Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 04:01
ReklamaFilplast

Rajmund Adamietz jednym z laureatów Nagrody „Hyacinthus Opoliensis”

Rajmund Adamietz, strzelecki przedsiębiorca, otrzymał ją wraz z Alfredem Bączkowiczem i Mateuszem Kłoskiem podczas sobotniej wieczornej gali w Muzeum Diecezjalnym w Opolu. Wszyscy panowie zostali laureatami nagrody biskupa opolskiego dla osób świeckich, które przyczyniły się do kulturowego i duchowego rozwoju Śląska Opolskiego.
Rajmund Adamietz jednym z laureatów Nagrody „Hyacinthus Opoliensis”
- Człowiek mógłby nie pracować i żyć sobie elegancko, ale to byłby grzech, zakopanie talentu - mówił Rajmund Adamietz.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Przypomnijmy, Rajmund Adamietz jest przedsiębiorcą stawiającym we wszystkich dziedzinach działalności na najwyższą jakość, właścicielem Grupy Adamietz, prezesem Zarządu Adamietz Sp. z o.o., Alfred Bączkowicz – muzykiem, długoletnim organistą w katedrze opolskiej (pracował tu 43 lata) i niezmordowanym nauczycielem młodzieży, zaś Mateusz Kłosek założycielem i właścicielem Eko-Okien, firmy o europejskim zasięgu, 12. osobą na liście najbogatszych Polaków.

Uroczysta gala wręczenia nagród odbyła się w auli Muzeum Diecezjalnego w Opolu. Zanim laureaci otrzymali z rąk bpa Andrzeja Czai statuetki wyobrażające św. Jacka z monstrancją, wysłuchali koncertu zespołu pedagogów Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej oraz wygłoszonych na ich cześć laudacji.

- Alfred Bączkowicz wybrał muzykę kościelną mówił w laudacji o nim ks. prof. Grzegorz Poźniak  - a może nie wybrał, tylko się w niej zakochał. A może było jeszcze inaczej, to muzyka wybrała jego. Przyjął wszystkie bez wyjątku konsekwencje wynikające z tego wyboru. To człowiek nieustannie młody duchem, pełen życiowych pasji, ciągle twórczy, zaangażowany w pracę z dziećmi i młodzieżą, wymagający wiele od swoich uczniów i mający niezmiennie wśród nich pokaźne grono fanów. Zawsze gotowy pomóc, przyjacielski, belfer z gorącym sercem. Śląski organista po dawnemu, grający harmonię na 10 palców z inwencją rozkojarzonego młodzieńca, artysta.

Rajmund Adamietz i Mateusz Kłosek zostali uhonorowani wspólną laudacją przez ks. prof. Jerzego Kostorza. Rozpoczął od porównań. Obu przedsiębiorców porównał do napastników grających w drużynie Pana Boga i Kościoła i ten Kościół na co dzień konsekwentnie kochający i wierzący w jego misję. 

Rajmund Adamietz został przyrównany do św. Piotra (ze względu na charakterność, porywczość, szybkość w działaniu). – Kiedy go o coś proszę, to już w połowie rozmowy wykonuje kilka telefonów, by tę sprawę załatwić - mówił. Jego słowa tkwią w mojej pamięci: „Sukces mojej firmy opiera się na ludziach, bo ja mam najlepszych ludzi, którzy są ze mną na dobre i na złe”. Dziś duża grupa najlepszych i najważniejszych ludzi pana Adamtza jest tutaj z nami. Źródło tych najlepszych ludzi pan Rajmund odnajduje w domu – u żony, córek, rodzeństwa, rodziny. Najbliżsi są tu z nim. Miłość do Kościoła to także miłość do ludzi, których Bóg nieprzypadkowo stawia na naszych drogach życia. Codziennie można go spotkać w kościele. Powiedział mi kiedyś, że nie pojedzie nigdy do Turcji na wakacje, bo tam nie ma kościoła. Nie tylko do kościoła chodzi, dba o Kościół najlepiej, jak tylko się da. Pamięta także o ubogich w domach prowadzonych przez ks. Józefa Krawca. Ucząc wartości i prawdy, także tej o Kościele wydaje czasopisma „Strzelec Opolski” i od niedawna tygodnik „O!Polska”.  I ja mogę na niego liczyć w moich charytatywnych projektach. Jest prostym, skromnym, uczciwym, zerojedynkowym człowiekiem do tańca i do różańca, kochającym ludzi i Kościół Chrystusowy. I konie też. 

- Mateusz Kłosek ma w sobie coś ze św. Pawła – mówił ks. prof. Kostorz. – Jest pasjonatem adoracji, rekolekcji i wspólnot działających przy kościołach. Z jego inicjatywy powstało w Polsce ponad 10 kaplic wieczystej adoracji. Dzięki niemu, a w wykonaniu pana Adamtza, dwie takie kaplice powstały w diecezji opolskiej, w Raciborzu i w Opolu. W Pietrowicach wybudował klasztor i ofiarował go siostrom zawierzankom z nadzieją, że będzie to duchowy szpital. 

- Jak św. Paweł pisze listy, używając współczesnej techniki billboardów: w obronie dzieci nienarodzonych, adresowanych do rodziców: „Mamo, tato, kochajcie się”, o Eucharystii: „Jesteśmy piękni Twoim pięknem Panie”, a nadto „Polsko uwierz w siebie, o prokreacji: „Gdzie są te dzieci?”, do mężczyzn: „Misja mężczyzny, dać świadectwo” i wiele innych. Marzy mi się list o ważności lekcji religii w szkole. Troszczy się o liceum diecezjalne w Raciborzu i o budowany u sióstr w Krzyżanowicach ogromny ośrodek wielowymiarowej opieki nad niepełnosprawnymi. To tylko parę jego dzieł. On swoje marzenia uzgadnia na kolanach z Panem Bogiem. Jego Fundacja Kornice odpowiada na tysiące próśb. Siłę czerpie od Pana Boga i od najbliższych - mówił.

Wręczając nagrodę biskup opolski odczytał każdemu z laureatów  związany z nią dokument. 

Alfred Bączkowicz otrzymał ją za długoletnią działalność dydaktyczną w Diecezjalnym Instytucie Muzyki Kościelnej, za posługę organisty w parafiach Górnego Śląska, przede wszystkim w katedrze opolskiej. Za działalność kompozytorską, za prace redakcyjne nad pomocami dla muzyków diecezji opolskiej.

- Padło tu tyle pięknych słów, że ja chcę już tylko podziękować tym, którzy przyczynili się do mojego wyróżnienia, którego się nie spodziewałem – mówił wzruszony pan Bączkowicz.

Rajmund Adamietz został nagrodzony m.in. za wielorakie zaangażowanie w renowację opolskiej katedry, kościołów i domów formacyjnych, za rozwój firm w oparciu o najwyższe wartości, za wieloletnie wsparcie domów dla bezdomnych „Barka”, za wsparcie wielu wydarzeń charytatywnych i wsparcie Fundacji Sanktuarium Góra św. Anny, za proklamację wartości chrześcijańskich w wydawanych czasopismach. Za świadectwo miłości do Kościoła, Boga i ludzi – przypomniał bp Czaja.

- Chciałbym podziękować Bogu, rodzinie i księżom biskupom za to wyróżnienie – mówił Rajmund Adamietz. – W dzisiejszych czasach najważniejsze jest zaufanie, a ja je mam, w moich ludziach. Człowiek mógłby nie pracować i żyć sobie elegancko, ale to byłby grzech, zakopanie talentu. Dostaliśmy od Boga talenty, żeby je pomnażać i żeby nasze dzieci stąd nie wyjeżdżały. To jest cel.

Mateusz Kłosek został nagrodzony za wielowymiarową działalność charytatywną, za budowanie i tworzenie kaplic wieczystej adoracji, za wybudowanie klasztoru na rzecz sióstr Niepokalanej  Matki Wielkiego Zawierzenia, za odważną proklamację najważniejszych wartości ktolickich i ludzkich. Za zaangażowanie w remonty kościołów i domów formacyjnych, za wsparcie dla liceum diecezjalnego w Raciborzu, za wsparcie katedry w Opolu. Za wieloaspektowe zaangażowanie w formację rodzin. Za świadectwo wierności Bogu i człowiekowi.

- Bardzo dziękuję, także w imieniu rodziny, parafii i wszystkich pracowników – mówił Mateusz Kłosek. – Myślałem, że przez to, co robię, składam sobie w niebie zasługi. Jak to wszystko zostało powiedziane, muszę na nowo zaczynać i to jest wyzwanie. Dziękuję Panu Bogu za wiarę i za nawrócenie, które otrzymałem. Jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. Jestem na 12. miejscu na liście najbogatszych Polaków, a chciałbym być na pierwszym wśród tych naprawdę najbogatszych, co gromadzą skarby nie tu na ziemi.

Biskup Andrzej Czaja, podsumowując uroczystość, podkreślił, że laureaci są nie tylko dobrymi, ale Bożymi ludźmi. – Mamy takich ludzi, takich świeckich w diecezji więcej – mówił ordynariusz opolski. Bóg jest dobry. A skoro tak, to ludzie tworzący w życiu wiele dobra, mają coś z Boga. Owocują. Chcemy to dobro promować. Wy Boży mężowie, pokazujecie, dlaczego warto być bliżej Boga człowieka. Im bliżej Boga, tym więcej dobra.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Gość 24.10.2022 09:06
"Rajmund Adamietz został przyrównany do św. Piotra" Quo Vadis Kościele?
Strzelczanin 23.10.2022 16:54
do hrabia .. imperium buduje się od .. roboty w RFN na czarno .. potem za kilkanaście marek a to wszystko zdala od domu . Takie były początki IMPERIUM . NIC Z NIEBA NIE SPADŁO ANI TEŻ NIC PANU ADAMCOWI NIE PODAROWANO ... praca , praca i jeszcze raz praca a zarobione pieniądze inwestowane w INTERES a nie w 20 volkswaqgeny . Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają chłopaki z pod budki z piwem którzy widzą stan obecny i DOSKONALE WIEDZĄ na co wydali by adamcowy kapitał . ETO POLSZA
Hrabia 23.10.2022 12:19
Tak buduje się Imperium
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama