Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 09:58
Reklama Żabka

Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy: Brak polityki jest siłą małych samorządów

O tym, czy zamierza wystartować w nadchodzących wyborach samorządowych, czy kadencje włodarzy powinny być ograniczone czasowo, a także, z jaką opozycją rządzi się lepiej, rozmawiamy z Łukaszem Jastrzembskim, burmistrzem Leśnicy.
Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy: Brak polityki jest siłą małych samorządów
Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy

Autor: PL

- Wybory samorządowe w przyszłym roku. Czy podjął pan już decyzję o starcie?

- Samą, osobistą decyzję, czy chcę startować w wyborach, podjąłem. Czuję się na siłach, aby nadal pokierować gminą. Jestem gotowy do działania i bycia kandydatem na burmistrza, jednakże z racji tego, że od samego początku mojej działalności samorządowej startowałem z komitetu Mniejszości Niemieckiej i jestem z nim cały czas związany, to ostatecznie struktury organizacji wskazują kandydatów. Więc z jednej strony mogę wyrażać chęć bycia burmistrzem, a z drugiej organizacja ma wytypować kandydata na to stanowisko, a tego, drugiego elementu jeszcze nie ma. Jako doświadczony burmistrz wiem, na jakim etapie rozwoju gminy Leśnica jesteśmy, co w ostatnich latach udało się zrealizować, mam nakreślone plany na przyszłość naszej gminy i chcę wcielić je w życie.

- Uważa pan, że dla radnych i włodarzy powinny być ograniczenia w pełnionych funkcjach, na przykład dwie, trzy kadencje lub więcej, czy nie?

- Oceniając zmianę przepisów i ograniczenie kadencji do dwóch, stwierdzić można, że ocena jest niejednoznaczna. Dla przykładu, wieloletni samorządowiec, rządzący 20 lat lub więcej, może po prostu się zastać, nawet trochę zabetonować w myśleniu. Taka osoba z pewnością ma kontakty, doświadczenie, ale w pewnym momencie może nie szukać nowych rozwiązań, nie patrzeć na pewne kwestie szerzej. I taki stan przemawia za ograniczeniem liczby kadencji. Jednocześnie musimy pamiętać, że cały czas funkcjonują mechanizmy demokratyczne i jeżeli taki samorządowiec zastanie się w swoim działaniu, mieszkańcy są w stanie szybko to zweryfikować w trakcie najbliższych wyborów samorządowych. Mechanizm wyborczy działa też w drugą stronę. Jeśli jest się sprawnym burmistrzem, który dobrze zarządza gminą, realizuje swoje zadania, spełnia oczekiwania społeczeństwa, mieszkańcy ponownie go wybiorą.

Myślę, że czymś, co warto byłoby rozważyć, jest ograniczenie wieku kandydatów, podobnie jak jest to w Niemczech, a konkretnej w Bawarii, gdzie kandydat w dniu wyborów nie może mieć więcej, niż 67 lat. Uważam, że rozwiązanie niemieckie i mechanizmy demokratyczne są dużo lepsze, niż wprowadzone przez rząd PiS ograniczenie kadencji, które moim zdaniem, było rozwiązaniem czysto politycznym, ukierunkowanym na "wykasowanie" dotychczasowych, dobrych samorządowców i wprowadzenie nowych kandydatur. Takie działanie doprowadzi do utracenia doświadczenia dziś dobrze zarządzających włodarzy, którzy mogliby zostać wybrani przez swoich wyborców.

- A jak się lepiej rządzi, ze słabą, czy silną opozycją?

- Odpowiedź należy rozpocząć od zasad prawnych, regulujących wybory do samorządu. Prawo zgłaszania kandydatur na wójta, burmistrza, prezydenta przysługuje tym komitetom wyborczym, które mają kandydata na włodarza, ale również zarejestrowały kandydatów na radnych w co najmniej połowie okręgów wyborczych w danej gminie. Interpretować możemy to tak, że kandydat na wójta, burmistrza, prezydenta ma mieć w radzie również radnych ze swojego komitetu, co daje gwarancję, że gmina będzie zarządzana w sposób właściwy. Żeby gmina sprawnie funkcjonowała, musi być współpraca między radnymi i burmistrzem, a nie udałoby się tego osiągnąć, jeśli burmistrz byłby z komitetu "x", a wszyscy radni z komitetu "y". Wtedy, w sytuacji sporu między tymi organami, w gminie nie zrobi się nic.

W gminie Leśnica nie mamy żadnej partii politycznej, a radni pochodzą z lokalnych komitetów wyborczych. I to jest największa siła niewielkich samorządów, bo nie ma skupiania się na celach partyjnych i zajmowania się polityką dla samej polityki. Skupiamy się na realnych problemach i działaniu, wspólnie zarządzamy gminą, szukamy rozwiązań najlepszych dla mieszkańców. Choć warto zauważyć, że brak opozycji, może doprowadzić do samozachwytu formacji rządzącej, pewnego uśpienia krytycyzmu względem siebie. Dlatego zawsze musi być miejsce na dyskusję, zastanowienie się, wypracowanie odpowiednich, wspólnych rozwiązań.

- Czy zdarzyło się panu zrobić coś wbrew powszechnej opinii i woli wyborców, bo pana zdaniem tego wymagał interes gminy?

- Bycie włodarzem nie polega tylko na podejmowaniu łatwych decyzji. O trudnych tematach często się nie mówi, a takie w samorządzie oczywiście występują, jak w prywatnym życiu. Podejmując jakąś decyzję, zawsze trzeba mieć przeświadczenie, że nie wszyscy będą zadowoleni, bo niestety nie da się działać tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, ale to jest naturalne. Steve Jobs powiedział, że "jeśli chcesz, żeby wszyscy byli zadowoleni i wszyscy cię lubili, nie powinieneś być menedżerem, a sprzedawcą lodów", bo takich wszyscy lubią. Ale nie na tym polega funkcjonowanie gminy i sprawowanie funkcji burmistrza.

Przy wielu trudniejszych tematach pojawiają się szersze rozważania, kto będzie "za", kto będzie "przeciw", jakiej konkretnej części społeczeństwa dane rozwiązanie będzie dotykało, jednakże ostatecznie jakieś rozstrzygnięcie trzeba podjąć. Jedną z takich kwestii jest rozwój strefy gospodarczej w Krasowej. Jest ona oddalona od zabudowań, ale mam świadomość, że może być uciążliwa, między innymi przez transport, bo musi być prowadzony lokalnymi drogami. I to dla części mieszkańców może być elementem spornym. Ważne jest, że dobieramy przedsiębiorców tak, aby nie byli nad wyraz uciążliwi i nie oddziaływali znacznie na środowisko i sąsiedztwo. Przy tym pamiętać należy, że dzięki strefie mamy zyski z podatków, a to umożliwia finansowanie szeroko rozumianej działalności gminy, czyli wszystkich jej mieszkańców.

- Czy pełnienie funkcji publicznej zostawia miejsce na życie prywatne, realizację wcześniejszych pasji, zainteresowań?

- To nie jest praca na 8 godzin dziennie. Wiele dzieje się popołudniami, w weekendy, zdarzają się telefony w nocy, na które trzeba reagować. To sprawia, że należałoby, a wręcz trzeba przemodelować funkcjonowanie rodziny. Bo taki charakter pracy niewątpliwie realizowany jest kosztem rodziny, dlatego ogromną pomoc w moim sprawowaniu funkcji burmistrza daje mi moja żona, która poświęca więcej czasu naszej rodzinie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 11°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama