Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 14:13
ReklamaFilplast

Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

W Strzelcach Opolskich na uczestników pielgrzymki na Jasną Górę czekały kanapki, ciasto, kawa, herbata i woda. A także dobre słowo i uśmiech dla każdego.
Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymi w Strzelcach Opolskich

W środę około 10.00 kolejne grupy 46. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej przychodziły pod kościół św. Wawrzyńca. Każdą z nich witał ks. proboszcz, a ks. wikary kropił wodą święconą. Razem z gospodarzami – strzelecką dwójką niebieską przyszedł biskup opolski Andrzej Czaja. Pielgrzymi po krótkiej modlitwie mijali kościół i szli do sąsiadującego z nim ogrodu. Tu czekały na nich pracowicie przygotowane już rano przez panie jedzenie i picie.

- Działamy całkowicie spontanicznie – mówi Beata Rudner. – Przygotowaliśmy dla pielgrzymów bułeczki z serem i z salami, ciasto, owoce, wodę, kawę i herbatę oraz soczki dla dzieci. Jesteśmy tutaj od 7.00. Rano było chyba ze 20 kobiet, żeby tę pracę wykonać. Na pewno warto. Po prostu dla drugiego człowieka. Przed laty sama pielgrzymowałam, ostatni raz pięć lat temu. Od kilku lat uczestniczę w pielgrzymce z tej drugiej strony.

Przed kościołem czekali na pątników z koszami rogalików i owoców państwo Jadwiga i Piotr Urbańczykowie z dziećmi Oliwią (lat 5), Gracjanem (lat 7) oraz 11-latkami Mikoszem i Wiktorią.

- Rogaliki dla pątników pieczemy od kilkunastu lat – mówi pani Jadwiga. – Mamy sentyment do pielgrzymki, bo właśnie w drodze na Jasną Górę poznaliśmy się z mężem 41 lat temu. Teraz już nie chodzimy, ale wspominamy ciepło. To było coś wspaniałego. Miałam wtedy niespełna 14 lat. Pielgrzymka to była wyprawa życia. Wychodziło się z domu i przez 6 dni nie było z rodzicami kontaktu. Telefonów komórkowych jeszcze nie było.

- Wreszcie wracamy do normalności – mówił witając pielgrzymów na początku mszy św. proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Rudolf Nieszwiec. – Myślę, że wbrew niepokojącym oczekiwaniom wcale nas nie jest tak mało. I to jest pierwszy powód do radości. Moja radość jest zdwojona, bo od rana widziałem ogromne zaangażowanie parafii. Przyjście pielgrzymki to wydarzenie, na które wszyscy czekają. Pielgrzymka to jest dla naszej parafii błogosławieństwo, a my próbujemy się gościnnością odwdzięczyć. Mam nadzieję, że przez wiele lat nadal tak będzie, a parafianom chciałbym serdecznie podziękować.

Liturgii w wypełnionym kościele św. Wawrzyńca przewodniczył bp Andrzej Czaja. Nawiązując do postaci św. Jacka (w środę przypadała jego uroczystość), mówił o potrzebie misyjnego zaangażowania nie tylko w dalekich krajach, ale i tutaj na co dzień.

- Chrześcijanie to są uczniowie misjonarze – podkreślił. – Uczeń to jest ten, kto nie siedzi, ale wychodzi w drogę. To ma się dziać przez całe nasze życie: wychodzić i mówić o Jezusie. Nie tylko słowem. Pociągać innych na drogę Jezusową swoim życiem. Trzeba to sobie wziąć do serca. Pielgrzymia droga jest dla ważna dla tych, którzy nią kroczą. Ale ona jest znakiem także dla tych wszystkich, którzy nas wspomagają z boku i modlą się za nas i nas przyjmują. Pielgrzymka jest dla Kościoła opolskiego pobudką: Trzeba się ruszyć i mówić o Jezusie. Świadczyć o Nim.

Ze Strzelec Opolskich pątnicy udali się przez Szczepanek do Jemielnicy. Tam nie tylko modlili się, klękając w drodze przed otwartym na oścież sanktuarium św. Józefa. Na boisku mieszkańcy przygotowali dla wszystkich pielgrzymów pyszną zupę. W mijanych miejscowościach wielu mieszkańców czekało na pielgrzymów przed domami, by ich poczęstować (upał był spory) wodą czy cukierkami, a czasem po prostu pomachać, uśmiechnąć się i przybić „piątkę”.

Dalsza droga wiodła przez Barut (w części grup modlono się za zamordowanych tam żołnierzy „Bartka”) do Zawadzkiego. Które przyjęło pielgrzymów bardzo życzliwie.

W czwartek wszystkie grupy mocno się zbliżą do Jasnej Góry. Poszczególne strumienie dojdą na nocleg do Ciasnej, Jeżowej i Zborowskiego. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Xyz 19.08.2022 08:07
Piotrówka za nie długo organizuje dożynki parafialne z darmowym poczęstuję. Jeszcze nie tak dawno jak organizowane były dożynki gminne to darmocha była tylko dla tzw elity. Wójcie Marcinie można ?można. A nie tylko myśleć o kolkach, swaczynie itp. Czas pomyśleć o zwykłych ludziach w tym niezwykłym świecie. Mam nadzieję że w Piotrówce tych dożynek nie organizują poprzedni organizatorzy którzy swaczynie dali zrobić kampanię wyborczą w czasie dożynek. Dobrze to pamiętamy.
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama