Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 04:40
Reklama

Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

W Strzelcach Opolskich na uczestników pielgrzymki na Jasną Górę czekały kanapki, ciasto, kawa, herbata i woda. A także dobre słowo i uśmiech dla każdego.
Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymi w Strzelcach Opolskich

W środę około 10.00 kolejne grupy 46. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej przychodziły pod kościół św. Wawrzyńca. Każdą z nich witał ks. proboszcz, a ks. wikary kropił wodą święconą. Razem z gospodarzami – strzelecką dwójką niebieską przyszedł biskup opolski Andrzej Czaja. Pielgrzymi po krótkiej modlitwie mijali kościół i szli do sąsiadującego z nim ogrodu. Tu czekały na nich pracowicie przygotowane już rano przez panie jedzenie i picie.

- Działamy całkowicie spontanicznie – mówi Beata Rudner. – Przygotowaliśmy dla pielgrzymów bułeczki z serem i z salami, ciasto, owoce, wodę, kawę i herbatę oraz soczki dla dzieci. Jesteśmy tutaj od 7.00. Rano było chyba ze 20 kobiet, żeby tę pracę wykonać. Na pewno warto. Po prostu dla drugiego człowieka. Przed laty sama pielgrzymowałam, ostatni raz pięć lat temu. Od kilku lat uczestniczę w pielgrzymce z tej drugiej strony.

Przed kościołem czekali na pątników z koszami rogalików i owoców państwo Jadwiga i Piotr Urbańczykowie z dziećmi Oliwią (lat 5), Gracjanem (lat 7) oraz 11-latkami Mikoszem i Wiktorią.

- Rogaliki dla pątników pieczemy od kilkunastu lat – mówi pani Jadwiga. – Mamy sentyment do pielgrzymki, bo właśnie w drodze na Jasną Górę poznaliśmy się z mężem 41 lat temu. Teraz już nie chodzimy, ale wspominamy ciepło. To było coś wspaniałego. Miałam wtedy niespełna 14 lat. Pielgrzymka to była wyprawa życia. Wychodziło się z domu i przez 6 dni nie było z rodzicami kontaktu. Telefonów komórkowych jeszcze nie było.

- Wreszcie wracamy do normalności – mówił witając pielgrzymów na początku mszy św. proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Rudolf Nieszwiec. – Myślę, że wbrew niepokojącym oczekiwaniom wcale nas nie jest tak mało. I to jest pierwszy powód do radości. Moja radość jest zdwojona, bo od rana widziałem ogromne zaangażowanie parafii. Przyjście pielgrzymki to wydarzenie, na które wszyscy czekają. Pielgrzymka to jest dla naszej parafii błogosławieństwo, a my próbujemy się gościnnością odwdzięczyć. Mam nadzieję, że przez wiele lat nadal tak będzie, a parafianom chciałbym serdecznie podziękować.

Liturgii w wypełnionym kościele św. Wawrzyńca przewodniczył bp Andrzej Czaja. Nawiązując do postaci św. Jacka (w środę przypadała jego uroczystość), mówił o potrzebie misyjnego zaangażowania nie tylko w dalekich krajach, ale i tutaj na co dzień.

- Chrześcijanie to są uczniowie misjonarze – podkreślił. – Uczeń to jest ten, kto nie siedzi, ale wychodzi w drogę. To ma się dziać przez całe nasze życie: wychodzić i mówić o Jezusie. Nie tylko słowem. Pociągać innych na drogę Jezusową swoim życiem. Trzeba to sobie wziąć do serca. Pielgrzymia droga jest dla ważna dla tych, którzy nią kroczą. Ale ona jest znakiem także dla tych wszystkich, którzy nas wspomagają z boku i modlą się za nas i nas przyjmują. Pielgrzymka jest dla Kościoła opolskiego pobudką: Trzeba się ruszyć i mówić o Jezusie. Świadczyć o Nim.

Ze Strzelec Opolskich pątnicy udali się przez Szczepanek do Jemielnicy. Tam nie tylko modlili się, klękając w drodze przed otwartym na oścież sanktuarium św. Józefa. Na boisku mieszkańcy przygotowali dla wszystkich pielgrzymów pyszną zupę. W mijanych miejscowościach wielu mieszkańców czekało na pielgrzymów przed domami, by ich poczęstować (upał był spory) wodą czy cukierkami, a czasem po prostu pomachać, uśmiechnąć się i przybić „piątkę”.

Dalsza droga wiodła przez Barut (w części grup modlono się za zamordowanych tam żołnierzy „Bartka”) do Zawadzkiego. Które przyjęło pielgrzymów bardzo życzliwie.

W czwartek wszystkie grupy mocno się zbliżą do Jasnej Góry. Poszczególne strumienie dojdą na nocleg do Ciasnej, Jeżowej i Zborowskiego. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Xyz 19.08.2022 08:07
Piotrówka za nie długo organizuje dożynki parafialne z darmowym poczęstuję. Jeszcze nie tak dawno jak organizowane były dożynki gminne to darmocha była tylko dla tzw elity. Wójcie Marcinie można ?można. A nie tylko myśleć o kolkach, swaczynie itp. Czas pomyśleć o zwykłych ludziach w tym niezwykłym świecie. Mam nadzieję że w Piotrówce tych dożynek nie organizują poprzedni organizatorzy którzy swaczynie dali zrobić kampanię wyborczą w czasie dożynek. Dobrze to pamiętamy.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama