Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Środa, 17 sierpnia 2022 18:05
Reklama

Mniej polityki, a więcej modlitwy! Biskup opolski Andrzej Czaja ogłosił syntezę

Umieszczone w tytule postulaty wybrzmiały mocno w ogłoszonej niedawno przez biskupa opolskiego syntezie podsumowującej przebieg zamkniętego niedawno - także w diecezji opolskiej - synodu. Dokument „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo, misja” został ogłoszony 29 czerwca. Ważnym kontekstem był przypadający zaledwie jeden dzień wcześniej jubileusz 50-lecia utworzenia diecezji opolskiej. Spotkania synodalne w parafiach, dekanatach i wspólnotach odbywały się od połowy października 2021 roku według czterech konspektów zaproponowanych przez biskupa opolskiego: Podążanie razem, Komunia, Uczestnictwo i Misja.
Mniej polityki, a więcej modlitwy! Biskup opolski Andrzej Czaja ogłosił syntezę
W dniu ogłoszenia syntezy bp Andrzej Czaja podziękował osobom zaangażowanym w prace synodu i jego przygotowanie. Łącznie udział w synodzie wzięło 3800 osób

Nie dla sojuszu ołtarza z tronem 

O jakim Kościele marzą Opolanie, przynajmniej Ci, którzy wzięli w synodzie udział? Moje osobiste doświadczenie udziału w synodalnych spotkaniach pokazuje, że wiele oczekiwań, a często i wprost pretensji kierowano do kapłanów.

Synteza mocno przypomniała potrzebę troski księży o jakość liturgii i głoszenia Słowa Bożego, które powinno być wolne od politycznych odniesień, moralizatorstwa i braku szacunku dla poglądów innych. Wierni oczekują, że Kościół będzie częściej niż dotąd sięgał po współczesne środki społecznego przekazu, w tym korzystał z serwisów społecznościowych, jednocześnie unikając sympatyzowania z konkretną opcją polityczną i wchodzenia w zależności, które osłabiają świadectwo.

„Konieczne jest prezentowanie przez hierarchów kościelnych jednoznacznego i spójnego stanowiska w kwestiach wiary i moralności - czytamy w synodalnej syntezie - oraz w bieżących kwestiach społecznych i budowania w ten sposób autorytetu Kościoła. Potrzebne jest jasne i klarowne odnoszenie się do medialnych doniesień o grzechach ludzi Kościoła, aby nie było wrażenia zamiatania trudnych spraw pod dywan”.

Wierni dawali wyraz temu, iż oczekują stałej obecności kapłanów w konfesjonale i w kancelarii parafialnej, gotowości do kierownictwa duchowego („oczekujemy, że Kościół będzie nam wskazywał drogę”). Ale jednocześnie chcą, by ksiądz był towarzyszem, a nie rządcą wiernych. Postulowano, by sami kapłani podjęli walkę z klerykalizmem, zachowując się w sposób bardziej sugerujący braterstwo z wiernymi niż rządzenie nimi.

Uczestnicy synodu zwracali uwagę na potrzebę otwartości na inicjatywy młodych, także kiedy wykraczają one poza ramy tradycyjnego duszpasterstwa. Napiętnowano postawę księży - zwłaszcza młodych - którzy „stoją za ścianą”, unikając nierzadko bezpośrednich relacji i współpracy także z tymi świeckimi, którzy się w funkcjonowanie parafii angażują. Pierwszym krokiem do nawiązywania takich bezpośrednich relacji jest mocno postulowane otwarcie plebanii przez 24 godziny na dobę.

Potrzebny jest nie tylko przykład i świadectwo kapłanów, którzy potwierdzają życiem głoszone przez siebie Słowo Boże i zasady moralne, ale też obecność w domach wiernych, gotowość do rozmów i kontaktów, słowem - jak to określono w syntezie - wychodzenie ze strefy życiowego komfortu i przełamywanie lęku i dystansu w kontaktach duszpasterzy, także z ludźmi młodymi oraz wspólne spędzanie czasu, także przy realizacji parafialnych projektów.

Wierni oczekują także, że kapłani będą otwarcie mówili o problemach zarówno materialnych, jak i duchowych parafialnej wspólnoty i podzielą się ze świeckimi zadaniami administrowania parafią. Z synodalnych dyskusji wynika, że wierni za szczególnie ważne dla przekazu wiary uważają środowiska rodzinne i parafialne.

W kontekście rodzin zwracano uwagę na znaczenie kryzysu autorytetu w domu, a w wielu rodzinach rozkład normalnych relacji. Młodzi ludzie nie ukrywali, że często - nie tylko w sprawach wiary - nie mają z kim iść razem. Z konieczności „podążają samemu”, a nierzadko „podążają donikąd”. Wśród przyczyn utrudniających, a często i uniemożliwiających wspólną drogę przez życie wymieniali m.in. jego wzrastające tempo, coraz większy indywidualizm i egoizm.

Małżeństwa i rodziny chrześcijańskie powinny być podmiotem w Kościele - sugerowali uczestnicy synodalnych spotkań. Potrzebne jest dopuszczenie rodzin do dawania świadectwa wiary we wspólnocie parafialnej, a rodziców do przygotowania dzieci np. do Pierwszej Komunii Świętej.

Czego parafii potrzeba 

Uczestnicy synodu nie mieli wątpliwości, iż dla przekazu wiary w parafiach konieczne jest tworzenie, a tam gdzie istnieją podtrzymywanie małych grup, zwłaszcza zrzeszających młodych ludzi: ministrantów, dzieci Maryi, grup oazowych, schol śpiewających w liturgii itd. Niezbędne jest także tworzenie i wykorzystywanie różnych możliwości głoszenia katechezy ludziom dorosłym. Trudno budować silną wiarę bez solidnej wiedzy katechizmowej i biblijnej.

Parafia jest i może być miejscem spotkania i budowania więzi z ludźmi. Służą temu nie tylko udział w mszy św. i innych nabożeństwach oraz - co podkreślano - uczestnictwo w różnych grupach modlitewnych. Ale także wspólne inicjatywy i akcje duszpasterskie. Jednocześnie nie zabrakło świadectw tych, którzy we wspólnocie Kościoła czują się samotni i wykluczeni. Wskazywano na niszczącą siłę plotek, nieżyczliwości, współzawodnictwa i rywalizacji o względy duchowych opiekunów, a także podziały w obrębie parafii na „my” - regularnie praktykujący i zaangażowani oraz „wy” - niedzielni katolicy, tak naprawdę nieintegrujący się ze wspólnotą. Sposobem na przełamanie takich postaw może być zapraszanie do współpracy - zarówno przez księdza, jak i wiernych - nowych mieszkańców i osób, które dotąd słabo się z parafią identyfikowały. A okazją organizowane w parafiach spotkania, festyny, koncerty, bo to na nich najłatwiej o spotkania o kontakty osób wierzących z obojętnymi religijnie. Przypominano o potrzebie udostępniania ludziom od - młodych po seniorów - sal parafialnych, które nie powinny być martwe.

Silny nacisk w refleksji nad funkcjonowaniem parafii Opolanie kładli na zaangażowanie charytatywne, w tym funkcjonowanie parafialnych zespołów Caritas oraz innych dobroczynnych wolontariatów zwróconych ku osobom bezdomnym, ubogim i marginalizowanym. Zauważali przy tym, że taka forma budowania Kościoła jest atrakcyjna dla ludzi młodych, także dla tych, którzy przyznają, że praktykują wiarę nieregularnie.

Równocześnie w synodalnych postulatach pojawił się mocny głos wzywający do tego, by parafia była także miejscem intensywnej modlitwy, m.in. za młodych i o powołania kapłańskie i zakonne. Powinny do niej zachęcać nie tylko organizowane w parafiach nabożeństwa, ale zwyczajnie otwarte dla chętnych Kościoły.

Misje we własnym domu

Osoby zaangażowane w synod mają świadomość, że świat, w którym dziś funkcjonuje Kościół, jest - nie bez wpływu i winy samego Kościoła - trudny. Wierni świeccy coraz częściej nazywają terenem misyjnym swój dom i środowisko pracy, a dzieci, wnuki, przyjaciół i współpracowników adresatami ewangelizacji.

„Głoszenie Ewangelii poza Kościołem coraz więcej kosztuje - napisali autorzy syntezy - i wiąże się z wytykaniem palcami i wyśmiewaniem, a nawet wykluczeniem z grona przyjaciół i znajomych”. Jak zatem być uczniem - misjonarzem? Jedni uważają, że wystarczy „bycie sobą”, zwykła uprzejmość i dobroć jako świadectwo przynależności do Chrystusa. Inni - sprowokowani bądź i nie - gotowi są otwarcie mówić o Bogu i bronić dobrego imienia Kościoła w swoich środowiskach - na rodzinnych przyjęciach, w miejscach pracy itd. Tekst syntezy zwraca też uwagę na osoby - np. członków Drogi Neokatechumenalnej czy dzieła Nowej Ewangelizacji gotowych wychodzić na ulicę „w porę i nie w porę” i głosić Chrystusa.

Równie ciekawe, jak to, co się w podsumowaniu synodu w diecezji opolskiej znalazło, jest to, czego w nim nie znajdziemy. By wymienić jako przykład choćby brak głębszej refleksji i duszpasterskich wniosków - choć rolę rodziny mocno synod podkreślił - na temat obecności i funkcjonowania w Kościele osób rozwiedzionych (i rosnącej w skali Polski gwałtownie liczby rozwodów), żyjących w związkach niesakramentalnych lub - co szczególnie mocno daje się odczuć w młodym pokoleniu - niezwierających żadnych, także cywilnych formalnych związków.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy wskazuje - jak się wydaje - umieszczona w syntezie synodalna statystyka. Jest ona zresztą dość niepokojąca. Skoro spotkania synodalne odbyły się w niemal stu parafiach diecezji, to oznacza, że w około trzystu refleksji synodalnej nie było. Liczbę uczestników synodu - w różnych grupach i na różnych poziomach - oszacowano na 3800. Niby sporo, ale jeśli to przyłożyć do liczby mieszkańców diecezji (plus minus 800 tysięcy ludzi), to synod objął tylko bardzo niewielki ułamek i to prawdopodobnie osób mocno kościelnie zaangażowanych.

Być może na wymieniony wyżej problem nie położyli silnego akcentu, bo osobiście pewnie wielu z nich nie dotyka. Ale nic straconego. Biskup Andrzej Czaja podkreśla często, że synodalne podążanie opolskiego Kościoła trwa nadal. Do wielu spraw i problemów na pewno będzie się można w wielu miejscach i środowiskach odnosić i do nich wracać. Czy Opolanie będą tego chcieć, to inny problem.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 
 


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Wołodia 29.07.2022 00:10
w KANADZIE , okazało sie jak miłosierny jest .. kościół katolicki .. nawet papieżowi .. BYŁO WSTYD

Wątpiący 29.07.2022 00:02
Tylko czy księża zechcą się do tego stosować, skoro wybierają sobie z dekretu biskupa to co im pasuje. Święta Bożego Narodzenia kojarzą mi się ze strajkami kobiet, bo takie było kazanie na Pasterce, a Wielkanoc z tematyką antyszczepionkową i akcją zdejmowania maseczek.

anrdzej ᠌ ᠌ ᠌ 24.07.2022 17:27
prawda swieta prawda pozdrawiam

PIStolet 24.07.2022 13:43
ŚWIĘTE SŁOWA .. kler to najbardziej rozpolitykowana instytucja w rp i oczywiści najbardziej łasa i pazerna na pieniądze . O skandalach pedofilskich [ na całym świecie] oraz ich tuszowaniu oraz nie stssowaniu siędo sądowych wyroków , też warto wspomnieć. Gdzie TEN KOŚCIÓŁ z przed 40-50 lat ?

ReklamaHeimat
bezchmurnie

Temperatura: 31°CMiasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: WojtTreść komentarza: A 5 milionów M3 drewna codziennie płynie do Chin gdzie tu logika gospodarka rabunkowa i tyleData dodania komentarza: 17.08.2022, 16:46Źródło komentarza: Pod Strzelcami Opolskimi znikają lasy. "Nie idzie to w dobrym kierunku"Autor komentarza: KrisTreść komentarza: Wycięto część lasu między autobaną, Kolonią Jaryszowską i Jaryszowem - ul.Leśna!Data dodania komentarza: 17.08.2022, 15:49Źródło komentarza: Pod Strzelcami Opolskimi znikają lasy. "Nie idzie to w dobrym kierunku"Autor komentarza: KrisTreść komentarza: a Fundusz Leśny ma służyć Ziobrze i Solidarnej Polsce (Woś)!Data dodania komentarza: 17.08.2022, 15:45Źródło komentarza: Pod Strzelcami Opolskimi znikają lasy. "Nie idzie to w dobrym kierunku"Autor komentarza: PolakTreść komentarza: Gdzie są ekolodzy i zieloni jak ich nie opłaca to siedzą cicho skandal. Ocieplanie klimatu emisja dwutlenku to jest temat a las to nie ważnyData dodania komentarza: 17.08.2022, 14:11Źródło komentarza: Pod Strzelcami Opolskimi znikają lasy. "Nie idzie to w dobrym kierunku"Autor komentarza: DzmTreść komentarza: No firma spyta to w czepku rodzona zaczęła od remontu stawu który po roku czasu się rozpadać zaczął a teraz to połowa strzelec jest w jego rękach i większość przetarguw on wygrywa terazData dodania komentarza: 17.08.2022, 13:00Źródło komentarza: Skwer w centrum Strzelec Opolskich zmieni oblicze. Toaleta ma mieć zielony dachAutor komentarza: SmokTreść komentarza: Pamiętajmy o tym, że drzewa pochodzą z lasu. Ludzie chcą mieć panele, drewniane deski, meble - pani Agnieszko, ludzie krzyczą, że chcą mieć las, a nie panele, proszę nie przeinaczać, co z tego, że zrzucicie odpowiedzialność na ministra, który zatwierdzi plan, wszyscy dobrze wiedzą, że minister potrzebuje na 500+, węgiel+ i chrust+, podpisze wszystko, żeby kasę odstać, a o las niech się troszczą następni...Data dodania komentarza: 17.08.2022, 12:09Źródło komentarza: Pod Strzelcami Opolskimi znikają lasy. "Nie idzie to w dobrym kierunku"
Reklama