Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 12:02
Reklama
Reklama

Ile potraw na wigilijnym stole? Okazuje się, że jaka wioska, takie tradycje

Zakłada się, że w Polsce podczas wieczerzy wigilijnej nie może zabraknąć karpia oraz barszczu na zakwasie. W różnych rejonach kraju Boże Narodzenie obchodzone jest inaczej. Przykładem są mieszkańcy powiatu strzeleckiego, którzy w różnoraki sposób kultywują tradycję wigilijną, w zależności od swoich korzeni i pochodzenia.
Ile potraw na wigilijnym stole? Okazuje się, że jaka wioska, takie tradycje
Dwanaście, tyle możemy dostrzec potraw na polskim wigilijnym stole

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Ile potraw na wigilijnym stole? Jaka wioska, takie tradycje 

Dwanaście, tyle możemy dostrzec potraw na polskim wigilijnym stole. Chrześcijańska tradycja mówi, że ich liczba symbolizuje dwunastu apostołów. Według śląskiego zwyczaju potraw jest mniej. Nie znajdziemy pierogów, krokietów, czy barszczu z uszkami. - Wywodzę się ze śląskiej rodziny i na naszym wigilijnym stole znajduje się 7 potraw. Są to między innymi ryby, siemieniotka, czy moczka - tłumaczy Marek z Sieroniowic.

Siemieniotka to tradycyjna zupa z konopi. Na Śląsku podawana jest w Wigilię zazwyczaj z grzankami lub kaszą gryczaną. Nie wszystkim przypada do gustu jej cierpko-gorzki smak, lecz tradycyjnie każdy powinien spróbować choć łyżkę zupy, która według wierzeń dobrze wróży na przyszłość.

Moczka to również zupa, ale przygotowana z piernika, migdałów i różnego rodzaju suszonych owoców. Taką zupę na wigilijnym stole znajdziemy u Szymona z Dziewkowic.

- Zazwyczaj na naszym wigilijnym stole jest 10 potraw. Znajdują się na nim między innymi moczka, makówka, zupa rybna, czy ryba w zalewie octowej - tłumaczy.

Dagmara, mieszkająca z rodziną w Kolonowskiem, kultywuje polską tradycję wigilijną. Potraw na stole jest więcej, a po kolacji wszyscy całą rodziną śpiewają kolędy. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć kapusty z grzybami, makówki, piernika, grochu, kompotu z suszu oraz buraczków.

- Moją wigilie wyróżnia przede wszystkim barszcz z uszkami. Podczas lepienia wkładamy grosik do jednego z nich i kto go znajdzie podczas kolacji wigilijnej, ten ma szczęście cały rok - tłumaczy.

Nie tylko potrawy, ale sposób kultywowania wieczerzy bywa różny. W wielu polskich domach wyjeżdża się na wigilię do kogoś z rodziny, aby tam w większym gronie zasiąść do stołu. Śląskie rodziny zazwyczaj w małym gronie, we własnym domu, spędzają wieczór wigilijny, choć nie jest to regułą.

- Najbliższa rodzina to osoby, z którymi spędzam wigilię u siebie w domu. Kultywujemy wszelkie śląskie tradycje, choć zdarzają się wyjątki, takie, jak np. pierogi - tłumaczy Emanuel z Jędryń.

- Wigilię spędzamy u babci. Jest nas niemal dwanaście osób, jak potraw na wigilijnym stole - mówi Dagmara z Kolonowskiego.

- Wywodzę się z rodziny polsko-śląskiej i kultywujemy obie tradycje. W wigilię natomiast jesteśmy w domu, w naszym małym rodzinnym gronie - dodaje Alicja z Olszowej.

Jedną z tradycji śląskich jest wkładanie pieniędzy pod talerz. Kładzie się tam monetę lub banknot, aby nikomu w rodzinie nie zabrakło gotówki przez następny rok. Do jednych z najpopularniejszych polskich przesądów należy wkładanie do portfeli łuski karpia, która również ma przynieść w przyszłości szczęście w finansach.

Prezenty sprawiają ogromną radość szczególnie dzieciom, które wyczekują ich przez cały rok. W Polsce pod choinkę przynosi je święty Mikołaj lub Gwiazdor. W śląskich domach do dzieci przychodzi Dzieciątko.

Wiele aspektów dzieli obie tradycje Bożonarodzeniowe, ale także wiele łączy. Elementem łączącym są między innymi wspólne ubieranie choinki, czy pozostawienie wolnego miejsca przy stole podczas wigilii. Nie może zabraknąć wspólnych modlitw, kolędowania i dzielenia się opłatkiem. Rodziny po wspólnej wieczerzy udają się do kościoła na Pasterkę.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama