Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 października 2022 21:37
Reklama

Konstytucja 3 maja. To była ostatnia wola Polski ginącej

W 1791 roku uchwalono Konstytucję 3 maja. Polacy mogą być z niej dumni. Była pierwszą taką ustawą w Europie i naprawdę zmieniała ustrój państwa. Tyle że obowiązywała krótko, nie wszyscy ją respektowali, no i nie ustrzegła kraju przed kolejnymi rozbiorami. "Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu" - podkreślano w preambule.
Konstytucja 3 maja. To była ostatnia wola Polski ginącej
Obraz Jana Matejki „Konstytucja 3 maja” przedstawia pochód posłów z Zamku Królewskiego do kolegiaty św. Jana w celu zaprzysiężenia z królem tekstu konstytucji. Centralną postacią obrazu jest marszałek Sejmu Wielkiego Stanisław Małachowski z nową konstytucją.

Jej najważniejsze postanowienia to zniesienie liberum veto, przywrócenie monarchii dziedzicznej (po Stanisławie Auguście dziedzicznym królem Polski miał zostać elektor saski Fryderyk August), prawne zrównanie szlachty i mieszczaństwa. Oznaczało to w praktyce, iż mieszczanie mogli korzystać z osobistego bezpieczeństwa (nie można ich było więzić bez wyroku sądowego), posiadać majątki ziemskie, obejmować stanowiska oficerskie i w administracji państwowej, a także być przyjętymi do stanu szlacheckiego. Konstytucja brała też chłopów pod opiekę prawa, łagodząc nadużycia wynikające z pańszczyzny. Natomiast odbierała prawo głosu i prawo decyzji w sprawach państwowych szlachcie nieposiadającej ziemi, czyli tzw. gołocie (twórcy konstytucji nie bez racji uważali, iż ta właśnie grupa społeczna - niewykształcona i przekupna - najmniej dobrego wniesie do przebudowanej formy „politycznego narodu”).

„Ustawa Rządowa” uznawała katolicyzm za religię panującą, ale brała wyznawców innych religii pod opiekę prawa i gwarantowała im wolność wyznania. Ustanawiała nadto trójpodział władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Konstytucyjny zapis był jednoznaczny: Państwo nie powinno ingerować w sprawy sądownicze. Władza sądownicza nie może być wykonywana ani przez władzę ustawodawczą, ani przez króla. Jest to wyłączna kompetencja ustanawianych i wybieranych sądów. Wreszcie autorzy konstytucji przypominają, że istnieje obowiązek obrony narodu i że jesteśmy winni sami sobie obronę od napaści. Aby to było możliwe, ustawa zakładała utworzenie 100-tysięcznej armii.

Konstytucja 3 maja. Król na czele

Wszystkie te zapisy umieszczone w 11 artykułach miały tak naprawdę jeden cel. Było nim wzmocnienie państwa. Władza wykonawcza miała spoczywać w rękach rady królewskiej, czyli Straży Praw. W skład tego rządu wchodził król oraz pięciu przez niego wskazanych ministrów: policji, pieczęci (kanclerz), spraw zagranicznych, wojny i skarbu. Dwuizbowy parlament miał się zbierać co dwa lata lub w trybie nadzwyczajnym na wypadek narodowej potrzeby.

Powstanie Konstytucji 3 maja wiąże się ściśle z działalnością Sejmu Wielkiego. Rozpoczął on obrady w roku 1788. Prace nad zmianą norm ustrojowych w Polsce rozpoczęły się rok później. We wrześniu 1789 powołano Deputację do Ułożenia Poprawy Formy Rządu. 17 grudnia został skierowany do sejmu tekst marszałka nadwornego Ignacego Potockiego „Zasady do formy rządu”. W czerwcu i w lipcu 1790 tenże Ignacy Potocki przygotował - liczący aż 658 artykułów - „Projekt do formy rządów”.

W listopadzie odbyły się sejmiki poselskie. Stanęły one po stronie króla, krytykując koncepcję rządzenia krajem przez Potockiego. W tej sytuacji w grudniu poprosił on Stanisława Augusta o napisanie nowego projektu konstytucji. Umówiono się, że projekt zostanie przygotowany w sekrecie pod kierunkiem króla, a następnie, już gotowy, przedstawiony zostanie sejmowi do zatwierdzenia. Prace toczyły się na Zamku Królewskim w wąskim gronie, wymieniającym się kolejnymi wersjami projektu. Do grona autorów oprócz Stanisława Augusta i Ignacego Potockiego należeli marszałek koronnej konfederacji sejmowej Stanisław Małachowski, wpływowy publicysta ksiądz Hugo Kołłątaj i zaufany króla - poseł krakowski Aleksander Linowski. Pomiędzy Potockim a Poniatowskim pośredniczył Włoch Scipione Piattoli, sekretarz króla.

Dwie wersje ustawy zasadniczej naszkicował pod dyktando władcy wspomniany już Piattoli. Po konsultacjach w efekcie powstał - 25 marca 1791 roku - kolejny projekt pt. „Prawa konstytucyjne”.

Początkowo teksty proponowane pod dyskusję były spisywane po francusku, dopiero pod koniec prac ostateczny projekt został zredagowany przez ks. Kołłątaja po polsku (on też był najpewniej autorem ostatecznej redakcji dokumentu).

Konstytucja 3 maja. Depesze na postrach

Nie ma co ukrywać, że przyjęcie konstytucji, którą Polacy słusznie się do dziś szczycą, może budzić zastrzeżenia prawne. Projekt był gotowy już w marcu. Nie udało się zachować tajemnicy przed konserwatywną opozycją. Toteż zwolennicy przyspieszyli o dwa dni termin obrad i zwołali imiennie posłów sprzyjających reformom na posiedzenie 3 maja (formalnie trwała jeszcze w Sejmie wielkanocna przerwa).

Projekt konstytucji po raz pierwszy odczytano wieczorem 2 maja w Pałacu Radziwiłłowskim w obecności około stu posłów. Była to trochę droga na skróty. Regulamin prac ówczesnego sejmu zakładał, że każdy projekt ustawy zostanie wydrukowany i rozdany posłom co najmniej na trzy dni przed posiedzeniem (w posiedzeniu nazajutrz uczestniczyło ostatecznie 182 posłów i senatorów).

Zamku Królewskiego, który był miejscem obrad, strzegły Gwardia Królewska oraz oddziały wojskowe pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego. Wokół gromadziły się tłumy mieszczan.

Obrady rozpoczęto lekturą depesz od zagranicznych posłów, tworząc wrażenie, iż kraj jest zagrożony, a ratunkiem będzie tylko ustanowienie dobrego rządu. Ignacy Potocki zwrócił się do króla wprost, aby „odkrył widoki swoje ku ratowaniu ojczyzny”. Stanisław August informował, że otrzymał projekt ustawy rządowej, nie ujawniając jednak, kto jest jej autorem. Tekst wzbudził sporo głosów sprzeciwu. Kontrowersje budził zwłaszcza artykuł o dziedziczności tronu.

Symbolem opozycji stał się kaliski poseł Jan Suchorzewski, który krzyczał, że zabije własne dziecko (syn posła był w sali obrad), aby nie dożyło niewoli, którą projekt krajowi gotuje. Przeciwnicy konstytucji podkreślali, że wybór króla przez szlachtę gwarantowały pacta conventa, czyli umowa podpisywana w czasie sejmu koronacyjnego przez każdego nowo wybranego w drodze wolnej elekcji króla.

Konstytucję uchwaliły połączone stany w Sali Senatorskiej. O jej przyjęciu bez czytania zadecydował przypadek. Poseł Michał Zabiełło wezwał do przyjęcia konstytucji, a króla do jej zaprzysiężenia. Stanisław August podniósł rękę na znak, że chce przemówić, co zwolennicy nowej ustawy zasadniczej zinterpretowali jako gotowość do złożenia przysięgi. Król złożył ją na ręce krakowskiego biskupa Feliksa Pawła Turskiego.

W katedrze św. Jana większość obecnych senatorów i posłów powtórzyła rotę przysięgi, ślubując na wierność nowej ustawie. Konstytucję przyjęto, 28 osób (w tym jeden senator) podpisało się pod protestem.

Na posiedzeniu Sejmu 5 maja ostatecznie zalegalizowano ustawę. Podpisy pod nią złożyli członkowie Deputacji Konstytucyjnej. Odbywające się na początku 1792 roku sejmiki zaprzysięgły ustawę rządową, dokonały jej zaręczenia lub złożyły sejmowi i królowi podziękowania.

Konstytucja 3 maja. 14 miesięcy i 3 tygodnie

Przeciwnicy ograniczania osobistej wolności szlachty - jej symbolem była - jak wspomniano wyżej - wolna elekcja władcy - biadali: „Polsko, już nie jesteś Polską, bo nie jesteś wolną”. Nie brakło posłów, którzy - ze względu na złamanie tego, co zawierały pacta conventa - gotowi byli Stanisławowi Augustowi odebrać prawa do tronu.

Reakcje zwolenników były biegunowo odmienne. „Ojczyzna nasza już jest ocalona, swobody nasze zabezpieczone, jesteśmy odtąd narodem wolnym i niepodległym” - napisali 7 maja w specjalnym uniwersale sejmowi marszałkowie.

Uchwalenie Konstytucji 3 maja to miał być początek budowy nowego społeczeństwa. Zupełnie inną sprawą jest, czy czas jej przyjęcia został wybrany dobrze. Historycy zastanawiają się do dzisiaj, czy gdyby nie konstytucja, Katarzyna II zdecydowałaby się kontynuować rozbiory Polski. Nie ma wątpliwości, że ustawa rządowa z jej hasłami i retoryką mogła Rosję skłonić do agresji. A sam akt prawny, choćby i najlepszy i najbardziej nowoczesny, przed agresją ze strony sąsiada Polski nie obronił.

Co gorsza z chwilą ogłoszenia wojny polsko-rosyjskiej - w 1792 roku - Konstytucja 3 maja została zawieszona, zaś straciła jakiekolwiek znaczenie, kiedy król Stanisław August Poniatowski przystąpił do konfederacji targowickiej. Targowiczanie uchylili cały dorobek Sejmu Wielkiego i ustrojowe reformy. Kiedy ustawę uchwalano, miała pomóc Polsce podnieść się z trudnej sytuacji po pierwszym rozbiorze. To udało się tylko na krótko. Konstytucja obowiązywała przecież zaledwie przez 14 miesięcy i 3 tygodnie. Ale była aktem prawnym, który wywierał wpływ na myślenie Polaków przez kilka wieków, zarówno pod zaborami, jak i w PRL-u. Przypominała o Polsce niepodległej i o walce o niepodległość.

Z siły tego dokumentu zdawały sobie najwyraźniej sprawę władze Polski Ludowej. Starsi czytelnicy pamiętają, że wieszane na 1 maja flagi drugiego maja zdejmowano (Dnia Flagi RP wtedy nie było, to święto zostało uchwalone dopiero w 2004 roku), by 3 maja absolutnie nie były widoczne. Za kilka dni wieszano je z powrotem, z okazji Dnia Zwycięstwa.

Dzieje świętowania rocznicy konstytucji są zmienne jak nasza historia. Zabronione w czasie rozbiorów święto wróciło do oficjalnego polskiego kalendarza patriotycznego 29 kwietnia 1919 roku decyzją Sejmu Ustawodawczego. Jego publicznych obchodów raz jeszcze zakazano w czasach PRL ustawą z 18 stycznia 1951 roku (nie dość że kojarzyło się z Polską szlachecką, to jeszcze zbiegało się w czasie z uroczystością Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski). Ostatecznie zostało przywrócone 6 kwietnia 1990 jako święto narodowe i dzień wolny od pracy. Od 2007 jest dniem świątecznym także na Litwie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
ReklamaSkład Opału
ReklamaHeimat
ReklamaOptyk Ptak 1197
ReklamaRe-gat
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 13°CMiasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
ReklamaHelios
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: pewnie nie ostatni,zapewne za niedługi czas będą rozkopywać żeby położyć jakieś kable.Data dodania komentarza: 06.10.2022, 15:14Źródło komentarza: Dziury na tej ulicy w Zawadzkiem są gigantyczne. Wiemy, kiedy to się zmieniAutor komentarza: ZiśkaTreść komentarza: Sytuacja była znana już w kwietniu. Zapobiegliwi gospodarze sobie poradzili. Teraz to trochę za późno na szukanie wegla. Zarząd olał temat, a teraz zwala na sytuację... Pani Prezes jak zwykle popisała się kompetencją... za co się nie biorą to sp****olą. Ale tak... podwyższać opłaty szybko potrafią😂Data dodania komentarza: 06.10.2022, 14:23Źródło komentarza: Zaw-Kom w Zawadzkiem ma węgiel tylko do października. Jak spółka sobie poradzi?Autor komentarza: zawadczaninTreść komentarza: Co za pytanie jak sobie poradzi. Podniesie opłaty i kupi droższy węgiel. Tak ja zawsze robi, podnosi opłaty do maksimum ustawowego.Data dodania komentarza: 06.10.2022, 13:34Źródło komentarza: Zaw-Kom w Zawadzkiem ma węgiel tylko do października. Jak spółka sobie poradzi?Autor komentarza: XyzTreść komentarza: I bardzo dobrze.Data dodania komentarza: 06.10.2022, 12:15Źródło komentarza: Pirat drogowy na strzeleckim odcinku A4. Kierowca ukarany 24 punktami karnymiAutor komentarza: GośćTreść komentarza: Cieszmy się że (jeszcze) coś naprawiają.Data dodania komentarza: 06.10.2022, 08:28Źródło komentarza: Starostwo w Strzelcach Opolskich remontuje drogi, a kierowcy jeżdżą po dziurachAutor komentarza: Mieszkaniec ZawadzkiegoTreść komentarza: Bede swinia i napisze, dobrze ze kierowca skakanka go nie wpuscil. Moze kierowca peugota cos przemysliData dodania komentarza: 05.10.2022, 23:49Źródło komentarza: Zawadzkie. Jechał na "czołówkę" z policjantem. Omal nie doszło do tragedii
Reklamaautopromocja
ReklamaActum październik
ReklamaOpolskie Covid
Reklama