Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 05:51
Reklama

Konstytucja 3 maja. To była ostatnia wola Polski ginącej

W 1791 roku uchwalono Konstytucję 3 maja. Polacy mogą być z niej dumni. Była pierwszą taką ustawą w Europie i naprawdę zmieniała ustrój państwa. Tyle że obowiązywała krótko, nie wszyscy ją respektowali, no i nie ustrzegła kraju przed kolejnymi rozbiorami. "Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu" - podkreślano w preambule.
Konstytucja 3 maja. To była ostatnia wola Polski ginącej
Obraz Jana Matejki „Konstytucja 3 maja” przedstawia pochód posłów z Zamku Królewskiego do kolegiaty św. Jana w celu zaprzysiężenia z królem tekstu konstytucji. Centralną postacią obrazu jest marszałek Sejmu Wielkiego Stanisław Małachowski z nową konstytucją.

Jej najważniejsze postanowienia to zniesienie liberum veto, przywrócenie monarchii dziedzicznej (po Stanisławie Auguście dziedzicznym królem Polski miał zostać elektor saski Fryderyk August), prawne zrównanie szlachty i mieszczaństwa. Oznaczało to w praktyce, iż mieszczanie mogli korzystać z osobistego bezpieczeństwa (nie można ich było więzić bez wyroku sądowego), posiadać majątki ziemskie, obejmować stanowiska oficerskie i w administracji państwowej, a także być przyjętymi do stanu szlacheckiego. Konstytucja brała też chłopów pod opiekę prawa, łagodząc nadużycia wynikające z pańszczyzny. Natomiast odbierała prawo głosu i prawo decyzji w sprawach państwowych szlachcie nieposiadającej ziemi, czyli tzw. gołocie (twórcy konstytucji nie bez racji uważali, iż ta właśnie grupa społeczna - niewykształcona i przekupna - najmniej dobrego wniesie do przebudowanej formy „politycznego narodu”).

„Ustawa Rządowa” uznawała katolicyzm za religię panującą, ale brała wyznawców innych religii pod opiekę prawa i gwarantowała im wolność wyznania. Ustanawiała nadto trójpodział władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Konstytucyjny zapis był jednoznaczny: Państwo nie powinno ingerować w sprawy sądownicze. Władza sądownicza nie może być wykonywana ani przez władzę ustawodawczą, ani przez króla. Jest to wyłączna kompetencja ustanawianych i wybieranych sądów. Wreszcie autorzy konstytucji przypominają, że istnieje obowiązek obrony narodu i że jesteśmy winni sami sobie obronę od napaści. Aby to było możliwe, ustawa zakładała utworzenie 100-tysięcznej armii.

Konstytucja 3 maja. Król na czele

Wszystkie te zapisy umieszczone w 11 artykułach miały tak naprawdę jeden cel. Było nim wzmocnienie państwa. Władza wykonawcza miała spoczywać w rękach rady królewskiej, czyli Straży Praw. W skład tego rządu wchodził król oraz pięciu przez niego wskazanych ministrów: policji, pieczęci (kanclerz), spraw zagranicznych, wojny i skarbu. Dwuizbowy parlament miał się zbierać co dwa lata lub w trybie nadzwyczajnym na wypadek narodowej potrzeby.

Powstanie Konstytucji 3 maja wiąże się ściśle z działalnością Sejmu Wielkiego. Rozpoczął on obrady w roku 1788. Prace nad zmianą norm ustrojowych w Polsce rozpoczęły się rok później. We wrześniu 1789 powołano Deputację do Ułożenia Poprawy Formy Rządu. 17 grudnia został skierowany do sejmu tekst marszałka nadwornego Ignacego Potockiego „Zasady do formy rządu”. W czerwcu i w lipcu 1790 tenże Ignacy Potocki przygotował - liczący aż 658 artykułów - „Projekt do formy rządów”.

W listopadzie odbyły się sejmiki poselskie. Stanęły one po stronie króla, krytykując koncepcję rządzenia krajem przez Potockiego. W tej sytuacji w grudniu poprosił on Stanisława Augusta o napisanie nowego projektu konstytucji. Umówiono się, że projekt zostanie przygotowany w sekrecie pod kierunkiem króla, a następnie, już gotowy, przedstawiony zostanie sejmowi do zatwierdzenia. Prace toczyły się na Zamku Królewskim w wąskim gronie, wymieniającym się kolejnymi wersjami projektu. Do grona autorów oprócz Stanisława Augusta i Ignacego Potockiego należeli marszałek koronnej konfederacji sejmowej Stanisław Małachowski, wpływowy publicysta ksiądz Hugo Kołłątaj i zaufany króla - poseł krakowski Aleksander Linowski. Pomiędzy Potockim a Poniatowskim pośredniczył Włoch Scipione Piattoli, sekretarz króla.

Dwie wersje ustawy zasadniczej naszkicował pod dyktando władcy wspomniany już Piattoli. Po konsultacjach w efekcie powstał - 25 marca 1791 roku - kolejny projekt pt. „Prawa konstytucyjne”.

Początkowo teksty proponowane pod dyskusję były spisywane po francusku, dopiero pod koniec prac ostateczny projekt został zredagowany przez ks. Kołłątaja po polsku (on też był najpewniej autorem ostatecznej redakcji dokumentu).

Konstytucja 3 maja. Depesze na postrach

Nie ma co ukrywać, że przyjęcie konstytucji, którą Polacy słusznie się do dziś szczycą, może budzić zastrzeżenia prawne. Projekt był gotowy już w marcu. Nie udało się zachować tajemnicy przed konserwatywną opozycją. Toteż zwolennicy przyspieszyli o dwa dni termin obrad i zwołali imiennie posłów sprzyjających reformom na posiedzenie 3 maja (formalnie trwała jeszcze w Sejmie wielkanocna przerwa).

Projekt konstytucji po raz pierwszy odczytano wieczorem 2 maja w Pałacu Radziwiłłowskim w obecności około stu posłów. Była to trochę droga na skróty. Regulamin prac ówczesnego sejmu zakładał, że każdy projekt ustawy zostanie wydrukowany i rozdany posłom co najmniej na trzy dni przed posiedzeniem (w posiedzeniu nazajutrz uczestniczyło ostatecznie 182 posłów i senatorów).

Zamku Królewskiego, który był miejscem obrad, strzegły Gwardia Królewska oraz oddziały wojskowe pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego. Wokół gromadziły się tłumy mieszczan.

Obrady rozpoczęto lekturą depesz od zagranicznych posłów, tworząc wrażenie, iż kraj jest zagrożony, a ratunkiem będzie tylko ustanowienie dobrego rządu. Ignacy Potocki zwrócił się do króla wprost, aby „odkrył widoki swoje ku ratowaniu ojczyzny”. Stanisław August informował, że otrzymał projekt ustawy rządowej, nie ujawniając jednak, kto jest jej autorem. Tekst wzbudził sporo głosów sprzeciwu. Kontrowersje budził zwłaszcza artykuł o dziedziczności tronu.

Symbolem opozycji stał się kaliski poseł Jan Suchorzewski, który krzyczał, że zabije własne dziecko (syn posła był w sali obrad), aby nie dożyło niewoli, którą projekt krajowi gotuje. Przeciwnicy konstytucji podkreślali, że wybór króla przez szlachtę gwarantowały pacta conventa, czyli umowa podpisywana w czasie sejmu koronacyjnego przez każdego nowo wybranego w drodze wolnej elekcji króla.

Konstytucję uchwaliły połączone stany w Sali Senatorskiej. O jej przyjęciu bez czytania zadecydował przypadek. Poseł Michał Zabiełło wezwał do przyjęcia konstytucji, a króla do jej zaprzysiężenia. Stanisław August podniósł rękę na znak, że chce przemówić, co zwolennicy nowej ustawy zasadniczej zinterpretowali jako gotowość do złożenia przysięgi. Król złożył ją na ręce krakowskiego biskupa Feliksa Pawła Turskiego.

W katedrze św. Jana większość obecnych senatorów i posłów powtórzyła rotę przysięgi, ślubując na wierność nowej ustawie. Konstytucję przyjęto, 28 osób (w tym jeden senator) podpisało się pod protestem.

Na posiedzeniu Sejmu 5 maja ostatecznie zalegalizowano ustawę. Podpisy pod nią złożyli członkowie Deputacji Konstytucyjnej. Odbywające się na początku 1792 roku sejmiki zaprzysięgły ustawę rządową, dokonały jej zaręczenia lub złożyły sejmowi i królowi podziękowania.

Konstytucja 3 maja. 14 miesięcy i 3 tygodnie

Przeciwnicy ograniczania osobistej wolności szlachty - jej symbolem była - jak wspomniano wyżej - wolna elekcja władcy - biadali: „Polsko, już nie jesteś Polską, bo nie jesteś wolną”. Nie brakło posłów, którzy - ze względu na złamanie tego, co zawierały pacta conventa - gotowi byli Stanisławowi Augustowi odebrać prawa do tronu.

Reakcje zwolenników były biegunowo odmienne. „Ojczyzna nasza już jest ocalona, swobody nasze zabezpieczone, jesteśmy odtąd narodem wolnym i niepodległym” - napisali 7 maja w specjalnym uniwersale sejmowi marszałkowie.

Uchwalenie Konstytucji 3 maja to miał być początek budowy nowego społeczeństwa. Zupełnie inną sprawą jest, czy czas jej przyjęcia został wybrany dobrze. Historycy zastanawiają się do dzisiaj, czy gdyby nie konstytucja, Katarzyna II zdecydowałaby się kontynuować rozbiory Polski. Nie ma wątpliwości, że ustawa rządowa z jej hasłami i retoryką mogła Rosję skłonić do agresji. A sam akt prawny, choćby i najlepszy i najbardziej nowoczesny, przed agresją ze strony sąsiada Polski nie obronił.

Co gorsza z chwilą ogłoszenia wojny polsko-rosyjskiej - w 1792 roku - Konstytucja 3 maja została zawieszona, zaś straciła jakiekolwiek znaczenie, kiedy król Stanisław August Poniatowski przystąpił do konfederacji targowickiej. Targowiczanie uchylili cały dorobek Sejmu Wielkiego i ustrojowe reformy. Kiedy ustawę uchwalano, miała pomóc Polsce podnieść się z trudnej sytuacji po pierwszym rozbiorze. To udało się tylko na krótko. Konstytucja obowiązywała przecież zaledwie przez 14 miesięcy i 3 tygodnie. Ale była aktem prawnym, który wywierał wpływ na myślenie Polaków przez kilka wieków, zarówno pod zaborami, jak i w PRL-u. Przypominała o Polsce niepodległej i o walce o niepodległość.

Z siły tego dokumentu zdawały sobie najwyraźniej sprawę władze Polski Ludowej. Starsi czytelnicy pamiętają, że wieszane na 1 maja flagi drugiego maja zdejmowano (Dnia Flagi RP wtedy nie było, to święto zostało uchwalone dopiero w 2004 roku), by 3 maja absolutnie nie były widoczne. Za kilka dni wieszano je z powrotem, z okazji Dnia Zwycięstwa.

Dzieje świętowania rocznicy konstytucji są zmienne jak nasza historia. Zabronione w czasie rozbiorów święto wróciło do oficjalnego polskiego kalendarza patriotycznego 29 kwietnia 1919 roku decyzją Sejmu Ustawodawczego. Jego publicznych obchodów raz jeszcze zakazano w czasach PRL ustawą z 18 stycznia 1951 roku (nie dość że kojarzyło się z Polską szlachecką, to jeszcze zbiegało się w czasie z uroczystością Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski). Ostatecznie zostało przywrócone 6 kwietnia 1990 jako święto narodowe i dzień wolny od pracy. Od 2007 jest dniem świątecznym także na Litwie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama