Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 09:24
ReklamaFilplast

Rajmund Adamietz jednym z laureatów Nagrody „Hyacinthus Opoliensis”

Rajmund Adamietz, strzelecki przedsiębiorca, otrzymał ją wraz z Alfredem Bączkowiczem i Mateuszem Kłoskiem podczas sobotniej wieczornej gali w Muzeum Diecezjalnym w Opolu. Wszyscy panowie zostali laureatami nagrody biskupa opolskiego dla osób świeckich, które przyczyniły się do kulturowego i duchowego rozwoju Śląska Opolskiego.
Rajmund Adamietz jednym z laureatów Nagrody „Hyacinthus Opoliensis”
- Człowiek mógłby nie pracować i żyć sobie elegancko, ale to byłby grzech, zakopanie talentu - mówił Rajmund Adamietz.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Przypomnijmy, Rajmund Adamietz jest przedsiębiorcą stawiającym we wszystkich dziedzinach działalności na najwyższą jakość, właścicielem Grupy Adamietz, prezesem Zarządu Adamietz Sp. z o.o., Alfred Bączkowicz – muzykiem, długoletnim organistą w katedrze opolskiej (pracował tu 43 lata) i niezmordowanym nauczycielem młodzieży, zaś Mateusz Kłosek założycielem i właścicielem Eko-Okien, firmy o europejskim zasięgu, 12. osobą na liście najbogatszych Polaków.

Uroczysta gala wręczenia nagród odbyła się w auli Muzeum Diecezjalnego w Opolu. Zanim laureaci otrzymali z rąk bpa Andrzeja Czai statuetki wyobrażające św. Jacka z monstrancją, wysłuchali koncertu zespołu pedagogów Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej oraz wygłoszonych na ich cześć laudacji.

- Alfred Bączkowicz wybrał muzykę kościelną mówił w laudacji o nim ks. prof. Grzegorz Poźniak  - a może nie wybrał, tylko się w niej zakochał. A może było jeszcze inaczej, to muzyka wybrała jego. Przyjął wszystkie bez wyjątku konsekwencje wynikające z tego wyboru. To człowiek nieustannie młody duchem, pełen życiowych pasji, ciągle twórczy, zaangażowany w pracę z dziećmi i młodzieżą, wymagający wiele od swoich uczniów i mający niezmiennie wśród nich pokaźne grono fanów. Zawsze gotowy pomóc, przyjacielski, belfer z gorącym sercem. Śląski organista po dawnemu, grający harmonię na 10 palców z inwencją rozkojarzonego młodzieńca, artysta.

Rajmund Adamietz i Mateusz Kłosek zostali uhonorowani wspólną laudacją przez ks. prof. Jerzego Kostorza. Rozpoczął od porównań. Obu przedsiębiorców porównał do napastników grających w drużynie Pana Boga i Kościoła i ten Kościół na co dzień konsekwentnie kochający i wierzący w jego misję. 

Rajmund Adamietz został przyrównany do św. Piotra (ze względu na charakterność, porywczość, szybkość w działaniu). – Kiedy go o coś proszę, to już w połowie rozmowy wykonuje kilka telefonów, by tę sprawę załatwić - mówił. Jego słowa tkwią w mojej pamięci: „Sukces mojej firmy opiera się na ludziach, bo ja mam najlepszych ludzi, którzy są ze mną na dobre i na złe”. Dziś duża grupa najlepszych i najważniejszych ludzi pana Adamtza jest tutaj z nami. Źródło tych najlepszych ludzi pan Rajmund odnajduje w domu – u żony, córek, rodzeństwa, rodziny. Najbliżsi są tu z nim. Miłość do Kościoła to także miłość do ludzi, których Bóg nieprzypadkowo stawia na naszych drogach życia. Codziennie można go spotkać w kościele. Powiedział mi kiedyś, że nie pojedzie nigdy do Turcji na wakacje, bo tam nie ma kościoła. Nie tylko do kościoła chodzi, dba o Kościół najlepiej, jak tylko się da. Pamięta także o ubogich w domach prowadzonych przez ks. Józefa Krawca. Ucząc wartości i prawdy, także tej o Kościele wydaje czasopisma „Strzelec Opolski” i od niedawna tygodnik „O!Polska”.  I ja mogę na niego liczyć w moich charytatywnych projektach. Jest prostym, skromnym, uczciwym, zerojedynkowym człowiekiem do tańca i do różańca, kochającym ludzi i Kościół Chrystusowy. I konie też. 

- Mateusz Kłosek ma w sobie coś ze św. Pawła – mówił ks. prof. Kostorz. – Jest pasjonatem adoracji, rekolekcji i wspólnot działających przy kościołach. Z jego inicjatywy powstało w Polsce ponad 10 kaplic wieczystej adoracji. Dzięki niemu, a w wykonaniu pana Adamtza, dwie takie kaplice powstały w diecezji opolskiej, w Raciborzu i w Opolu. W Pietrowicach wybudował klasztor i ofiarował go siostrom zawierzankom z nadzieją, że będzie to duchowy szpital. 

- Jak św. Paweł pisze listy, używając współczesnej techniki billboardów: w obronie dzieci nienarodzonych, adresowanych do rodziców: „Mamo, tato, kochajcie się”, o Eucharystii: „Jesteśmy piękni Twoim pięknem Panie”, a nadto „Polsko uwierz w siebie, o prokreacji: „Gdzie są te dzieci?”, do mężczyzn: „Misja mężczyzny, dać świadectwo” i wiele innych. Marzy mi się list o ważności lekcji religii w szkole. Troszczy się o liceum diecezjalne w Raciborzu i o budowany u sióstr w Krzyżanowicach ogromny ośrodek wielowymiarowej opieki nad niepełnosprawnymi. To tylko parę jego dzieł. On swoje marzenia uzgadnia na kolanach z Panem Bogiem. Jego Fundacja Kornice odpowiada na tysiące próśb. Siłę czerpie od Pana Boga i od najbliższych - mówił.

Wręczając nagrodę biskup opolski odczytał każdemu z laureatów  związany z nią dokument. 

Alfred Bączkowicz otrzymał ją za długoletnią działalność dydaktyczną w Diecezjalnym Instytucie Muzyki Kościelnej, za posługę organisty w parafiach Górnego Śląska, przede wszystkim w katedrze opolskiej. Za działalność kompozytorską, za prace redakcyjne nad pomocami dla muzyków diecezji opolskiej.

- Padło tu tyle pięknych słów, że ja chcę już tylko podziękować tym, którzy przyczynili się do mojego wyróżnienia, którego się nie spodziewałem – mówił wzruszony pan Bączkowicz.

Rajmund Adamietz został nagrodzony m.in. za wielorakie zaangażowanie w renowację opolskiej katedry, kościołów i domów formacyjnych, za rozwój firm w oparciu o najwyższe wartości, za wieloletnie wsparcie domów dla bezdomnych „Barka”, za wsparcie wielu wydarzeń charytatywnych i wsparcie Fundacji Sanktuarium Góra św. Anny, za proklamację wartości chrześcijańskich w wydawanych czasopismach. Za świadectwo miłości do Kościoła, Boga i ludzi – przypomniał bp Czaja.

- Chciałbym podziękować Bogu, rodzinie i księżom biskupom za to wyróżnienie – mówił Rajmund Adamietz. – W dzisiejszych czasach najważniejsze jest zaufanie, a ja je mam, w moich ludziach. Człowiek mógłby nie pracować i żyć sobie elegancko, ale to byłby grzech, zakopanie talentu. Dostaliśmy od Boga talenty, żeby je pomnażać i żeby nasze dzieci stąd nie wyjeżdżały. To jest cel.

Mateusz Kłosek został nagrodzony za wielowymiarową działalność charytatywną, za budowanie i tworzenie kaplic wieczystej adoracji, za wybudowanie klasztoru na rzecz sióstr Niepokalanej  Matki Wielkiego Zawierzenia, za odważną proklamację najważniejszych wartości ktolickich i ludzkich. Za zaangażowanie w remonty kościołów i domów formacyjnych, za wsparcie dla liceum diecezjalnego w Raciborzu, za wsparcie katedry w Opolu. Za wieloaspektowe zaangażowanie w formację rodzin. Za świadectwo wierności Bogu i człowiekowi.

- Bardzo dziękuję, także w imieniu rodziny, parafii i wszystkich pracowników – mówił Mateusz Kłosek. – Myślałem, że przez to, co robię, składam sobie w niebie zasługi. Jak to wszystko zostało powiedziane, muszę na nowo zaczynać i to jest wyzwanie. Dziękuję Panu Bogu za wiarę i za nawrócenie, które otrzymałem. Jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. Jestem na 12. miejscu na liście najbogatszych Polaków, a chciałbym być na pierwszym wśród tych naprawdę najbogatszych, co gromadzą skarby nie tu na ziemi.

Biskup Andrzej Czaja, podsumowując uroczystość, podkreślił, że laureaci są nie tylko dobrymi, ale Bożymi ludźmi. – Mamy takich ludzi, takich świeckich w diecezji więcej – mówił ordynariusz opolski. Bóg jest dobry. A skoro tak, to ludzie tworzący w życiu wiele dobra, mają coś z Boga. Owocują. Chcemy to dobro promować. Wy Boży mężowie, pokazujecie, dlaczego warto być bliżej Boga człowieka. Im bliżej Boga, tym więcej dobra.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Gość 24.10.2022 09:06
"Rajmund Adamietz został przyrównany do św. Piotra" Quo Vadis Kościele?
Strzelczanin 23.10.2022 16:54
do hrabia .. imperium buduje się od .. roboty w RFN na czarno .. potem za kilkanaście marek a to wszystko zdala od domu . Takie były początki IMPERIUM . NIC Z NIEBA NIE SPADŁO ANI TEŻ NIC PANU ADAMCOWI NIE PODAROWANO ... praca , praca i jeszcze raz praca a zarobione pieniądze inwestowane w INTERES a nie w 20 volkswaqgeny . Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają chłopaki z pod budki z piwem którzy widzą stan obecny i DOSKONALE WIEDZĄ na co wydali by adamcowy kapitał . ETO POLSZA
Hrabia 23.10.2022 12:19
Tak buduje się Imperium
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama