis – wskazuje prezes Opolskiej Izby Aptekarskiej. – Żądanie tego od farmaceutów jest absurdalne.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiegoKup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama