Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Piątek, 1 lipca 2022 07:13
Reklama

Ponad trzy tysiące ofiar obozu NKWD żyje w pamięci. Jest wątek strzelecki

Latem i jesienią 1945 roku zginęło ich 3300. W sobotę w Toszku upamiętnili ich wspólnie jego mieszkańcy i goście z Niemiec. Spotkanie odbyło się przy pomniku (odsłoniętym w 1998) upamiętniającym zmarłych. Obóz usytuowano w toszeckim szpitalu psychiatrycznym. W sąsiedztwie obelisku przy dzisiejszej ul. Wielowiejskiej grzebano jego ofiary.
Ponad trzy tysiące ofiar obozu NKWD żyje w pamięci. Jest wątek strzelecki
Na zdjęciu od prawej Dorota Matheja oraz Sybille Krägel.
Autor: Krzysztof Ogiolda

- Przez wiele lat po wojnie nie mówiło się o tym – przyznaje prof. Józef Musielok, były rektor Uniwersytetu Opolskiego i mieszkaniec Toszka. – Albo mówiło się w domu, na ucho, po cichu. Byłem ministrantem i od księdza  usłyszałem, że w tym miejscu, gdzie się teraz spotykamy, nie powinniśmy grać w piłkę, bo to nie jest boisko tylko cmentarz. Po przełomie 1989 roku stawiliśmy w tym miejscu najpierw krzyż, a potem obelisk.

Toszecka tragedia ma także strzelecki aspekt. Jego więźniów z Górnego i Dolnego Śląska, z Bawarii a przede wszystkim z Saksonii przywożono bydlęcymi wagonami do Strzelec Opolskich. Stąd pieszo maszerowali do obozu NKWD.

- Po blisko sześciu dniach transport dotarł do miasta Strzelce Opolskie  - wspomina w książce „Tiurma-łagier Tost” Gotthard Heidig, w 1945 mieszkaniec powiatu Drezno. – Tam musieliśmy opuścić wagony. Po tym, jak przez prawie tydzień tkwiliśmy bez ruchu w wagonach, musieliśmy teraz maszerować ok. 17 km na odcinku Strzelce Opolskie – Toszek. Kto nie nadążał z powodu wycieńczenia, był popędzany uderzeniami kija, kopniakami lub uderzeniami kolbą karabinu.

Sobotnią uroczystość prowadziła pani Dorota Matheja, szefowa toszeckiego DFK, która wraz z mężem Michałem troszczy się o podtrzymanie pamięci o tym miejscu i o wydarzeniach sprzed 77 lat. 

- Toszeckie ofiary miały zostać zapomniane – mówiła Dorota Matheja. – Zarówno tam, skąd pochodziły, jak i tu, gdzie poniosły śmierć. Przez ponad 40 lat rządzący próbowali zacierać ślady. Częściowo im się to udało przez utworzenie w tym miejscu strefy przemysłowej. Ale każde bezprawie po jakimś czasie dobiega końca. Dopiero po upadku komunizmu wolno było powrócić do trudnej historii. Celem nie było – w tym miejscu to widać – szukanie winowajców ani wzniecanie konfliktów, ale umożliwienie dzieciom i wnukom godnego pożegnania zmarłych. A wszystkim, którym ta historia leży na sercu utworzenie miejsca refleksji i spotkania.

W uroczystości przy obelisku uczestniczyli w niej m. in. przedstawiciele toszeckiego samorządu z burmistrzem Grzegorzem Kupczykiem na czele, reprezentanci partnerskiej bawarskiej gminy konsul Niemiec w Opolu Birgit Fisel-Rösle, przewodniczący VdG Rafał Bartek.

- Jestem w tym miejscu po raz pierwszy – mówił Rafał Bartek. – Bardzo dziękuję za zaproszenie. Kiedy jest się w takim miejscu, ożywa wiele wspomnień. Nie osobistych, ale wspomnień rodziców czy dziadków o wojnie. One są tym bardziej żywe, że stosunkowo niedaleko, na Ukrainie znów trwa wojna. Pamięć o tym, co się wydarzyło, jest ważna dla teraźniejszości i przyszłości. Wielu z nas się wydawało, że kiedy się ma pokój, to on już będzie na zawsze. Tak nie jest. Chciałbym podziękować za to, że dbacie o to miejsce i o tę pamięć. O to, by ją kolejnym pokoleniom przekazać. Na dodatek robicie to tak bardzo godnie.

Wśród gości z Niemiec była pani Sybille Krägel z Hamburga, współautorka książki o toszeckim obozie i honorowa obywatelka Toszka. W swoim wystąpieniu przedstawiła m.in. historię obecnego na spotkaniu Horsta Koehlera, który jako młodociany (miał 15 lat) był więźniem obozu.

- Koniec wojny przeżył w Saksonii, miał wtedy 15 lat. W czerwcu 1945 został aresztowany i miesiąc później wylądował w obozie NKWD w Toszku. Gdy w listopadzie obóz został rozwiązany, był jeszcze zbyt silny, by go zwolnić. Z 800 został deportowany do Grudziądza, a stamtąd do obozu w Neubrandenburgu. Został z niego zwolniony w 1948 roku. Nie było wtedy żadnej opieki ani wsparcia dla takich ofiar. Zwłaszcza w radzieckiej strefie okupacyjnej. Ludzie ci musieli trzymać usta na kłódkę.

- W pierwszych latach po przełomie grupa z Niemiec przyjeżdżała tu co roku – podkreśla Michał Matheja. – Z czasem ta grupa się zmniejszała. Dziś należą do niej nie tylko krewni ofiar, ale także osoby zainteresowane historią, Śląskiem, Wschodem itd. W ostatnich latach przybywają do nas co dwa lata.

W piątek goście z Niemiec w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Pławniowicach wzięli udział w dwujęzycznym nabożeństwie ekumenicznym połączonym z koncertem żałobnym. Odwiedzili też radiostację w Gliwicach oraz Centrum Deportacji w Radzionkowie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
ReklamaHeimat
bezchmurnie

Temperatura: 23°CMiasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: edekTreść komentarza: Gauleiter Czarnek!! Profesor? w czym?Data dodania komentarza: 30.06.2022, 23:18Źródło komentarza: Przemysław Czarnek „opiekunem” PiS w regionie. Mniejszość niemiecka krytykujeAutor komentarza: EdwardTreść komentarza: Władze miasta wszystkiego się pozbywają. Na inne głupie pomysły znajdują się miliony, a na taki budynek twierdzą, że nie mają funduszy. Może sprzedajmy ratusz, tam również można prowadzić biznes. Mam nadzieję, że kolejne wybory wymiotą tych starych urzędników, a przyjdą nowi młodzi z pomysłami.Data dodania komentarza: 30.06.2022, 12:34Źródło komentarza: Gmina sprzedaje pałac w Błotnicy Strzeleckiej. Mieszkańcy są przeciwniAutor komentarza: PLTreść komentarza: ZŁODZIEJSTWO ... 6,5 ha + pałac za 5 mln ... remont malutkiego placyka żeromskiego ok 6 mln ... mamo ja wariat , kup mi komisariatData dodania komentarza: 30.06.2022, 11:14Źródło komentarza: Gmina sprzedaje pałac w Błotnicy Strzeleckiej. Mieszkańcy są przeciwniAutor komentarza: MonikaNTreść komentarza: Rodzinę Motocyklisty bardzo proszę o pilny kontakt tel. 668 520 532Data dodania komentarza: 30.06.2022, 08:17Źródło komentarza: Wypadek na drodze krajowej nr 88. Zderzenie volkswagena z motocyklemAutor komentarza: SmokTreść komentarza: W tym wypadku ponoć dokumenty były gotowe, tylko terminu nie było.Data dodania komentarza: 30.06.2022, 08:16Źródło komentarza: Odbiór dokumentów w strzeleckim starostwie. "Ile dni urlopu na to trzeba?!"Autor komentarza: SmokTreść komentarza: "Nawierzchnia zachęca kierowców, a to się nie podoba mieszkańcom" - czy to czasem nie ci sami ludzie? Ludzie nie potrafią zrozumieć, że sami sobie robią kuku. Staje taki jeden przy płocie i grzmi, jak to "ci wariaci" jeżdżą, a potem wsiada do auta i robi to samo, bo on "tylko coś tam...".Data dodania komentarza: 30.06.2022, 08:14Źródło komentarza: Tablica mierząca prędkość w Staniszczach Wielkich. Będą jeździć wolniej?
ReklamaStahlbau
Reklama