Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 03:32
Reklama
Reklama

Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

W Strzelcach Opolskich na uczestników pielgrzymki na Jasną Górę czekały kanapki, ciasto, kawa, herbata i woda. A także dobre słowo i uśmiech dla każdego.
Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymi w Strzelcach Opolskich

W środę około 10.00 kolejne grupy 46. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej przychodziły pod kościół św. Wawrzyńca. Każdą z nich witał ks. proboszcz, a ks. wikary kropił wodą święconą. Razem z gospodarzami – strzelecką dwójką niebieską przyszedł biskup opolski Andrzej Czaja. Pielgrzymi po krótkiej modlitwie mijali kościół i szli do sąsiadującego z nim ogrodu. Tu czekały na nich pracowicie przygotowane już rano przez panie jedzenie i picie.

- Działamy całkowicie spontanicznie – mówi Beata Rudner. – Przygotowaliśmy dla pielgrzymów bułeczki z serem i z salami, ciasto, owoce, wodę, kawę i herbatę oraz soczki dla dzieci. Jesteśmy tutaj od 7.00. Rano było chyba ze 20 kobiet, żeby tę pracę wykonać. Na pewno warto. Po prostu dla drugiego człowieka. Przed laty sama pielgrzymowałam, ostatni raz pięć lat temu. Od kilku lat uczestniczę w pielgrzymce z tej drugiej strony.

Przed kościołem czekali na pątników z koszami rogalików i owoców państwo Jadwiga i Piotr Urbańczykowie z dziećmi Oliwią (lat 5), Gracjanem (lat 7) oraz 11-latkami Mikoszem i Wiktorią.

- Rogaliki dla pątników pieczemy od kilkunastu lat – mówi pani Jadwiga. – Mamy sentyment do pielgrzymki, bo właśnie w drodze na Jasną Górę poznaliśmy się z mężem 41 lat temu. Teraz już nie chodzimy, ale wspominamy ciepło. To było coś wspaniałego. Miałam wtedy niespełna 14 lat. Pielgrzymka to była wyprawa życia. Wychodziło się z domu i przez 6 dni nie było z rodzicami kontaktu. Telefonów komórkowych jeszcze nie było.

- Wreszcie wracamy do normalności – mówił witając pielgrzymów na początku mszy św. proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Rudolf Nieszwiec. – Myślę, że wbrew niepokojącym oczekiwaniom wcale nas nie jest tak mało. I to jest pierwszy powód do radości. Moja radość jest zdwojona, bo od rana widziałem ogromne zaangażowanie parafii. Przyjście pielgrzymki to wydarzenie, na które wszyscy czekają. Pielgrzymka to jest dla naszej parafii błogosławieństwo, a my próbujemy się gościnnością odwdzięczyć. Mam nadzieję, że przez wiele lat nadal tak będzie, a parafianom chciałbym serdecznie podziękować.

Liturgii w wypełnionym kościele św. Wawrzyńca przewodniczył bp Andrzej Czaja. Nawiązując do postaci św. Jacka (w środę przypadała jego uroczystość), mówił o potrzebie misyjnego zaangażowania nie tylko w dalekich krajach, ale i tutaj na co dzień.

- Chrześcijanie to są uczniowie misjonarze – podkreślił. – Uczeń to jest ten, kto nie siedzi, ale wychodzi w drogę. To ma się dziać przez całe nasze życie: wychodzić i mówić o Jezusie. Nie tylko słowem. Pociągać innych na drogę Jezusową swoim życiem. Trzeba to sobie wziąć do serca. Pielgrzymia droga jest dla ważna dla tych, którzy nią kroczą. Ale ona jest znakiem także dla tych wszystkich, którzy nas wspomagają z boku i modlą się za nas i nas przyjmują. Pielgrzymka jest dla Kościoła opolskiego pobudką: Trzeba się ruszyć i mówić o Jezusie. Świadczyć o Nim.

Ze Strzelec Opolskich pątnicy udali się przez Szczepanek do Jemielnicy. Tam nie tylko modlili się, klękając w drodze przed otwartym na oścież sanktuarium św. Józefa. Na boisku mieszkańcy przygotowali dla wszystkich pielgrzymów pyszną zupę. W mijanych miejscowościach wielu mieszkańców czekało na pielgrzymów przed domami, by ich poczęstować (upał był spory) wodą czy cukierkami, a czasem po prostu pomachać, uśmiechnąć się i przybić „piątkę”.

Dalsza droga wiodła przez Barut (w części grup modlono się za zamordowanych tam żołnierzy „Bartka”) do Zawadzkiego. Które przyjęło pielgrzymów bardzo życzliwie.

W czwartek wszystkie grupy mocno się zbliżą do Jasnej Góry. Poszczególne strumienie dojdą na nocleg do Ciasnej, Jeżowej i Zborowskiego. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Xyz 19.08.2022 08:07
Piotrówka za nie długo organizuje dożynki parafialne z darmowym poczęstuję. Jeszcze nie tak dawno jak organizowane były dożynki gminne to darmocha była tylko dla tzw elity. Wójcie Marcinie można ?można. A nie tylko myśleć o kolkach, swaczynie itp. Czas pomyśleć o zwykłych ludziach w tym niezwykłym świecie. Mam nadzieję że w Piotrówce tych dożynek nie organizują poprzedni organizatorzy którzy swaczynie dali zrobić kampanię wyborczą w czasie dożynek. Dobrze to pamiętamy.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama