Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 08:37
Reklama
Reklama

Chwalcie łąki umajone... Jaka jest historia majowego nabożeństwa?

Szczęść Boże, dzień dobry! Trwa jeden z najpiękniejszych miesięcy, w którym człowiek z pewnym rozrzewnieniem śpiewa: Już się zbliżył miesiąc maj, już rozkwita ziemski kraj... A skoro tak, to i nabożeństwo majowe! Poznajmy więc historię tego maryjnego nabożeństwa.
Chwalcie łąki umajone... Jaka jest historia majowego nabożeństwa?
Kapliczka przy szlaku

Autor: www.polskatradycja.pl/Magdalena Kępka

W kraju piramid

Pierwotnie uważano, że początków tego nabożeństwa należy dopatrywać się dopiero w wieku XVIII, jednak badania mariologów temu zaprzeczają. Dotarli do źródeł, wedle których te formy pobożności istniały już nawet w V w., czyli 1300 lat wcześniej! Narodziły się one we wspólnotach koptyjskich (Koptowie to chrześcijanie wywodzący się z rdzennych mieszkańców Egiptu, którzy nie dali się zislamizować Arabom po podbojach z VII w.). Tam spotykano się w sierpniu, czyli miesiącu kojarzonym z Wniebowzięciem Najświętszej Maryi Panny. Wielkim ich propagatorem, a może nawet inicjatorem, był św. Cyryl Aleksandryjski - apologeta dogmatu o bożym macierzyństwie Maryi.

Prawdziwi egipcjanie

Koptowie gromadzili się na modlitwie wokół figur przedstawiających Bożą Rodzicielkę, przyozdabiali je kwiatami oraz śpiewali pieśni z podziałem na chóry. W soboty było ono obowiązkowe dla tych, którzy nie mogli w nich uczestniczyć w pozostałe dni. Nabożeństwo było znane nie tylko w Egipcie, ale i Palestynie czy Grecji.

Ze wschodu na zachód 

Na przełomie XIII i XIV w. zostało ono spopularyzowane na Zachodzie. Przyczynił się do tego król Kastylii i Leonu, Alfons X. Zachęcał poddanych do gromadzenia się wieczorami na wspólnych modlitwach przy figurach przedstawiających Maryję Pannę.

Dlaczego maj, nie sierpień

Wcześniej wspomniałem, że nabożeństwa te były odprawiane w sierpniu. Skąd więc taka zmiana? Szukając genezy, możemy próbować tłumaczyć to tym, że maj jest faktycznie najpiękniejszym miesiącem w roku. Skoro Maryja jest najpiękniejsza spośród córek ludzkich, to warto poświęcić jej ten miesiąc. Będzie jeszcze jednak inne tłumaczenie, mało pobożne. A może nawet i żenujące. Z uczciwości wobec czytelnika postanowię jednak je w tym miejscu przedstawić. Próbowano argumentować to faktem, że skoro przyroda budzi się do życia, to i niejednemu przyszłoby na myśl chęć wzbudzić życie. Niekoniecznie w stadle małżeńskim. Dlaczego więc nie skierować uwagi na pobożne i cnotliwe pragnienia?

Loretto

Rdzeniem nabożeństwa majowego jest tzw. litania loretańska. Choć liczba samych litanii jest znaczna, to prym wśród nich wiedzie właśnie ta z Loretto. Samo słowo litania wywodzi się z języka greckiego (λιτανεία - leitaneia) i oznacza błaganie, prośbę. Loretto znane jest z tego, że w XIII wieku krzyżowcy przenieśli z Nazaretu ściany domu, w którym miała mieszkać Święta Rodzina. Litania ta była śpiewana w czasie poświęcenia ogrodzenia wokół stawianego domku, który stał się ośrodkiem kultu maryjnego.

Diament

Tekst modlitwy został zatwierdzony przez papieża Sykstusa V w 1587 r., który jednocześnie obdarzył łaską odpustu zupełnego za jej pobożne odmówienie. Choć jakakolwiek litania może wydawać się nużąca, to w swej istocie taka nie jest. Pamiętam, jak niemal 20 lat temu pewien diakon tłumaczył zdzieszowickiej młodzieży walor tej modlitwy. Przyrównał ją do oglądania drogocennego diamentu. Jak przyglądamy się mu z każdej strony i zachwycamy jego pięknem, tak samo wypowiadając kolejne wezwania - oglądamy drogocenny diament, którym jest Maryja lub też Najświętsze Serce Pana Jezusa.

Czasy kontrreformacji 

Nabożeństwo majowe szybko zyskało na popularności w całej Europie. Wynalazek Gutenberga wydatnie pomógł w rozpowszechnieniu tego nabożeństwa - w 1549 r. wydano w Niemczech książeczkę Maj duchowy, w której ten miesiąc nazwano miesiącem maryjnym.

Błogosławiony Henryk Suzo (jeden z tzw. mistyków nadreńskich) wspominał, że będąc dzieckiem zbierał kwiaty na łąkach i zanosił je do wizerunków Maryi. Zwyczaj ten utrzymywał w dorosłym życiu, co miało zaowocować wizją Matki Bożej odbierającej cześć od aniołów.

Niektórzy wskazują, że św. Filip Nereusz, był twórcą współczesnego nabożeństwa. Miał on gromadzić dzieci, którymi się opiekował, przy wizerunkach maryjnych i wraz z nimi śpiewać takie pieśni lub też odmawiać modlitwy oraz składać kwiaty.

Jezuici 

Okazuje się że Towarzystwo Jezusowe miało ogromny związek z pobożnością maryjną. Nie tylko, jak napisałem przed tygodniem, byli propagatorami tytułu Królowej Polski, ale też samych nabożeństw majowych. Żyjący w Neapolu ks. Ansolani SI organizował w królewskiej kaplicy koncerty pieśni maryjnych, które kończył uroczystym błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.

Żyjący później ks. Muzzarelli SI, pomimo skasowania zakonu przez papieża Klemensa XIV, wprowadził to nabożeństwo w słynnym kościele Il Gesu w Rzymie (jego podobiznę widzimy w Krakowie - kościół św. Apostołów Piotra i Pawła). Rozpowszechnił je także w Paryżu, gdy towarzyszył papieżowi Piusowi VII zmierzającemu na koronację Napoleona. I to ten papież przypisał do tego nabożeństwa odpusty (za uczestniczenie przez 10 dni w tych modlitwach można zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami).

Pius IX

Ten papież w 1859 r. zatwierdził obowiązującą formę nabożeństwa majowego. Jego elementami składowymi są wspomniana wcześniej litania loretańska, nauka kapłana oraz uroczyste błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Dlatego nie jest tak, jak mawiają niektórzy, że w czasie tego nabożeństwa ludzie mają się wyśpiewać. Bynajmniej. Oprócz aspektów modlitewnych musi być dołączona część katechetyczna. Pięknym przykładem tego są rozważania św. J. H. Newmana, który rozpisuje się w nich na temat poszczególnych tytułów maryjnych z litanii loretańskiej. Równolegle nabożeństwo zaczęło rozszerzać się po Polsce. W 1838 r. zaczęto odprawiać je w Tarnopolu, w 1852 r. w warszawskim kościele Św. Krzyża, a kilka lat później także w Krakowie i Włocławsku.

Praktykować zwyczaje i tradycje 

Nabożeństwa majowe są odprawiane nie tylko w kościołach parafialnych, ale także i przy rozlicznych krzyżach i kapliczkach maryjnych, które są rozsiane po wsiach i miastach.

Spójrzmy jeszcze, jakie mogą być zwyczaje związane z pobożnością maryjną. Może ktoś zechce je wprowadzić w swoim miejscu zamieszkania?

  • Zdobienie girlandami kwiatów i zieleni, światłem ołtarza lub obrazu Maryi;
  • Spotykanie się przy nim codziennie już od 30 kwietnia na odmawianiu cząstki różańca lub innych maryjnych modlitw;
  • Ofiarowanie Maryi dobra duchowego;
  • Odczytanie rozważań maryjnych.

Pobożność maryjna to potrzeba serca, które lgnie do Bożej Rodzicielki. Zmobilizujmy się i uczcijmy Maryję, która jest także naszą Mamą.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama