Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 07:23
Reklama Żabka

Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

W Strzelcach Opolskich na uczestników pielgrzymki na Jasną Górę czekały kanapki, ciasto, kawa, herbata i woda. A także dobre słowo i uśmiech dla każdego.
Strzelce Opolskie przyjęły pielgrzymujących na Jasną Górę z otwartym sercem

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymi w Strzelcach Opolskich

W środę około 10.00 kolejne grupy 46. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej przychodziły pod kościół św. Wawrzyńca. Każdą z nich witał ks. proboszcz, a ks. wikary kropił wodą święconą. Razem z gospodarzami – strzelecką dwójką niebieską przyszedł biskup opolski Andrzej Czaja. Pielgrzymi po krótkiej modlitwie mijali kościół i szli do sąsiadującego z nim ogrodu. Tu czekały na nich pracowicie przygotowane już rano przez panie jedzenie i picie.

- Działamy całkowicie spontanicznie – mówi Beata Rudner. – Przygotowaliśmy dla pielgrzymów bułeczki z serem i z salami, ciasto, owoce, wodę, kawę i herbatę oraz soczki dla dzieci. Jesteśmy tutaj od 7.00. Rano było chyba ze 20 kobiet, żeby tę pracę wykonać. Na pewno warto. Po prostu dla drugiego człowieka. Przed laty sama pielgrzymowałam, ostatni raz pięć lat temu. Od kilku lat uczestniczę w pielgrzymce z tej drugiej strony.

Przed kościołem czekali na pątników z koszami rogalików i owoców państwo Jadwiga i Piotr Urbańczykowie z dziećmi Oliwią (lat 5), Gracjanem (lat 7) oraz 11-latkami Mikoszem i Wiktorią.

- Rogaliki dla pątników pieczemy od kilkunastu lat – mówi pani Jadwiga. – Mamy sentyment do pielgrzymki, bo właśnie w drodze na Jasną Górę poznaliśmy się z mężem 41 lat temu. Teraz już nie chodzimy, ale wspominamy ciepło. To było coś wspaniałego. Miałam wtedy niespełna 14 lat. Pielgrzymka to była wyprawa życia. Wychodziło się z domu i przez 6 dni nie było z rodzicami kontaktu. Telefonów komórkowych jeszcze nie było.

- Wreszcie wracamy do normalności – mówił witając pielgrzymów na początku mszy św. proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Rudolf Nieszwiec. – Myślę, że wbrew niepokojącym oczekiwaniom wcale nas nie jest tak mało. I to jest pierwszy powód do radości. Moja radość jest zdwojona, bo od rana widziałem ogromne zaangażowanie parafii. Przyjście pielgrzymki to wydarzenie, na które wszyscy czekają. Pielgrzymka to jest dla naszej parafii błogosławieństwo, a my próbujemy się gościnnością odwdzięczyć. Mam nadzieję, że przez wiele lat nadal tak będzie, a parafianom chciałbym serdecznie podziękować.

Liturgii w wypełnionym kościele św. Wawrzyńca przewodniczył bp Andrzej Czaja. Nawiązując do postaci św. Jacka (w środę przypadała jego uroczystość), mówił o potrzebie misyjnego zaangażowania nie tylko w dalekich krajach, ale i tutaj na co dzień.

- Chrześcijanie to są uczniowie misjonarze – podkreślił. – Uczeń to jest ten, kto nie siedzi, ale wychodzi w drogę. To ma się dziać przez całe nasze życie: wychodzić i mówić o Jezusie. Nie tylko słowem. Pociągać innych na drogę Jezusową swoim życiem. Trzeba to sobie wziąć do serca. Pielgrzymia droga jest dla ważna dla tych, którzy nią kroczą. Ale ona jest znakiem także dla tych wszystkich, którzy nas wspomagają z boku i modlą się za nas i nas przyjmują. Pielgrzymka jest dla Kościoła opolskiego pobudką: Trzeba się ruszyć i mówić o Jezusie. Świadczyć o Nim.

Ze Strzelec Opolskich pątnicy udali się przez Szczepanek do Jemielnicy. Tam nie tylko modlili się, klękając w drodze przed otwartym na oścież sanktuarium św. Józefa. Na boisku mieszkańcy przygotowali dla wszystkich pielgrzymów pyszną zupę. W mijanych miejscowościach wielu mieszkańców czekało na pielgrzymów przed domami, by ich poczęstować (upał był spory) wodą czy cukierkami, a czasem po prostu pomachać, uśmiechnąć się i przybić „piątkę”.

Dalsza droga wiodła przez Barut (w części grup modlono się za zamordowanych tam żołnierzy „Bartka”) do Zawadzkiego. Które przyjęło pielgrzymów bardzo życzliwie.

W czwartek wszystkie grupy mocno się zbliżą do Jasnej Góry. Poszczególne strumienie dojdą na nocleg do Ciasnej, Jeżowej i Zborowskiego. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Xyz 19.08.2022 08:07
Piotrówka za nie długo organizuje dożynki parafialne z darmowym poczęstuję. Jeszcze nie tak dawno jak organizowane były dożynki gminne to darmocha była tylko dla tzw elity. Wójcie Marcinie można ?można. A nie tylko myśleć o kolkach, swaczynie itp. Czas pomyśleć o zwykłych ludziach w tym niezwykłym świecie. Mam nadzieję że w Piotrówce tych dożynek nie organizują poprzedni organizatorzy którzy swaczynie dali zrobić kampanię wyborczą w czasie dożynek. Dobrze to pamiętamy.
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama