Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:53
Reklama

Te zabawki są niebezpieczne dla dzieci! Jakie pułapki w nich czyhają?

Lalki i dmuchańce zawierające toksyny. Elektroniczne zabawki, które mogą wybuchnąć. Ostre krawędzie i elementy, którymi maluch może się skaleczyć lub zadławić – to tylko część zagrożeń, jakie niosą ze sobą pewne zabawki. Tylko w czterech pierwszych miesiącach tego roku do obrotu w Polsce nie dopuszczono około 84 tys. zabawek mogących zrobić dzieciom krzywdę.
Te zabawki są niebezpieczne dla dzieci! Jakie pułapki w nich czyhają?
Niebezpieczne zabawki - jednym z zagrożeń jest stężenie toksycznych substancji wielokrotnie przekraczające dopuszczalną normę

Autor: KAS Opole

Niebezpieczne zabawki. Toksyczne lalki i dmuchańce

Zabawki mogą zawierać szkodliwe substancje. Jednym z największych zagrożeń jest są ftalany. To plastyfikatory zmiękczające tworzywa sztuczne. Ze względu na fakt, że są silnie toksyczne, wedle norm ich zawartość nie powinna przekraczać 0,1 proc. masy materiału zawierającego plastyfikatory. Wyższa zawartość ftalanów jest niebezpieczna dla zdrowia, bowiem może powodować m.in. alergię, uszkodzenia wątroby i nerek, a także mieć działanie kancerogenne. 

Tymczasem okazuje się, że lalki czy popularne dmuchane zabawki plażowe, w kształcie jednorożców czy hipopotanów, potrafią zawierać nawet 300 razy więcej, niż dopuszczalna norma! To jedna z postaw do tego, aby funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej nie dopuścili zabawki do obrotu na polskim rynku.

„Znaczna część zatrzymywanych przez KAS niebezpiecznych zabawek to podróbki znanych marek. Różnica między zabawką oryginalną a podrabianą dla doświadczonego funkcjonariusza często jest widoczna gołym okiem. Takie zabawki są wykonane mniej starannie, z gorszej jakości materiałów – stwarzają m.in. ryzyko skaleczenia lub zadławienia się dziecka” – czytamy w komunikacie, w którym jako przykład tych ostatnich wskazywane są drewniane pchacze dla dzieci w wieku poniżej 3 lat, z których łatwo oderwać drobne części.

Jak informuje KAS, w całym 2021 roku z racji braku zgodności z przepisami oraz niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia użytkowników, na polski rynek nie dopuszczono ponad 815 tys. zabawek. W okresie od stycznia do końca kwietnia 2022 r. było ich blisko 84 tys. sztuk. 

„W 2021 r.  w ramach wspólnego projektu KAS, UOKIK i Inspekcji Handlowej do laboratoriów celno-skarbowych oraz laboratorium UOKIK trafiło 58 próbek zabawek. Niedopuszczalną ilość szkodliwych substancji stwierdzono aż w 21 próbkach, czyli w ponad 36 proc. Co ciekawe, około 60 proc. podrabianych lub niebezpiecznych zabawek trafia do Polski drogą morską” - wskazano.

Niebezpieczne zabawki. Wybuchowa elektronika

Niebezpieczne dla dzieci potrafią być też zabawki wykorzystujące elektronikę. Największe zagrożenie stwarzają zasilacze tych zabawek, które nie spełniają unijnych norm.

„Skontrolowaliśmy np. 61 modeli ładowarek i zasilaczy (niemal 72 tys. sztuk), z czego 13 modeli (10,6 tys. sztuk) trafiło do laboratorium. Okazało się, że 38,5 proc. przebadanych produktów (5 próbek, 3 tys. sztuk) nie spełnia określonych wymogów i stanowi realne zagrożenie dla użytkowników” – wskazuje KAS.

Takie wadliwe urządzenia są bardzo niebezpieczne. Stwarzają bowiem ryzyko pożaru bądź wybuchu!

Funkcjonariusze dodają, że wielokrotnie taki sprzęt to podróbki znanych marek. Podkreślają, że atrakcyjna cena nie powinna przesłaniać faktu, że takie zabawki stwarzają zagrożenie dla użytkowników.

Niebezpieczne zabawki. Porady, jak ich uniknąć:

  • Dostęp do baterii musi być dobrze zabezpieczony. Powinien być możliwy tylko przy użyciu odpowiedniego narzędzia (np. śrubokrętu) lub dzięki wykonaniu dwóch niezależnych ruchów (np. pociągnięcie i skręt). W pierwszym przypadku śrubka musi być na stałe umieszczona w klapie osłony pojemnika na baterie, tak aby nie można było jej wykręcić do końca i wyjąć.
  • Wybierz zabawkę odpowiednią do wieku. Szukaj informacji na opakowaniu. Przykładowo maskotki, gryzaki, klocki, lalki dla najmłodszych nie mogą zawierać małych części – dziecko mogłoby się nimi udławić.
  • Upewnij się, że zabawka jest bezpieczna. Sprawdź, czy nie ma ostrych krawędzi, sztywnych lub wystających elementów. Składane krzesełka, stoliki czy dziecięce deski do prasowania muszą być wyposażone w blokadę zabezpieczającą.
  • Czytaj instrukcje. Powinny być one dołączone np. do rowerków, hulajnóg czy huśtawek. Jeśli produkt wymaga samodzielnego złożenia – obowiązkiem przedsiębiorcy jest dostarczenie instrukcji montażu.
  • Jeżeli jednym z elementów są linki i sznurki, sprawdź, czy nie są za długie (poniżej 220 mm dla zabawki przeznaczonej dla malucha poniżej 3. roku życia). W przypadku huśtawek linki nie powinny być zbyt cienkie.
  • Szukaj znaku CE na każdej zabawce. Znak CE powinien być umieszczony w sposób widoczny, czytelny i trwały na zabawce, opakowaniu lub przytwierdzonej etykiecie. Jest to deklaracja producenta, że spełnia ona zasadnicze wymagania bezpieczeństwa.
  • Jeśli uważasz, że zabawka nie jest bezpieczna, sprawdź, czy znajduje się ona w rejestrze wyrobów niezgodnych z wymaganiami na stronie UOKiK lub w europejskim systemie RAPEX. Możesz również zgłosić się do Inspekcji Handlowej lub Departamentu Nadzoru Rynku w UOKiK.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku

Niebezpieczne zabawki - funkcjonariusze KAS starają się je eliminować z rynku


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama