Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:04
Reklama
Reklama

Torty stają się towarem luksusowym. Czarne chmury nad piekarzami i cukiernikami

Piekarnie rzemieślnicze i małe rodzinne manufaktury z powiatu strzeleckiego, podobnie jak wielkie sklepy i zakłady, muszą mierzyć się z rosnącymi cenami paliw i wzrostem cen wszystkich potrzebnych produktów. Tym samym rosną ceny chleba, a zakup ciasta zaczyna przerastać możliwości finansowe części osób.
Torty stają się towarem luksusowym. Czarne chmury nad piekarzami i cukiernikami
Kiedyś klienci kupowali duże chleby, dziś wybierają mniejsze - mówi Patryk Grabowski

Znaczny wzrost kosztów oznacza droższe pieczywo

By powstał chleb, potrzeba ludzkich rąk, mąki i paliwa do ogrzania pieca. W ostatnim czasie najbardziej zdrożały prąd, gaz i mąka. W piekarniach jako źródło ciepła najczęściej wykorzystuje się węgiel, prąd, gaz i olej opałowy.

Obecnie najdroższy jest gaz. Piekarnie, które korzystają z tego źródła energii, już teraz zastawiają się nad innymi rozwiązaniami. Podczas pandemii olej opałowy staniał do historycznie niskiej ceny 1,50 zł za metr sześc., a obecny koszt to 5,77 zł. Węgiel odchodzi do lamusa, bowiem dodatkowo należy doliczyć koszty związanie z zatrudnieniem pracownika, który będzie go dosypywał do pieca.

- Przez lata olej opałowy był najdroższym nośnikiem energii i mieliśmy najdroższe koszty wypieków, bo w naszym przypadku nie było miejskiego przyłączenia do gazu. Dlatego z technicznego punktu widzenia było nam łatwiej wybrać droższe rozwiązanie. Dziś mogłoby z kolei być jednym z tańszym, choć niestety ta chwila może trwać krótko - zaznacza Patryk Grabowski z piekarni i cukierni Grabowski z Otmic. 

- Znajomi, którzy w swoich piekarniach mieli gaz, płacili rachunki 10 tys. zł miesięcznie, a obecnie skoczyły one na 28 tys. zł. Gaz podrożał nawet o 300%, opał ok. 100-150%. Co będzie dalej, nikt nie wie. Do wypieku chleba na szczęście nie wykorzystujemy prądu. Z naszej perspektywy nie będzie drastycznej podwyżki, ale piekarnie opalane gazem będą musiały podnieść cenę. Z początkiem nowego roku, gdy wzrośnie płaca pracowników, znowu koszty utrzymania zakładu pójdą w górę - zaznacza przedsiębiorca.

Klienci wybierają mniejsze chleby

Obecnie nie ma produktu, który by nie podrożał.

- Na początku roku 2021 cena mąki wynosiła 1 zł za kg, obecnie kosztuje 2,5 zł i nic nie wskazuje, że będzie taniej. Tym samym za 1 kg chleba obecnie płacimy 8 zł, pół roku temu kosztował złotówkę mniej, a trzy lata wcześniej był to koszt rzędu 4 zł. Jedynie śliwka nie zdrożała - mówi właściciel piekarni.

Przedsiębiorcy zauważają, że z roku na rok jemy coraz mniej pieczywa. Chleby kupujemy coraz mniejsze, ale za to częściej.

- Kiedyś kilogramowy bochen był podstawą zakupów, potem powstały chleby 0,7 kg, a obecnie sprzedajemy najwięcej tych mniejszych bochenków. Dzisiaj klient nie robi zakupów raz na 3 dni, tylko przychodzi codziennie po mniejszy chleb i chce go mieć zawsze świeży, ale kupujemy go znacznie mniej w porównaniu do lat ubiegłych - mówi Patryk Grabowski.

Przedsiębiorca zaznacza też, że chleb w przeciągu 30 lat zmienił swoją objętość. Obecnie bochen ważący 1 kg wygląda objętościowo tak jak 30 lat temu trzykilogramowy. Klient oczekuje, żeby był równy, bez skazy, każdy bochenek taki sam.

- Niestety przy tradycyjnym wyrobie chleba, ciężko o taki efekt. Chleb wyrabiają ludzie, nie maszyny - tłumaczy.

Słodko-gorzki biznes 

Cukiernia to inna gałąź biznesu. Najgorsze czasy przeżywała w okresie pandemii. Ludzie nie świętowali, nie spotykali się, tym samym nie zamawiali ciast i tortów.

- Niestety już do wypieku ciast prąd jest niezbędny. Tylko w ciągu tego roku cena energii poszła już o 100% do góry, jest zagwarantowana na 3 lata, ale na koszty dystrybucji nie ma gwarancji, a te generują 1/5 całego rachunku za energię - zauważa Patryk Grabowski. - Ceny podstawowych produktów, które wykorzystujemy do wypieku ciast, jeszcze nigdy nie rosły tak szybko jak obecnie. Mąka i cukier zdrożały o 100 proc., jajka o 50 proc., tłuszcze zwierzęce i nabiał 100-150 proc. Na dzień dzisiejszy nie ma możliwości zakontraktowania czegoś na dłużej.

Otmicki przedsiębiorca nie ukrywa, że biznes cukierniczy ociera się o granicę opłacalności.

- Gdy po pandemii pozbieraliśmy się, przyszła wojna na Ukrainie. Ludzie przez pierwszy miesiąc nie chcieli wydawać pieniędzy na nic. Na szczęście lato było odbiciem od dna, przyjechało wielu turystów z Niemiec, którzy chętnie kupują kołacz - opowiada pan Patryk. - Ludzie mają określony budżet na słodkości. Jeśli ktoś kupował ciasto do kawy za 20 zł, dalej kupuje je za tę kwotę, ale obecnie tego ciasta otrzymuje mniej. Jeśli my dźwigamy ceny o 10%, to sprzedaż spada o 10%. Klient nie kupi więcej, ludzie kupują mniej ciasta, ale płacą tyle samo - wyjaśnia.

Najtrudniej spojrzeć w jutro. Niewiedza, co będzie dalej, nie sprzyja rozwojowi biznesów piekarniczo-cukierniczym. Innym też nie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Paweł Grabowski, właściciel piekarni i cukierni w Otmicach

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama