Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:16
Reklama
Reklama

Firmy chcą płacić 8 tys. zł. W powiecie strzeleckim i tak brakuje rąk do pracy

Obecnie w powiecie strzeleckim bez pracy pozostaje nieco ponad 900 osób. Stopa bezrobocia w czerwcu tego roku wynosiła 3,7 proc. Jest rekordowo niska. Dla porównania, w czerwcu 2021 roku bezrobocie w powiecie było na poziomie 4,5 proc. (prawie 1200 bezrobotnych). Tymczasem ofert pracy przybywa, a firmy kuszą coraz lepszymi bonusami.
Firmy chcą płacić 8 tys. zł. W powiecie strzeleckim i tak brakuje rąk do pracy

Autor: Pixabay.com

Jedna z firm w strefie gospodarczej gminy Ujazd za podpisanie umowy o pracę oferuje bonus w kwocie 4000 zł. Nie jest to stała oferta, lecz letnia promocja. Inna szuka pracowników na okres wakacji i wiadomo, że nie za najniższą krajową, która obecnie wynosi 3010 zł brutto, ale za co najmniej o tysiąc złotych wyższą pensję.

- W wielu przedsiębiorstwach 4000 zł brutto na start to na dzień dzisiejszy standardowa płaca - przyznaje Norbert Jaskóła, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich. - Pracownicy zwykle nie wiążą się na dłużej z daną firmą. Gdy tylko pojawi się oferta lepiej płatna, odchodzą i podejmują pracę gdzie indziej.

Pracodawcy, aby utrzymać stały personel, prześcigają się więc w oferowaniu dodatkowych pakietów. Od dawna do strefy gospodarczej kursuje autobus, który dowozi do pracy mieszkańców różnych miejscowości w powiecie, by nie musieli płacić za paliwo z własnych portfeli. Gdzieniegdzie istnieje możliwość dofinansowania dojazdów do pracy. Na miejscu w wielu zakładach oferowane są obiady, dostępne automaty z kawą czy napojami. Można liczyć na specjalną ochronę ubezpieczeniową, prywatną opiekę medyczną, programy emerytalne. Do tego dochodzą rozmaite dodatki i premie do pensji, np. za wyniki czy frekwencję.

- Szczególnie w firmach produkcyjnych ważna jest ciągłość obsługi. Dlatego niektóre z nich wypłacają premie za stuprocentową obecność na stanowisku pracy w danym miesiącu - relacjonuje Norbert Jaskóła.

Wśród benefitów pracodawcy proponują ponadto: dofinansowanie nauki języków obcych, szkoleń i kursów, zajęć sportowych, biletów do kina czy teatru, możliwość pracy zdalnej, brak dress code`u, parking dla pracowników, dodatkowe świadczenia socjalne, paczki świąteczne, program rekomendacji pracowników, inicjatywy dobroczynne, kartę Multisport i wiele innych.

Zmieniać czy nie?

Na portalach branżowych roi się od ofert: specjalista ds. transportu, pracownik produkcji, doradca klienta, specjalista ds. wsparcia aplikacji, inżynier jakości, specjalista HR, automatyk, specjalista ds. personalnych, kierowca, kierownik zmiany, sprzątaczka, sprzedawca, mechanik... Słowem jest w czym wybierać. Czy jednak, mając już sprawdzoną pracę, warto ją zmieniać?

- Nasza firma zatrudnia kilka tysięcy osób - na budowach i w administracji - mówi wicedyrektor jednego z działów w dużej firmie z regionu. - Zasadniczo w biurach nie ma rotacji, choć zdarza się, że ktoś otrzymuje lepiej płatną ofertę. Z tego, co obserwujemy, to ludzie mieszkający tu w okolicy, mający tu rodzinę, dom, nie chcą zmieniać pracodawcy, nawet jeśli mieliby zarabiać kilkaset złotych więcej. Nie chcą daleko dojeżdżać do pracy, cenią sobie stabilizację. Natomiast większe zmiany są wśród pracowników fizycznych, dla nich wyższe zarobki mają znaczenie i wybierają oferty dla siebie korzystniejsze finansowo. Zwracają też uwagę na możliwość jak najczęstszych powrotów do domu z budowy, jeśli pracują za granicą.

Oferty pracy w większych firmach niewiele się między sobą różnią pod względem warunków zatrudnienia. Niektórym młodym ludziom zależy głównie na szansie rozwoju, udziale w szkoleniach, wypróbowaniu swoich umiejętności językowych w praktyce.

- Jeśli znają niemiecki lub angielski, to chcą go wykorzystywać na co dzień - mówi przedstawiciel firmy. - Padają też pytania o możliwość pracy zdalnej. U nas jest możliwa np. gdy trzeba zostać w domu z dzieckiem albo okazjonalnie, ale nie oferujemy jej jako regularnego sposobu pracy.

Na stanowiskach niebiurowych zarobki to zazwyczaj główne kryterium wyboru pracodawcy albo decyzji o zmianie pracy. Co ciekawe, w jednym z magazynów chłodni można miesięcznie dostać nawet 8000 zł!

- Ale to nie jest praca dla każdego - zastrzega dyrektor Jaskóła. - Z tego, co obserwujemy, nie każdy nadaje się na każde stanowisko. Do chłodni trzeba mieć predyspozycje, przez kilka godzin pracuje się w temperaturze ok. 5 st. C. Czasami ktoś nasłucha się opowieści o wysokich pensjach w innej firmie, a gdy sam do niej przechodzi, ma kłopot z utrzymaniem się na stanowisku. Dlatego zawsze warto przemyśleć decyzję o zmianie pracy - radzi.

Wątek ukraiński

Ogólna sytuacja na rynku obecnie wydaje się sprzyjać bardziej pracownikom niż pracodawcom. Ci pierwsi mają w czym wybierać, bo ofert jest sporo, ci drudzy muszą się „nagimnastykować”, by nie tracić personelu. Dziwić mogą więc wpisy na niektórych forach albo anonimowe donosy o tym, że Polacy są zwalniani z pracy, a na ich miejsce trafiają Ukraińcy.

- Obywatele Ukrainy są zatrudniani dokładnie na tych samych zasadach, co Polacy - mówi dyrektor PUP. - Nie obowiązują żadne ulgi czy benefity dla pracodawcy w zamian za to, że zatrudni obcokrajowca.

Zdarza się, że pracodawca przyuczy Ukraińca do pracy na danym stanowisku, a on po dwóch miesiącach postanawia wrócić do swojego kraju. Rotacje w firmie są niekorzystne, ponieważ trzeba na nowo prowadzić rekrutacje, szkolić nowych pracowników, a to jest kosztowne i źle się odbija na przykład na terminowości wykonywanych zleceń. Takiego ryzyka wiele firm nie chce ponosić.

- Większość Ukraińców nie zna języka polskiego. Jest to ograniczenie na różnych stanowiskach, także w działach produkcyjnych, gdzie trzeba rozumieć komunikaty po polsku. Z tego powodu obywatele Ukrainy, nawet świetnie wykształceni, w Polsce są zatrudniani głównie w instytucjach publicznych na stanowiskach gospodarczych, jako osoby sprzątające, do opieki nad starszymi itp. - mówi Norbert Jaskóła.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Emerytka 09.07.2022 22:04
A emerytów kobieta czy mają szanse.
PL 09.07.2022 20:46
firmy płacą ..TYLKO I WYŁĄCZNIE .. MINIMUM WYMAGANE PRAWEM .. amen
Leszcz 09.07.2022 18:08
Głupoty piszecie i tyle
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama