Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 08:37
Reklama
Reklama

Moda na działki. Ogródki w Strzelcach Opolskich coraz chętniej biorą młodzi!

W miastach, gdzie nie każdy ma swój dom, a mieszkanie w bloku bywa ciasne i duszne, sposobem na dobry wypoczynek i relaks są ogródki działkowe. Okazuje się, że z powodu pandemii ich popularność wzrosła. Jak jest w Strzelcach Opolskich?
Moda na działki. Ogródki w Strzelcach Opolskich coraz chętniej biorą młodzi!
Kiedyś królowali tu emeryci. Od pandemii przy grządkach i grillach krząta się coraz więcej rodzin z dziećmi

Kiedyś ogródki działkowe przydzielały zakłady pracy. Nie każdy obdarowany chciał je pielęgnować czy uprawiać ziemię, w efekcie czego wiele działek było zapuszczonych i leżało odłogiem.

- Dziś czasy się zmieniły - przyznaje Waldemar Kamiński, prezes Rodzinnych Ogrodów Działkowych XXX-lecia w Strzelcach Opolskich. 

- Na 811 działek, którymi zarządzamy, ponad 300 otrzymało ocenę wzorową w ubiegłorocznym obchodzie komisji (co roku przeprowadzamy swego rodzaju konkurs i ocenę ogrodów), a 250 - notę bardzo dobrą. To naprawdę dużo. To świadczy o staraniach użytkowników. Praktycznie każdy, kto decyduje się nabyć działkę, bardzo o nią dba.

Na terenie Strzelec Opolskich jest ok. 1400 ogrodów działkowych. W tym sezonie nie ma jednak ani jednej działki na sprzedaż w obrębie Rodzinnego Ogrodu Działkowego przy ul. Bocznicowej, Klonowej i Miodowej.

- W ubiegłym roku mieliśmy dwie działki, jeden właściciel zmarł, drudzy byli już w podeszłym wieku. Wystawiliśmy na sprzedaż prawo do ich użytkowania. W tym samym dniu się sprzedały - mówi Krzysztof Pucher, prezes ROD im. 40-lecia w Strzelcach Opolskich. 

- Rzadko kto ma problemy ze zbyciem działki rekreacyjnej, chyba że zażąda zaporowej ceny, bo tak naprawdę nie zależy mu na transakcji. Wtedy takie działki mogą długo czekać na nabywcę. Jednak gdy ktoś naprawdę chce sprzedać, to kupca znajdzie raz dwa. Jako zarząd dowiadujemy się zwykle po fakcie, że działka ma innego użytkownika. Wystarczy powiedzieć sąsiadom, znajomym, że chce się zbyć działkę, a chętny, by ją uprawiać, szybko się pojawi.

Na strzeleckiej Rybaczówce łatwiej o swój ogródek, choć wybór jest znacznie mniejszy niż jeszcze dwa lata temu.

- Mamy ok. 14 ogrodów, których właściciele są chętni zbyć je, jeśli znajdzie się kupiec. Ze wszystkimi ofertami można zapoznać się w naszym biurze - zachęca Waldemar Kamiński. - Od dwóch lat obserwujemy popyt na działki. Przyczyniła się do tego pandemia.

- Kiedy ogłoszono zakaz opuszczania mieszkań, zrobiono wyjątek dla osób, które mają swój ogródek działkowy. To spowodowało, że ludzie zaczęli masowo rozglądać się za kupnem działek - dodaje Krzysztof Pucher.

Na Rybaczówce w latach 2020 i 2021 sprzedano ponad 150 ogrodów. Zwykle w ciągu roku bywało po 30 transakcji. Do maja 2022 odnotowano ich już 20.

- Minęły czasy pustostanów. Kiedyś mieliśmy takich zapuszczonych ogródków ponad 60. Kto chciał, mógł brać je w uprawę za darmo. Dziś to niemożliwe. Na rynku działkowym obserwujemy prawdziwą hossę - ocenia prezes Kamiński.

Za działkę o powierzchni 3-4 arów, niezagospodarowaną, „z niczym”, trzeba zapłacić ok. 2 tys. zł. Za ogródek z domkiem, prądem i wodą od 15 do 20 tys. zł. Pamiętajmy, że kupujemy prawo do użytkowania ziemi, a nie ziemię na własność. Kwoty mocno powyżej 20 czy 30 tys. zł są więc przesadzone, chyba że właściciel ma do zaoferowania rzeczywiście porządnie wyposażoną murowaną altanę, w której w sezonie można nocować.

- Na działkach nie wolno mieszkać, ale w sezonie jak najbardziej można przenocować. Mamy wielu użytkowników działek z województwa śląskiego, z Gliwic, Rudy Śląskiej, Rybnika. Ci ludzie przyjeżdżają tu na weekend. Mówią, że w Strzelcach jest czyste powietrze i dobrze im się tu wypoczywa. Mają naprawdę zadbane ogrody. Bywa że latem spędzają w nich tygodniowy urlop - mówi zarządca działek na Rybaczówce.

Kiedyś działki uprawiali głównie emeryci. Od kilku lat można zaobserwować tendencję, że własną oazę zieleni chcą mieć 30-latkowie z małymi dziećmi w wieku przedszkolnym lub szkolnym.

- Wielu z nich traktuje to jako teren rekreacyjny, z ładnym trawnikiem, z drabinkami dla dzieci, rzadziej pojawia się tu jakaś grządka - głównie w celach edukacyjnych dla dzieci. Starsi stawiają na własne uprawy, taka praca sprawia im przyjemność - przyznaje Krzysztof Pucher.

- Jakość warzyw z własnego ogrodu jest nieporównywalna z tymi kupionymi w sklepie - przekonuje Waldemar Kamiński. - Mniej w nich chemii. Dlatego użytkownicy działek, nawet ci, którzy mają na działce trawę, basen i krzewy, znajdują miejsce na grządki z marchewką, cebulą, czosnkiem, sałatą czy pomidorami. Mają swoje jabłonie i śliwy, by cieszyć się smakiem swojskich owoców.

Utrzymanie ogródka działkowego w Strzelcach jest stosunkowo niedrogie w porównaniu z innymi regionami. Kto zdecyduje się zainwestować we własną działkę, będzie ponosił roczny koszt opłaty za użytkowanie terenu oraz wywozu śmieci.

- Mamy opłatę jedną z niższych w kraju. Roczne utrzymanie trzyarowej działki kosztuje 150 zł, a roczny koszt wywozu śmieci to 120 zł, co razem daje 270 zł - podlicza prezes Kamiński. - Myślę, że to nie jest wygórowana kwota za kawałek swojego azylu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Na działce znajdzie się miejsce na piaskownicę. Pani Natalia bawi się z Jasiem

Na działce znajdzie się miejsce na piaskownicę. Pani Natalia bawi się z Jasiem

Tomek i Franek skaczą po drzewach albo na trampolinie

Tomek i Franek skaczą po drzewach albo na trampolinie

Maciej ma na działce zjeżdżalnię, na której chętnie się bawi

Maciej ma na działce zjeżdżalnię, na której chętnie się bawi

Maciej i Wojciech wraz z rodzicami Michałem i Anną aktywnie spędzają czas w ogrodzie

Maciej i Wojciech wraz z rodzicami Michałem i Anną aktywnie spędzają czas w ogrodzie

Michał i Lila pomagają mamie Iwonie uprawiać grządki

Michał i Lila pomagają mamie Iwonie uprawiać grządki

Sandra pomaga rodzicom podlewać uprawy

Sandra pomaga rodzicom podlewać uprawy

Wojtek w piaskownicy

Wojtek w piaskownicy


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama