Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 07:26
Reklama
Reklama

Problemy z dystrybucją węgla w gminach. Nie wszyscy otrzymali swoje zamówienia

Wszystkie strzeleckie gminy przystąpiły do programu dystrybucji węgla po preferencyjnej cenie. Kilka tygodni temu ruszyły z jego sprzedażą. W części samorządów proces przebiega dość sprawnie, jednak sporo mierzy się z różnymi problemami.
Problemy z dystrybucją węgla w gminach. Nie wszyscy otrzymali swoje zamówienia
Nie wszyscy mieszkańcy otrzymali węgiel od gminy

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Nie wszyscy mieszkańcy otrzymali węgiel od gminy

Problemy z dystrybucją węgla pojawiły się w gminie Strzelce Opolskie. Na podstawie złożonych przez mieszkańców wniosków samorząd zamówił 513 ton węgla, który miał być dostarczony jeszcze w ubiegłym roku. Z kopalni przyjechało 354,36 tony, co oznacza, że węgiel nie dotarł do wszystkich zainteresowanych. Póki co, nie wiadomo, kiedy mieszkańcy będą mogli odebrać zamówiony opał.

- Nie mamy jeszcze ustalonego terminu odbioru węgla z kopalni - wyjaśnia Justyna Kompala z Ośrodka Pomocy Społecznej w Strzelcach Opolskich. - Jak tylko ten termin ustalimy, osoby zainteresowane zostaną o tym poinformowane.

Do tej pory mieszkańcy złożyli w strzeleckim OPS ponad 800 wniosków o zakup węgla w preferencyjnej cenie.

- Są to jednak zarówno wnioski z 2022 roku od tych mieszkańców, do których węgiel jeszcze nie dotarł, jak i nowe złożone na ten rok - mówi Justyna Kompala. - Codziennie spływają też spływają kolejne wnioski.

Węgiel w preferencyjnej cenie w gminie Strzelce Opolskie można kupić po 1840 zł za tonę. Według opinii mieszkańców, jest on dobrej jakości.

Trudności wystąpiły również w gminie Leśnica

Tutaj zgodnie z przyjętymi wnioskami zapotrzebowanie wyniosło 1200 ton, 600 ton na rok 2022 i  600 ton na rok 2023, które mają dotrzeć do trzech lokalnych składów węglowych. Z tego do dziś dojechały do nich zaledwie 163 tony opału, zakontraktowanego w Polskiej Grupie Górniczej.

- Jako gmina jesteśmy przygotowani do przyjęcia opału, ale dostajemy go tylko tyle, ile oferuje PGG, a to zdecydowanie mniej niż wynika z wniosków mieszkańców - przyznaje Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy. - Sytuacja, w której zostaliśmy postawieni, odbija się na mieszkańcach, bo nie wszyscy otrzymali węgiel, o który wnioskowali i nadal muszą oczekiwać na jego dostawę.

Węgiel dostarczany jest według kolejności złożonych wniosków, a tych łącznie przyjęto 460. Do osób, które go nie otrzymały, trafi on w w tym roku.

- Zgodnie z ofertą PGG na ten rok, mamy dostać 1400 ton węgla - mówi burmistrz Leśnicy. - Ale i tutaj pojawia się problem, bo w tej ilości ma być tylko 300 ton ekogroszku, a zgodnie z przyjętymi wnioskami potrzebujemy go 463 tony. W tej sprawie i sprawie opóźnień interweniujemy w PGG, mamy zapewnienie, że potrzebny opał do nas dotrze, ale z tym, że o kolejne tony możemy wnioskować później, dopiero na przełomie stycznia i lutego.

Za tonę węgla w gminie Leśnica trzeba zapłacić 2 tysiące złotych. Ci, którzy go otrzymali, jak dotąd nie zgłaszali reklamacji co do jego jakości.

Z podobną sytuacją mierzy się gmina Zawadzkie

- Na ubiegły rok zamawialiśmy około 700 ton węgla, PGG zakontraktowało nam 513 ton, a z tych 513 ton dostaliśmy 341,18 tony - mówi Dorota Klyssek z Urzędu Miejskiego w Zawadzkiem. - Już w całości go sprzedaliśmy i rozprowadziliśmy wśród mieszkańców.

Reszta zamówionego węgla, blisko 200 ton, będzie dostarczona w tym roku.

- Takie są zapewnienia PGG - podkreśla Dorota Klyssek. - Węgiel miał dotrzeć przed końcem minionego roku, ale PGG aneksowało umowy i wydłużyło termin do końca kwietnia 2023 roku. Czekamy więc na potwierdzenie, kiedy wszystkie transporty ruszą do tzw. koncesjonowanych sprzedawców węgla, co z kolei jest uzależnione od mocy przerobowych kopalni. W tym roku jeszcze żaden transport nie dotarł.

Gmina Zawadzkie sprzedaje węgiel z polskich kopalni, po 1800 złotych za tonę. Opał odbiera się bezpośrednio w jednym z dwóch składów działających na terenie gminy.

- Mamy orzech, groszek, dojechało do nas nawet 52,08 tony ekogroszku. Mieszkańcy są zadowoleni z jakości tego węgla - dodaje Dorota Klyssek. - Na początku dostawy węgla długo nie docierały, ale potem przyjeżdżał niemal codziennie. Zapotrzebowanie było duże, do gminy wpłynęło ponad 500 wniosków od mieszkańców. Na ten rok mamy zakontraktowane kolejne 500 ton węgla plus to, co nie dotarło w ubiegłym roku, czyli łącznie w tym roku powinniśmy dostać około 700 ton.

Mniej węgla niż wnioskowano, dostała też gmina Izbicko

- Przyjechało do nas niecałe 270 ton, które do końca grudnia udało nam się rozdysponować wśród 180 mieszkańców - mówi Grzegorz Koprek, zastępca wójta Izbicka. - Wnioskowaliśmy o zwiększenie limitu, bo złożono 380 deklaracji, ale nie przyznano nam większej ilości węgla.

Pozostałe 200 osób musiało poczekać i zostanie obsłużone w tym roku. Izbicki samorząd otrzymał już wstępną ofertę z PGG.

- Gdy tylko dostaniemy sygnał, że węgiel jest gotowy do odbioru, razem ze składami węglowymi zaraz przystępujemy do działania - zapewnia zastępca wójta Izbicka. - Ciągle jeszcze negocjujemy nad przyznaniem nam takich asortymentów, na jakie zapotrzebowanie zgłaszali mieszkańcy, szczególnie walczymy o dostawę większej ilości ekogroszku.

Tutaj koszt tony węgla wynosi 1850 złotych. Do władz gminy Izbicko nie wpłynęły większe skargi na jego jakość.

Później dotarł też węgiel do gminy Kolonowskie

- Na początku były problemy z dostawą, jednak później węgla przyszło stosunkowo dużo, teraz dowieziono zarówno orzech, jak i groszek - mówi Norbert Koston, burmistrz Kolonowskiego. - Opinie odnośnie jakości są różne. Mieszkańcy dzwonili do mnie i skarżyli się, że jest w nim bardzo dużo miału, że jego wartość kaloryczna nie była zachwycająca, ale z drugiej strony też zdają sobie sprawę, że taki węgiel dostarczamy, jaki otrzymujemy.

- Naszym zadaniem jest wydawanie zaświadczeń uprawniających do zakupu węgla po preferencyjnej cenie - dodaje Konrad Wacławczyk, zastępca burmistrza Kolonowskiego. - W 2022 roku wpłynęło 405 wniosków o wydanie takich zaświadczeń. Z informacji, które posiadamy, nie wszystkie osoby, które w 2022 roku wnioskowały o zakup węgla, dokonały również jego zakupu. Takie osoby muszą wniosek o wydanie zaświadczenia uprawniającego do zakupu węgla złożyć jeszcze raz. Obecnie mamy około 20 osób, które złożyły wnioski na nowo. Na placu zostało jeszcze około 30 ton węgla, w momencie gdy zacznie go brakować, zgodnie z zapewnieniami, dostawy mają zostać wznowione.

W gminie Ujazd ludzie chwalą jakość opału

Gmina Ujazd przyjęła 530 wniosków o preferencyjny zakup węgla. Do końca roku obsłużono 214 wnioskodawców.

- Do tej pory rozdysponowaliśmy wśród mieszkańców łącznie 300 ton opału - wylicza Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu. - Trafia on do nich zgodnie z kolejnością przyjętych zgłoszeń. W większości obsłużone zostały osoby, które zdeklarowały chęć przyjęcia połowy, czyli 1,5 tony jeszcze w ubiegłym roku, spora część zdecydowała się na przyjęcie całości, czyli 3 ton dopiero w tym roku.

Tutaj dystrybucja węgla prowadzona jest na zasadzie partnerstwa prywatno-publicznego, odbywa się za pośrednictwem dwóch lokalnych składów węglowych. Za tonę zapłacić trzeba 1800 złotych, co obejmuje również koszt transportu. Mieszkańcy, którzy otrzymali węgiel, chwalą jego jakość.

W gminie Jemielnica raczej bez problemów

Większych problemów z dostawami i dystrybucją węgla nie było w gminie Jemielnica, która ma podpisaną umowę ze spółką PGE Paliwa.

- Od początku grudnia mocno uruchomiliśmy sprzedaż węgla - mówi Marcin Wycisło, wójt Jemielnicy. - Sprzedaliśmy ponad 500 ton, w tym 105 ton ekogroszku i 407,5 tony orzecha, zgodnie ze zgłoszonym zapotrzebowaniem. Teraz ruszamy z kolejną turą, a wnioski można składać do 15 kwietnia.

Jemielnicki samorząd w zakresie sprzedaży węgla współpracuje z dwoma lokalnymi składami węglowymi. Opał dostępny jest w cenie 1900 złotych za tonę. Pojawiają się pozytywne opinie na jego temat.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama