Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 04:26
Reklama
Reklama

Wiele gorących serc podczas festynu "Razem dla Szymusia" w Strzelcach Opolskich

Festyn charytatywny zorganizowali w sobotnie popołudnie na strzeleckim targowisku przyjaciele, znajomi i bliscy chorego na nowotwór krwi trzyletniego Szymonka ze Strzelec Opolskich. Podczas wydarzenia można było zapisać się także do bazy dawców szpiku, dając innym szanse na drugie życie.
Wiele gorących serc podczas festynu "Razem dla Szymusia" w Strzelcach Opolskich
Panie Marta i Agnieszka ze Strzelec Opolskich są faktycznymi dawcami szpiku. Zachęcają także wszystkich do rejestracji

Głównym inicjatorem imprezy był Mariusz Zych, który gdy tylko usłyszał historię Szymonka, postanowił od razu zakasać rękawy i wesprzeć swoich znajomych.

- Z Dawidem jesteśmy kierowcami, mijaliśmy się na autostradzie i rozmawialiśmy - opowiada Mariusz Zych. - Wtedy opowiedział mi całą historię związaną z Szymkiem. Borykali się z całą sytuacją od grudnia sami, praktycznie nikt o tym nie wiedział. Stwierdziłem, że coś musimy zrobić i tak zrodziła się idea festynu. Duże wsparcie okazał także mój szef, kiedy go zapytałem, czy pomoże, to od razu się zgodził. Choć pomysł był mój, to gdy pociągnąłem za sznurek, wszystko zaczęło sypać się z nieba - od załatwiania pozwoleń w urzędach, do ludzi dobrej woli, którzy chcieli nas wesprzeć.

Festyn miał nie tylko wesprzeć rodzinę finansowo w leczeniu małego strzelczanina. Miał jego bliskim dać coś jeszcze….

- Chcieliśmy tej rodzinie pomóc, dając im też taką iskierkę, że nie są sami z tym problemem. Odciążyć ich trochę psychicznie, ale i finansowo – tłumaczy pan Mariusz. - Często bywa tak, że ludzie po 2 lub 3 tygodniach zapominają, ale może znajdą się tacy, którzy zapytają: jak tam Szymonek? Ponadto w Strzelcach jest bardzo dużo ludzi o dobrych sercach. Trzeba się tylko skrzyknąć i pomagać. Tym bardziej, że w naszym regionie jest bardzo wiele osób, które potrzebują takiego wsparcia i pomocy. Może w przyszłości miasto podchwyci pomysł i udałoby się chociaż raz do roku organizować takie festyny dla jednej lub dwóch takich rodzin, a warto pomagać, bo nigdy nie wiadomo, co może przynieść nam los.

Organizatorzy festynu zaplanowali wiele atrakcji. Wśród nich były występ sekcji mażoretek "Magnolia" z Kotulina, zespołu "Do usłyszenia", pokaz boksu i Taekwondo, spotkanie ze strażą, konkurencje sportowe oraz gry i zabawy dla dzieci. Do tego można było zobaczyć pokaz tuningowanych motocykli i ciężarówek czy przejechać się klasykami. Nie zabrakło też zabawy tanecznej z Krzysztofem Andrzejewskim.

Dały innym szansę na drugie życie

Drugim ważnym celem festynu było zebranie jak największej liczby potencjalnych dawców szpiku kostnego, jak i rozpowszechnienie wiedzy o białaczce. Tym bardziej, że w Polsce co 40 minut, a na świecie co 27 sekund ktoś słyszy diagnozę – nowotwór krwi. Wiedząc, jak duże są potrzeby i jak ważne jest powiększanie bazy niespokrewnionych dawców szpiku, udało się rodzinie i znajomym Szymusia przygotować ogólnodostępny punkt rejestracji dawców podczas festynu na strzeleckim targowisku.

W Strzelcach Opolskich zarejestrowanych jest 948 potencjalnych dawców a 5 z nich jest dawcami faktycznymi. My mieliśmy okazję porozmawiać z dwiema faktycznymi dawczyniami ze Strzelec, które obecne były podczas festynu.

Pierwszą z nich była Agnieszka Zwiech, która zgłosiła się jako potencjalny dawca do DKMS w wieku 18 lat. Po czterech latach od rejestracji zadzwonił do niej telefon.

- W 2015 roku dostałam telefon z Fundacji, że ktoś potrzebuje pomocy - wspomina. - Najpierw skierowano mnie na badania krwi, gdy okazało się, że jest wszystko w porządku, to zlecono kolejne badania. Następnie otrzymałam telefon z potwierdzeniem, że mogę oddać szpik. Lekarz wybrał dla mnie metodę z talerza kości biodrowej.

Biorcą okazała się 3-letnia dziewczynka z Włoch.

- Po kilku miesiącach dostałam informację, że przeszczep się udał i dziewczynka wraca do zdrowia. Teraz ma już 11 lat i może w pełni cieszyć się życiem - podkreśla pani Agnieszka. - Uczucie, jakie wtedy towarzyszy człowiekowi, jest nie do opisania. Emocje oraz wzruszenie są ogromne. Dlatego pamiętajcie, pomaganie mamy w genach. Nic poza chęcią, obecnością i gotowością nie jest potrzebne – dodaje Agnieszka Zwiech, inicjatorka akcji rejestracji potencjalnych dawców szpiku w Strzelcach Opolskich.

Drugą faktyczną dawczynią jest Marta Mic-Żminkowska, której także pobrano szpik z talerza kości biodrowej.

- Dojrzewałam do tego, by zostać dawcą - przyznaje. - Choć zawsze chciałam nim być, to towarzyszyła mi obawa, że może być to coś niebezpiecznego dla mnie. Jednak dwa lata temu zdecydowałam się, by nim zostać. Po pół roku dostałam telefon z fundacji. W moim przypadku było to dosyć szybko, jak los na loterii. Znaleźli dla mnie siostrę biologiczną, szkoda, że chorą. Pierwsze, co pomyślałam wtedy, to było "Matko Boska!". Towarzyszyło do tego niedowierzanie i zaczęły trząść mi się ręce. Tym bardziej, że ludzie czekają po 10-15 lat i nic...

Pani Marta, podobnie jak Agnieszka Zwiech przeszła całą procedurę badań.

- Czułam się bardzo zaopiekowana przez lekarzy i personel - podkreśla. - W listopadzie ubiegłego roku oddałam szpik. Emocje były niesamowite, prawie takie, jak przy urodzeniu mojego syna. Poniekąd dałam życie komuś. Jeszcze nie mam pełnej wiedzy, co się dzieje z moją siostrą genetyczną z Danii. Obecnie ta kobieta jeszcze walczy z chorobą, a ja jestem w pełnej gotowości, jeśli trzeba będzie ją jeszcze raz wspomóc. Sama informacja o tym, że jest to kobieta w zbliżonym do mnie wieku, ogromnie mnie wzruszyła. Do tego poczucie, że zrobiło się coś wielkiego. Ale tak naprawdę to nie my jesteśmy bohaterkami, a te osoby po drugiej stronie. To one walczą na co dzień, a my im tylko pomagamy.

Obie dawczynie zaznaczają, że przy oddawaniu szpiku nie towarzyszy duży ból. Natomiast świadomość i poczucie satysfakcji, że można było uratować innemu człowiekowi życie są wielkie.

Kto może zostać dawcą?

Bardzo ważne jest poszerzanie stałej bazy dawców szpiku kostnego. Można nie tylko pomóc chorującym na nowotwór krwi, ale i na wiele innych schorzeń, gdzie jedyną metodą na powrót do zdrowia jest przeszczepienie szpiku czy krwiotwórczych komórek macierzystych.

- W bazie potencjalnych dawców szpiku mogą zarejestrować się osoby w przedziale wiekowym między 18. a 55. rokiem życia - mówi Patrycja Krajewska z fundacji DKMS. - Nie może mieć dużej nadwagi, poważniejszych chorób przewlekłych, a ogólnie być w dobrym stanie zdrowia. Chciałabym zaznaczyć, że możemy zarejestrować się z tatuażami czy piercingiem. Obecnie 90 proc. pobrań jest z krwi obwodowej, które przypomina pobranie płytek krwi czy osocza. Nie jest to w ogóle bolesne. Dlatego wszystkich, którzy mają jakieś wątpliwości, czy chcieliby zostać dawcami zapraszamy do kontaktu.

Podczas festynu obecni byli także na zmianę rodzice Szymusia, którzy na każdym kroku byli wdzięczni za okazałą pomoc.

- Bałam się tu przyjść - przyznaje Sabina Gumulak mama Szymka. - Nie wiem czemu. Jednak gdy już to zobaczyłam, bardzo się ucieszyłam, że jest tyle osób, które pomimo tego upału chciały być z nami. Cieszy mnie również fakt, że tyle osób się zarejestrowało, bo bałam się, że tylko ja z mężem będziemy chcieli zostać potencjalnymi dawcami szpiku. Pomimo całej sytuacji, jaka nas spotkała, to serce się raduje i rośnie. Bardzo dziękuję tym wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji festynu dla Szymusia, wkładając w to wiele pracy, czasu i serca, a także wszystkim mieszkańcom, którzy postanowili wspomóc i wesprzeć Szymka. Dla nas to bardo wiele znaczy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama