Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 20:15
ReklamaFilplast

Wielki jubileusz strażaków z Żędowic. Gaszą pożary już od 140 lat

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Żędowicach świętowali 140-lecie istnienia. To druga jednostka w powiecie, po strzeleckiej OSP, z tak długim stażem.
Wielki jubileusz strażaków z Żędowic. Gaszą pożary już od 140 lat
Strażacy z Żędowic świętowali 140-lecie powstania jednostki

Autor: SGK

Strażacy z Żędowic gaszą pożary już 140 lat

Początki Ochotniczej Straży pożarnej w Żandowicach (nazwa używana przez prof. Szulca), według przekazów ustnych, sięgają roku 1883. To pierwsza data, która powiązana jest z założeniem tejże jednostki. Jak dotąd, nie odnaleziono żadnych dokumentów z tego okresu, najprawdopodobniej była ona związana z Hutą, która niegdyś mieściła się w Żandowicach.

Poprzez dostępne dokumenty pierwsza potwierdzona informacja wskazuje na rok 1891, a dokładnie 14 lipca 1891 r. To właśnie w tym roku został spisany w Zawadzkiem Statut Związku Sikawkowego (Spritzenverband), powołany do życia przez zarząd gminy. Dokument ten został opublikowany 22 stycznia 1892 r. w powiatowym dzienniku urzędowym „Kreissblatt Gross Strehlitz”. Można w nim wyczytać, jakie osady należały do w/w związku, były to między innymi: Żędowice, Kolonia Żandowice, Kolonia Samosch (obecnie część Żandowic), obwód dworski Żandowice, Kolonia Bemowskie, Kolonia Zawadzkie, Kolonia Świerkle oraz Kolonia Philippolis.

Próbując odtworzyć dalsze losy jednostki z Żandowic, z pomocą przyszła niedawno pozyskana kronika Żandowskiego Związku Sikawkowego, zawierająca protokoły z obrad.

Niestety, nie zawiera ona odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania, ale można się z niej wiele dowiedzieć i wywnioskować, że np. działalność Związku Sikawkowego została przerwana na skutek I wojny światowej. Natomiast powołanie w jej miejsce Ochotniczej Straży Pożarnej (FreiwiligeFeuerwehr) można przypisać najprawdopodobniej na rok 1923, co też sugeruje nam data na przedwojennym sztandarze jednostki.

Odzyskana kronika także zawiera kilka ciekawostek. Pierwsze spotkanie odbyło się 15 stycznia 1911 w sali gospody Baingo. Drużyna liczyła 37 członków, z których na samo spotkanie stawiło się 27 członków stałych, 5 zostało właśnie przyjętych, a 5 było nieobecnych bez usprawiedliwienia. Tematy spotkań to: omawianie rodzaju szkoleń i częstotliwości ćwiczeń tak, aby strażacy byli ciągle w formie i jak najlepiej przygotowani na wszelkiego rodzaju zagrożenia podczas stawiania czoła różnym żywiołom, zbiórka składek członkowskich, a także tematy przyjemne, jak np. organizowanie zabawy karnawałowej.

Same ćwiczenia odbywały się również wspólnie z innymi jednostkami strażackimi. Jak mówi wpis z 20 września 1926 r.: "Po uzgodnieniu wspólnych ćwiczeń z Ochotniczą Strażą z Zawadzkiego, 19 września 1926 roku rozpoczęła się wspólna akcja gaśnicza, w której wzięły udział jednostka z Zawadzkiego oraz Żandowic. Cel akcji: Dom mieszkalny wraz z fabryką papy Spiluta (znajdująca się niegdyś na kolonii Bemowskiej - aut.). Jako pierwsza pojawiła się nasza jednostka, która z dużym zaangażowaniem przystąpiła do zadania. Sama akcja trwała krótko, ponieważ obydwu „sikawkom” zabrakło wody. Po zakończonych ćwiczeniach obie jednostki upamiętniły wydarzenie  wspólnym zdjęciem, po czym się rozstały. Żandowscy Strażacy kontynuowali swoje comiesięczne spotkanie w gospodzie Iwanowskiego.

Właśnie w tym fragmencie z roku 1926 jest mowa o użyciu „sikawki”, czyli ręcznej czterokołowej sikawki do zaprzęgu konnego Braci Kieslich z Paczkowa, która została wyprodukowana w 1914 roku i do dziś jest w pełni sprawna oraz ciągle w posiadaniu jednostki z Żandowic. Napis, który się na niej znajduje „Gesamt Spritzenverband Sandowitz” (Gminny Związek Sikawkowy Żandowice) sugeruje, że została zakupiona między rokiem 1914 a 1923, kiedy to najprawdopodobniej została powołana Ochotnicza Straż Pożarna. A pierwszym pisemnym potwierdzeniem jej faktycznego posiadania przez Żandowice jest wpis w kronice opisujący w/w ćwiczenie gaśnicze.

Wspólne świętowanie z mieszkańcami

Huczne obchody jubileuszu 140-lecia istnienia strażacy rozpoczęli od nabożeństwa przy strażnicy OSP w Żędowicach. Następnie odbył się uroczysty przemarsz uczestników na boisko przy ul. Stawowej, gdzie świętowano dalszą część jubileuszu.

Na miejscu ochotników przywitali zgromadzeni mieszkańcy i zaproszenie goście. Podczas uroczystości głos zabrali m.in. starosta strzelecki Józef Swaczyna, burmistrz Zawadzkiego Mariusz Stachowski, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich Paweł Poliwoda oraz nadleśniczy z Nadleśnictwa Zawadzkie Grzegorz Furmański.

- Jesteście drugą jednostką w powiecie strzeleckim, która dociągnęła do tylu lat - mówił Józef Swaczyna. - Bardzo serdecznie wam wszystkim gratuluję. Życzę wam, by wasza strażnica została w końcu rozbudowana i służyła na długie lata, a św. Florian niech ma was w swojej opiece.

- Wkrótce rozpoczniemy proces projektowy nowej siedziby OSP w Żędowicach. Mamy nadzieję, że już w przyszłym roku uda nam się rozpocząć jej budowę - zapowiadał burmistrz Mariusz Stachowski.

- Jest to imponujący wynik, na co się składa wysiłek wielu pokoleń - podkreślił Paweł Poliwoda. - Gratuluję jubileuszu, ciągłego rozwoju i bycia na straży, dbając także o bezpieczeństwo i dobro mieszkańców.

Odznaczenia dla ochotników

Podczas jubileuszu nie mogło zabraknąć odznaczeń dla strażaków. Wręczyli je starosta Józef Swaczyna, burmistrz Mariusz Stachowski oraz komendant strzeleckiej straży pożarnej Paweł Poliwoda.

Za "wysługę 15 lat" odznaczenia trafiły do: Rafała Wardengi, Pawła Pacha, Adama Baingo oraz Tomasza Lasika. Za "wysługę 30 lat" odznaczono Mariana Chmiela. Kolejno za "wysługę 40 lat" odznakę otrzymał Janusz Drzymała, a za "wysługę 55 lat" Piotr Świerzy.

Ponadto przyznano także odznakę "strażaka wzorowego". Otrzymali ją Kamil Stasik, Mariusz Cepok, Mateusz Cepok, Sebastian Bok, Michał Kozioł, Szymon Koza, Karol Stasik i Patryk Kotylak.

Apel do mieszkańców

Strażacy, władze gminy oraz lokalni historycy składają apel do mieszkańców Żędowic.

- Zarys historii Straży Pożarnej w Żandowicach opiera się na niewielkiej ilości dokumentów, a bazą do ustalania przybliżonych dat lub stwierdzania faktów było często porównywanie informacji, które się nieraz nawzajem wykluczały - zauważa Adam Morcinek lokalny pasjonat historii. - Nie zmienia to jednak faktu, że jest na tym polu jeszcze wiele do odkrycia, a zaginione dokumenty wciąż czekają na to, by ujrzeć światło dzienne. Zwracam się z prośbą do wszystkich tych osób, którym na sercu leżą wspomnienia, a także historia własnej rodziny, aby odkurzyć domowe archiwa, porozmawiać na temat historii przy dobrej kawie i kołoczu, a dzięki temu wspólnie odkryjemy jeszcze dotąd nie poznane fakty.

Zarys historyczny jednostki OSP z Żędowic na podstawie różnych źródeł opracował Adam Morcinek.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama