Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 10:54
Reklama
Reklama

Te zabawki są niebezpieczne dla dzieci! Jakie pułapki w nich czyhają?

Lalki i dmuchańce zawierające toksyny. Elektroniczne zabawki, które mogą wybuchnąć. Ostre krawędzie i elementy, którymi maluch może się skaleczyć lub zadławić – to tylko część zagrożeń, jakie niosą ze sobą pewne zabawki. Tylko w czterech pierwszych miesiącach tego roku do obrotu w Polsce nie dopuszczono około 84 tys. zabawek mogących zrobić dzieciom krzywdę.
Te zabawki są niebezpieczne dla dzieci! Jakie pułapki w nich czyhają?
Niebezpieczne zabawki - jednym z zagrożeń jest stężenie toksycznych substancji wielokrotnie przekraczające dopuszczalną normę

Autor: KAS Opole

Niebezpieczne zabawki. Toksyczne lalki i dmuchańce

Zabawki mogą zawierać szkodliwe substancje. Jednym z największych zagrożeń jest są ftalany. To plastyfikatory zmiękczające tworzywa sztuczne. Ze względu na fakt, że są silnie toksyczne, wedle norm ich zawartość nie powinna przekraczać 0,1 proc. masy materiału zawierającego plastyfikatory. Wyższa zawartość ftalanów jest niebezpieczna dla zdrowia, bowiem może powodować m.in. alergię, uszkodzenia wątroby i nerek, a także mieć działanie kancerogenne. 

Tymczasem okazuje się, że lalki czy popularne dmuchane zabawki plażowe, w kształcie jednorożców czy hipopotanów, potrafią zawierać nawet 300 razy więcej, niż dopuszczalna norma! To jedna z postaw do tego, aby funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej nie dopuścili zabawki do obrotu na polskim rynku.

„Znaczna część zatrzymywanych przez KAS niebezpiecznych zabawek to podróbki znanych marek. Różnica między zabawką oryginalną a podrabianą dla doświadczonego funkcjonariusza często jest widoczna gołym okiem. Takie zabawki są wykonane mniej starannie, z gorszej jakości materiałów – stwarzają m.in. ryzyko skaleczenia lub zadławienia się dziecka” – czytamy w komunikacie, w którym jako przykład tych ostatnich wskazywane są drewniane pchacze dla dzieci w wieku poniżej 3 lat, z których łatwo oderwać drobne części.

Jak informuje KAS, w całym 2021 roku z racji braku zgodności z przepisami oraz niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia użytkowników, na polski rynek nie dopuszczono ponad 815 tys. zabawek. W okresie od stycznia do końca kwietnia 2022 r. było ich blisko 84 tys. sztuk. 

„W 2021 r.  w ramach wspólnego projektu KAS, UOKIK i Inspekcji Handlowej do laboratoriów celno-skarbowych oraz laboratorium UOKIK trafiło 58 próbek zabawek. Niedopuszczalną ilość szkodliwych substancji stwierdzono aż w 21 próbkach, czyli w ponad 36 proc. Co ciekawe, około 60 proc. podrabianych lub niebezpiecznych zabawek trafia do Polski drogą morską” - wskazano.

Niebezpieczne zabawki. Wybuchowa elektronika

Niebezpieczne dla dzieci potrafią być też zabawki wykorzystujące elektronikę. Największe zagrożenie stwarzają zasilacze tych zabawek, które nie spełniają unijnych norm.

„Skontrolowaliśmy np. 61 modeli ładowarek i zasilaczy (niemal 72 tys. sztuk), z czego 13 modeli (10,6 tys. sztuk) trafiło do laboratorium. Okazało się, że 38,5 proc. przebadanych produktów (5 próbek, 3 tys. sztuk) nie spełnia określonych wymogów i stanowi realne zagrożenie dla użytkowników” – wskazuje KAS.

Takie wadliwe urządzenia są bardzo niebezpieczne. Stwarzają bowiem ryzyko pożaru bądź wybuchu!

Funkcjonariusze dodają, że wielokrotnie taki sprzęt to podróbki znanych marek. Podkreślają, że atrakcyjna cena nie powinna przesłaniać faktu, że takie zabawki stwarzają zagrożenie dla użytkowników.

Niebezpieczne zabawki. Porady, jak ich uniknąć:

  • Dostęp do baterii musi być dobrze zabezpieczony. Powinien być możliwy tylko przy użyciu odpowiedniego narzędzia (np. śrubokrętu) lub dzięki wykonaniu dwóch niezależnych ruchów (np. pociągnięcie i skręt). W pierwszym przypadku śrubka musi być na stałe umieszczona w klapie osłony pojemnika na baterie, tak aby nie można było jej wykręcić do końca i wyjąć.
  • Wybierz zabawkę odpowiednią do wieku. Szukaj informacji na opakowaniu. Przykładowo maskotki, gryzaki, klocki, lalki dla najmłodszych nie mogą zawierać małych części – dziecko mogłoby się nimi udławić.
  • Upewnij się, że zabawka jest bezpieczna. Sprawdź, czy nie ma ostrych krawędzi, sztywnych lub wystających elementów. Składane krzesełka, stoliki czy dziecięce deski do prasowania muszą być wyposażone w blokadę zabezpieczającą.
  • Czytaj instrukcje. Powinny być one dołączone np. do rowerków, hulajnóg czy huśtawek. Jeśli produkt wymaga samodzielnego złożenia – obowiązkiem przedsiębiorcy jest dostarczenie instrukcji montażu.
  • Jeżeli jednym z elementów są linki i sznurki, sprawdź, czy nie są za długie (poniżej 220 mm dla zabawki przeznaczonej dla malucha poniżej 3. roku życia). W przypadku huśtawek linki nie powinny być zbyt cienkie.
  • Szukaj znaku CE na każdej zabawce. Znak CE powinien być umieszczony w sposób widoczny, czytelny i trwały na zabawce, opakowaniu lub przytwierdzonej etykiecie. Jest to deklaracja producenta, że spełnia ona zasadnicze wymagania bezpieczeństwa.
  • Jeśli uważasz, że zabawka nie jest bezpieczna, sprawdź, czy znajduje się ona w rejestrze wyrobów niezgodnych z wymaganiami na stronie UOKiK lub w europejskim systemie RAPEX. Możesz również zgłosić się do Inspekcji Handlowej lub Departamentu Nadzoru Rynku w UOKiK.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama