Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 06:17
ReklamaFilplast

Mniejszości narodowe i etniczne pielgrzymowały na Górę św. Anny

Pielgrzymka odbyła się w niedzielę 5 czerwca 2022. W mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem kard. Kurta Kocha z Rzymu uczestniczyli członkowie mniejszości niemieckiej i romskiej oraz przedstawiciele stowarzyszeń śląskich. Nie zabrakło także przedstawicieli śląskich ziomkostw z Niemiec.
Mniejszości narodowe i etniczne pielgrzymowały na Górę św. Anny
W pielgrzymce tradycyjnie uczestniczą członkowie niemieckich korporacji akademickich.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymka mniejszości na Górę św. Anny

Zanim rozpoczęła się liturgia, przybyłych witali liderzy mniejszościowych społeczności. - My, Romowie żyjemy na Śląsku Opolskim w duchu jedności, szacunku i miłości dla naszej małej ojczyzny – mówił przedstawiciel Romów Jan Korzeniowski. – Tu przyszło nam żyć razem ze wszystkimi mieszkańcami. Przychodzimy tutaj, by modlić się o pokój dla świata, o pokój w naszych sercach. Prosimy Boga, by każda społeczność mogła się rozwijać i tworzyć swoją przyszłość. Pragniemy też pamiętać o zmarłych, pomordowanych Romach, którzy należą do naszej pamięci i naszej historii.

Przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Rafał Bartek przypomniał, że kontekstem dla pielgrzymki mniejszości są zarówno agresja Rosji na Ukrainę, jak i znaczne ograniczenie dostępu uczniów z mniejszości niemieckiej do lekcji ich ojczystego języka jako języka mniejszości narodowej.

- Te wydarzenia powinny być dla nas zarówno sygnałem, jak i lekcją. Nigdy nie możemy zakładać, że jak raz już coś osiągniemy, to pozostanie tak na zawsze. Tak samo jest z naszą tożsamością, także z naszymi przekonaniami – musimy próbować raz za razem. Wiara chrześcijańska, w której my Ślązacy jesteśmy tak głęboko zakorzenieni, pokazuje nam i uczy nas, że trzeba zawsze czuwać. Jak apostołowie.

Pielgrzymka mniejszości niemieckiej odbywa się od lat zawsze w pierwszą niedzielę czerwca. Biskup opolski Andrzej Czaja przypomniał, że w tym roku dzień ten zbiega się z uroczystością Zesłania Ducha Świętego.

- Duch Święty jest źródłem jedności w różnorodności, aż po dziś dzień owa jedność jest źródłem wiary w Trójjedynego Boga – mówił ordynariusz opolski. – Łączy ona ludzi różnych ludów, narodów, języków i kultur. Jest to dar Bożej Opatrzności, że właśnie dziś gromadzimy się na tej górze ufnej modlitwy w czasie pielgrzymki mniejszości narodowych i etnicznych. Pozdrawiam Was serdecznie i z radością witam Siostry i Bracia – dodał, przechodząc na niemiecki – dobrze i pięknie, że tu dzisiaj wszyscy przybyliście i jesteście – zakończył po polsku. Biskup opolski odniósł się też życzliwie do pątników romskich oraz do  członków śląskich „ferajn” pielęgnujących gwarę śląską i kulturę regionalną. 

- Zapraszam do ufnej modlitwy - dodał. - Do zaczerpnięcia z tej mszy św. – z tego, co Pan daje. Z Jego Słowa i z Jego miłości, której uosobieniem jest Jezus Chrystus. Módlmy się razem o pokój na Ukrainie i na całym świecie o jedność chrześcijan oraz  w intencji mniejszości narodowych i etnicznych, by nie były dyskryminowane i w każdym kraju otrzymywały te same szanse życiowe. Wam wszystkim i Waszym rodzinom życzę Bożego błogosławieństwa, obecności Ducha Świętego w  życiu i posługiwaniu. On jest dawcą jedności, ale i obdarza różnorodnością.

Modlitwa o pokój na Górze św. Anny

W czasie procesji z darami niesiono symboliczne dary. Romowie ofiarowali barwny szal – znak jedności całego rodzaju ludzkiego, kultur i języków, wyznań i religii. Ewangeliarz w języku polskim przyniesiono jako znak szacunku mniejszości niemieckiej i romskiej dla kultury i języka polskiego oraz Polek i Polaków za granicą. Krzyż jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej i figurka św. Anny oznaczały szacunek dla tradycji, a gołębie Ducha Świętego.

- Przychodzimy tu, aby modlić się przede wszystkim o pokój – mówi Łukasz Jastrzembski, burmistrz gminy Leśnica i członek zarządu VdG – o zrozumienie i zaprzestanie konfliktów. Prosimy też o zrozumienie w kontekście ograniczenia praw mniejszości i o przywrócenie sprawiedliwego, równego traktowania.

- Do ołmy (do babci) się idzie pogodać – podkreśla Krzysztof Wysdak, członek zarządu TSKN – o tym co było fajnego i o tym, co nos gniecie. Co było fajnego? Mam nadzieję, że dobrze wyjdzie spis powszechny, udało się po pandemii odtworzyć ducha spotkań w  kołach DFK, są programy i pomysły. Są młodzi ludzie i małżeństwa z dziećmi. Został wybrany nowy zarząd VdG. Gniecie nas obcięcie finansów na naukę niemieckiego, a śladem tych cięć spadła o dwie trzecie liczba lekcji.  

W pielgrzymce uczestniczyli także wicewojewoda opolski Tomasz Witkowski (odczytał list wiceministra spraw wewnętrznych) i reprezentujący Ambasadę Niemiec w Warszawie Martin Kremser.  

Na koniec liturgii uhonorowano z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej Birgit Fisel-Rösle, konsul Niemiec w Opolu, Marię Neumann, Monikę Wittek i Bernarda Gaidę (MN) oraz Jana Korzeniowskiego (Towarzystwo Romów).  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama