Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 02:44
ReklamaFilplast

Z Góry św. Anny do Żyrowej. Za nami kolejna wyprawa z Parkiem Krajobrazowym

Podczas wakacji Park Krajobrazowy Góra św. Anny zachęca do pieszych wędrówek, które uczą i pozwalają poznać walory przyrodnicze, a także lokalną historię. Placówka organizuje sobotnie spotkania dla dzieci i dorosłych, a jedno z nich odbyło się właśnie 9 lipca.
Z Góry św. Anny do Żyrowej. Za nami kolejna wyprawa z Parkiem Krajobrazowym
Uczestnicy wyprawy w Żyrowej

W sobotę, 9 lipca, grupa uczestników pokonywała tereny Góry św. Anny przez rezerwat przyrody w Lesisko do Żyrowej. Wyprawa odbywała się "Śladami Gaszynów".

- Do sławnej szlachty, która przez trzy ostatnie wieki w Górnym Śląsku rozlicznych posiadłości nabyła, znakomite urzędy piastowała i fundacjami kościelnymi zapał religijny oświadczała, należy przede wszystkim hrabiowski ród z Gaszyna, pochodzący z Polski, a to z okolicy wieluńskiej do nas przybywszy..." - tak o tej rodzinie w 1877 roku na łamach czasopisma Towarzystwa Bożego Grobu pisał ksiądz Augustyn Weltzel.

Przedstawiciele tego rodu przyczynili się do przywrócenia katolicyzmu na Górnym Śląsku oraz pozostawili po sobie "pomniki pobożności". Takim najbardziej znanym jest dzisiejsza Bazylika św. Anny i annogórska kalwaria, Kolumna Maryjna na raciborskim rynku oraz wiele kościołów i kaplic na ziemiach stanowiących dawniej ich własność. Niezliczone legendy i opowieści o rosłych i charakternych Gaschinach oraz o ich wyczynach opowiadane są wszędzie tam, gdzie pozostawili po sobie ślady materialne i duchowe.

Uczestnicy wycieczki dowiedzieli się, jak zamożny i wpływowy był to ród. O pochowanych na Górze Św. Anny Gaszynach opowiadał niezwykle pasjonująco ojciec Atanazy, czyli dr Piotr Polanko - archiwista i bibliotekarz z annogórskiego sanktuarium. Pasjonująco opowiadał o działalności prokatolickiej tego rodu. Po ciekawej prelekcji, uczestnicy z Beatą Wielgosik, przewodnikiem i pracownikiem parku krajobrazowego poznawali najważniejsze obiekty ufundowane przez Gaszynów. Panie Beata opowiadała legendy oraz dzieje poszczególnych członków rodu. Po zwiedzeniu Góry św. Anny uczestnicy przeszli ścieżką dydaktyczną przez rezerwat Lesisko do Żyrowej. Tu również nie obyło się bez legend i ciekawych opowieści. 

Wycieczka znacznie się przedłużyła, ale nikt z uczestników z tego powodu nie narzekał. Wręcz przeciwnie - wszyscy byli żądni wiedzy, nawet mniejsze dzieci. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama