Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 16:06
Reklama

Wierni szli przez Kalwarię na Górze św. Anny. "Dziś trzeba coś z siebie dać"

Pątnicy przybyli bardzo licznie w Wielki Piątek rano na Kalwarię. Obchody rozpoczęły się w kaplicy Wieczernika. Z modlitwą wędrowali po drogach kalwaryjskich do popołudnia. Nie zraziła ich niesprzyjająca aura. - Skoro to są obchody Wielkiego Piątku i włączamy się w cierpienia Pana Jezusa, to w jakimś sensie im trudniej, tym lepiej. Pogoda „sprawdza”, czy wytrwamy - komentowali uczestnicy.
Wierni szli przez Kalwarię na Górze św. Anny. "Dziś trzeba coś z siebie dać"
Obchody kalwaryjskie na Górze św. Anny zgromadziły liczną grupę

Autor: KOG

Wierni szli przez Kalwarię na Górze św. Anny

- Wędrujemy od Wieczernika przez miejsca związane z wydarzeniami Wielkiego Czwartku: Ogród Oliwny i Kaplicę Pojmania, potok Cedron, Bramę Wschodnią Jerozolimy do kaplic upamiętniających spotkania Pana Jezusa z Annaszem, Kajfaszem i Herodem – mówi o. Jonasz Pyka, gwardian klasztoru Franciszkanów na Górze św. Anny.

- Śpiewamy kalwaryjskie pieśni i odmawiamy modlitwy. Zaś od Kaplicy Gradusów i Piłata odprawiamy tradycyjną drogę krzyżową. Na jej zakończenie odbędzie się nabożeństwo przeniesione z Jerozolimy, a upamiętniające zdjęcie ciała Pana Jezusa z krzyża. W łączności z drogą krzyżową odprawiamy na koniec liturgię Wielkiego Piątku - opisuje.

Ojciec gwardian przyznał, że franciszkanie myślą o obchodach dwudniowych rozpoczynających się w Wielki Czwartek. Byłby to powrót do tradycji. Takie dwudniowe obchody w trakcie Triduum Paschalnego celebrowano jeszcze w pierwszych latach po wojnie.

Kazania kalwaryjskie wygłosili franciszkanie, o. Francesco, duszpasterz młodzieży na Górze św. Anny oraz o. Arnold, diecezjalny egzorcysta.

Pątnicy modlili się w różnych intencjach. Wielu z nich deklarowało modlitewną pamięć o biskupie opolskim Andrzeju Czai, który w poprzednich latach co roku uczestniczył w Wielki Piątek w obchodach kalwaryjskich. Tym razem choroba - biskup ordynariusz czeka na przeszczep wątroby - nie pozwoliła mu na obecność.

Wielki Piątek. "Dzisiaj trzeba coś z siebie dać"

Z Jemielnicy przyjechali na obchody państwo Sylwia i Krystian Jelito wraz z dorosłymi córkami Anetą i Pauliną.

- Przyjeżdżamy tu w Wielki Piątek na obchody dłużej, niż od 15 lat. Po to, żeby wzmocnić wiarę i – jak to się zwykło mówić – doładować akumulatory – przyznaje pan Krystian.

Góra św. Anny powitała pątników dokuczliwym chłodem i śniegiem. - Ale pogoda nam niestraszna – dodają Aneta i Paulina. – Skoro to są obchody Wielkiego Piątku i włączamy się w cierpienia Pana Jezusa, to w jakimś sensie im trudniej, tym lepiej. Pogoda „sprawdza”, czy wytrwamy. Nie zawsze jest łatwo. Jesteśmy nauczone z domu w tym dniu postu o chlebie i wodzie. Człowiek czuje się w tej drodze trochę słabszy.

- Jak co roku zostaniemy na ceremoniach Wielkiego Piątku – podkreśla pani Sylwia. – Pierwszy raz trafiliśmy tu zachęceni przez koleżankę i tak już zostało. Będziemy prosić o zdrowie, o zachowanie wiary, o zakończenie wojny w Ukrainie, błogosławieństwo dla całej naszej rodziny. Będziemy też za otrzymane łaski dziękować.

Damian Krybus i Andrzej Plura przyjeżdżają w Wielki Piątek na obchody kalwaryjskie na Górze św. Anny od kilku lat. – Wygląda, że pójdziemy w deszczu, ale to nie szkodzi. To jest taki dzień, w którym trzeba coś z siebie dać. Skoro wspominamy śmierć Pana Jezusa na krzyżu, trudno go po prostu przesiedzieć w domu. Trzeba o tym wydarzeniu pamiętać, żeby potem naprawdę przeżyć radość Zmartwychwstania. Będziemy się modlić o błogosławieństwo dla naszych rodzin, a przede wszystkim o zdrowie dla papieża i dla naszego biskupa.

Mszy świętej nie ma, jest ścisły post

- Te obchody są w naszym domu tradycją – mówią Krystyna i Andrzej Cholewa z Rudzińca. – Przyjeżdżamy na nie jako małżeństwo co najmniej od 25 lat. Ta kalwaria, po której dzisiaj chodzimy, jest namiastką tamtej Kalwarii, po której szedł Jezus. Żeby zyskać, trzeba stracić. Jest nam zimno, oddajemy swój czas, ale zyskujemy dobra duchowe. Są takie osoby chore, za które codziennie się modlimy. Zabieramy je tu dziś ze sobą. Także całą ojczyznę.

W Wielki Piątek w Kościele nie celebruje się mszy świętej. Wieczorne nabożeństwo składało się z liturgii słowa, adoracji krzyża i Komunii św. W czasie tej liturgii odczytuje się – zwykle z podziałem na role – lub śpiewa opis Męki Pańskiej z Ewangelii św. Jana. Do tej liturgii należy także rozbudowana modlitwa wiernych, w której wierni modlą się za cały świat.

Po zakończeniu liturgii Najświętszy Sakrament przenosi się w monstrancji do Bożego Grobu.

Wielki Piątek jest dla katolików dniem ścisłego postu – jakościowego – od mięsa i ilościowego. Można zjeść trzy posiłki, ale tylko jeden do syta.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Sylwia i Krystian Jelito wraz z dorosłymi córkami Anetą i Pauliną

Krystyna i Andrzej Cholewa z Rudzińca

Damian Krybus i Andrzej Plura przyjeżdżają w Wielki Piątek na Górę św. Anny od kilku lat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 19°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jarząbek WacławTreść komentarza: Odpowiedź Pani Dyrektor, cytuję: "Do dyrekcji szpitala nie wpływają skargi dotyczące parkingu, więc nie możemy odnieść się do konkretnych przypadków – mówi Beata Czempiel, dyrektorka strzeleckiego szpitala." jest, moim zdaniem, tyleż pokrętna co infantylna i nie załatwia w żadnym stopniu problemu. To nie jest także kwestia uprzejmości i szczególnej ostrożności przy manewrowaniu - to jest sprawa małej liczby miejsc parkingowych. Ludzi chorzy, niejednokroć kontuzjowani lub po zabiegach ortopedycznych, idą pieszo do szpitala lub poradni z parkingu przy "Kauflandzie". Czy naprawdę "niewielka liczba miejsc" przy budowanym ZOL-u rozwiąże problem? Mocno w to wątpię.Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:17Źródło komentarza: Parkingowy chaos przy strzeleckim szpitalu. Mieszkańcy mają dość J Autor komentarza: TeresaTreść komentarza: Dosyć wybiórczo prezentujecie sukcesy podmiotów z regionu. Nie dalej jak tydzień temu dwa podmioty z naszego lokalnego środowiska zostały kolejny raz wyróżnione Diamentami Forbesa. Czy to jakaś zasłona milczenia? Wśród wyróżnionych Firma Adamietz oraz Strzelecka Spółdzielnia Socjalna. O ile Adamietz to olbrzymia firma o zasięgu międzynarodowym, o tyle Strzelecka Spółdzielnia Socjalna to podmiot społeczny działający na rzecz lokalnego środowiska. Ewenement na skalę kraju. Doceniana wszędzie tylko nie na lokalnym podwórku.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 09:39Źródło komentarza: Projekt z Rozmierki wśród najlepszych na Opolszczyźnie! J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Dzięki dzielnicy Fosowskie w 1973 roku kolonowskie otrzymało prawa miejskie.Gdyby nie połączenie tych dwóch miejscowości,kolonowskie dalej byłoby wiochą.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:45Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: Jan2Treść komentarza: Pożar był w Kolonowskiem. Ta wasza dzielnica to do zaorania a nie wypisywania na każdym kroku o niej…Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:53Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie
Reklama