Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 05:38
Reklama

Przez labirynt z kukurydzy do ekozabawy. Tego dzieci nie nauczą się w szkole

W Staniszczach Małych od kilku lat działa Gospodarstwo Innego Wymiaru, znane również jako Giprol. - Najpierw oferowaliśmy usługi rolnicze. Pomysł na gospodarstwo i zagrodę edukacyjną zrodził się, kiedy pracowałam za granicą. Usłyszałam o czymś takim jak labirynt w kukurydzy - opowiada Iwona Pietruszka, właścicielka.
Przez labirynt z kukurydzy do ekozabawy. Tego dzieci nie nauczą się w szkole

- Gdy wróciłam, podjęłam pracę zawodową, wybudowaliśmy dom, nadarzyła się okazja, by zagospodarować spory kawałek ugoru. Sąsiad zasugerował, żebyśmy posiali kukurydzę, która użyźni ziemię. I tak 9 lat temu wytyczyliśmy labirynt w kukurydzy... Było to coś nowego w okolicy, dlatego zrobiło się o tym głośno, a do nas zaczęło przyjeżdżać coraz więcej grup szkolnych - dodaje Iwona Pietruszka.

Z czasem w zagrodzie stanęły plastikowa krowa do dojenia, domek do pieczenia ciasteczek, wiaty, w których można przeprowadzać zajęcia. Od kilku lat pani Iwona organizuje warsztaty tematyczne, które nawiązują do danego sezonu.

- W szkołach dzieci wszystkiego uczą się z książek, a mi zależało na tym, żeby mogły to poczuć zmysłami. U nas maluchy biegają w kukurydzianym labiryncie, ale też oglądają, jak wygląda kukurydza i kolba. Przed Bożym Narodzeniem pieczemy pierniki z prawdziwego miodu, a wiosną ciasteczka z dosłownie kilku podstawowych produktów. To też jest fajne, że pokazujemy najmłodszym poszczególne składniki, a po pewnym czasie mogą oni zobaczyć gotowy produkt i go skosztować - opowiada Iwona Pietruszka.

Dzieci przygotowują zajączki ze słomy, uczą się o mleku i jego produktach, zbierają zioła na herbaty, a także poznają budowę ula.

- Mamy sporo uli od mieszkańców, którzy likwidowali swoje przydomowe pasieki - mówi pani Iwona. - Jednak pszczół nie mamy, ponieważ w naszym gospodarstwie bywa gwarnie, a to przeszkadzałoby owadom. Poza tym, któryś z uczestników zajęć mógłby być uczulony na pszczeli jad.

Gospodarstwo z nagrodami

Właścicielka podkreśla, że dzięki świetnej ekipie pracowników, zainteresowanie gospodarstwem nie maleje, na jej koncie jest również kilka ważnych nagród m.in. wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie "Sposób na sukces 2018" czy I miejsce w wojewódzkim konkursie Agro-Eko Zielone Lato 2014, Opolska Perła Turystyki Wiejskiej 2017.

- Miło dostawać nagrody, ale najważniejsze dla mnie jest zadowolenie dzieci i to że wracają. Razem z moimi pracownikami chcemy im jak najwięcej przekazać, a także nauczyć być bardziej eko. Teraz dużo mówi się o ekologii, ale z praktykowaniem takich zachowań bywa różnie, toniemy w śmieciach. Dla przykładu mamy umowę z firmą, która dostarcza nam parafinę. Ona sama w sobie nie jest ekologiczna, ale u nas dzieci wyrabiają z niej świece. Pokazujemy cały proces tworzenia, a przy okazji dzięki nam parafina nie trafia na śmietnik. Razem z dziećmi tworzymy też farby ekologiczne, na które składają się mąka, trochę oleju, wody i barwnik. Sama znam rodzinę, która takimi farbami pomalowała dom, bo dziecko ma alergię - opowiada Iwona Pietruszka.

Kilkaset metrów od zagrody znajdziemy Dom PRL, który również należy do staniszczanki.

- Przez wiele lat stał zaniedbany, ale bardzo podobał mi się ogród, całość miała duszę. Tutaj też mamy mnóstwo przedmiotów od mieszkańców, więc podobnie jak w przypadku uli, nie zostały wyrzucone. W gruncie rzeczy okres PRL był dużo bardziej eko do czasów, które mamy teraz. Pokazujemy dzieciom, że dawniej używano butelek, które były zwrotne, nie było reklamówek, bo wszystko pakowano w papier. Nawet zwiędłe jabłko, zamiast wyrzucać do kosza na śmieci, piekło się lub suszyło w piecu. Mam nadzieję, że dzięki naszym warsztatom wyrośnie młode pokolenie ludzi, którzy ekologię będą stosować na co dzień - dodaje.

Gospodarstwo Giprol jest członkiem Ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych.

Parterem cyklu jest Grupa Górażdże



Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama