Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 11:59
ReklamaFilplast

Czy chciał zabić żonę? Daniel N. czeka na wyrok

W Sądzie Okręgowym w Opolu w piątek, 6 marca, ruszył proces Daniela N. ze Strzelec Opolskich. Mężczyzna odpowiada za usiłowanie zabójstwa swojej żony. Przypomnijmy, do dramatycznego zdarzenia doszło 22 czerwca ubiegłego roku w Strzelcach. Zdaniem prokuratury mężczyzna działał w zamiarze zabójstwa - uderzał kobietę stłuczoną butelką po twarzy i szyi, ściskał za szyję i groził jej śmiercią.

Obrońca oskarżonego Daniela N. chciał, żeby rozprawa toczyła się z wyłączeniem jawności, ale sąd nie uwzględnił wniosku. Daniel N. wiedział, co mu się zarzuca, ale nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień. Sędzia odczytał jego wcześniejsze zeznania, a mężczyzna odpowiadał na zadane pytania.

Znajomość Daniela N. i Katarzyny rozpoczęła się w czerwcu 2012 roku. Po trzech miesiącach para wzięła ślub. 1,5 roku później urodziła im się córka.

- 21 czerwca 2019 roku przyjechałem do Polski i zabrałem dzieci na basen. Po basenie syn Katarzyny chciał iść do domu pograć na komputerze, ja wtedy z drugim pasierbem i z córką poszedłem do mojej mamy na obiad. Tam dowiedziałem się od dzieci, że żona tydzień wcześniej była na ślubie swojej przyjaciółki z innym mężczyzną. Potem dzieci mi jeszcze powiedziały, że w poniedziałek on też przyjechał i poszli razem na spacer, a później u nich nocował - zeznawał Daniel N.

Feralny poranek

Tę noc oskarżony spędził poza domem, spał w garażu, wcześniej pił.

- Około 9.00 postanowiłem, że pójdę porozmawiać z Kasią, bo jednak rodzina jest najważniejsza. Gdy szedłem, pamiętam, że po drodze przewróciłem się i potrzaskałem piwo. Wszedłem do Kasi do domu i zobaczyłem, że ona akurat wychodzi z łazienki. Zacząłem z nią normalnie rozmawiać, ona wtedy znów zaczęła ze mnie drwić, śmiać się. Wtedy pod wpływem wzburzenia przyłożyłem jej tę butelkę do szyi i powiedziałem, że ma go zostawić - mówił oskarżony.

- Nawet nie dokończyłam zdania, bo on od razu wbił mi tę butelkę. Wtedy rzeczywiście złapałam męża za dłonie i po części za butelkę, żeby nie mógł wbić jej dalej. Wciągnęłam go do tej łazienki tylko po to, żeby moje dzieci tego nie widziały. Szarpaliśmy się tam dość długo. Usłyszałam, że mam z nim nie pogrywać, że mam odwołać rozwód i że chce widzeń z dziećmi co tydzień - mówiła Katarzyna. - Gdy już byliśmy na podłodze, prosiłam żeby przestał, bo zaraz dzieci zobaczą mamę we krwi i tatę mordercę, ale on nie przestawał. Dopiero przestał, kiedy usłyszałam, że mój syn puka do okna i krzyczy, że „już jedzie karetka, zostaw mamę”. On jakby nic wstał, wziął tę butelkę i powiedział na odchodne, że „jeśli przeżyłam dziś, to on wróci jutro to dokończyć” - kobieta mówiąc to płakała.

Katarzyna zeznała również, że mąż był zazdrosny o nią, o relację z dziećmi i przyjaciółmi.

- On mnie kochał, ale chorobliwie - mówiła.

Zdaniem Daniela N. sytuacja w łazience wyglądała inaczej.

- To był przypadek. Po prostu trzymałem potłuczoną butelkę przy szyi pokrzywdzonej, ale z pewnością nie chciałem tego. Nie wbiłem jej tej butelki. Zrobiliśmy krok, dwa do tyłu i potykając się o własne nogi przewróciliśmy się i w tym momencie ja całym ciałem runąłem na nią. Wtedy musiało się to wbić. Ja nawet nie poczułem tego. Dopiero zobaczyłem krew na rękach, jak wstałem - mówił oskarżony. - Nigdy nie chciałbym zabić żony, przez całe 7 lat małżeństwa nie podniosłem na nią ręki. Żona była dla mnie wszystkim - dodał.

Daniel N. przebywa w areszcie. Grozi mu od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Z uwagi na zawiłość sprawy sąd postanowił odroczyć wydanie wyroku na 16 marca, jednak z różnych względów m.in. stanu epidemicznego, wyrok nie zapadł. Na razie nie ustalono terminu kolejnej rozprawy. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama