Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 17:37
ReklamaFilplast

Przedstawiciele trzech narodów modlili się w sanktuarium w Zlatych Horach

W Pielgrzymce Narodów, która odbyła się w sobotę, 17 września, w Zlatych Horach uczestniczyli członkowie mniejszości niemieckiej, Polacy i Czesi. Uroczystościom przewodniczyli biskupi Rudolf Pierskała z Opola i Martin David, biskup opawsko-ostrawski.
Przedstawiciele trzech narodów modlili się w sanktuarium w Zlatych Horach
Pielgrzymka do Sanktuarium Maria Hilf w Zlatych Horach

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymka Narodów w Zlatych Horach 

Wśród przybyłych do Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych byli także mieszkańcy powiatu strzeleckiego. Wśród pątników przybyłych autokarami byli uczestnicy z Dziewkowic na czele z tamtejszą scholą parafialną, która pomagała podtrzymywać śpiew wraz z zespołami ze szkoły w Solarni i „Con Colores” z Toszka. Grała orkiestra z Kotulina.

Gizela i Norbert Marzokowie przyjechali do Panny Maryi Pomocnej (Maria Hilf) z Osieka w parafii Kadłub. 

- Na tę pielgrzymkę jeździmy od pierwszego razu, czyli od 1996 roku – wspominają. 

– Warto tu przyjeżdżać, bo Matka Boża, która patronuje temu miejscu naprawdę jest pomocna. Czujemy to na co dzień. Ta modlitwa i śpiewy na przemian po niemiecku, po polsku  i po czesku nas jednoczy. To jest szczególnie ważne teraz, gdy tyle się mówi o tym, co nas dzieli. Modlimy się w tym roku szczególnie o pokój. Ten w rodzinach i ten na Ukrainie. Jeśli jest pokój w naszych domach i w sercach, to łatwiej o niego także w świecie. 

Z DFK Borkowice przyjechał Piotr Bursy w autokarze z pątnikami m.in. Bazan, Bogacicy i okolic.

- Przyjeżdżam tu od blisko 20 lat. Tu jest szczególny klimat, wspólnota narodów i języków, które ze sobą żyją w zgodzie i współpracują. Oby ta zgoda trwała jak najdłużej. Tu zapominamy o konfliktach, które wybuchają na całym świecie, o reparacjach itd. Historię trzeba mieć w pamięci, ale trzeba też wybaczać i iść do przodu.

Zanim rozpoczęła się msza św. pod przewodnictwem bpa Rudolfa Pierskały, biskupa pomocniczego w Opolu odmówiono – pod przewodnictwem ks. dra Piotra Tarlinskiego, biskupiego wikariusza ds. duszpasterstwa mniejszości narodowych diecezji opolskiej - w trzech językach różaniec. Także w czasie liturgii i śpiewów w użyciu były polski, niemiecki i czeski, a ponadto także łacina. 

Kazanie wygłosił po czesku bp Martin David, administrator apostolski diecezji ostawsko-opawskiej. Nawiązał do hasła tegorocznej pielgrzymki: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”.

- Wielu ludzi w wielu krajach w Europie myśli o przyszłości ze strachem i z niepokojem – mówił. 

– Od pół roku słyszymy wiadomości o wojnie na Ukrainie, o kryzysie energetycznym, o inflacji itd. Wielu pyta, kto jest temu winien. Dla jednych Putin, dla drugich Ukraińcy, bo nam zabierają pracę, dla kolejnych władze, bo starają się za mało. Ten kryzys stawia nas na rozdrożu: Jedna droga to indywidualizm, egoizm i zawiść. Myślenie: Ja mam prawo mieć się dobrze. Inni mnie nie obchodzą. To jest droga do zguby. Druga droga każe pytać, jak możemy sobie nawzajem pomóc. Jak wspólnie pokonać kryzys, być może z czegoś rezygnując. Dla nas wierzących jest jeszcze inna droga: Każdy kryzys, każdy krzyż kieruje nas w stronę Boga. Pomaga nam uświadomić sobie, że pewnym elementem naszego życia jest Bóg. Jesteśmy wezwani, by te trudności w modlitwie do Boga odnosić. Dziękuję, że się wspólnie w parafiach i w rodzinach modlicie by pokonać kryzys.    

Początek historii sanktuarium w Zlatych Horach sięga wojny trzydziestoletniej, zaś kult obrazu Matki Bożej w tutejszym kościele rozpoczął się w 1729 roku. Szczyt pielgrzymkowego zainteresowania sanktuarium przeżywało przed II wojną światową. Odwiedzało je wtedy ok. 100 tys. pątników rocznie.

Władze komunistyczne starały się to miejsce kultu zniszczyć. Pierwsze próby podjęto już w 1955 roku pod pozorem inwestycji w nieodległej kopalni. Ostatecznie w 1973 roku zapadła decyzja o unicestwieniu świętego miejsca. 22 września sprowadzono specjalną jednostkę z Brna, która wysadziła w powietrze cały kompleks wraz ze świątynią (miejscowi odmówili przyłożenia ręki do tego dzieła).

Decyzja o odbudowie zapadła już po „jesieni ludów” 1989 roku. W 1990 w czasie pielgrzymki do Czech kamień węgielny poświęcił Jan Paweł II. Odnowione sanktuarium wznowiło działalność w 1995 roku. W rocznicę konsekracji po raz pierwszy - z inicjatywy ówczesnego duszpasterza mniejszości ks. prałata Wolfganga Globischa - odbyła się Pielgrzymka Narodów. Wtedy też zainicjowano utrzymany do dziś zwyczaj śpiewania pieśni w trzech językach na wspólną melodię.

Podczas nabożeństwa końcowego modlono się m. in. za zmarłego w lutym 2022 biskupa ostrawsko-opawskiego Franciszka Lobkowicza. Bp Martin David udzielil błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Homilię wygłosił bp Rudolf Pierskała.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama