Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 19:10
Reklama

Mniejszości narodowe i etniczne pielgrzymowały na Górę św. Anny

Pielgrzymka odbyła się w niedzielę 5 czerwca 2022. W mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem kard. Kurta Kocha z Rzymu uczestniczyli członkowie mniejszości niemieckiej i romskiej oraz przedstawiciele stowarzyszeń śląskich. Nie zabrakło także przedstawicieli śląskich ziomkostw z Niemiec.
Mniejszości narodowe i etniczne pielgrzymowały na Górę św. Anny
W pielgrzymce tradycyjnie uczestniczą członkowie niemieckich korporacji akademickich.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymka mniejszości na Górę św. Anny

Zanim rozpoczęła się liturgia, przybyłych witali liderzy mniejszościowych społeczności. - My, Romowie żyjemy na Śląsku Opolskim w duchu jedności, szacunku i miłości dla naszej małej ojczyzny – mówił przedstawiciel Romów Jan Korzeniowski. – Tu przyszło nam żyć razem ze wszystkimi mieszkańcami. Przychodzimy tutaj, by modlić się o pokój dla świata, o pokój w naszych sercach. Prosimy Boga, by każda społeczność mogła się rozwijać i tworzyć swoją przyszłość. Pragniemy też pamiętać o zmarłych, pomordowanych Romach, którzy należą do naszej pamięci i naszej historii.

Przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Rafał Bartek przypomniał, że kontekstem dla pielgrzymki mniejszości są zarówno agresja Rosji na Ukrainę, jak i znaczne ograniczenie dostępu uczniów z mniejszości niemieckiej do lekcji ich ojczystego języka jako języka mniejszości narodowej.

- Te wydarzenia powinny być dla nas zarówno sygnałem, jak i lekcją. Nigdy nie możemy zakładać, że jak raz już coś osiągniemy, to pozostanie tak na zawsze. Tak samo jest z naszą tożsamością, także z naszymi przekonaniami – musimy próbować raz za razem. Wiara chrześcijańska, w której my Ślązacy jesteśmy tak głęboko zakorzenieni, pokazuje nam i uczy nas, że trzeba zawsze czuwać. Jak apostołowie.

Pielgrzymka mniejszości niemieckiej odbywa się od lat zawsze w pierwszą niedzielę czerwca. Biskup opolski Andrzej Czaja przypomniał, że w tym roku dzień ten zbiega się z uroczystością Zesłania Ducha Świętego.

- Duch Święty jest źródłem jedności w różnorodności, aż po dziś dzień owa jedność jest źródłem wiary w Trójjedynego Boga – mówił ordynariusz opolski. – Łączy ona ludzi różnych ludów, narodów, języków i kultur. Jest to dar Bożej Opatrzności, że właśnie dziś gromadzimy się na tej górze ufnej modlitwy w czasie pielgrzymki mniejszości narodowych i etnicznych. Pozdrawiam Was serdecznie i z radością witam Siostry i Bracia – dodał, przechodząc na niemiecki – dobrze i pięknie, że tu dzisiaj wszyscy przybyliście i jesteście – zakończył po polsku. Biskup opolski odniósł się też życzliwie do pątników romskich oraz do  członków śląskich „ferajn” pielęgnujących gwarę śląską i kulturę regionalną. 

- Zapraszam do ufnej modlitwy - dodał. - Do zaczerpnięcia z tej mszy św. – z tego, co Pan daje. Z Jego Słowa i z Jego miłości, której uosobieniem jest Jezus Chrystus. Módlmy się razem o pokój na Ukrainie i na całym świecie o jedność chrześcijan oraz  w intencji mniejszości narodowych i etnicznych, by nie były dyskryminowane i w każdym kraju otrzymywały te same szanse życiowe. Wam wszystkim i Waszym rodzinom życzę Bożego błogosławieństwa, obecności Ducha Świętego w  życiu i posługiwaniu. On jest dawcą jedności, ale i obdarza różnorodnością.

Modlitwa o pokój na Górze św. Anny

W czasie procesji z darami niesiono symboliczne dary. Romowie ofiarowali barwny szal – znak jedności całego rodzaju ludzkiego, kultur i języków, wyznań i religii. Ewangeliarz w języku polskim przyniesiono jako znak szacunku mniejszości niemieckiej i romskiej dla kultury i języka polskiego oraz Polek i Polaków za granicą. Krzyż jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej i figurka św. Anny oznaczały szacunek dla tradycji, a gołębie Ducha Świętego.

- Przychodzimy tu, aby modlić się przede wszystkim o pokój – mówi Łukasz Jastrzembski, burmistrz gminy Leśnica i członek zarządu VdG – o zrozumienie i zaprzestanie konfliktów. Prosimy też o zrozumienie w kontekście ograniczenia praw mniejszości i o przywrócenie sprawiedliwego, równego traktowania.

- Do ołmy (do babci) się idzie pogodać – podkreśla Krzysztof Wysdak, członek zarządu TSKN – o tym co było fajnego i o tym, co nos gniecie. Co było fajnego? Mam nadzieję, że dobrze wyjdzie spis powszechny, udało się po pandemii odtworzyć ducha spotkań w  kołach DFK, są programy i pomysły. Są młodzi ludzie i małżeństwa z dziećmi. Został wybrany nowy zarząd VdG. Gniecie nas obcięcie finansów na naukę niemieckiego, a śladem tych cięć spadła o dwie trzecie liczba lekcji.  

W pielgrzymce uczestniczyli także wicewojewoda opolski Tomasz Witkowski (odczytał list wiceministra spraw wewnętrznych) i reprezentujący Ambasadę Niemiec w Warszawie Martin Kremser.  

Na koniec liturgii uhonorowano z okazji jubileuszu 50-lecia diecezji opolskiej Birgit Fisel-Rösle, konsul Niemiec w Opolu, Marię Neumann, Monikę Wittek i Bernarda Gaidę (MN) oraz Jana Korzeniowskiego (Towarzystwo Romów).  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama