Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 13:12
Reklama Żabka

Problemy z dystrybucją węgla w gminach. Nie wszyscy otrzymali swoje zamówienia

Wszystkie strzeleckie gminy przystąpiły do programu dystrybucji węgla po preferencyjnej cenie. Kilka tygodni temu ruszyły z jego sprzedażą. W części samorządów proces przebiega dość sprawnie, jednak sporo mierzy się z różnymi problemami.
Problemy z dystrybucją węgla w gminach. Nie wszyscy otrzymali swoje zamówienia
Nie wszyscy mieszkańcy otrzymali węgiel od gminy

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Nie wszyscy mieszkańcy otrzymali węgiel od gminy

Problemy z dystrybucją węgla pojawiły się w gminie Strzelce Opolskie. Na podstawie złożonych przez mieszkańców wniosków samorząd zamówił 513 ton węgla, który miał być dostarczony jeszcze w ubiegłym roku. Z kopalni przyjechało 354,36 tony, co oznacza, że węgiel nie dotarł do wszystkich zainteresowanych. Póki co, nie wiadomo, kiedy mieszkańcy będą mogli odebrać zamówiony opał.

- Nie mamy jeszcze ustalonego terminu odbioru węgla z kopalni - wyjaśnia Justyna Kompala z Ośrodka Pomocy Społecznej w Strzelcach Opolskich. - Jak tylko ten termin ustalimy, osoby zainteresowane zostaną o tym poinformowane.

Do tej pory mieszkańcy złożyli w strzeleckim OPS ponad 800 wniosków o zakup węgla w preferencyjnej cenie.

- Są to jednak zarówno wnioski z 2022 roku od tych mieszkańców, do których węgiel jeszcze nie dotarł, jak i nowe złożone na ten rok - mówi Justyna Kompala. - Codziennie spływają też spływają kolejne wnioski.

Węgiel w preferencyjnej cenie w gminie Strzelce Opolskie można kupić po 1840 zł za tonę. Według opinii mieszkańców, jest on dobrej jakości.

Trudności wystąpiły również w gminie Leśnica

Tutaj zgodnie z przyjętymi wnioskami zapotrzebowanie wyniosło 1200 ton, 600 ton na rok 2022 i  600 ton na rok 2023, które mają dotrzeć do trzech lokalnych składów węglowych. Z tego do dziś dojechały do nich zaledwie 163 tony opału, zakontraktowanego w Polskiej Grupie Górniczej.

- Jako gmina jesteśmy przygotowani do przyjęcia opału, ale dostajemy go tylko tyle, ile oferuje PGG, a to zdecydowanie mniej niż wynika z wniosków mieszkańców - przyznaje Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy. - Sytuacja, w której zostaliśmy postawieni, odbija się na mieszkańcach, bo nie wszyscy otrzymali węgiel, o który wnioskowali i nadal muszą oczekiwać na jego dostawę.

Węgiel dostarczany jest według kolejności złożonych wniosków, a tych łącznie przyjęto 460. Do osób, które go nie otrzymały, trafi on w w tym roku.

- Zgodnie z ofertą PGG na ten rok, mamy dostać 1400 ton węgla - mówi burmistrz Leśnicy. - Ale i tutaj pojawia się problem, bo w tej ilości ma być tylko 300 ton ekogroszku, a zgodnie z przyjętymi wnioskami potrzebujemy go 463 tony. W tej sprawie i sprawie opóźnień interweniujemy w PGG, mamy zapewnienie, że potrzebny opał do nas dotrze, ale z tym, że o kolejne tony możemy wnioskować później, dopiero na przełomie stycznia i lutego.

Za tonę węgla w gminie Leśnica trzeba zapłacić 2 tysiące złotych. Ci, którzy go otrzymali, jak dotąd nie zgłaszali reklamacji co do jego jakości.

Z podobną sytuacją mierzy się gmina Zawadzkie

- Na ubiegły rok zamawialiśmy około 700 ton węgla, PGG zakontraktowało nam 513 ton, a z tych 513 ton dostaliśmy 341,18 tony - mówi Dorota Klyssek z Urzędu Miejskiego w Zawadzkiem. - Już w całości go sprzedaliśmy i rozprowadziliśmy wśród mieszkańców.

Reszta zamówionego węgla, blisko 200 ton, będzie dostarczona w tym roku.

- Takie są zapewnienia PGG - podkreśla Dorota Klyssek. - Węgiel miał dotrzeć przed końcem minionego roku, ale PGG aneksowało umowy i wydłużyło termin do końca kwietnia 2023 roku. Czekamy więc na potwierdzenie, kiedy wszystkie transporty ruszą do tzw. koncesjonowanych sprzedawców węgla, co z kolei jest uzależnione od mocy przerobowych kopalni. W tym roku jeszcze żaden transport nie dotarł.

Gmina Zawadzkie sprzedaje węgiel z polskich kopalni, po 1800 złotych za tonę. Opał odbiera się bezpośrednio w jednym z dwóch składów działających na terenie gminy.

- Mamy orzech, groszek, dojechało do nas nawet 52,08 tony ekogroszku. Mieszkańcy są zadowoleni z jakości tego węgla - dodaje Dorota Klyssek. - Na początku dostawy węgla długo nie docierały, ale potem przyjeżdżał niemal codziennie. Zapotrzebowanie było duże, do gminy wpłynęło ponad 500 wniosków od mieszkańców. Na ten rok mamy zakontraktowane kolejne 500 ton węgla plus to, co nie dotarło w ubiegłym roku, czyli łącznie w tym roku powinniśmy dostać około 700 ton.

Mniej węgla niż wnioskowano, dostała też gmina Izbicko

- Przyjechało do nas niecałe 270 ton, które do końca grudnia udało nam się rozdysponować wśród 180 mieszkańców - mówi Grzegorz Koprek, zastępca wójta Izbicka. - Wnioskowaliśmy o zwiększenie limitu, bo złożono 380 deklaracji, ale nie przyznano nam większej ilości węgla.

Pozostałe 200 osób musiało poczekać i zostanie obsłużone w tym roku. Izbicki samorząd otrzymał już wstępną ofertę z PGG.

- Gdy tylko dostaniemy sygnał, że węgiel jest gotowy do odbioru, razem ze składami węglowymi zaraz przystępujemy do działania - zapewnia zastępca wójta Izbicka. - Ciągle jeszcze negocjujemy nad przyznaniem nam takich asortymentów, na jakie zapotrzebowanie zgłaszali mieszkańcy, szczególnie walczymy o dostawę większej ilości ekogroszku.

Tutaj koszt tony węgla wynosi 1850 złotych. Do władz gminy Izbicko nie wpłynęły większe skargi na jego jakość.

Później dotarł też węgiel do gminy Kolonowskie

- Na początku były problemy z dostawą, jednak później węgla przyszło stosunkowo dużo, teraz dowieziono zarówno orzech, jak i groszek - mówi Norbert Koston, burmistrz Kolonowskiego. - Opinie odnośnie jakości są różne. Mieszkańcy dzwonili do mnie i skarżyli się, że jest w nim bardzo dużo miału, że jego wartość kaloryczna nie była zachwycająca, ale z drugiej strony też zdają sobie sprawę, że taki węgiel dostarczamy, jaki otrzymujemy.

- Naszym zadaniem jest wydawanie zaświadczeń uprawniających do zakupu węgla po preferencyjnej cenie - dodaje Konrad Wacławczyk, zastępca burmistrza Kolonowskiego. - W 2022 roku wpłynęło 405 wniosków o wydanie takich zaświadczeń. Z informacji, które posiadamy, nie wszystkie osoby, które w 2022 roku wnioskowały o zakup węgla, dokonały również jego zakupu. Takie osoby muszą wniosek o wydanie zaświadczenia uprawniającego do zakupu węgla złożyć jeszcze raz. Obecnie mamy około 20 osób, które złożyły wnioski na nowo. Na placu zostało jeszcze około 30 ton węgla, w momencie gdy zacznie go brakować, zgodnie z zapewnieniami, dostawy mają zostać wznowione.

W gminie Ujazd ludzie chwalą jakość opału

Gmina Ujazd przyjęła 530 wniosków o preferencyjny zakup węgla. Do końca roku obsłużono 214 wnioskodawców.

- Do tej pory rozdysponowaliśmy wśród mieszkańców łącznie 300 ton opału - wylicza Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu. - Trafia on do nich zgodnie z kolejnością przyjętych zgłoszeń. W większości obsłużone zostały osoby, które zdeklarowały chęć przyjęcia połowy, czyli 1,5 tony jeszcze w ubiegłym roku, spora część zdecydowała się na przyjęcie całości, czyli 3 ton dopiero w tym roku.

Tutaj dystrybucja węgla prowadzona jest na zasadzie partnerstwa prywatno-publicznego, odbywa się za pośrednictwem dwóch lokalnych składów węglowych. Za tonę zapłacić trzeba 1800 złotych, co obejmuje również koszt transportu. Mieszkańcy, którzy otrzymali węgiel, chwalą jego jakość.

W gminie Jemielnica raczej bez problemów

Większych problemów z dostawami i dystrybucją węgla nie było w gminie Jemielnica, która ma podpisaną umowę ze spółką PGE Paliwa.

- Od początku grudnia mocno uruchomiliśmy sprzedaż węgla - mówi Marcin Wycisło, wójt Jemielnicy. - Sprzedaliśmy ponad 500 ton, w tym 105 ton ekogroszku i 407,5 tony orzecha, zgodnie ze zgłoszonym zapotrzebowaniem. Teraz ruszamy z kolejną turą, a wnioski można składać do 15 kwietnia.

Jemielnicki samorząd w zakresie sprzedaży węgla współpracuje z dwoma lokalnymi składami węglowymi. Opał dostępny jest w cenie 1900 złotych za tonę. Pojawiają się pozytywne opinie na jego temat.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 14°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama